Dodaj do ulubionych

Dwa wypadki z udziałem rowerzystów. Kierowcy - ...

IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.12, 09:48
Policja prosi kierowców: więcej ostrożności, na drodze nie jesteście sami.


Niech poprosi rowerzystów o rozsądek.
Obserwuj wątek
    • Gość: kerbie Dwa wypadki z udziałem rowerzystów. Kierowcy - ... IP: *.compower.pl 09.07.12, 09:55
      :(. wystraszeni rowerzyści dalej będą uprawiać slalom między tyczkami na chodnikach.
      • Gość: chodnikowiec Re: Dwa wypadki z udziałem rowerzystów. Kierowcy IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.12, 10:32
        Skoro GW nie podała dodatkowych informacji to zapewne wina rowerzystów (zadziałała cenzura pańci jeżdżącej po chodnikach)
        • Gość: xxxxxxx kiedy polski kierowcy będą karani adekwatnie do IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.12, 11:00
          tego co zrobili ?

          spowodował wypadek => odszkodowanie 200 000 minimum, konfiskata pojazdu i dożywotni zakaz prowadzenia poj. mechanicznych

          inaczej niż surowością nie wychowamy tego polskiego bydła za kółkiem

          piszę z perspektywy pieszego, rowerzysty i kierowcy
          • mgoralsk Re: kiedy polski kierowcy będą karani adekwatnie 09.07.12, 16:41
            Cyt: "polskiego bydła"

            W ten sposób Niemcy nazywali Polaków w czasie IIWW, w ten sam sposób odnosili się do Polaków komuniści po 1945rokiem.
            A kim Ty jesteś, aby w ten sposób zwracać się do Polaków?
          • Gość: olo Re: kiedy polski kierowcy będą karani adekwatnie IP: *.compower.pl 09.07.12, 17:32
            Nie pieprz bez sensu.Lepiej niech rowerzyści skupią się na tym co się dzieje dookoła a nie na muzyce.
        • Gość: RR Re: Dwa wypadki z udziałem rowerzystów. Kierowcy IP: *.agora.pl 09.07.12, 11:45
          jeżeli jestem pańcią, to jeżdżącą po jezdni (tam gdzie nie ma ścieżek);
          pozdrawiam
          autorka
          • Gość: :) Dziennikarstwo pańci na wakacyjnym stażu IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.12, 11:49
            Pańcia nie napisała o trzeźwości rowerzystów, pańcia nie napisała o winie rowerzystów, pańcia ocenzurowała się sama.
            Pańcia pokazała rzetelne dziennikarstwo na miarę gimnazjalistów na wakacyjnym stażu.
            • Gość: lusia Re: Dziennikarstwo pańci na wakacyjnym stażu IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.12, 12:36
              Dokładnie. Wstyd, że mając wykształcenie techniczne, potrafię dostrzec marność tego "dziennikarstwa". Wstyd dla całej redakcji.
              • eminey Re: Dziennikarstwo pańci na wakacyjnym stażu 09.07.12, 13:50
                Tak, kazdy rowerzysta musi byc od razu pijany...

                Zastanawiam sie jak mozna potrafic rowerzyste na skarzynskiego - to waska osiedlowa uliczka.
                Coz, widac da sie...
          • Gość: chodnikowiec Re: Dwa wypadki z udziałem rowerzystów. Kierowcy IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.12, 17:28
            To mam prośbę do Pańci o cykl artykułów "pańcie i maminsynki*" wynocha z chodników z rowerami.
            *- tak chyba można określić ~~ 25latka w kasku jadącego po chodniku i dzwoniącego mi za plecami. Jakaś fobia przed ruchem uliczny. Niech taki weźmie przykład z drobnego 14-latka śmigającego skuterem po ulicy. Czym on się różni od takiego gościa na rowerze ? Dlaczego miałby nie jechać powoli chodnikiem i trąbić na przechodniów. Skuterek też jest mały.
    • Gość: student24 Ja jeżdżę po chodnikach od zawsze i jestem cały IP: *.play-internet.pl 09.07.12, 10:20
      tylko samobójcy jeżdżą drogami gdzie na pół metra wymija mnie samochód jadący 5 razy szybciej. Wyjątkiem jest samo centrum ale tam wszyscy jadą wolno bo jest ścisk.
      • Gość: Krakauer Re: Ja jeżdżę po chodnikach od zawsze i jestem ca IP: *.tktelekom.pl 09.07.12, 10:36
        A czy również cali są piesi, których mijasz o kilka cm jadąc z 5x większą prędkością?
        Jak można notorycznie łamać przepisy i jeszcze się tym chwalić?!?!
        • Gość: xxx statystyka pieszych potraconych przez rowerzystow? IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.12, 11:09
          ostatnio wszedl we mnie pieszy pod katem prostym do kierunku jazdy jak jechalem sciezka rowerowa
          jechalem dosyc szybko
          ja fiknalem kozla przez kierownice, jego przewrocilem
          efekt: jemu nic sie nie stalo, ja siniaki rozcieta reka

          mnie rowerzysci ktory mnie mijaja na chodniku nie przeszkadzaja wogóle, rowerzysta o wiele precyzjniej kontroluje tor jazdy od kierowcy samochodu i w razie kolizji to on jest w gorszej sytuacji o ile centralnie nie przydzwoni w ciebie

          nie pie...wiec ze jest to tak samo niebezpieczne jak taranowanie rowerzystow przez 1.5 tonowego stalowego smoka zapie...jacego 100 km/h
          • onenineeightfour Re: statystyka pieszych potraconych przez rowerzy 09.07.12, 16:27
            Gość portalu: xxx napisał(a):

            > ostatnio wszedl we mnie pieszy pod katem prostym

            Bez pikantnych szczegółów, proszę.
      • Gość: ... Re: Ja jeżdżę po chodnikach od zawsze i jestem ca IP: *.xdsl.centertel.pl 09.07.12, 11:05
        dokładnie - jazda ulicą to igranie z życiem. I wcale nie jest prawdą że w centrum jest bezpiecznie.
        Po ostatnich nagonkach postanowiłem wypróbować krakowskie ulice - ale nigdy więcej.
        W ciągu jednego tylko dnia:
        -na wąskiej uliczce na Kazimierzu bmw wyprzedziło mnie z jaką zawrotną prędkością ocierając się niemal o mnie.
        -potem jadę sobie ul. Zwierzyniecką. Wiadomo - torowisko - trzeba uważać. A tu nagle tramwaj za mną. Najwyraźniej moja prędkość była dla pana mortorowego zbyt mała więc postanowił mnie popędzić... jadąc 2 m za mną! Więc ja szybciej. On też. Ani się zatrzymać ani zjechać - wiadomo - szyny. Gdybym się wywalił na jakiejś dziurze lub szynie to nie opisywałbym już tego dzisiaj...
        Zostają więc chodniki... I dopóki mandaty będą niższe niż koszt jazdy samochodem będę nimi jeździł. Jeśli taniej wyjdzie auto to do niego wrócę...
        • misself Re: Ja jeżdżę po chodnikach od zawsze i jestem ca 09.07.12, 15:01
          Gość portalu: ... napisał(a):

          > Po ostatnich nagonkach postanowiłem wypróbować krakowskie ulice - ale nigdy wię
          > cej.
          > W ciągu jednego tylko dnia:
          > -na wąskiej uliczce na Kazimierzu bmw wyprzedziło mnie z jaką zawrotną prędkośc
          > ią ocierając się niemal o mnie.

          Po wąskiej uliczce się jedzie tak, żeby nie dało rady wyprzedzić.

          > -potem jadę sobie ul. Zwierzyniecką. Wiadomo - torowisko - trzeba uważać. A tu
          > nagle tramwaj za mną. Najwyraźniej moja prędkość była dla pana mortorowego zbyt
          > mała więc postanowił mnie popędzić... jadąc 2 m za mną! Więc ja szybciej. On t
          > eż. Ani się zatrzymać ani zjechać - wiadomo - szyny. Gdybym się wywalił na jaki
          > ejś dziurze lub szynie to nie opisywałbym już tego dzisiaj...

          Powinieneś zjechać, zapisać numer boczny i zgłosić skargę.
          Albo jechać którąś z równoległych do Zwierzynieckiej...

          > Zostają więc chodniki...

          ...i drogi dla rowerów...
          Czy przy "wąskiej uliczce na Kazimierzu" jechałbyś chodnikiem? A tam w ogóle jest chodnik na tyle szeroki, żeby jechać?

          Poza tym - gdzie masz jaja, człowieku? Ja rozumiem, że ktoś może mieć uraz, kiedy coś się stało, ale raz Cię wyprzedził jakiś debil "na gazetę", a Ty ogonek pod siebie i lecisz na chodnik? Smutne. Przez takich jak Ty kierowcy nigdy się nie nauczą bezpiecznie poruszać w okolicy rowerzysty.
          • Gość: sss oprócz jaj trzeba mieć mózg IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.12, 15:13
            co mi z tego, że będę miał rację jak wyląduje na wózku a ch.j który mi to zrobił dostanie 500 zł mandatu i pół roku w zawiasach

            oczywiście wszyscy będą mu współczuli, że sąd go skrzywdził, bo przecież rowerzysta nagle teleportował mu sie 2 cm przed maską z innego wymiaru


            • Gość: ee Re: oprócz jaj trzeba mieć mózg IP: *.51.classcom.pl 09.07.12, 18:24
              dlatego jak juz jedziesz po ulicy, to nie jedz przy samym chodniku, bo tylko prowokujesz do wyprzedzania na lakier. troche zdrowego rozsadku.
              przez wiele lat piesi walczyli z polskim kierowca ze srednim skutkiem; teraz walcza rowerzysci - moze za 10 lat zniknie problem [przeciez ci co jezdza czesto rowerem maja przyzwoity samochod]
              debile jezdza rowniez na rowerach [i nie chodzi mi o hipsterki bez wyobrazni]

              ps przejezdzanie na pasach i jazda po chodniku z ograniczeniem do 5km/h - bezcenne [no i zniesienie absurdalnie surowych przepisow za jazde po piwie na rowerze - niech u nas w tej kwestii bedzie jak w niemczech..]
          • Gość: ... Re: Ja jeżdżę po chodnikach od zawsze i jestem ca IP: *.xdsl.centertel.pl 09.07.12, 21:09
            > Po wąskiej uliczce się jedzie tak, żeby nie dało rady wyprzedzić.

            Tak właśnie jechałem- tak mi się przynajmniej wydawało. Żaden normalny by nie wyprzedzał a debila tylko sprowokowałem tym że nie jechałem 5 cm od krawężnika...

            > Powinieneś zjechać, zapisać numer boczny i zgłosić skargę.
            > Albo jechać którąś z równoległych do Zwierzynieckiej...

            Przecież pisałem że nie było jak zjechać bo jechałem między szynami a pędził za mną tramwaj... Gdybym nie miał do załatwienia sprawy na Zwierzynieckiej to bym nią nie jechał filozofie. Przecież jest Smoleńsk z kontra-pasem i przejściem tym co łapią i tamtędy się jeździ.

            > Ja rozumiem, że ktoś może mieć uraz, kie
            > dy coś się stało, ale raz Cię wyprzedził jakiś debil "na gazetę", a Ty ogonek p
            > od siebie i lecisz na chodnik?

            Tak - oczywiście jak by się coś stało to bym miał uraz - taki fizyczny - np złamaną nogę lub pękniętą czaszkę. Nie lecę na chodnik tylko wracam na chodnik po pół godz. jazdy ulicą podczas której takie oto przypadki mnie spotkały. To nie było 2 razy w przeciągu miesiąca tylko 2 razy w przeciągu pół godziny!!!

