Gość: a10
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
26.04.13, 08:06
Pozdrowienia dla Pana Radnego Stawowego Grzegorza, który publicznie chwali szefową (obecną) Biura Planowania Przestrzennego.
Za to chwali, że "przygotowanie i uchwalanie planów miejscowych tak znacznie przyspieszyło - teraz"
(teraz, czyli za rządów bliskiej koleżanki Pani Prezydent Elżbiety, co wydaje się być jej jedyną zaletą - przyp. mój)
Panie Radny?
Plany "na chamowie" , którymi powierzchniowo można się chwalić, bo zajmują "procent powierzchni miasta" ??
Polityka majstrowania planów głównie na tym polega
żeby planów NIE UCHWALAĆ TAM, gdzie mogłyby przeszkadzać zacności inwestorom.
To dlatego planów nie mają - i nie będą mieć - tereny kluczowe a dopychane kolanem:
Żabiniec
Nowa Wieś Narodowa
Krowodrza
Czarna Wieś
Półwsie Zwierzynieckie.
Dość rzucić okiem na tę tragiczną w wymowie mapę:
planowanie.um.krakow.pl/bpp/plany_g.htm
żeby zobaczyć, że
Półwsie Zwierzynieckie nietknięte
Czarna Wieś nietknięta
Tereny po obu stronach Młynówki - nietknięte.
Dysproporcja pomiędzy pokryciem planami szerokiego centrum miasta na prawym i na lewym brzegu Wisły rzuca się w oczy
Wszystko po to, żeby fajne misie , na podstawie WZ-tek dalej mogły sobie walić gdzie popadnie swojej 12-piętrowe bloczki.
W oparciu o zasadę DOBREGO SĄSIEDZTWA.
No i walą.
A jeśliby Pan sądził, że nie pamiętamy, kto ściągnął z Warszawy gościa z zespołem (Prof. Chmielewski), któremu miasto płaciło, a przez kilka lat zrobił NIC, to pamiętamy - niestety. Chociaż wolelibyśmy zapomnieć.
Opowieści o studium. Ile to już? Siedem lat??