Gość: Ajatollah Homeini
IP: *.uznam.net.pl
20.06.08, 14:20
Witam wszystkich stałym forumowiczów!
Czytam i czytam wątki i posty i aż mnie strach obleciał!
Czy naprawde taki ogromny jest problem z wjechaniem do Ukrainy i z jej
opuszczeniem?
Bylem w Jugoslawii jak rozpetala się II wojna w 95r i owszem byl problem z
wyjazdem z Jugo ,ale to nic w porownaniu z tym co opisujecie!
Z ta Ukrainą to jakas masakra!
Na granicy trzeba odstac z 14 godzin, ciagle komus dawac w łapę za bóg wie za
co , nie wiadomo jak kupic bilet i na co bo sprzedaja bilety godz. przed
wyjazdem pociagu...Jezu...w Mongolii chyba jest lepiej zorganizowane to
wszystko...
Kurcze, chce jechac z okolic Szczecina z zona i 4 letnia corka na urlop w
Bieszczady i stamtad na 7 dni do Lwowa,ot tak pozwiedzac...ale zaczynam sie
wahac czy nie lepiej do Slowacji gdzie bylem juz z 1000razy...Boje sie ze z
dzieciakiem i bagazami pogubie sie w "organizacji " wyjazdu do Polski.
Sam juz nie wiem czy jechac autem czy zostawic w Przemyslu...
Takiej zagwozdki jeszcze nie mialem przy wyjezdzie...
Chetnie uslysze glosy wsparcia jak i glosy osob posiadajacych praktyczna ale
nie "mrówkową" wiedzę na ten temat.
pozdrawiam