Dodaj do ulubionych

Oświetlenie stadionu Cracovii zasłania Wawel

    • Gość: 22 lata czekałem Re: Oświetlenie stadionu Cracovii zasłania Wawel IP: 5.2.* / *.chello.pl 07.08.04, 22:46
      Kasia zajmij się pisaniem o kobietach w ciąży. trzy czwarte Krakowa czekało na
      te światełka a Ty mi tu o widoku.Cracovia to duma i chluba tego miasta ale co
      Ty córuś możesz o tym wiedzieć? Powiem krótko nie drażnij nas!
      • Gość: Oświecenia Re: Oświetlenie stadionu Cracovii zasłania Wawel IP: *.compower.pl 08.08.04, 15:44
        Jakie 3/4 Krakowa? 3/4 to czeka aż spotka was zasłużony los iw rócicie do
        okręgówki, bando bandytów i przerzutów. Wczoraj już wam wbili1-3 = ekstraklasa
        1 sezon hahaha. Za zeszpecenie widoku placcie kary!!
    • Gość: aqwa Re: Oświetlenie stadionu Cracovii zasłania Wawel IP: *.n4u.krakow.pl 07.08.04, 22:54
      Nic tylko ręce załamać nad tym co wyczynia w tzw. dobrej sprawie sławetny dodatek do gazety Michnika. Rozpacz
    • Gość: asdgf drzewa i latarnie tez zaslaniaja z kazdej strony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.04, 23:10
    • Gość: Fan Legii Zgroza! IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 08.08.04, 01:27
      Nie było mnie tu parę lat, ale czasami przyjeżdżam. Lubię Krakusów z którymi
      chętnie zwiedzam Wawel. Właśnie dzisiaj obejrzeliśmy wspólnie katedrę wawelską
      i pod Dzwon Zygmunta się wspięliśmy. I wiecie co? Jeszcze trzy lata temu chyba
      tego dziadostwa nie było. Chodzi mi o te słupy oświetleniowe na Wiśle. Jak się
      patrzy z wieży to one absolutnie zaburzają perspektywę widokową na szlak
      średniowiecznej Młynówki Królewskiej. Tak nie może być. Rozbierzcie to bo wstyd.
    • Gość: dudi74 Re: Oświetlenie stadionu Cracovii zasłania Wawel IP: 80.51.253.* 08.08.04, 02:25
      Za pośrednictwem tegoż poczytnego forum zwracam się z prośbą do ludzi
      odpowiedzialnych za architekturę naszego pięknego miasta:

      Mieszkam na mało atrakcyjnym widokowo osiedlu (jak każde zresztą), z jednej
      strony widok na wsie podkrakowskie ( to akurat jest przyjemne ), z drugiej zaś
      wielki pier*****y blok, który zasłania mi panoramę naszego pięknego miasta.
      I tu moja prośba: czy nie dało by się tego bloku WYBURZYĆ? Jak by się dało to
      może zobaczył bym Rynek, Wawel, ognie sztuczne w Sylwestra, piękną panorame
      Tatr, i nie przeszkadzały by mi maszty oświetleniowe na krakowskich stadionach
      które napewno też bym widział. A widzę tylko ten blok, kominy w Łęgu i inne
      bloki na innym osiedlu.

      Z góry dziękuje za pozytywne rozpatrzenie mojej prośby.


      dudi74

    • Gość: eeeee nigdy mi się Wawel specjalnie nie podobał IP: *.queens.ox.ac.uk 08.08.04, 09:45
      zasłonić Wawel czymkolwiek! choćby reklamą Żywca!
    • m_q Kraków - europejskie miasto kiboli i bandytów 08.08.04, 11:36
      No to teraz mamy jasność. Nieważna historia, nieważne zabytki, nieważna
      architektura, nieważne dziedzictwo kulturowe.

      Najważniejsza jest tłuszcza stadionowa - to oni rządza w mieście a każda
      kolejna władza włazi stadionowym bandziorom w tyłek bez wazeliny i lekka rączką
      przyznająz pieniądze podatników.

      Tłuszcza stadionowa rządzi, a jak się komuś nie podoba, to zaraz jakiś osiłek
      odmóżdżony grozi pobiciem i pisze w internecie "ty h...".

      Przypominam, że śp. Michała Łyska (młodego wartościowego człowieka) zabiło
      dwóch młodocianych, tak kochanych przez władze, kiboli stadionowych!!!

      Teraz mamy jasność, kto się liczy dla władz Krakowa!!!
    • Gość: Pavlo Re: Oświetlenie stadionu Cracovii zasłania Wawel IP: *.compower.pl 08.08.04, 11:40
      a pod moim blokiem, tuż pod moim oknem posadził ktoś, jakiś dupek, bez pytania
      o zgode głównego architekta miasta, drzewko, które teraz wyrosło tak wielkie,
      że zasłania mi zajebisty widok na śmiwtnik... czy wyście powariowali?
    • Gość: cet2 cracovia or muerte! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.04, 13:16
      Krytycy, nie macie racji!! Na to epokowe wydarzenie, jakim było wejście
      Cracovii do pierwszej ligi, całe miasto czekało od dziesięcioleci z zapartym
      tchem, a wielu naszych bliskich tego już nie doczekało (z przyczyn obiektywnych
      lub subiektywnych). I dziękujmy Bogu za tego Filipiaka, bo pomimo, że robi to
      wszystko dla szmalu i promocji własnej firmy, której za tak małą kasę inaczej
      by nie uzyskał - co zresztą sam oficjalnie przyznaje - to przywraca nam przy
      okazji wiarę w człowieka, jego siłę, hart ducha oraz szlachetne idee czystej,
      sportowej rywalizacji jako takie. A miejsce tej rywalizacji jest dla każdego
      wierzącego miejscem świętym, jak Mekka albo Karbala, i przy nim taki Wawelu czy
      Luwr - z ich oświetleniem, systemem zabezpieczającym, strefą ochronną, panoramą
      i pejzażem - to mały pikuś.
      Nie pojmują tego wyłącznie złośliwi, początkujący dziennikarze z Pcimia,
      niewątpliwie podpuszczeni (no bo jak inaczej?) przez zawistnych inteligentów,
      naczelnych, milicjantów i ubeków, sympatyzujących z konkurencyjną (Wisła psy!)
      drużyną. Albo przez szwejków z Legii , brudasów z Górnika, piwowarów z Lecha
      lub osadzonych z Wronek. Inni też nie lepsi, bełkoczą kłamliwe bzdury
      o „niedzielach cudów”, o kupczeniu wynikami, o lewej kasie, „piłkarskim
      pokerze” czy o sławetnym 0:8 Wisły z Legią. O stadionowych lumpendziałaczach,
      lumpenpolitykach, lumpensamorządowcach, lumpendziennikarzach,
      lumpenpublicystach i lumpensportowcach. O boiskowych aferach, brudach i
      rozróbach, jak również o pozastaboiskowych szwindlach i społecznych
      zagrożeniach.
      I temu zezwierzęceniu trzeba dać stanowczy odpór i wypowiedzieć ŚWIĘTĄ WOJNĘ.
      Bo nie po to walczyliśmy o nową Polskę (i wolny rynek szalików), aby teraz
      tolerować tę podłą retorykę. I każdemu, kto ośmieli się ponieść rękę na nasz
      ukochany klub, umiłowana drużynę, czcigodnych działaczy itp. – temu trzeba
      będzie tę rękę odciąć.
      A gdyby nawet z tą kasą (na oświetlenie i nie tylko) oraz wyglądem okolicy było
      coś nie tak, to przecież warto, dla „dobra piłki” (bo dobra piła nie jest zła).
      Ponadto na meczach rozgrywanych po zmierzchu mecze kibice nie będą już zmuszeni
      wygrzewać całymi godzinami pał na słońcu, co z punktu widzenia tzw. medycyny
      społecznej jest wartością samą w sobie. Prawdopodobnie największą dla red.
      Mazana oraz niejakiego „projo” z niniejszego forum.
    • Gość: maku Re: Oświetlenie stadionu Cracovii zasłania Wawel IP: 195.116.43.* 08.08.04, 13:46
      Widze ze niektorym pro wislackim redaktorom zal sie robi ze Cracovia weszla do 1 ligi! Nie maja sie do czego doczepic... to znalezli nowy powod do krytykowania: slupy oswietleniowe!
      Aha mam pytanie do pana architekta : Jezeli mamy 4 slupy to jak moga one podzielic panorame Wawelu na 4 czesci?! Zawsze myslalem ze 4 linie ciecia poprowadzone przez obiekt dadza nam 5 czesci! Widac jakie ten "architekt" ma pojecie...
      • Gość: Wisła Wola Zachód Re: Oświetlenie stadionu Cracovii zasłania Wawel IP: *.ksk.net.pl 08.08.04, 14:11
        Ale to mówił starszy pan spacerujący Błoniami z pieskiem, a nie architekt.
        Widac jak potrafi czytać kibic Cracovii. Gaudeamus igitur!
        • Gość: Gość Re: Oświetlenie stadionu Cracovii zasłania Wawel IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 08.08.04, 15:58
          to akurat mówił pseudoarchitekt Bień, "twórca" osiedla Widok (nomen omen) i
          kilku innych koszmarków w Krakowie. Widać jak kibic wisły potrafi czytać
      • m_q Do odmóżdżonego kibola - zwisa nam piłka kopana 08.08.04, 14:24
        Gość portalu: maku napisał(a):

        > Widze ze niektorym pro wislackim redaktorom zal sie robi ze Cracovia weszla
        >do 1 ligi! Nie maja sie do czego doczepic... to znalezli nowy powod do
        > krytykowania: slupy oswietleniowe!

        Zrozum odmóżdżony kibolu, że zwisa nam cała wasza liga kopana i jest nam
        wszystko jedno czy idąca przez miasto, rycząca, sikająca po bramach i smarująca
        mury sprayem pijana tłuszcza ma majtki w paski czy w gwiazdki. Jesteście dla
        mieszkańców tego miasta wdrzodem na d... którego władze nie potrafią lub nie
        chcą przeciąć.

        > Aha mam pytanie do pana architekta : Jezeli mamy 4 slupy to jak moga one
        > podzielic panorame Wawelu na 4 czesci?!

        Gdybyś w szkole zamiast pisać po ławkach "Krakowia Pany" uczył się geometrii,
        to znałbyś twierdzenie Talesa i wiedział, że w zależności odległości patrzącego
        od Wawelu i od waszego stadionu z czterema sterczącymi słupami panorama może
        być pocięta na 5, 4, 3 lub 2 części - z zależności od tego, z którego punktu
        Błoń się patrzy.
        • Gość: Gość Re: Do odmóżdżonego kibola - zwisa nam piłka kopa IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 08.08.04, 15:54
          tak panie m_g wiellbicielu pubów i dyskusji o niczym, animatorze forum
          knajpianego na tym forum - wam to zwisa. Wy bowiem lubicie kosmopolitycznie
          dyskutować w spelunach pubami zwanymi, zapijać się tam na śmierć, a potem na
          kacu pisać takie pierdoły. Co do twierdzienia Talesa, śmiem twierdzić, że znam
          go lepiej niż ty, ale trudno się po kosmopolityczno-zapijaczono-koszernym
          możdżku spodziewać więcej. Gdybyś się uczył łaciny - wiedziałbyś jak pisze się
          w tym języku nazwę miasta - krakowiaku spod Pcimia
          • m_q Re: Do odmóżdżonego kibola - zwisa nam piłka kopa 08.08.04, 16:09
            Gość portalu: Gość napisał(a):

            > tak panie m_g wiellbicielu pubów i dyskusji o niczym, animatorze forum
            > knajpianego na tym forum - wam to zwisa. Wy bowiem lubicie kosmopolitycznie
            > dyskutować w spelunach pubami zwanymi, zapijać się tam na śmierć, a potem na
            > kacu pisać takie pierdoły.

            Jak rozumiem pijana tłuszcza, która wychodzi ze stadionów przepędzana przez
            policję, żeby nie narobiła większych szkód, rozwalająca samochody,
            terroryzująca miasto, rzygająca po ulicach, sikająca po bramach, pisząca
            sprayem po świeżo odnowionych zabytkach nie ma kaca po takiej impreze? Pewnie
            świeże powietrze wam służy, co?

            > Co do twierdzienia Talesa, śmiem twierdzić, że znam
            > go lepiej niż ty, ale trudno się po kosmopolityczno-zapijaczono-koszernym
            > możdżku spodziewać więcej.

            A, rozumiem, kompleksy się odezwały. Jak się komuś nie podoba banda wyjących na
            ulicach debili przed którymi normalny obywatel chowa się gdzie może, to od razu
            kosmopolita (ciekawe, czy szanowny kibol zna znaczenie tego słowa, czy wyczytał
            z broszurki?), pijak (no bo kibole to trzeźwi są oczywiście, a rzygają z emocji
            stadionowych) i żyd (pedał jesteś, że cię tak napletek kręci?). Idź sobie
            polerować łysinę socjalisto narodowy. Kogo jak kogo, ale socjalistów nie
            cierpię a narodowych w szczególności. A juz zwłaszcza takich, którzy chcą, żeby
            podatnik dopłacał do ich chorych rozrywek. Sami se utrzymajcie te kluby jak je
            tak kochacie!

