Dodaj do ulubionych

Akademia Ekonomiczna

IP: 192.168.0.* / *.krakow.pl 26.03.02, 22:21
HEJ...jak wyglada nauka na AE.Czy jest bardzo ciezko?A moze kwitnie zycie
studenckie?czy na pierwszym roku cisna........czekam na wasze opinie.
Maturzystka
Obserwuj wątek
    • Gość: Zbigniew Re: Akademia Ekonomiczna IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 26.03.02, 22:42
      Gość portalu: Agusia napisał(a):

      > HEJ...jak wyglada nauka na AE.Czy jest bardzo ciezko?A moze kwitnie zycie
      > studenckie?czy na pierwszym roku cisna........czekam na wasze opinie.
      > Maturzystka

      Chyba się już gdzieś o to pytałaś, ale powtórzę:

      Miałem tam sporo znajomych niewiele się różni od liceum luz bluz i imprezy.
      Ale jak nie chcesz po tych studiach zostać asystentką (sekretarką) to zainteresuj
      się czymś konkretnym i ucz się:))
    • Gość: Maciek Re: Akademia Ekonomiczna IP: 62.179.0.* 27.03.02, 15:00
      Gość portalu: Agusia napisał(a):

      > HEJ...jak wyglada nauka na AE.Czy jest bardzo ciezko?A moze kwitnie zycie
      > studenckie?czy na pierwszym roku cisna........czekam na wasze opinie.
      > Maturzystka

      Czesc!

      ja studiuje na AE na pierwszym roku informatyki;
      moj kierunek jest eksperymentalny od tegoz wlasnie roku wiec moje zdanie nie
      oddaje w pelni tego co sie dzieje na AE, ogolnie rzecz ujmujac jesli idziesz na
      cos innego niz towaroznastwo to powinnas znac conajmniej dobrze jeden jezyk,
      egzaminy do najlatwiejszych nie nalezaly, jestem na poziomie zaawansowanym z
      angielskiego i podstawowym z niemieckiego, na uczelni wlasciwie w pierwsze 2 lata
      najwiekszy nacisk jest na jezyki, z angielskiego trzeba na zaawansowanym sporo
      wiedziec bo juz nie bedzie Present Simple tylko wchodzi sie w Buisness English,
      czerkaja Cie lekturki i prezentacje ale jest spoko, co sie tyczyc jezyka na
      poziomie podstawowym to jest niezle, moja p. magister jest zajebista i sobie
      troche olewam przedmiot, uczylem sie niemieckiego w liceum (XIII LO :)))) )wiec
      sami sie mozecie domyslec i powiem Ci ze w ciagu 4 meisiecy jesli chodzi o
      slownictwo i czesc gramatyki to bylo tego wiecej niz w liceum, inne przedmioty,
      wszystko zalezy od wykladowcy czy tez prowadzacego cwiczenia, ogolnie jest sporo
      nauki w czasie semestru i czasami sa problemy z zaliczeniami, w czasie sesji jest
      spox, wystarczy umiec troche i mozesz zdac, teraz jestem na drugim semestrze i
      jest troche gozej, na moim kierunku programowanie zapyla jak diabli i trzeba
      bardzo duzo pracowac samemu, co do reszty to duzo ludzi ma problemy z
      mikroekonomia,
      co sie tyczy zycia towarzyskiego to zalezy czy mieszkasz w krk czy nie, jesli
      tak, ja jestem z Krakowa wiec zadnych problemow, na uczelni jestem ze znajomymi
      jeszcze z czasow z liceum wiec z grupa sie prawie nie zintegrowalem, z tego co
      wiem to oni sie rzadko bawia tutaj, jak cos to pija w akademikach ale co weekend
      jezdza do swoich domow wiec nie jest za ciekawie, najlepsza zabawa jak zwykle z
      Krakusami, kolo AE jest taka fajna knajpka Keg, do ktorej sie chodzi na
      zajeciach :) pije piwko i gra w remika, pokera czy co tam sie podoba, jest
      jeszcze knajpka Fabryka Pizzy o rzut beretem, ogolnie studiuje sie fajnie, moj
      kierunek jest inny od reszty bo mamy swoj program juz od 1 roku lecz reszta
      kierunkow poza towaroznastwem ma te same przedmioty na 1 roku, z tego co wiem sa
      czasami problemy z Encyklopedia Prawa i Geografia ale to na poczatku, ogolnie jak
      juz wspomnnialem studiuje sie bardzo przyjemnie, mili ludzie, fajne laski, i
      przedewszystkim wszystko w jednym miejscu, nie musisz jezdzic gdzies na Ruczaj
      tak jak to jest np. na UJ, goraco polecam jesli nie masz innych ambitniejszych
      alternatyw

