bartosz.klimek
05.07.12, 09:09
Jak ja studiowałem, to też starałem się uniknąć wf. Główny powód to właśnie brak możliwości wyboru sportu. W grach zespołowych jestem dno, natomiast chętnie bym sobie popływał lub pojeździł na rowerze. Połazić po górach też lubię. Tymczasem na AGH nie miałem wyboru, były tylko zajęcia na sali. Inne sporty tylko w sekcjach, ale tu trzeba się było wpierw wykazać osiągnięciami. I wcale nie chodzi o to, że nie lubię ruchu.