            > Gdybyś się uczył łaciny - wiedziałbyś jak pisze się
            > w tym języku nazwę miasta - krakowiaku spod Pcimia

            Uczyłem się i napisałem to specjalnie. A z łaciny polecam zdanie "Odi profanum
            vulgus" krakowiaku z Nowej Huty.
            • Gość: Mann m_q rozepnij sie i nie pozuj na nastolatka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.04, 20:49
              piszesz, jak kibol, których tak nie lubisz
              Kraków nie ma żadnej sensownej infrastruktury sportowej
              ani do piłki, ani do sportów halowych, ani do tenisa, (którego to sportu kibice
              nie stanowią niczyjego zagrozenia)
              a Kraków ma ekstraklasowych sportowców i w koszykówce i w piłce i w hokeju i
              niezłych tenisistów...
              kibicami są np Nigel Kennedy, Maciej Maleńczuk czy Jan Nowicki czy Marcin
              Daniec (nie wiem, która sztuka cię interesuje)
              im tez odmówisz mozliwości oglądania meczów w godziwych warunkach?
              pomalowali ci coś szprejem? obrzygali?
              rozumiem, że wrzody, które trzeba przeciąć, należy eksterminowac natychmiast i
              najlepiej w jakimś miłym obozie koncentracji kiboli?

              od lat w Krk mówi sie o inwestowaniu w infrastrukure sportową
              a mamy tylko tor kajakowy...


              niech ten sezon ogórkowy sie wreszcie skończy, bo mam juz dość
              • m_q Dobrze, ale powiedz mi... 08.08.04, 21:59
                Gość portalu: Mann napisał(a):

                > piszesz, jak kibol, których tak nie lubisz

                Bo mnie wkurza, jak czytam takie głupoty. Połowa postów kiboli zawiera pogróżki
                a druga inwektywy. To jest normalne? Mnie też się udzieliła ta agresja.

                > Kraków nie ma żadnej sensownej infrastruktury sportowej
                > ani do piłki, ani do sportów halowych, ani do tenisa, (którego to sportu
                > kibice
                > nie stanowią niczyjego zagrozenia).

                Po pierwsze, powiedz mi zatem, dlaczego buduje się tylko stadiony a nie korty
                czy hale? Dlaczego siłę przebicia mają tylko ci, którzy stanowią zagrożenie?

                > a Kraków ma ekstraklasowych sportowców i w koszykówce i w piłce i w hokeju i
                > niezłych tenisistów...

                No i dobrze. Niech więc ich finansują sponsorzy a nie podatnik. Podatnik może
                finansować salę gimnastyczną w szkole albo ścieżkę rowerową mna wałach
                wiślanych. Stadion klubu sportowego to sprawa właściciela klubu i wara mu od
                publicznych pieniędzy.

                > kibicami są np Nigel Kennedy, Maciej Maleńczuk czy Jan Nowicki czy Marcin
                > Daniec (nie wiem, która sztuka cię interesuje)
                > im tez odmówisz mozliwości oglądania meczów w godziwych warunkach?
                > pomalowali ci coś szprejem? obrzygali?

                To nie Nigel Kennedy i nie Jan Nowicki zdemolowali parę lat temu pół miasta.
                Zrobiła to dzicz - taka sama jak ta, która zabiła Michała Łyska.
                A zaraz jak tylko Cracovia weszła do pierwszej ligi lub Wisła została mistrzem
                Polski (nie pamiętam, którzy to, jedni i drudzy diabła warci) natychmiast
                zasmarowali Sukiennice sprayem. A parę lat temu kościół św Wojciecha - świeżo
                po remoncie. Tego nie zrobił Marcin Daniec. I to nie Maciej Maleńczuk wydziera
                się w środku nocy pod moimi oknami.

                > rozumiem, że wrzody, które trzeba przeciąć, należy eksterminowac natychmiast
                > i najlepiej w jakimś miłym obozie koncentracji kiboli?

                Nie widzę powodu, dla którego kibole mieliby być pod ochroną. Nieszkodliwy
                dziwak Marek Kurzyniec jest natychmiast pacyfikowany przez policję a na wyczyny
                kiboli patrzy się przez palce. Dlaczego?

                > od lat w Krk mówi sie o inwestowaniu w infrastrukure sportową
                > a mamy tylko tor kajakowy...

                Znowu myli się infrastrukturę do uprawiania sportu z infrastruktura do widowisk
                masowych. Widowiska to biznes, którego koszty powinien ponosić ten, który na
                nim zarabia a nie podatnik. Z punktu widzenia infrastruktury sportowej bardziej
                potrzebna jest sieć ścieżek rowerowych, sieć placów zabaw dla dzieci, boiska do
                koszykówki i dobre kąpielisko niż stadion piłkarski (a właściwie dwa stadiony).
                • Gość: Mann no i wreszcie piszesz jak cżłowiek pełnoletni :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.04, 22:44
                  więc po kolei:
                  sponsorzy a budynki - tak jak sponsorzy nie budują filharmonii
                  inny typ rozrywki, tez niszowy jak piłka kopana czy rzucana
                  jeden lubi to drugi tamto
                  w takich czasach zyjemy ze Panów takich jak Andrew Carnegie jest mało,
                  przynajmniej w Polsce
                  władza publiczna zabiera połowę naszych zarobków i m.in. tak oddaje
                  (pomińmy tu kwestię władzowej konsumpcji własnej)
                  akurat teraz w Krk jest nacisk na stadiony - nie jest on jednbak związany z
                  jakimś szczególnym kibicowskim zacietrzewieniem AD 2004, ale z tym, ze obecne
                  nie spełniają norm - faktem jest, ze sensowniej by było mieć porządną,
                  uniwersalną arenę (do sportów stadionowych, halowych, wystaw, slubów Moona i
                  innych podobnych)
                  no ale nie mamy (tzn mamy wypowiedzi prezydenta Jacka M., ale wadomo te
                  niewiele sa warte)
                  z Łyskiem nie szarżuj, o ile pamiętam nigdzie nie padfało, ze mordercy byli
                  kibicami
                  zresztą co to ma do rzeczy? morderca to morderca, nie kibic
                  nie ma co uogólniać - niedawno wiedeński jubiler zastrzelił złodzieja
                  (obywatelstwa polskiego)
                  powiesz: jubiler zastrzelił złodzieja czy jubiler zastrzelił Polaka?
                  jako Polak nie poczuwam sie do wspólnoty z zastrzelonym złodziejem, żadnej,
                  nawet najmniejszej
                  to samo ze sprayami - ten sam gość ze sprayem (od sukiennic) namalowałby
                  pentagram, kołomira czy kocham zuze
                  zależy od emocji jakie nim by targały w danym momencie - z kibicowaniem nie ma
                  nic wspólnego
                  tym gościem od Św. Wojciecha targał akurat kompleks małego penisa, bo on
                  niczego kibolskiego nie napisał, tylko rzucił taga (podpisał się) co zresztą
                  spowodowało jego ujęcie i - co ważne - ukaranie
                  kibice nie są pod chroną, policja reaguje bardzo szybko i ostatnio często siłowo
                  czasami zbyt szybko i zbyt brutalnie, m.in z powodu takiego postrzegania
                  problemu jak Ty go postrzegasz - a to nei taki prosty problem (zapanowanie nad
                  tłumem to nie parzenie herbaty)
                  Marka Kurzyńca znam i lubie - ale jest jeden, to i łatwy do spacyfikowania,
                  zauwaz ze breneką mu oka nie wybili
                  no i infrstrukura - otóż widowiska tworzą modę a znakomici sportowcy, władcy
                  wyobraźni, tworzą modę
                  kiedy Andrzej Grubba wygrywał wszystko co mógł cała Polska grała w tenisa
                  stołowego
                  kiedy polska reprezentacja będzie gromić Brazylijczyków czy Anglików tysiące
                  dzieciaków będzie kopać piłkę zamiast sprayować sciany, pić jabcoki czy
                  siedzieć w necie :))
                  dlaczego z pieniędzy podatników wyremontowano skocznię (z jupiterami!) w
                  Tatrzańskim Parku, zamiast zbudować 20 małych skoczni dla młodzieży?? bo
                  potrzebne jest i to i to - jedno dla widowiska, drugie dla sportu masowego
                  wazne, aby nie skończyć tylko na jednej skoczni, ważne aby nie skończyć na
                  jednym stadionie (czy też dwóch)

                  no ale to kwestia na inną dyskusję :)
                  • Gość: cet2 Co było pierwsze, sport czy sportowcy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.04, 23:49
                    Fakt jest faktem, że wokół piłki nożnej najszybciej oraz najchętniej organizuje
                    się tzw. podkultura i tych kilka „nazwisk” tego nie zmieni. A już na pewno nie
                    nazwiska Dańca czy Maleńczuka. Niemniej podkultura zawsze była, jest i będzie,
                    ponadto nie jest taka znowu szkodliwa i mogłaby spokojnie funkcjonować
                    na „swoim miejscu”, czyli na obrzeżach normalnego życia. Szkodliwe i
                    niebezpiecznie staję się wtedy, gdy podkultura zaczyna się nadmiernie panoszyć,
                    wypierać kulturę prawdziwą (chodzi o tą przez małe „k”) oraz zawłaszczać jej
                    środki, terytorium oraz przestrzeń. Tak w ujęciu dosłownym, jak i
                    metaforycznym. Piszesz, że „tysiące dzieciaków będzie kopać piłkę zamiast
                    sprayować sciany, pić jabcoki czy siedzieć w necie”. To bardzo częste
                    w „sportowych” sferach, bezmyślne lub interesowne zawracanie głowy, polegające
                    na wmawianiu nam, że bez wyczynowych wzorców sport w wydaniu rekreacyjnym
                    (najzdrowszy i najbardziej wskazany) zaniknie zupełnie. Guzik prawda, dzieciaki
                    piłkę kopały od zawsze i będą kopać, podobnie jak pływać, skakać, jeździć na
                    rowerach albo na łyżwach. Bo do tego nie potrzeba żadnych gwiazd, tylko
                    sensownych, ogólnodostępnych (czy ten stadion takim będzie?) obiektów oraz
                    podstawowej infrastruktury. Natomiast gwiazdy oraz miłośnicy gwiazd są
                    potrzebni przede wszystkim organizatorom współczesnych igrzysk, realizowanych
                    wyłącznie dla ekonomicznego lub politycznego zysku. Bazę, technikę, graczy,
                    oprawę, transmisję itp. można sobie kupić (patrz Filipiak), ale to za mało, bo
                    żeby spektakl się dobrze sprzedawał, niezbędne jest też żywe „mięso
                    stadionowe”, im bardziej skotłowane, bezmyślne, fanatyczne i „plemienne”, tym
                    lepiej. Którym można dowolnie manipulować, sterować, podpuszczać (tłuszcza nie
                    myśli) oraz handlować, jak żywym inwentarzem.
                    A o gwiazdach naszych kolejnych ministrów od „sportu” oraz ich wpływie na
                    dzieci, młodzież, obyczaje i kulturę proponuję porozmawiać następnym razem. OK.?
                    • Gość: oszolom Re: Co było pierwsze, sport czy sportowcy? IP: *.comarch.pl 09.08.04, 13:14
                      to zamiast dawac kase na beznadziejne festiwale Sacrum Profanum, Tancow
                      Dworskich, Zydowski,czy Muzyki Organowej lepiej przeznaczyc ta kase na fujarki
                      dla Jankow Muzykantow, per analogia
                      • Gość: cet2 Re: Co było pierwsze, sport czy sportowcy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.04, 20:00
                        To jest fałszywa analogia. Tzw. kultura wysoka musi istnieć, nawet gdy
                        uczestniczy w niej (bezpośrednio) znikomy odsetek społeczeństwa. Jako wzorzec,
                        punkt odniesienia, kuźnia talentów oraz ostoja czy rezerwat idei. I bez niej
                        świat byłby nie do zniesienia. Natomiast bez takiej Ligi Mistrzów dałoby się
                        spokojnie żyć, bo znajdziesz tam wszystko oprocz ideii. Chyba, że jej funkcję
                        przejęło "dobro piłki", ale na takim poziomie nie potrafię dyskutować.
                        • Gość: Gość Re: Co było pierwsze, sport czy sportowcy? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 12.08.04, 01:07
                          dla środowiska związanego z tzw. dodatkiem do GW, do którego Ty (m_q lub cet2
                          jak kto woli;) się zaliczasz - najlepiej pieniądze miasta wydawać na:
                          - festiwale, na których są tylko wykonawcy, ich znajomi i dziennikarze
                          - muzea, do których nikt nie chodzi
                          - kluby kulturalne nawiedzane tylko przez redaktorów dodatku "Co jest grane"
                          - "zespoły" muzyczne, o których nikt nie wie poza redaktorami w/w dodatku.
                          - promocję naćpanej idiotki Masłowskiej (albo podobnych "gwiazdek jednych
                          wypocin")
                          Społeczeństwo nam chamieje panie cet2 - co widać po telewizji czy kinach (dobre
                          kina upadają, pokazujące szmelc - kwitną). I tego nie zmieni ani twoje
                          chciejstwo, ani też żaden artykulik w kilkutysięcznym dodatku do GW. Zwłaszcza
                          tak tendencyjnie i nierzetelnie napisany. Chciałbym wiedzieć, kto panience
                          piszącej dotąd o odzywianiu w ciązy zlecił ten temat. Stawiam na Tolka Banana,
                          tfu, chciałem powiedzieć Krzysztolka Fijałka :)
                • Gość: Gość Re: Dobrze, ale powiedz mi... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 10.08.04, 01:37
                  szanowny panie (pani?) redaktor m_q. Skoro tak na sercu panu leży marnowanie
                  pieniędzy podatnika - to zajmij się pan Geotermią Podhalańską, gdzie
                  zdefraudowano ponad 7 milionów zł bez efektu. Tu efekt ("psujący" perspektywę),
                  ale jest a inwestycja jest gotowa i będzie służyć już zaraz.

                  Na marginesie: ja (w odróżnieniu od Ciebie) nie pisze o sprawach, na których
                  się kompletnie nie znam. Masz rację, że stadion jest "sprawą właściciela".
                  Tylko tak pechowo dla Ciebie się składa, że (o czym nie masz pojęcia, a
                  dyskutujesz na ten temat) - wlaścicielem - jeszcze - większości akcji KS
                  Cracovia jest MIASTO.
                • Gość: dolfuss Re: Dobrze, ale powiedz mi... IP: *.kim.pl 10.08.04, 13:18
                  m_q napisał:

                  > Gość portalu: Mann napisał(a):
                  >
                  > > piszesz, jak kibol, których tak nie lubisz
                  >
                  > Bo mnie wkurza, jak czytam takie głupoty. Połowa postów kiboli zawiera
                  pogróżki
                  >
                  > a druga inwektywy. To jest normalne? Mnie też się udzieliła ta agresja.
                  >
                  Agresja, Inwektywy? A ty wiesz co to jest? Wszystkie twoje teksty przopojone są
                  agresją i inwektywami kogoś, kto jest większy niż reszta.