      PS Ostatnio byly targi pracy, rozmawialem z gosciem z duzej zagranicznej firmy
      konsultingowej i powiedzial mi ze o dziwo wola studentow m.in. z AE w Krakowie
      niz z SGH bo tym z Warszawy szkolka do glowy uderza i oni tylko mysla ze cos
      umieja, sam sie zaskoczylem, a w nagrode dostalem od pilke plazowa :)
    • Gość: MA Re: Akademia Ekonomiczna IP: 193.108.177.* 27.03.02, 15:24
      unikaj studiów zaocznych, bo szkoda kasy i zdrowia
      • Gość: aga Re: Akademia Ekonomiczna IP: 62.29.137.* 27.03.02, 16:55
        Gość portalu: MA napisał(a):

        > unikaj studiów zaocznych, bo szkoda kasy i zdrowia

        To nie jest tak jak myslisz. Ja właśnie kończę studia zaoczne i nigdy w życiu nie
        poszłabym na AE na dzienne. Już wyjasniam dlaczego- zwyczajnie się nie opłaca.
        Poziom na tej uczelni jest raczej niewielki,wtłacza się tam ogromne ilości
        teorii, a gdy przyjdzie do praktyki- świezo upieczeni absolwenci mają problemy z
        zaksięgowaniem faktury. Na zaocznych też jest dużo bezsensownych przedmiotów,
        ale dajemy sobie radę z zaliczeniem każdej sesji ( średnio po 5 egzaminów).Ja mam
        to szczęście, że dostałam pracę w jedenej z firm Wielkiej Piątki ( i nie w
        Andersenie;))- ale nie dzięki studiom na AE , lecz dzięki praktyce. A pracując
        spokojnie mozna zapłacic za czesne- jest dużo tańsze niz w szkołach prywatnych.
        Wierz mi, pracodawcy nie patrzą na to czy skończyło się studia dzienne czy
        zaoczne- jak jesteś dobry, to prace dostaniesz.
        • Gość: Zbigniew Re: Akademia Ekonomiczna IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 27.03.02, 17:02
          Gość portalu: aga napisał(a):

          > Wierz mi, pracodawcy nie patrzą na to czy skończyło się studia dzienne czy
          > zaoczne- jak jesteś dobry, to prace dostaniesz.

          Święta prawda, a pracujesz w Krakowie czy Wawie?
          Może w McKinsey (najlepiej płacą:))
          pozdrawiam
          • Gość: aga Re: Akademia Ekonomiczna IP: 62.29.137.* 28.03.02, 12:26
            Pracuję w Krakowie-ale chyba powinnam się wstydzić , że mam taką pracę, po tym
            co napisa holender, nie? ;)

            pozdrowionka
            • Gość: Zbigniew Re: Akademia Ekonomiczna IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.02, 12:37
              Gość portalu: aga napisał(a):

              > Pracuję w Krakowie-ale chyba powinnam się wstydzić , że mam taką pracę, po tym
              > co napisa holender, nie? ;)
              >
              > pozdrowionka

              Może zadrości?
              Czyli jak w Krakowie to nie w McKisney
              pozdr.
        • Gość: holender Re: Akademia Ekonomiczna IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 28.03.02, 10:31
          Gość portalu: aga napisał(a):

          > Gość portalu: MA napisał(a):
          >
          > > unikaj studiów zaocznych, bo szkoda kasy i zdrowia
          >
          > To nie jest tak jak myslisz. Ja właśnie kończę studia zaoczne i nigdy w życiu n
          > ie
          > poszłabym na AE na dzienne. Już wyjasniam dlaczego- zwyczajnie się nie opłaca.
          > Poziom na tej uczelni jest raczej niewielki,wtłacza się tam ogromne ilości
          > teorii, a gdy przyjdzie do praktyki- świezo upieczeni absolwenci mają problemy
          > z
          > zaksięgowaniem faktury. Na zaocznych też jest dużo bezsensownych przedmiotów,
          >
          > ale dajemy sobie radę z zaliczeniem każdej sesji ( średnio po 5 egzaminów).Ja m
          > am
          > to szczęście, że dostałam pracę w jedenej z firm Wielkiej Piątki ( i nie w
          > Andersenie;))- ale nie dzięki studiom na AE , lecz dzięki praktyce. A pracując
          > spokojnie mozna zapłacic za czesne- jest dużo tańsze niz w szkołach prywatnych.
          >
          > Wierz mi, pracodawcy nie patrzą na to czy skończyło się studia dzienne czy
          > zaoczne- jak jesteś dobry, to prace dostaniesz.