            > Przez takich jak Ty kierowcy nigdy się n
            > ie nauczą bezpiecznie poruszać w okolicy rowerzysty.

            Niech się szkolą na tobie jak masz ochotę - mnie życie miłe
    • Gość: nik Dwa wypadki z udziałem rowerzystów. Kierowcy - ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.12, 10:51
      rowerzyści=samobójcy, bo jak nazwać kogoś kto na Alei Powstańców Śląskich pedałuje środkowym pasem?
      • Gość: Zenek rowerzysta B-9! IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.12, 11:05
        Dlaczego nie postawiono tam B-9?! (A może jest? Nie wiem). Tworzy się głupie i niebezpieczne sytuacje, w których rowerzysta ma prawo jechać jezdnią, ale nie powinien. Czyli taki pic na wodę, fotomontaż, zabawa w piaskownicę. Jeśli nie powinien, to właśnie B-9 do tego służy!!

        W innych sytuacjach znaki stawia się lewo i prawo. Na nieoddanej do użytku ul. Lema stoją znaki i czekają na nie wiadomo co.

        Dopóki nie będzie odpowiedzialności urzędasów za decyzje zagrażające bezpieczeństwu uczestników ruchu, dopóty nic się nie zmieni. Powiało demagogią, ale wskażcie mi proszę lepsze rozwiązanie.
        • Gość: wini Re: B-9! IP: 195.150.224.* 09.07.12, 11:50
          > Dlaczego nie postawiono tam B-9?! (A może jest? Nie wiem). Tworzy się głupie i
          > niebezpieczne sytuacje, w których rowerzysta ma prawo jechać jezdnią, ale nie p
          > owinien. Czyli taki pic na wodę, fotomontaż, zabawa w piaskownicę. Jeśli nie po
          > winien, to właśnie B-9 do tego służy!!

          Tak, jasne- najlepiej zakazać jazdy na rowerze to nie będzie wypadków. Bo przecież wymagać od kierowców żeby się nauczy;li jeździć, przestrzegali ograniczeń i przestrzegali PRAWA przy wyprzedzaniu to zbyt wiele!
          A rowerzyści naljepiej na chodnik, co? między biednych piesszych, co by się panom z nadwagą mniej główka pociła od myslenia podczas jazdy? Jak tak chcesz to wyjazd do Rosji, tam tak mają, będziesz pasował!
          • Gość: Zenek rowerzysta Re: B-9! IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.12, 12:21
            Dlaczego komentujesz ad personam? Nie sprawi to, że twoja argumentacja będzie mocniejsza.

            Meritum: tak, uważam, że należy albo
            (1) zakazać jazdy na rowerze na Al. P.Śl, gdzie natężenie oraz prędkości zagrażają bezpieczeństwu rowerzystów, albo
            (2) zlikwidować podniesienie prędkości do 70 km/h i skutecznie zagwarantować przestrzeganie przepisów (ruchomy komisariat 24h?).

            Ponieważ to drugie jest nierealne w omawianym miejscu, pozostaje to pierwsze. Dobrowolną, kulturalną jazdę kierowców można włożyć między bajki. Skoro nie szanują siebie nawzajem, to dlaczego mieliby szanować rowerzystów i nasze prawa, szczególnie, gdy szczerze nas nie lubią i uważają, za niepełnoprawnych uczestników ruchu?

            Nie twierdzę, że zakazy dla rowerów są dobre zawsze i wszędzie. Komentowałem konkretny przypadek w konkretnym miejscu.
            • Gość: ee Re: B-9! IP: *.51.classcom.pl 09.07.12, 18:33
              zenek, jakis procent rowerzystow nie mysli - ale nie dla nich pisac ustawy.. a po drugie tam jest tyle pasow ze trzeba byc skodzierzem zeby miec problem z wyprzedzeniem rowerzysty [choc i dla mnie szoke ze ktos tam popie...l sobie na dwoch kolkach; dzentelmen moze jezdzic na rowerze ale nie po powstancow slaskich]
    • Gość: koza Dwa wypadki z udziałem rowerzystów. Kierowcy - ... IP: *.messagelabs.net 09.07.12, 11:05
      A może kierowcy jednak by się zatrzymywali na zielonej strzałce - dzisiaj na miazgę rozjechał by mnie jakiś dostawczak na rondzie Grunwaldzkim. Gość nawet nie spojrzał w moją stronę :/

      - Pieszy, rowerzysta, kierowca samochodu i motocykla.
      • Gość: ... Re: Dwa wypadki z udziałem rowerzystów. Kierowcy IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.12, 11:17
        a zsiadłeś z roweru na przejściu ?
        • Gość: koza Re: Dwa wypadki z udziałem rowerzystów. Kierowcy IP: *.messagelabs.net 09.07.12, 11:21
          W tym miejscu był przejazd rowerowy. Jechałem wolno.
          • Gość: jj Re: Dwa wypadki z udziałem rowerzystów. Kierowcy IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.12, 12:22
            a na przejeździe pierwszeństwo na rowerzysta, warto dodać.
          • Gość: hke Re: Dwa wypadki z udziałem rowerzystów. Kierowcy IP: 83.142.187.* 09.07.12, 12:48
            I to jest niestety reguła na przejazdach rowerowych na Rondzie Grunwaldzkim, przejechanie na zielonym jest pewnie niebezpieczniejsze niż próba przejazdu na czerwonym...
    • Gość: piesza Dwa wypadki z udziałem rowerzystów. Kierowcy - ... IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.12, 11:42
      Rowezysci jezdzą jak wariaci nie zwracają uwagi na pieszych i rowery.Będzie więcej wypadkow
    • Gość: fff Dwa wypadki z udziałem rowerzystów. Kierowcy - ... IP: *.wydawnictwo.pk.edu.pl 09.07.12, 12:02
      Winni są rowerzyści. Po co się pchają na drogi szybkiego ruchu? Jadą środkiem pasa, zamiast zjechać na bok. Przecież kierowca nie będzie się wlókł za nim, tylko spróbuje go wyprzedzić. Ale na Boga, po co jeździć głównymi drogami na rowerach? Abstrahując juz od tego, jakie niebezpieczeństwo stwarzacie dla siebie i innych, czy odczuwacie przyjemność jadąc wśród spalin na topiącym sie asfalcie????!!!!! Przecież to jest jakas niedorzeczność.
      • Gość: ghfd [...] IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.12, 12:15
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Zenek rowerzysta Re: Dwa wypadki z udziałem rowerzystów. Kierowcy IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.12, 13:11
        Musimy się na coś zgodzić: albo rowerzysta jest pełnoprawnym uczestnikiem ruchy, albo nie jest. Jeśli nie jest, to prosimy o podstawę prawną, bo sama wola kierowców to - przyznasz chyba - za mało.