                  > To nie Nigel Kennedy i nie Jan Nowicki zdemolowali parę lat temu pół miasta.
                  Tego nie zrobiłem też ja - prawdziwy kibic piłkarski
                  > Zrobiła to dzicz - taka sama jak ta, która zabiła Michała Łyska.

                  Oczywiście, że Michała zabiła dzicz. Na stadiony przychodzi po 10 tyś ludzi i
                  zapewniam cię, że 90% to nie dzicz. Twoje opinie to wyssane z gazetowych
                  opowiadań (dodaj jeszcze TVN)teorie.
        • Gość: MPvC kilka słów do ignoranta : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.04, 21:15
          Pajacu !!!

          a jak się przejdzie trochę "w bok"
          to słupy w ogóle nie zasłonią Wawelu !!!
          zasłoni go jakaś obskurna, odrapana kamienica
          lub drzewa !!!

          je też trzeba zlikwidować ???

          zastanów się co piszesz !
          • Gość: mg WAWEL ZASŁANIA TARTRY!!! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.04, 19:37
            Co jest starsze - Wawel czy Tatry? Co piękniejsze? Na co lepiej patrzeć - na
            zameczek czy monumentalne góry?
            Podobne brednie można mnożyć.
            Jak komuś zasłania, to "niech se bliży podejdzie"! Ot i co!
            • fil2 Re: WAWEL ZASŁANIA TARTRY!!! 10.08.04, 20:19
              Ale to co innego!
        • Gość: sand Twierdzenie Talesa?? buhaha IP: 195.124.18.* 11.08.04, 16:13
          A o czymze ono mowi, drogi Panie? Jak sie nie wie to sie nie wypowiada.

          To ze "czterema sterczącymi słupami panorama może być pocięta na 5, 4, 3 lub 2
          części" wynika z tego ze slupow jest 4.
    • Gość: aw Re: Oświetlenie stadionu Cracovii zasłania Wawel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 16:02
      zardzewiała konserwa może wreszcie się rozsypie
    • Gość: calder Re: Oświetlenie stadionu Cracovii zasłania Wawel IP: *.kim.pl 08.08.04, 18:12
      A ten potworek przy rondzie mogilskim nikomu nie przeszkadza? Może zamiast
      czepiania się klubu tym się Pani zajmie. Jak się to zwali ludziom na łep to
      może ktoś coś zrobi. A jak wpadnę w jakieś dziursko na trasie rowerowej to też
      Pani coś napisze? A moje zęby? Odda mi Pani? Zostawcie sportowców w spokoju i
      zajmijcie się prawdziwymi problemami.
    • Gość: zgred Re: Oświetlenie stadionu Cracovii zasłania Wawel IP: *.autocom.pl 08.08.04, 19:57
      Nie widziałem jak to wygląda i nie chcę tego z tym momencie oceniać. Natomiast
      zastanawiam się dlaczego ma być ukarana Cracovia. Otrzymali zgodę na
      budowę,projekt został zatwierdzony przez architekta, więc wybudowali zgodnie z
      obowiązującymi przepisami. Winny jest raczej Wydział Architektury UM czy też
      urzędnik który wydał taką decyzję. I to oni powinni ponieść ewntualną karę. Nie
      jestem kibicem Cracovi ale nie widzę powodu aby dobijać ten klub (pomimo że
      mają takich kibiców).
      • Gość: Mann zgredzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.04, 20:52
        jesli, jak piszesz "wybudowali zgodnie z obowiązującymi przepisami" to Wydz.
        architektury tez jest niewinny

        jakich Cracovia ma kibiców?? innych niz Wisła, Legia czy Widzew??
        innych niż Juventus, OM czy Dynamo Moskwa?
    • m635 [...] 09.08.04, 01:11
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • zielonki Re: A Maleszka ? 09.08.04, 12:50
        Czy to jest prawda ?
        Kto potwierdzi lub zaprzeczy.
        • Gość: trt A Maleszka znów w Wyborczej i to od dawna IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.04, 15:22
          Maleszka bardzo szybko wrócił do Wyborczej. Zapytajcie kogokolwiek z Działu
          Opinie. A co w tym dziwnego? Michnik grzebał w teczkach w '89 roku i świetnie
          wiedział, że to kapuś. Ale jeśli się przyjaźni z Jaruzelskim i Kiszczakiem to
          co przeszkadza się kolegować z Maleszką?

          A najlepsze, że cenzura już zdjęła ten list :-)))
          • Gość: TW Re: A Maleszka od dawna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 15:41
            Ale jaja !!!
            • m635 Re: A Maleszka od dawna 09.08.04, 16:48
              Gość portalu: TW napisał(a):

              > Ale jaja !!!

              Czemu Cię to dziwi?
              Wspólny front przeciw lustracji. Ręka rękę myje. Adaś, Leszek (Miller czy
              Maleszka - jeden pies), Józek (Olin), Lewek czy Profesor w tej sprawie będą się
              wspierać. Czemu? Zgadnij kotku :-)

              I co - nie lepszy temat na wakacje niż czepianie się Cracovii?
              Mam jeszcze parę w zanadrzu. Pewnie też cenzorzy usuną. Wolność słowa a'la
              Wyborcza.
              • zielonki Re: a KETMAN od dawna 09.08.04, 17:13
                prosimy o więcej!
    • Gość: Wojtek Jestęście gorsi niż SE IP: 195.94.200.* 09.08.04, 08:41
      Po pierwsze to ta Wasza "sonda" nie jest sondą...bo jest skrajnie nie
      obiektywna, bo według mnie nie zasłania...
      Po drugie droga Pani Katarzyno Olejarczyk - to że oświetlenie Wisły też
      zasłania panoramę Kopca Kościuszki i nie tylko jakoś wam nie przeszkadzało.