          Tez czesciowo konczylem AE w Kkowie (tak na prawde studiowalem za granica).
          Umowmy sie zaoczne to na pewno nie sa studia - tylko kursy pomaturalne, zeby
          jakims kiepskim pracodawcom , rodzinie i statystykom zamydlic oczy.
          Ale jezeli ksiegowanie faktur i inne podobnie intelektualnie intensywne zadania -
          w dodatku swiadczone na rzecz jakiejs parafaszystowskiej organizacji z wielkiej
          piatki - sa szczytem marzen, ambicji i darzen to rzeczywiscie roznica miedzy
          zawodowka, studiami zaocznymi czy felczerka nie istnieje.
          Po AEK - studia dzienne mozna robic sensowne rzeczy - pod warunkiem ze sie dobrze
          wykorzysta te kilka krotkich studenckich lat - mowie o opanowaniu jezykow i masy
          teorii. to posluzy ci pozniej do tworczego dzialania i za to ci beda placic
          pozniej prawdziwe pieniadze a nie za fagasowanie w jakiejs wielkiej piatce - do
          tego rzeczywiscie wystarcza zaoczne.
          a ty ago nie balamuc mlodzierzy marnymi kawalkami - fakturzystow juz w kraju
          wystarczy.
          • Gość: aga Re: Akademia Ekonomiczna IP: 62.29.137.* 28.03.02, 12:24
            Gość portalu: holender napisał(a):

            > Gość portalu: aga napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: MA napisał(a):
            > >
            > > > unikaj studiów zaocznych, bo szkoda kasy i zdrowia
            > >
            > > To nie jest tak jak myslisz. Ja właśnie kończę studia zaoczne i nigdy w ży
            > ciu n
            > > ie
            > > poszłabym na AE na dzienne. Już wyjasniam dlaczego- zwyczajnie się nie opł
            > aca.
            > > Poziom na tej uczelni jest raczej niewielki,wtłacza się tam ogromne ilości
            >
            > > teorii, a gdy przyjdzie do praktyki- świezo upieczeni absolwenci mają prob
            > lemy
            > > z
            > > zaksięgowaniem faktury. Na zaocznych też jest dużo bezsensownych przedmi
            > otów,
            > >
            > > ale dajemy sobie radę z zaliczeniem każdej sesji ( średnio po 5 egzaminów)
            > .Ja m
            > > am
            > > to szczęście, że dostałam pracę w jedenej z firm Wielkiej Piątki ( i nie w
            >
            > > Andersenie;))- ale nie dzięki studiom na AE , lecz dzięki praktyce. A prac
            > ując
            > > spokojnie mozna zapłacic za czesne- jest dużo tańsze niz w szkołach prywat
            > nych.
            > >
            > > Wierz mi, pracodawcy nie patrzą na to czy skończyło się studia dzienne czy
            >
            > > zaoczne- jak jesteś dobry, to prace dostaniesz.
            >
            >
            > Tez czesciowo konczylem AE w Kkowie (tak na prawde studiowalem za granica).
            > Umowmy sie zaoczne to na pewno nie sa studia - tylko kursy pomaturalne, zeby
            > jakims kiepskim pracodawcom , rodzinie i statystykom zamydlic oczy.
            > Ale jezeli ksiegowanie faktur i inne podobnie intelektualnie intensywne zadania
            > -
            > w dodatku swiadczone na rzecz jakiejs parafaszystowskiej organizacji z wielkiej
            >
            > piatki - sa szczytem marzen, ambicji i darzen to rzeczywiscie roznica miedzy
            > zawodowka, studiami zaocznymi czy felczerka nie istnieje.
            > Po AEK - studia dzienne mozna robic sensowne rzeczy - pod warunkiem ze sie dobr
            > ze
            > wykorzysta te kilka krotkich studenckich lat - mowie o opanowaniu jezykow i mas
            > y
            > teorii. to posluzy ci pozniej do tworczego dzialania i za to ci beda placic
            > pozniej prawdziwe pieniadze a nie za fagasowanie w jakiejs wielkiej piatce - do
            >
            > tego rzeczywiscie wystarcza zaoczne.
            > a ty ago nie balamuc mlodzierzy marnymi kawalkami - fakturzystow juz w kraju
            > wystarczy.