        Równie dobrze można powiedzieć: na Boga!, po co samochody z zezwoleniami pchają się do strefy A/B? Przecież kierowca tam ma bezwzględnie ustępować pierwszeństwa pieszym i będzie wlókł się kilkanaście minut jedną ulicą, jeśli żaden pieszy nie zechce się odsunąć (nie musi)? Przecież to niedorzeczność!, nie?

        Moja propozycja: przestrzegajmy wszyscy prawa, albo je uczciwie zmieniajmy. Jeśli rower może jechać, to jedzie. Jeśli samochód ma prawo wjazdu do strefy, to wjeżdża. Jeśli pieszy ma pierwszeństwo na pasach, to je ma (a nie wymusza).
      • eminey Zrzucanie z siebie odpowiedzialnosci? 09.07.12, 14:00
        Post napisany przez kogos w wydawnictwie PK, ktore znajduje sie...na ulicy skarzynskiego.

        Waska, osiedlowa uliczka, gdzie na czesci sa progi zwalniajace.

        Swoja droga post o godzinie 12 - czyzby w godzinach pracy? ;)
      • Gość: ddd do roboty pasożycie z wydawnictwa politechniki IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.12, 14:55
        masz pracować a nie opieprzać się za pieniądze podatnika
    • Gość: kk Dwa wypadki z udziałem rowerzystów. Kierowcy - ... IP: *.gemini.net.pl 09.07.12, 13:11
      Czemu wszyscy uważają, że wina jest rowarzystów? Łatwo osądzać jak nie ma podanych faktów.
      Kierowcy oczekują, że rowerzyści będą przestrzegać prawa (chociażby przeprowadzanie roweru po pasach), ale w momencie gdy rower chcąc jechać przepisowo wjedzie na jezdnię podnosi się krzyk, że za wolno jedzie, że nie tym pasem, każdy wypadek jest oczywiście jego winą itp.
      Jechałam dzisiaj z pracy, oczywiście przepisowo po drodze i żaden, ale to żaden kierowca wymijając mnie nie zachował odstępu 1m (a było ich wielu). Czterech wymuszało na mnie pierwszeństwo wyjeżdżając z podporządkowanej, no bo ty TYLKO rower.
      Kierowcy! Opamiętajcie się!!!
    • Gość: Xabe Dwa wypadki z udziałem rowerzystów. Kierowcy - ... IP: *.124.6.34.szara.net.pl 09.07.12, 13:18
      Ciężko zrozumieć zdenerwowanie kierowców. Rower to przecież najpiękniejszy środek transportu. Dodatkowo, jakże ekologiczny.

      Najpiękniejsze jest jednak to, że jeżdżą nimi tylko wspaniali ludzie: nowocześni, świadomi, europejscy, postępowi, tolerancyjni i otwarci, lewicowi, a może nawet centro prawicowi. Rzec by się chciało, kwiat naszego społeczeństwa. Nie wierzę, że tak piękni ludzie mogliby powodować wypadki drogowe. Czy ktoś widział rowerzystę pędzącego przez pasy dla pieszych nie zsiadając z roweru? Czy ktoś widział rowerzystę, który spowalniał ruch na drodze? Czy ktoś widział rowerzystę jadącego pod wpływem alkoholu? Czy ktoś widział rowerzystę, któremu chociaż przez chwilę przeszło przez myśl złamać prawo?

      Pewnie każdy odpowie sobie, że NIE...

      Co mamy naprzeciwko tych wspaniałych jeźdźców? Kierowców samochodów. Ich portret łatwo sobie wyobrazić. Towarzystwo zaściankowe, z kompleksami, butne, agresywne, notorycznie łamiące prawo drogowe. Chciałoby się powiedzieć, trzymając konwenans postępowości, elektorat skrajnej narodowej prawicy.

      Wnioski są proste. Musimy jak najszybciej wymóc na rządzących, żeby zajęli się tą hołotą. Nie może przecież tak być, że wspaniali, europejscy jeźdźcy muszą codziennie toczyć batalię o życie w starciu z hordami ze wschodu (jak ktoś wcześniej słusznie zauważył). Ustalmy prawo, że jedynym słusznym środkiem lokomocji jest rower, a tych zacofanych barbarzyńców, mających czelność korzystać z samochodów, wyślijmy do diabła... albo do Rosji!
      • Gość: asdasd z ciebie taki wolnosciowiec jak z koziej d.. trąba IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.12, 15:07
        to prymitywna komunistyczna dzicz ustaliła taki porzadek prawny w którym słabszy ma przesrane, bo tylko partyjni i SBccy funkcjonariusze jezdzili samochodami

        stad do dzis funkcjonują w tych zakutych postkomunistycznych łbach takie konstrukcje myslowe jak "pieszy wtargnal na jezdnie" pozwalajace rozjezdzać de facto bezkarnie ludzi na pasach

        podaj przykład jakiegoś kapitalistycznego kraju w kktórym wolno potrącać rowerzystów
        no prosze podaj
    • Gość: aaa OC rowerzysty? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.12, 14:27
      ok, ale jak rowerzysta spowoduje wypadek czy sprawi ze tramwaj ostro zahamuje (bo się wywalił na torowisku) i komuś się coś stanie to lat musi upłynąć żeby sądownie wywalczyć odszkodowanie? Skoro każdy pojazd na ulicy musi mieć OC to czemu nie rowerzyści?
      • misself Re: OC rowerzysty? 09.07.12, 15:09
        Gość portalu: aaa napisał(a):