      • Gość: Pasiak69 Re: Jestęście gorsi niż SE IP: *.sebastiana.ceti.pl 09.08.04, 10:57
        Stadion Cracovii, jest najstarszy w Polsce. Pasy kopią piłkę w tym miejscu już
        od 92 lat. To też jest kawał historii naszego miasta i to też trzeba uszanować.
        Może w stosunku do Wawelu, to niewiele, ale jednak. Można zatem to zniszczyć i
        oddać starszeństwo w kraju komuś innemu? Jeżeli powstanie jakiś stadion na
        obrzeżach, to można się będzie zastanawiać co dalej robić z tym obiektem, ale
        tylko w takiej kolejności. Mamy w Krakowie to szczęście, że są tutaj dwa
        najstarsze i jedne z najbardziej znanych w kraju kluby. Powinny one rozsławiać
        miasto w Europie, bo taka jest niestety prawda, że klub piłkarski bardziej
        rozsławia miasto, niż zabytki. Trzeba jakoś to pogodzić, bo Kraków, to nie
        tylko zabytki, ale też normalne miasto, które musi normalnie żyć.
        • Gość: belfer chwała i sława IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.04, 20:28
          Rozsławia?! Chyba w ten sposób, że dzięki telewizji ten i ów dowie się, że
          istnieje na świecie jakiś Madryt, Lizbona, Manchester czy Turyn. Czasami nawet
          Kraków albo Warszawa, a z przebiegu transmisji wywnioskuje, w jakim to jest
          kraju. Tyle, że dawniej od tego była geografia.
          Piszesz, że „klub piłkarski rozsławia bardziej niż zabytki” (lepiej byłoby:
          egzotyka, tradycja i kultura) danego kraju. To dlaczego nie ma jeszcze
          klubu „Piramidon” Kair, „Cuerwa” Piza czy „Pigalle” Paryż? A są za to
          jakieś „Lechy”, „Mazowszanki”, „Amiki”, „Zeptery” itp. Rozumiem, że one z
          kolei „rozsławiają” piwo, wodę, kuchenki i sztućce.
    • Gość: tygiel taka sonde to sobie Kasiu wloz w tylek... IP: 5.2.* / *.chello.pl 09.08.04, 11:37
      chyba ze robisz to specjalnie, kibice wisly czy hutnika bez merytorycznych
      przeslanek bede dawac opcje "ukarac Cracovie", ale dla ciebie
      pseudodziennikarzyno kibic to idiota ktory nie potrafi obslugiwac komputera wiec
      pewno tego nie przewidzialas ze twoja sonda jest tendencyjna

      Michanik wypieprz te kobite z roboty!
    • Gość: K. Urzędasy burzą się IP: *.bci.net.pl 09.08.04, 13:45
      bo w łapę nie dostali!!! A buraki z wyborczej nie mają o czym pisac latem to i
      wynajdują tematy zastępcze!!!
    • Gość: no coment Re: Oświetlenie stadionu Cracovii zasłania Wawel IP: *.cyberx.pl 09.08.04, 15:42
      no to pani kasia teraz dojebała:). jak mozna bylo wymyslic tak daremny teks,
      ze "Oświetlenie stadionu Cracovii zasłania Wawel". To jest " KUW" dla nie
      wtajemniczonych "Kompletny Upadek Wartości"> Dziekuje.
    • Gość: Gość PANI KATARZYNO!!! UWAGA!!!! JESZCZE WIĘKSZA AFERA IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 09.08.04, 22:22
      Poszedłem ja ci przedwczoraj na Błonia aby naocznie sprawdzić tę jedynie
      słuszną linię Autorki artykułu. Czy Wawel jest pocięty słupami - niestety nie
      sprawdziłem, bo poślizgnąłem się na psiej kupie i skręciłem nogę. Tę kupę
      pewnie zrobił piesek tego pana co się pani Kasi skarżył. W związku z tym w
      imieniu wszystkich podziwiających panoramę Wawelu z Błoń postuluję: ODSTRZELIĆ
      KUNDLE ROBIĄCE KUPY NA BŁONIACH. I ich właścicieli też. Niech nie pakują w
      g**** i tak juz pociętej panoramy Wawelu
    • Gość: pasiak Re: Oświetlenie stadionu Cracovii zasłania Wawel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.04, 23:42
      Za to Sheraton pasuje do Wawelu .Kto na to zezwolił?IlE dano za postawienie
      tego paskudztwa które nie pasuje do naszego ukochanego ZAMKU!!
    • Gość: pasiak z Chicago Re: Oświetlenie stadionu Cracovii zasłania Wawel IP: 64.107.3.* 10.08.04, 03:13
      niektorzy, w tym "GW" maja po prostu alergie na PASY.
      Inwestycje po drugiej stronie Blon nikomu nie przeszkadzaja
    • Gość: cet2 Jest interes? A ile można stracić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.04, 09:35
      Jeden taki „Gość” napisał wcześniej, że „właścicielem - jeszcze - większości
      akcji KS Cracovia jest MIASTO”. No jest, bo wcześniej, z inicjatywy szeregu
      świetlanych i godnych najwyższego zaufania publicznego postaci, odbyła się w
      naszym mieście otwarta, jawna, wielowątkowa, bardzo szeroka i uczciwa debata
      społeczna, podczas której mieszkańcy jak jeden mąż zdecydowali, że chcą mieć na
      własność ten interes, oraz tytuł do dokładania do niego. Pewien problem w tym,
      że teraz będziemy się z tym klubem i z tym Filipiakiem bujać podobnie (choć w
      innej skali), jak skarb państwa z Orlenem i Kulczykiem. Ale czego się nie
      robi „dla dobra piłki”.
      • borsuk5 Re: Jest interes? A ile można stracić? 11.08.04, 02:27
        Panie cet2. Fajnie, ze jestes Pan prorokiem i wypowiadasz sie o nieznanym przez
        siebie czlowieku. Juz zrobiles Pan z prof. Filipiaka aferzyste. Gratuluje.
        Niech Pan najpierw wyda kilka groszy ze swojej kieszeni, aby w Krakowie
        stworzyc choc kilka miejsc pracy ( profesor stworzyl ich bardzo wiele ), a
        potem dopiero wyzywaj ludzi od aferzystow.
        Tak sie akurat dzieje, ze jestem jednym z przedstawicieli tzw. kultury
        wyzszej, jak Pan to piszesz. Nie przeszkadza mi to byc od wielu lat wiernym
        kibicem Cracovii i calego polskiego sportu. Tak sie akurat sklada, ze nasz kraj
        jest najbardziej rozslawiany przez sportowcow. Wiekszosc ludzi na swiecie
        kojarzy nasz kraj z Malyszem, Bonkiem, Korzeniowskim. Mniej niestety z
        Sewerynem, Olbrychskim czy Wajda. Moze wyjatkiem jest Polanski.
        To Panska logika jest falszywa gdy wspomina Pan, ze sukcesy w danej dyscyplinie
        nie przyciagaja do niej mlodzierzy. Sukcesy naszych rodakow zawsze przyciagaja
        mlodych ludzi i to tych, ktorzy dopiero zaczynaja sie rozwijac emocjonalnie.
        Nie wszyscy zostana oczywiscie wyczynowcami, ale w mlodym wieku sport
        ksztaltuje charakter czlowieka. W starszym zreszta tez, dlatego radze sie
        zainteresowac jakims sportem.
        Mam nadzieje, ze po moim poscie zakwalifikuje mnie Pan rowniesz do dzikich,
        odmozdzonych kiboli, bo przeciez jak ktos chodzi na mecze, to - Panskim
        zdaniem - nie moze byc inny. Te slowa chcialem tez zaadresowac do Pana m_q,
        ktory sie zachowuje agresywniej od wiekszosci "kibicowskiej bandy".
        Jezeli chodzi o oswietlenie stadionu Cracovii to artykul w Waszej gazecie jest
        ponizej wszelkiej krytyki. Szukanie dziury w calym. Zajmijcie sie czyms
        sensowniejszym.
        • Gość: cet2 Re: Jest interes? A ile można stracić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.04, 00:54
          Szanowny borsuku, nie robię z tego gościa aferzysty (z Kulczyka też), chociaż
          sport wyczynowy, a zwłaszcza piłka nożna, krynicą czystości raczej nie jest.
          Może tak było dawniej, ale te obszary najpierw zawłaszczyli komuniści w celach
          politycznych i propagandowych, a teraz spółka biznesu z polityką, co nie
          nastraja zbyt optymistycznie, bo jest to spółka z odpowiedzialnością mocno
          ograniczoną. A jedni i drudzy bez pytanie się kogokolwiek o zdanie, co z kolei
          świadczy o niepokojącej ciągłości pewnych przyzwyczajeń i tradycji. Krytykujesz
          mnie, ale do kwestii celu, korzyści i okoliczności, w jakich krakowianie stali
          się udziałowcami tego cud klubu już się nie odnosisz. Chcesz powiedzieć, że
          było to wszystko jasne, oczywiste, uczciwe i transparentne?
          Piłka nożna jest (w przeciwieństwie np. do teatru, dlatego tych sfer nie można
          porownywać) sportem masowym, widowiskowym, bardzo dobrze się sprzedającym
          medialnie, co wy, kibice, bez przerwy podkreślacie. Skoro tak, do dlaczego do
          licha tych swoich rozrywek nie finansujecie sobie sami, tylko wyciągacie kasę
          ode mnie, w dodatku pokątnie i pokrętnie? To nie jest gra fair i dlatego trudno
          o szacunek. Co więcej, nawet skrajni liberałowie (w tym bywalcy tutejszego
          forum), z definicji przeciwni wszelkim niekoniecznym formom redystrybucji
          dochodu na rzecz mniej lub bardziej pasożytniczych grup społecznych, zawodowych
          czy innych, w tej sprawie całkowicie zmieniają front, uznając, że tutaj akurat
          jasne reguły gry ekonomicznej i uczciwe samofinansowanie nie są dobre. Do kitu
          z tak tanią, interesowną ideologią!
          Pan Filipiak stworzył ileś tam miejsc pracy - rozumiem, że w swojej firmie.
          Pewnie tak, tylko co to ma do rzeczy? Poza tym mogę Ci podać bardzo
          spektakularne przykłady innych twórców miejsc pracy, którzy skończyli
          nieciekawie, dlatego to nie jest żaden argument.
          Jeśli dobrze Cię rozumiem, to bez Szurkowskiego dzieci nie jeździłyby na
          rowerach, bez Małysza na nartach, a bez Szewińskiej nie biegały po parku.
          Rozumiem też, że bez Kasparowa ludzie ni graliby w szachy, a bez Gołoty nie
          lali się po mordach.
          A istota problemu w tym, że wam nie chodzi o sport, w kontekście tzw. kultury
          fizycznej (możliwym do uprawiania na zwykłym boisku), wam chodzi o fajerwerki,
          show i igrzyska, które z prawdziwym sportem nie mają już prawie nic wspólnego.
          O jarmarczne widowiska, pozwalające dać upust instynktom i atawizmom stadnym
          lub co najwyżej plemiennym (beznadziejnie mylonym z patriotyzmem), a te dość
          trudno zakwalifikować jako wartości i darzyć szczególnym uznaniem. Dajecie się
          przy tym kantować, wodzić za nos, sprzedawać i kupować, podpuszczać mediom,
          tumanić fanatykom, ale wam to nie przeszkadza, bo wy jesteście tłumem. A tłum
          nie myśli.
          Na koniec - jak na proroka przystało - małe, ale graniczące z pewnością
          przypuszczenie, Otóż gdyby nasz spór toczył się jakieś 2, 3 tysiące lat temu i
          dotyczył kwestii oświetlenia (pochodniami, ma się rozumieć) Colloseum w Rzymie,
          to argumentów użylibyście identycznych. Siła, charakter, hart ducha, idea
          rywalizacji, przykład dla młodych. Tylko że mamy już trochę inne czasy, a
          rzymianie, zanim fundnęli sobie ten dość kosztowny obiekt, zbudowali wcześniej
          porządne domy, szkoły, drogi (niektóre służą do dzisiaj), mosty, wodociągi,
          kanalizację. A przy okazji państwo.

          PS. Ile drużyn juniorów, młodzików i innych małolatów prowadzą te kluby, gdzie
          są ich rozgrywki, eliminacje, promocje itp.? I jeszcze jedno, ile krakowskich
          szkół ma sale gimnastyczne albo boiska z prawdziwego zdarzenia?
      • Gość: Gosc Re: Jest interes? A ile można stracić? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 12.08.04, 00:43
        Szanowny panie cet2. Debata o której pan piszesz odbyła się dużo wcześniej, pod
        koniec lat 40-tych ubiegłego wieku. Wszyscy mieszkańcy Krakowa zadecydowali na
        niej, że będa łożyć na milicję, która wiele pieniędzy przeznaczy na GTS Wisła.
        Ale o tym pan, "krakus z koziej wólki", kibic sukcesu od lat 5 czy 6,
        trzymający stronę klubu, który rozpaczliwie odcina się od swych
        czerwonogwardyjskich korzeni, choć policja, na którą ida moje podatki - NADAL -
        go sponsoruje. Więc nie mędrkuj Pan
        • borsuk5 Re: Jest interes? A ile można stracić? 13.08.04, 02:59
          Szanowny cet2. Rownie dobrze moge napisac, ze gdyby nie Chopin, to nikt by nie
          gral na fortepianie, tak, ze Twoja wypowiedz nie byla trafna. Chodzilo mi o to,
          ze w kazdym czlowieku, w mlodosci, kazdy uprawiany sport pomaga w rozwoju
          pozytywnych cech charakteru. Nie znaczy to, iz w przyszlosci stana sie
          wyczynowcami, ale milosc do ruchu, ktora w nich wrosnie, zaprocentuje tym, ze w
          pozniejszych latach beda uprawiac sport rekreacyjnie, tak jak ja to robie do
          tej pory, przez co beda zdrowsi i mniej agresywni ( moze tu nalezy szukac
          oszczednosci w budzetach roznych instytucji ). Prawda niestety jest, ze mlodzi
          musza miec w postaci sportowcow idoli, ktorych kochaja i chca robic to co oni.
          Podobnie jak ci co graja na instrumentach muzycznych i ci co tworza amatorskie
          teatry, tylko, ze sport jest bardziej dostepny, wrecz nie trzeba miec zadnego
          talentu aby go rekreacyjnie uprawiac, a do muzyki, aktorstwa, plastyki nawet w
          amatorskim wykonaniu, owego talentu trzeba miec przynajmniej troszeczke.
          Co do spraw finansowych. Znalazlo by sie pewnie kilka osob, ktore by Ci
          powiedzialy, ze nie podoba im sie finansowanie z ich podatkow np.
          badziewiastych filmow robionych przez niektorych polskich rezyserow, a recze,
          ze dotacje sa o wiele wyzsze niz w przypadku jupiterow na Cracovii.
          Jako czlowiek uprawiajacy zawod zwiazany z tzw. "kultura wyzsza", ale takze
          jako obywatel, uwazam, ze srodki finansowe powinny znalesc sie na instytucje i
          przedsiewziecia artystyczne, jak i na sport w szerokim rozumieniu tego slowa.
          Co do szczegolow. Z tego co wiem, miasto przekazalo dotacje na oswietlenie
          stadionu, ale druzyne pilkarska, jak i hokejowa ze swoich pieniedzy utrzymuje
          firma Comarch. Dochodza do tego drobni sponsorzy, wplywy z Canal+ oraz wplywy z
          biletow i pamiatek klubowych. Jezeli myslales, ze miasto utrzymuje zawodnikow
          Cracovii, to niestety jestes w bledzie. Robi to prof. Filipiak z wlasnych
          pieniedzy, a jego firma ma z tego reklame. Jest to dzialanie czysto komercyjne.
          Jak pytasz, czemu miasto dalo dotacje na oswietlenie, to odpowiem Ci krotko.
          Poniewaz, zarowno Cracovia, jak i Wisla, czy sie to komus podoba czy nie, sa
          czescia historii tego miasta i to ta czescia, ktora ma najwieksze szanse
          wypromowac Krakow na arenie miedzynarodowej wiec te zainwestowane pieniadze za
          jakis czas sie zwroca. Co do pieniedzy, dzieki ktorym beda modernizowane
          krakowskie stadiony, beda one pochodzily takze z funduszy strukturalnych UE, i
          w zaden inny sposob nie beda mogly byc wydane, jak na modernizacje obiektow
          sportowych.
          A szkolenie mlodych ludzi. Rozumiem, ze sie sportem nie interesujesz, ale zaden
          1-wszo i 2-go ligowy klub jezeli nie szkolilby mlodych, nie otrzymalby koncesji
          na wystepy w lidze. Podobnie ma sie rzecz z oswietleniem. Jezeli by go nie
          bylo, Cracovia nie moglaby grac w pierwszej lidze, a wiem, ze niektorym na tym
          zalezy - stad cala afera. Gdyby nie ten artykul, pewnie nawet nie zauwazylbys
          tych masztow.
          Jeszcze jedno. Dlaczego piszesz, ze znasz takich, co stworzyli miejsca pracy, a
          potem zle sie to wszystko skonczylo. Czemu wszystkich stawiasz w jednym
          szeregu. Dlaczego Filipiak ma oszukac ludzi. Comarch istnieje na rynku juz pare
          ladnych lat i caly czas sie rozwija, zatrudnia coraz wiecej ludzi, jest znany w
          calej Europie. byc moze juz niedlugo bedziesz mogl dzieki tej firmie korzystac
          z polskiego odpowiednika Windowsa. Przedstawie Ci proste rownanie: brak
          oswietlenia stadionu Cracovii = brak koncesji na pierwsza lige = mniejsza
          reklama firmy Comarch = powolniejszy rozwoj tej firmy = mniej pracy dla ludzi =
          wiecej frustratow = brak perspektyw dla ich dzieci = wskakiwanie w dresy przez
          te dzieciaki = jabol w rece na lawce pod blokiem + dawanie ludziom w morde.
          A dziki tej dotacji, przynajmniej teoretycznie moze byc inaczej: dotacja =
          swiatla = pierwsza liga = reklama = miejsca pracy + zainteresowanie sportem
          przez dzieciaki dzieki ich nowym idolom pilkarzom = szczesliwsi rodzice i
          biegajace za pilka dzieci.
          Moze to zbyt idealistyczne, ale jakis procent tego z pewnoscia sie sprawdzi.
          Moze za pilka bedzie biegal gosc, od ktorego w przyszlosci Ty, albo ja
          dostalibysmy po mordzie.
          Sorki. Troche sie rozpisalem, ale przynajmniej czesciowo chcialem Cie przekonac
          do swoich argumentow. Oczywiscie bardzo bym chcial, zeby tym hipotetycznym
          mlodziencem dajacym w przyszlosci ktoremus z nas w morde byl np. muzyk, czy
          malarz amator, albo aktor teatru ulicznego - a moze nawet artysta zawodowy.
          Na rozwoj takich talentow u ludzi tez trzeba znalezc pieniadze, ale rowniez
          potrzebny jest czlowiek, indywidualnosc ktory ich za soba pociagnie.
          Pozdrawiam.
    • zielonki Re: Oświetlenie stadionu Cracovii ŚWIECI PO OCZACH 12.08.04, 21:40
      MOCNIEJ OD WISŁY !!!
    • Gość: Gość JESTEM ZASZOKOWANY IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 13.08.04, 02:06
      Brakiem czujności dziennikarzy dodatku krakowskiego do GW. NOWA STRASZLIWA
      AFERA, a Fijałek i Kachna NIC? ZUPEŁNIE NIC? SKANDAL !!!! Przecież jak ten
      wandal inwestor włącza światła w nocy (tak jak np. dzisiaj wieczorem) to biedne
      kreciki na Błoniach ślepną. NO KACHNA. LANCE W DŁOŃ. TERAZ SIĘ PO TYCH
      PASO_ŻYDACH SPOŁECZNYCH PRZEJEDZIESZ. Krety na Błoniach to krakowska tradycja.
      Na pewno starsza niż Wawel!!!! A DOWAL TEJ CRACOVII I TO MOCNO. Może wreszcie
      skompromitujesz się do reszty
      • Gość: belfer jestem pod wrażeniem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.04, 22:14
        Fajnie napisane, masz bracie talent! Trzeba było wskazać jeszcze na totalną
        dezorientację nietoperzy (hałas), myszołowów oraz pilotów, zwłaszcza
        najtańszych linii. Chyba, że nie znasz ich narodowości, bo wtedy wyszłoby ci
        mniej dowcipnie.
    • Gość: DIETL JUZ DAWNO OSTRZEGALEM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.04, 12:29
      Juz dawno zwracalem uwagę (pisząc na "forum"), że maszty oswietleniowe na cracovii zniszczą
      najpiękniejsze otwarcie widokowe z Błoń na Wawel. Postulowałem, aby wykonać maszty
      składane, ktore jedynie w czasie meczu otwierano by na pelną wysokość (jest to stosunkowo
      prosty do rozwiązania problem techniczny - trzeba tylko widzieć potrzebę ruszenia głową w
      tym kierunku) NIKT, DOSŁOWNIE NIKT nie podjął wówczas tego wątku. Liczyłem trochę na
      dziennikarzy, ale się przeliczyłem... Bardzo mnie to zdziwiło, bo wydawało mi się, że chodzi o
      wartość ważną dla Krakowa.
      Teraz, czytając wypowiedzi na ten temat zdałem sobie sprawę, że dla większości krakowian
      zasłonięcie Wawelu jest epizodem bez znaczenia.
      Jest to bez znaczenia także dla właściciela Cracovii, ktory używa dumnego tytułu PROFESORA!!!
      Co więcej, ów PROFESOR jest przekonany, że udało mu się masztami oświetleniowymi
      zasłaniajacymi Wawel UPIĘKSZYĆ Kraków!!!

      Najwyrażniej MAŁO KTO zdaje sobie sprawę, jak żenującym POMNIKIEM niskiej kultury
      WSZYSTKICH mieszkanców "kulturalnej stolicy Krakowa" jest ta inwestycja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka