sabbina
15.09.12, 03:08
to proste...
w PRL_u wymyślono, że "inteligentem" jest ten, kto skończył studia
więc
po 1989 r.
poszli masowo na studia ;
- dzienne, zaoczne, wieczorowe, na "prywatnych uczelniach " itp.
Trochę zamieszania wprowadziła częściowa adopcja "systemu bolońskiego" czyli wprowadzenie licencjatów..
no i kończą tacy masowo "studia", gdzie za wykładowców robiły osoby, które na normalnej, zachodniej uczelni co najwyżej by sprzątali...
No więc JAK ROZPOZNAĆ INTELIGENTA ?
- inteligent, to człowiek, który żyje dzięki swojej wiedzy
- inteligent jest niezależny. Nie pracuje na etacie, nie jest związany stałymi zleceniami.
- inteligent, żyje dzięki sprzedawaniu władnej wiedzy.
Pracują jako tłumacze, nauczyciele prywatni, jako publicyści, reżyserzy, scenarzyści..
Inteligenci mają WIEDZĘ.
Najlepsi np. zarabiają jako szachiści, brydżyści...
inni - "humaniści" - piszą książki
niektórzy jak - Juliusz Słowacki -piszą wiersze, a utrzymują się z handlu akcjami na giełdzie..
inteligent, to człowiek pewny swojej wiedzy, mający świadomość, ze jak "jutro" wyląduje np. w Brazylii, RPA, czy Australii... to swobodnie da sobie radę...
zna języki, ma wiedzę realną
Współczesny inteligent - jeśli chodzi np. o "ekonomię" nie ma pojęcia o "kryzysie" ...
Inteligent chodzi ulicami, widzi, że nie ma żebraków, że nikt z głodu nie umiera...
Sądzę, że co setny absolwent jakiejś uczelni w Krakowie, jest takim inteligentem...
reszta ląduje, albo
- na etacie w urzędach
- przypadkowych miejscach zatrudnienia
- rodzinne firmy
- bezrobocie...
ale, takich niezależnych Inteligentów, żyjących dzięki Inteligencji, czyli wiedzy ,
żyjących jako wolni, odpowiedzialni ludzie - poza etatowo, są ... promile...
taki Lem, żył dzięki pisaniu...
Łysiak - choć świetnie zarabiający jako pisarz - jednak trzymał etat na Politechnice Warszawskiej
a
np.
Wisława Szymborska, do emerytury w wydawnictwie pracowała...
NARA