        > ok, ale jak rowerzysta spowoduje wypadek czy sprawi ze tramwaj ostro zahamuje (
        > bo się wywalił na torowisku) i komuś się coś stanie to lat musi upłynąć żeby są
        > downie wywalczyć odszkodowanie? Skoro każdy pojazd na ulicy musi mieć OC to cze
        > mu nie rowerzyści?

        O ile jestem za propagowaniem OC dla rowerzystów (mało kto wie, że jest taka możliwość, i to w śmiesznej cenie KILKU ZŁOTYCH miesięcznie!), to argumentem do mnie nie trafiasz.

        Nie mam OC po to, żeby się bezkarnie wywalać na torowisku, tylko dla własnego spokoju ducha - jeśli debil otworzy przede mną drzwi stojącego samochodu i ja mu te drzwi uszkodzę, to nie mam ochoty się z nim kłócić, czyja to była wina i czemu jechałam w pelerynie niewidce.

        Rozumując na Twój sposób, OC powinno się wykupywać psom i kotom. Oraz dzieciom. A w ogóle co się będziemy, każdy kto może spowodować gwałtowne zahamowanie tramwaju, powinien mieć obowiązkowe OC. I rejestrację. Zarejestrujmy gołębie! I drzewa!

        Nawiasem mówiąc - przepisy są takie, że jeśli tramwaj ostro zahamuje z jakiegokolwiek powodu, to i tak wszelkie uszkodzenia ciała to Twoja wina, bo się nie trzymałeś uchwytów...
        • Gość: :) Re: OC rowerzysty? IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.12, 15:35
          >Rozumując na Twój sposób, OC powinno się wykupywać psom i kotom. Oraz dzieciom. A w ogóle co się będziemy, każdy kto może spowodować gwałtowne zahamowanie tramwaju, powinien mieć obowiązkowe OC. I rejestrację. Zarejestrujmy gołębie! I drzewa!

          genialne :)
        • Gość: 666 Re: OC rowerzysty? IP: *.dynamic.chello.pl 10.07.12, 10:36
          OC w życiu prywatnym obejmuje psy i dzieci i wcale nie mało osób takie OC posiada (szczególnie tych z psami).

          A w sprawie otwieranych drzwi. Kierowca jest winny, wzywasz policję i jeszcze jak przeleciałaś przez kierownicę dostaniesz odszkodowanie. Jest o co się kłócić. Szczególnie, że Ci otwierający drzwi i nie patrzący na nic to głównie taksówkarze na postojach, czyli najbardziej chamscy ze wszystkich kierowców.

          I piszę to jako kierowca i rowerzysta i pieszy.
      • Gość: xxx OC dla pieszych ! i dla wózków inwalidzkich ! IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.12, 15:16
        kategorycznie wprowadzić

        taki pieszy to może przeciez wejsc na maske komus i ją zarysowac

        o szalencach rajdujacych wozkami inwalidzkimi po korytarzach szpitali juz nie wspomne - ci powinni placic 2 x tyle co rowerzysci bo maja 2 x wiecej kółek
        • Gość: R O T F L Re: OC dla pieszych ! i dla wózków inwalidzkich ! IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.12, 15:32
          ci na wózkach są najgorsi! i babcie z balkonikami! oni nie mają OC!!!

          Buhahah :)))
    • Gość: poprawny manewr Dwa wypadki z udziałem rowerzystów. Kierowcy - ... IP: *.ip.netia.com.pl 09.07.12, 15:05
      1,5 metra odległości między rowerem. Zachowaj odstęp kierowco, włącz kierunkowskaz i rozpocznij poprawnie manewr wyprzedzania!!!!
    • Gość: tupkal Dwa wypadki z udziałem rowerzystów. Kierowcy - ... IP: *.ghnet.pl 09.07.12, 16:02
      o tak jazda w Polsce rowerem to jest sport extremalny... uprawiam go codziennie rano ..... kierowcy opamiętajcie się!!!!!! nawet jeżeli rowerzysta jedzie jak przysłowiowa dupa wołowa, to jak go dotkniecie swoim żelaznym pojazdem lub przejedziecie bliżej niż 1m od niego, to jest dla nas miazga!