            Pewnie, lepiej skończyć zawodówkę i ustawic się w kolejce po zasiłek, co?
            Wcale nie mówię, ze jeśli studiowac to tylko zaocznie, ale ja nigdy nie
            zdecydowałbym się na dzienne na naszej AE.
            Może Ty masz większy intelekt niż ja , zwykła "magister kursów pomaturalnych"-
            ciesz się z tego i wykorzystuj.Jak Ty możesz żyć z świadomoscią , że jakaś
            niedouczona absolwentka kursów pomaturalnych ma taki sam dyplom jak Ty?.
            Ale trochę przesadziłeś z tymi negatywnymi opiniami. Zrób ankiete, zapytaj
            studentow, ilu chciałoby pracować np. dla Wielkiej Piątki. Bardzo to dziwne, że
            gdy są rekrutacje otrzymujemy po kilka tysięcy zgłoszeń od osób chętnych
            do "fagasowania" w takiej firmie. Skąd ta nienawiśc do firm audytorskich- czyżby
            jedna z nich wystawiła niepochlebną opinię o Twojej firmi?- jak przypuszczam
            jesteś czowiekiem na super ważnym stanowisku.
            Skoro mówisz o prawdziewych pieniądzach- widocznie to jest twoim celem w życiu.
            Zdobądź ich jak najwięcej- pewnie bedziesz bardzo szczęśliwy.
            Ciekawa jestem czym Ty sie zajmujesz- oświeć mnie w jaki sposób wykorzystujesz
            szczyty swego intelektu i ogromu wiedzy nabytej dzięki AE?
            • Gość: holender Re: Akademia Ekonomiczna IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 28.03.02, 15:53
              Chcialabys sie zfraternizowac - nic z tego. Otoz nie mamy dyplomu tej samej
              uczelni (abstrahujac od tego czy dyplom zaoczny jest cos w ogole wart). Jak
              wspomnialem jedynie czesc studiow spedzilem w AEK zas cale lacznie z dyplomem
              zrobilem w kraju gdzie zaoczne studiowanie nie jest w ogole za studiowanie
              uznawane (przynajmniej nie przez pracodawcow).
              Firme audytorska to trzeba o zla opinie poprosic (vide przykl . Andersena)
              takze niech cie glowa nie boli - moja opinia o tych pozal sie boze
              konsultantach bierze sie z doswiadczenia i zwiazanej z nim oceny jakosci ich
              pracy. Powiadasz ze macie tysiace podan od ludzi, ktorzy chca sie u was
              zatrudnic. Chetnie wierze - dla gosci po zaocznych to super fucha - nikt nie
              jest tak poslusznym robotem jak burak co sie zalapal do firmy z zagranicznym
              sznytem i z wielkiego swiata - a tylko robotow tam trzeba. Sek w tym ze
              prawdziwa praca (i kasa - tak, tak pracuje min. po to zeby mi za to pozadnie
              zaplacili - tobie takie przyziemne motywy sa obce jak rozumiem - no to jak ci
              twoj audytor obetnie 40% placy - jak ostatnio polski andersen niektorym to sie
              pewnie ucieszysz) to nie sa firmy audytorskie z ich otepiajacymi przepisami
              wenetrznymi, dresscodem (koloru bielizny osobistej andersen jeszcze
              nieuregulowal - pewnie dlatego pada) i calym tym sztafarzem, ktory ma sluzyc
              zaimponowaniu klientowi i uzasadnieniu absurdalnych fees za kupe chlamu, ktory
              i tak laduje w koszu (powtarzam - mowie z doswiadczenia).
              Fakturzystce po zaocznych nic do tego czym sie zajmuje - nos w sos.

              • Gość: aga Re: Akademia Ekonomiczna IP: 62.29.137.* 28.03.02, 16:16
                no coż, nie będziemy więcej dyskutować...
    • Gość: Bach Re: Akademia Ekonomiczna IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.02, 01:00
      Kiedys tam studiowalem , stare czasy. Najgorszy pierwszy rok, potem tylko
      statystyka na II oraz ekonometria na III roku, zreszta zalezy na kogo sie trafi.
      Jeszcze kilka lat temu mozna bylo po tym dostac jakas ciekawa prace.
      Ale teraz - sam dyplom do niczego nie wystarcza.
      A jak chodzi o imprezowanie to tak jak wszedzie - zalezy od towarzycha.
      Ja np. mialem na roku kolege, ktory dla zakladu wypil podczas wykladu
      z historii ekonomii 6 piw marki Slowianskie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka