notonlymum
06.11.16, 18:56
DRODZY RODZICE SAMOTNIE WYCHOWUJĄCY SWOJE POCIECHY ...
Jestem tak jak WY rodzicem , który sam w pojedynkę wychowuje swoje małe szczęście . Bycie
mamą i tatą jednocześnie nie spadło na mnie nagle . Nawet będąc w związku można być jedynym wychowującym rodzicem i czuć się osamotnionym w rodzicielstwie . Piszę do Was oraz do innych zainteresowanych tą tematyką , ponieważ w społeczeństwie pokutuje przekonanie , iż wychowując samodzielnie dziecko/dzieci należy , a nawet trzeba pozostać już cały czas samotnym . Zostajemy zaszufladkowani i oznaczeni jako "samotna matka " , czy "samotny ojciec". Mamy się zająć już tylko wychowywaniem dzieci , poświęcić im całkowicie i żyć w samotności . Wynagrodzić brak jednego z rodziców . Nie zgadzam się z tym przekonaniem . O naszej samotności decydujemy my sami , nie może być ona narzucana Nam odgórnie . To , że wychowujemy sami swoje pociechy , nie może Nas od razu skazywać na samotność . Wręcz przeciwnie. Samotność jest najgorszym z rozwiązań. Tak żyć można , ale nie na dłuższą metę . Samotność można tylko do jakiegoś stopnia zaakceptować . Wiele okoliczności powoduje , że znajdujemy się w takiej , a nie innej sytuacji życiowej , ale czy to ma przekreślać Nas jako nie wartych miłości czy nowego partnera życiowego ? Pamiętajmy o tym , że dzieci kiedyś Nas opuszczą i wtedy zostaniemy naprawdę samotni . Nie możemy zapominać o sobie . Jesteśmy w pełni wartościowymi osobami ; po pierwsze jesteśmy z dziećmi , odpowiedzialni , pełni miłości i poświęcenia , dzieci to Nasz główny sens życia , ale po drugie trzeba także umieć żyć dla siebie co jedno nie przeczy drugiemu. Krótko - szczęśliwy rodzic , to szczęśliwe dzieci . Samotne rodzicielstwo jest bardzo trudne , borykanie się samemu z wieloma problemami nie tylko swoimi , ale i swoich dzieci . Dzielenie się nimi z drugą osobą od razu zmniejsza ich ciężar . Mam na myśli tą najbliższą osobę , która dzieli z Nami życie i na której możemy zawsze polegać . Tak samo wspólne przeżywanie szczęścia niesie podwójną radość z niego . No i nie czarujmy się , nie jesteśmy stworzeni do życia w samotności , a i dzieci potrzebują nie tylko matki czy ojca , ale obydwoje z nich . Nie ważne kto jest biologicznym rodzicem , ważne to kto daje im miłość i potrafi stworzyć prawdziwy , ciepły dom rodzinny . Po prostu potrzebujemy miłości jak każdy człowiek .