    • Gość: Pajhiwo Dwa wypadki z udziałem rowerzystów. Kierowcy - ... IP: *.rdns.blackberry.net 09.07.12, 16:15
      Serdeczne pozdrowienia dla kierowcy żółtej nexi, który wyprzedził mnie na przejsciu dla pieszych na Wrocławskiej, zjechali mi drogę i zaczął grozic. Czemu nie zaczekales na Policję tylko uciekles kiedy zacząłem dzwonić?
      Smutny cyklista
    • Gość: m Drodzy rowerzyści...(i nie tylko) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.12, 16:59
      Rozumiem wszystkie Wasze problemy, ścieżek mało, na ulicy niebezpiecznie, bo kierowcy, na chodniku źle, bo piesi się czepiają...
      Ale niestety z każdej perspektywy - zarówno pieszego, kierowcy samochodu, jak i rowerzysty, miałam okazję zobaczyć, że bardzo bardzo dużo rowerzystów zachowuje się w sposób nieodpowiedzialny i niebezpieczny dla siebie, dla kierowców, dla pieszych i dla innych rowerzystów też! Wybaczcie wyrażenie, ale rowerzyści, zwykle przedstawiani jako biedna grupa ludzi, którzy ciągle muszą domagać się jakichś praw i tego, żeby ktokolwiek respektował ich obecność, w dużej mierze zachowują się jak święte krowy. Inaczej tego nazwać nie sposób.
      Kierowca-rowerzysta. Drodzy moi, miast narzekać na kierowców, którzy są, jacy są (też są świętymi krowami), przypomnijcie sobie zasadę ograniczonego zaufania. Macie ścieżkę, macie zielone, macie jakieś prawne przywileje, ale rozsądek nakazywałby jednak nie przecinać jezdni, za przeproszeniem "na pełnej ku*wie" (ile razy to widziałam, ile razy mało zawału nie dostałam...). Można się zatrzymać, spojrzeć, upewnić, że kierowca akurat nie łamie prawa (założenie, że wszyscy go przestrzegamy, jest lekko naiwne, nieprawdaż?)... Albo przynajmniej ZWOLNIĆ. Zwalniacie? Chwała Wam za to, ale nie wszyscy zwalniają. Co najważniejsze, do jasnej cholery, rower jest bardziej zwrotny i łatwiej nad nim zapanować niż nad samochodem! Kierowcy uważać powinni, ale Wam łatwiej jest zwolnić, zatrzymać się, a to Wasze zdrowie jest bardziej narażone.
      Przy okazji pozdrawiam coraz mniej liczną, ale wciąż obecną grupę cyklistów ignorujących ścieżkę/chodniczek wzdłuż ul. Księcia Józefa na rzecz jezdni.
      Pieszy-rowerzysta. Były tu gdzieś głosy, jak można porównywać zwrotny rower do pirata drogowego taranującego pieszych. No dobrze, ale na ogół na Rynku i pobliskich ulicach tak wielu tych samochodów mnie nie rozjeżdża, na chodnikach innych okolic też czuję się w miarę bezpieczna (aż tak często sceny jak z filmów akcji, gdy ktoś wjeżdża pick-upem do spożywczaka przez okno, się nie zdarzają, albo nie mam szczęścia?), natomiast z perspektywy człowieka dwunożnego nie dysponującego w danej chwili żadnym kołem, nie jest fajne, gdy ktoś Cię mija na centymetry z prędkością nie aż tak małą, tym bardziej, że jak jesteś na deptaku, to masz prawo gibnąć się na prawo, na lewo, masz prawo być po drinku, a tu nagle jesteś pachołkiem w slalomie. Ok, jeździj sobie rowerzysto, tylko jednak zwolnij. Piesi są trudni, są krowami, ale w pewnych miejscach nie wybijesz im z głowy tego, że mogą sobie człapać do woli - w tył, w przód i wspak. Odrobinę więcej ostrożności. Dano Wam parę ścieżek i macie prawo się wkurzać, że ktoś po nich lezie. Niech każdy taki delikwent dostanie od Was opieprz solidny, bo zasłużony, jednak pamiętajcie, że na pieszego nikt nikogo nie awansował, nie trzeba mieć na to papierów, nawet rozumu nie wymagają i niestety większość chodzących jakieś przepisy (i rozsądek często też) ma głęboko w otchłani czterech liter. Fatalnie, mam ochotę ich rozstrzelać nieraz, ale ciężko tu coś poradzić. Namalujcie sobie przy ścieżkach w wyobraźni znak "uwaga na dzikie zwierzęta" i jadąc miejcie na uwadze, że jakaś sarna z zakupami może Wam po tej ścieżce pełznąć. Piesi to grupa straszna i niereformowalna, by z nimi współżyć, musicie być od niej mądrzejsi. I WYJMIJCIE SŁUCHAWKI Z USZU... To się tyczy wszystkich poruszających się, ale krew zalewa, jak taki tnie środkiem jezdni, racząc się dźwiękami z ajfona dzierżonego w dłoni.
      Myślę, że do wszystkich ludzi wychylających nosy z własnych domostw, niezależnie od środka transportu - czy to trampki, hulajnoga, volvo, rower, deskorolka..., należy skierować apel o mobilizowanie neuronów, gdy udają się w przestrzeń publiczną. Rozsądek, ostrożność, respektowanie obecności innych, ograniczone do tych innych zaufanie - wystarczy o tym pamiętać, kimkolwiek się jest. A użytkownicy pojazdów dwukołowych niech tak ciągle nie krzyczą, nie walczą, nie płaczą, że są dyskryminowani, tylko od siebie też niech coś zaczną wymagać. Wszyscy jesteśmy świętymi krowami, ale tylko Wy ciągle domagacie się przywilejów.
      Pozdrawiam
      • Gość: albaster Re: Drodzy rowerzyści...(i nie tylko) IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.12, 17:06
        Kiedyś podobną argumentacje mieli przeciwnicy prawa wyborczego dla kobiet...
        • Gość: m Re: Drodzy rowerzyści...(i nie tylko) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.12, 17:43
          Chyba zwróciłeś uwagę tylko na ostatnie zdania... Nie jestem niczyim przeciwnikiem, raczej zwolennikiem rozsądku i tego, żeby nawzajem na siebie uważać.
          Taki sam apel mogę napisać do kierowców, taki sam do pieszych. Sama podpisałam kiedyś jakąś petycję w sprawie ścieżek, z którą podeszli do mnie rowerzyści-aktywiści, ale moim zdaniem tu nie trzeba regulacji prawnych, tylko rozsądku. Wydawało mi się, że jasno piszę.
          • Gość: ? Re: Drodzy rowerzyści...(i nie tylko) IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.12, 18:04
            i znowu ten bełkot rowerzystów /w tym autorki/

            nie rozróżniających pojęć droga (ulica), jezdnia, chodnik,
            nie znających pojęcia droga dla rowerów...
      • Gość: Zenek rowerzysta W sprawie Księcia Józefa IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.12, 18:51
        @m
        Piszesz: "Przy okazji pozdrawiam coraz mniej liczną, ale wciąż obecną grupę cyklistów ignorujących ścieżkę/chodniczek wzdłuż ul. Księcia Józefa na rzecz jezdni."

        Przez większą część Ks. Józefa biegnie chodnik z warunkowo dopuszczonym ruchem rowerowym. Rowerzysta nie ma obowiązku jechać po takim chodniku. Kierowcy zbyt często o tym nie wiedzą i traktują legalnie jadącego rowerzystę jako intruza. Nie tyle więc ignorują, co po prostu wybierają jezdnie.

        Kierowcy!, nie zgadzacie się? Dzwońcie proszę na policję. Im więcej zgłoszeń, tym większa będzie presja, by ruch tam uregulować jakoś inaczej.

        • Gość: jj Re: W sprawie Księcia Józefa IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.12, 19:39
          bo ci kierowcy po prostu nie znają, o ironio, przepisów - co tak wytykają rowerzystom. Takie oznakowanie jak na Księcia Józefa to dla nich zagadka :) Rowerzysta ma tam wybór, i jeśli chce na prawo jechać jezdnią. Ja jeżdżę kolarką i nie będę się tłukł do jakimś szutrze jak jest jezdnia, którą mogę zgodnie z prawem jechać.

          PS. Czym się różni C-16+T-22 od C-13/16? www.zm.org.pl/?a=opinia_c16t22-117
        • Gość: jj Re: W sprawie Księcia Józefa IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.12, 19:54
          Kierowcy!, nie zgadzacie się? Dzwońcie proszę na policję. Im więcej zgłoszeń, tym większa będzie presja, by ruch tam uregulować jakoś inaczej.

          w całej europie dąży się do takiego oznakowania jak tam, co daje wybór. Ja jestem za :)
        • Gość: m Do Zenka i tych, których rozsierdziłam :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.12, 21:03
          Dzięki za wyjaśnienie.
          Wydaje mi się, że można by tam to rozwiązać inaczej. Ruch tam jest o pewnych porach duży, a pieszych jest mało - można by tę "dróżkę" poszerzyć i pokryć lepszą nawierzchnią.
          Och, i przepraszam wszystkich za mój "bełkot", ale jako, że nie walczę o zmiany w przepisach, to płynnie takim językiem nie władam. Już minęło trochę lat, jak zrobiłam prawo jazdy i na co dzień nie zajmuję się "chodnikami", "drogami dla rowerów" itd., muszę mieć w pamięci wystarczająco dużo innych słów. Wydaje mi się, że jednak nie zrobiłam w moim komentarzu aż tylu rażących błędów rzeczowych. A jak tak, to trudno, wybaczcie. Nie jestem też tak biegła w oznakowaniu, które dotyczy rowerzystów, jakie mamy w Krakowie, bo jazdą rowerem delektuję się na terenach wiejskich, gdzie sprawia mi to podwójną przyjemność.
          Może i macie mnie za głupią babę, typowego ignoranta za kółkiem, ALE najwięcej i najchętniej poruszam się pieszo i niestety jako ten pieszy zostałam najechana (idąc samotnie, trzeźwo, prawą stroną chodnika) i jako ten pieszy nieraz nie czuję się zbyt bezpiecznie.
          Gdzie nie mam racji, tam nie mam racji, ale nie zaprzeczycie, że tak, jak są kierowcy-wariaci, uciążliwi piesi włażący pod koła (i pod 4, i pod 2), tak są rowerzyści nie zważający na nic i nie dostosowujący prędkości do sytuacji.
          • Gość: ? Re: Do Zenka i tych, których rozsierdziłam :) IP: *.dynamic.chello.pl 10.07.12, 07:24
            Wiesz M

            z tym nieodróżnianiem pojęć droga, jezdnia, chodnik itd

            to jest tak

            że rowerzysta jadący chodnikiem uważa że nie jedzie po drodze/ulicy

            i w związku z tym nie obowiązują go żadne artykuły Prawa o Ruchu Drogowym...

            np uważa że po chodniku może jak najbardziej jechać "pod prąd" ulicą jednokierunkową
            /już pomińmy czy może jechać chodnikiem...
          • Gość: jj Re: Do Zenka i tych, których rozsierdziłam :) IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.12, 09:15
            >A jak tak, to trudno, wybaczcie. Nie jestem też tak biegła w oznakowaniu, które dotyczy >rowerzystów, jakie mamy w Krakowie, bo jazdą rowerem delektuję się na terenach wiejskich, >gdzie sprawia mi to podwójną przyjemność.

            To w Krakowie jest jakieś inne oznakowanie niż na pozostałym obszarze kraju? Powiedz mi, jak Ty chcesz np. ustępować rowerzystom pierwszeństwa, skoro nie rozumiesz znaków drogowych?! To są jakieś jaja, wytykacie rowerzystom brak uprawnień (co nie zawsze ma miejsce, mało kto dziś nie ma prawa jazdy) a duża część kierowców po prostu nie rozumie znaków! Takie osoby są zwyczajnie niebezpieczne i moim zdaniem nie powinny jeździć po drogach, serio.
            PS. Jak kogoś potrącisz, też powiesz "nie wiedziałam" ? I jak ma być dobrze na drogach :/
      • Gość: jj Re: Drodzy rowerzyści...(i nie tylko) IP: *.adsl.inetia.pl 09.07.12, 19:43
        Przy okazji pozdrawiam coraz mniej liczną, ale wciąż obecną grupę cyklistów ignorujących ścieżkę/chodniczek wzdłuż ul. Księcia Józefa na rzecz jezdni.

        ignorujących? masz prawo jazdy i nie znasz znaków? wiesz, jakie tam jest znakowanie? C-16+T-22, a co to oznacza możesz przeczytać np tutaj: www.zm.org.pl/?a=opinia_c16t22-117
        • Gość: m Re: Drodzy rowerzyści...(i nie tylko) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.12, 20:28
          No dobrze, to nie ignorujący, a wybierający po prostu taką możliwość, ok. Widocznie wolą wdychać spaliny z mniejszej odległości. Nie powiedziałam, że nie macie prawa tamtędy jechać, ale przy sporym ruchu w obie strony nie ułatwiacie...
    • teczowa-szmata Skarżyńskiego 09.07.12, 21:06
      to zadupie, jakim cudem rowerzysta został potrącony?
      • eminey Re: Skarżyńskiego 10.07.12, 01:12
        Tez sie zastanawiam.

        A jesli zostal, to jakim cudem jest ranny - to osiedlowa uliczka, gdzie czesc ma progi zwalniajace, a czesc jest w bardzo zlym stanie...
    • error_error wcale mnie to nie dziwi. 10.07.12, 12:33
      Ostatnio, jakieś 2 tygodnie temu, jadę spokojnie ulicą Grota Roweckiego, a po chodniku z prawej strony rowerzystka. Jest tam bardzo wąsko w tej chwili, ciężko o jakikolwiek sensowny manewr wymijania. NAGLE - ni z gruchy ni z pietruchy rowerzystka zjeżdża z chodnika prosto przed moją maskę. Wciskam klakson, ale ona nie slyszy - bo? MA SŁUCHAWKI W USZACH I MUZYKĘ NA CAŁY REGULATOR. I tacy właśnie ludzie ulegają wypadkom, bo nie ruszą głową, że w zderzeniu auta z nimi są na przegranej pozycji.
      przerażające jest to, że jak się widzi rowerzystę jadącego po ścieżce, tudzież tuż przy krawężniku, to ma się mu ochotę kwiaty w podziękowaniu wręczyć za szanowanie innych uczestników ruchu drogowego.

      Wszystkim rowerzystom, którzy blokując ruch aut lawirują między samochodami, nie stosując się do znaków (czerwone jest, nic nie jedzie - zjadę se na chodnik w końcu mam rower. Przy tym wyminę na dotyk ze cztery auta) próbują walczyć o swoje prawa - życzę słonych mandatów.
      Jeżeli walczyć to nie w taki sposób, ludzie zrozumcie, że ryzykujecie swoje życie.
      • Gość: jj Re: wcale mnie to nie dziwi. IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.12, 13:39
        >tudzież tuż przy krawężniku

        dlaczego tuż przy krawężniku? Przepisy tego nie nakazują, trzeba jechać możliwie blisko prawej strony - uwzględniając swoje bezpieczeństwo czyli np stan infrastruktury. Czyli w praktyce pół metra od krawężnika to minimum.
        Poza tym - jakie to ma znaczenie dla kierowcy? Jeśli jedzie przepisowo, żadne.
        • error_error Re: wcale mnie to nie dziwi. 10.07.12, 22:11
          dla kierowcy ma to takie znaczenie, że rowerzysta nie ma w zwyczaju zaznaczać manewru typu - ominięcie studzienki, więc po prostu ją omija. Dlatego ma tak duże znaczenie odległość rowerzysty od auta. Bo rowerzysta choćby bardzo chciał jest na przegranej pozycji w zderzeniu z autem. Poza tym zamiast łapać za słówka drogi mądralo przeczytaj wyraźnie opisany wyżej przypadek i odnieś się do niego a nie jakieś głupie gadanie o niczym.
          • Gość: jj Re: wcale mnie to nie dziwi. IP: *.adsl.inetia.pl 11.07.12, 09:21
            i dlatego właśnie się jeździ nie przy samej krawędzi - wtedy niczego nie trzeba omijać, bo się jedzie obok studzienek/kolein.
            • error_error Re: wcale mnie to nie dziwi. 11.07.12, 15:39
              i wtedy właśnie dochodzi do wypadków. bo kamień może leżeć i na środku pasa. A studzienki omijać nie trzeba jak się ma normalny rower. to już jest czyste lenistwo - omijanie studzienki. Bo jak widzę gościa na wypasionym rowerze enduro który omija studzienkę, a potem bierze rower i zjeżdża z górek w myślenicach to śmiać mi się chcę.
              Poza tym im bliżej auta tym większe prawdopodobieństwo otarcia o lusterko jest większe, "dostania" podmuchem, etc. Auto jadące za rowerzystą ma prędkość 10km/h. Rowerzysta szybciej nie pojedzie, z różnych często jemu tylko znanych powodów. A minimalna prędkość na drogach to (w zależności od miejsca) 40km/h. Za wolniejszą jazdę należy się mandat. Ale nie mogę jechać szybciej panie władzo, bo rowerzysta przede mną jedzie. Brak empatii wśród poruszających się po polskich drogach uczestników jest zatrważający. Pomyśl o tym szanowny panie.
              • eminey Re: wcale mnie to nie dziwi. 13.07.12, 03:13
                > i wtedy właśnie dochodzi do wypadków. bo kamień może leżeć i na środku pasa.

                Tak, tylko tam czekaja :)

                > A
                > studzienki omijać nie trzeba jak się ma normalny rower. to już jest czyste leni
                > stwo - omijanie studzienki. Bo jak widzę gościa na wypasionym rowerze enduro kt
                > óry omija studzienkę, a potem bierze rower i zjeżdża z górek w myślenicach to ś
                > miać mi się chcę.

                Sa jeszcze dziury i koleiny. No i oczywiscie przy zewnetrzenej czesci pasa najwiecej jest smieci, szkla etc.
                No ale zza kierownicy widac nie widac, ani nie czuc. Pewnie auto sluzbowe :)

                > w. A minimalna prędkość na drogach to (w zależności od miejsca) 40km/h.

                Kto Ci dal prawo jazdy? Serio, prosze o podanie z imienia i nazwiska.
                Niech sie czlowiek wstydzi, ze kogos takiego na droge wypuscil!

                Aha, jesli uwazasz ze klamie to prosze o cytat stosownego przepisu - dzieki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka