Dodaj do ulubionych

KILKA DOWCIPÓW PODAJE, KTÓRY NAJLEPSZY ?

11.08.04, 18:17
Studenty się wybraly na egzamin.
Czekają pod drzwiami sali, nudzilo im się więc zaczęli się bawić indeksami.
Tak jak to się kiedyś grało monetami w szkole - czyj indeks zatrzyma się
bliżej ściany.
Tylko ze jednemu to nie wyszlo zbyt dobrze, bo zamiast w ścianę trafił
indeksem pod drzwi, i do sali w ktorej siedzial egzaminator.
Przeraził się okrutnie, ale za chwilę indeks wyleciał z powrotem.
Otwiera, patrzy, a tu ocena z egzaminu: 4.0.
Ucieszył się, no więc koledzy postanowili wrzucać dalej.
Kolejny dostał 3.5, nastepny 3.0. W tym momencie zaczęli się zastanawiać...
Kolejna ocena wydawala się dosyć jednoznaczna (2.5 nie wchodziło w grę).
Wreszcie jeden postanowił zaryzykować. Wrzuca indeks...
Czeka... Nagle otwierają się drzwi, staje w nich egzaminator:
- piątka za odwagę !

Lekarz rysuje pacjentowi trójkąt i pyta się pacjenta, czym mu się to kojarzy:
- Z gołą babą - odpowiada pacjent.
Lekarz rysuje kwadrat:
- Z gołą babą
Dalej następuje okrąg, sześciokąt, itp. - odpowiedz nieodmiennie brzmi:
- Z gołą babą
- Panie pan jest zboczony!!! - wola lekarz.
- Tak?? A kto mi te wszystkie świństwa rysował?

Do gabinetu ginekologicznego wchodzi młoda kobieta, w środku zastała dwóch
mężczyzn w białych fartuchach.
- Ja na badania!
- Niech się pani rozbierze.
Najpierw jeden z mężczyzn ją przebadał, a potem drugi.
- I co? W porządku? - pyta pacjentka.
- Nic złego nie zauważyliśmy, ale niech pani lepiej poczeka na lekarza, bo my
tu tylko okna malujemy!

Podchodzi pijak do policjanta
- Panie, gdzie tu jest druga strona ulicy.
- No, tam.
- Q . a! Jak byłem tam to mi powiedzieli, że tu.

Pod ścianą budynku przechodząca kobieta, zauważa mężczyznę załatwiającego
swoja potrzebę.
-Nie wstyd panu? Przecież sto metrów dalej jest szalet!
-A pani myśli, że ja mam węża strażackiego?!

Środek nocy. W domu profesora dzwoni telefon:
- Śpisz?!! - krzyczą studenci.
- Śpię... - odpowiada zaspanym głosem profesor.
- A my się jeszcze uczymy!!!!

Idzie dwóch policjantow. Nagle jeden znalazł lusterko, patrzy i mówi :
- O! moje zdjęcie!
Drugi bierze i mówi:
- No coś ty, to moje zdjęcie!
Pokłócili się i poszli na komendę. Tam trafili na komendanta, który
postanowił autorytatywnie rozstrzygnąć spór. Spogląda i mówi :
- No co wy, chłopcy, swego komendanta nie poznajecie?
-
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka