Gość: ptok IP: *.dynamic.chello.pl 01.03.13, 10:44 Tak, tak. Jak ktoś dzwoni z Częstochowy to się go nie da namierzyć. :) A najlepiej to niech dzwoni z Jasnej Góry. To wtedy go nie widać, nie słychać i w ogóle to jest rozgrzeszony. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: qqq Rozmawiał z prawdziwym wnukiem, włączył się fał... IP: *.gemini.net.pl 01.03.13, 11:10 O ile nie rozmawiał z komórki, to na 90 % siedzieli w piwnicy i podpięli się po linie telefoniczne. Radzę ich tam szukać. Może jeszcze sączą browara. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: posesjant Re: Rozmawiał z prawdziwym wnukiem, włączył się f IP: 149.156.55.* 01.03.13, 12:02 Są jeszcze szafy, skrzynki i słupki telekomunikacyjne do których mogą się podpinać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryba Re: Rozmawiał z prawdziwym wnukiem, włączył się f IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.13, 13:04 Nie, nie, oni dzwonili do starszych ludzi mieszkających w Częstochowie, bo w Częstochowie organy nie namierzają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tommms Nie ogarniam IP: *.dynamic.chello.pl 02.03.13, 01:45 "W Krakowie niemal codziennie starsze osoby padają ofiarami oszustów. Kilka tygodni temu opisywaliśmy przypadek pani Joanny Stolzman, także mieszkającej w Krowodrzy, do której oszuści próbujący naciągnąć ją na gotówkę metodą "na wnuczka" dzwonili cztery razy." a przepraszam - niemal nie ogarniam Odpowiedz Link Zgłoś