Gość: kulfon
IP: *.89.98.101.static.cdpnetia.pl
02.07.12, 11:30
żaden uniwersytet nie nauczy chamstwa czy jak wbić nóż koledze w plecy, albo jak się odszczekiwać. To są bardzo przydatne umiejętności. NIektórzy uczą się tego za młodu w swoich wioskach, niektórzy mają wrodzone ale na pewno nie nauczysz się tego na uniwersytecie a są to bardzo potrzebne umiejętności aby przetrwać. Niektórzy kombinują żeby zaciągnąć się na budowę - tam można nauczyć się pełnego repertuaru odszczekańczych zwrotów.
Poza tym - rzadko w naszym kraju zdarza się przedsięwzięcie które jest technicznie zaawansowane. Częściej zdarzają się prostsze rzeczy, tak proste że obszerna wiedza będzie przeszkadzać. Często liczy się prostota umysłu a nie zbędne analizy.
Uniwersytetu za ten stan rzeczy bym nie winił. Ot życie. Niech biolog zajmie się biologią a buddolog kulturą wschodu a wszystko będzie dobrze. Gorzej gdy "zdobyta" wiedza nie przyda się nigdy. Wtedy te 5 lat będzie stracone. PO prostu stracone. Efektywność zero. Nie łudźmy sie że i myślenia można się nauczyć bo rodzaje myślenia bywają różne!