Dodaj do ulubionych

Szkielet na Mogilskim

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 17:45
Tak sie zastanawiam co to wlasciwie jest ( raczej bylo ). Moze mi ktos
wyjasni? Zna ktos moze plany zwiazane z tym szkieletem? Czy on juz zawsze
bedzie tam straszyl ;)
Obserwuj wątek
    • kati_p Re: Szkielet na Mogilskim 30.09.04, 17:47
      podobno Akademia Ekonomiczna robiła badania, czy to się jeszcze na coś nadaje,
      wyszło im, że tak, no i dostali to od miasta w prezencie- i pewnie coś z nim
      będą robić.
      A miał to być biurowiec chyba... w każdym razie stoi już i straszy ponad 30 lat.
      • morfinka_12 Re: Szkielet na Mogilskim 30.09.04, 17:49
        ale od miasta tego nie dostaną bo budynek a właściewie jego szkielet jest
        własnością prywatną. Można go nawet ponoć kupić wychodzi około 1 milion za
        każde piętro (ha ha )
        • Gość: kinia Re: Szkielet na Mogilskim IP: 5.2.* / *.chello.pl 30.09.04, 19:21
          nie zapomnijmy wspomnieć o tym, ze mam wadę architektoniczną i nic się nigdy w
          nim nie zrobi
          a ponoć utrzymanie go w takiej formie jest tańsze, niż zburzenie
          no i nas tak straszy po nocach (mnie również w dzień)
          • stalynick Re: Szkielet na Mogilskim 30.09.04, 19:51
            nie ma żadnej wady architektonicznej :)


            Jest o niebo mniej zniszczony niż betonowo-stalowa tama wybudowana tyle samo
            lat temu (a która będzie służyć jeszcze 3 razy tyle w niemzmienionej formie).


            Elementy konstrukcyjne nie ulegają takiemu samemu działaniu korozji, na jakie
            poddana jest np cienka blacha samochodowa (narażona dodatkowo na warunki
            atmosferyczne i komunikacyjne). Pewne cześci auta (typu zawieszenie) nie są
            specjalnie bardzo zabezpieczane przed korozją, bo jak twierdzi każdy z
            producentów "grubość zastosowanych materiaów stalowych sama przez się
            zabezpiecza auto przed korodowaniem". I tak samo jest w przypadku budynku.
            Wystarczy go tylko wypiaskować. A elementy zatopione w betonie są w stanie
            nienaruszonym (tak samo jak podobne elementy na mostach, estakadach itd).


            Dodatkowo każde piętro tego budynku osłania kolejne położone niżej. Rdzeń, ktry
            trzyma budowlę jest tak głęboko w środku, że tylko bardo silne ulewy mogą go
            zmoczyć.

            Wieża jest cacy. Gdybym miał kasę to bym ją kupił. A przynajmniej wydzierżawił,
            dorobił windy itd. i udostępniał turystom najpiękniejszy widok w Krakowie.



            Wadę konstrukcyjną miał natomiast drugi wieżowiec (obecnie zwany błękitkiem i
            leżący obok ronda Grzegórzeciego). Wg planów miał on by wyższy niż obecnie -
            ale podczas budowy zaczął im się skręcać wokół osi. Prace przerwano na obecnym
            poziomie.
            • stalynick dodam jeszcze 30.09.04, 19:55
              że dla odmiany, szkieletor miał być niższy niż jest dzisjaj (chyba o 5-8
              pięter). Ale z racji że konstrukcja jest solidna - (oraz innych politycznych) -
              wziesiono tak wysoki jak widać.
              • to.ya Stalynick,tak z czystej ciekawości zapytam 30.09.04, 20:04
                skąd masz te informacje? Szukałam ale nie znalazłam :)
                Pełna podziwu,ya
                • stalynick Re: Stalynick,tak z czystej ciekawości zapytam 30.09.04, 20:35
                  jeśli chodzi o informację o tym, iż błękitek podczas budowy zaczął się skręcać,
                  to pochodzi ona od mojego Dziadka, który pracował przy jego budowie
                  (przypuszczam, że info nie było upublicznione wtedy).

                  a jeśli chodzi o wysokość szkieletora, to info zaczerpnięte jest z forum
                  skyscrapercity


                  pozostałe rozważania to (mam nadzieję) wynik logicznego rozumowania i kojarzenia
                  • to.ya Re: Stalynick,tak z czystej ciekawości zapytam 03.10.04, 18:44
                    Przepraszam, że wogóle zapytałam...

                    :(
              • Gość: kinia Re: dodam jeszcze IP: 5.2.* / *.chello.pl 30.09.04, 20:05
                no nie wiem ja słyszałam że on grozi zawaleniem
                ale może się lepiej znasz, nie wnikam
                ważne że jest obleśny
              • stalynick i jeszcze jendo (mam wizję) 30.09.04, 20:07
                nie ma przypadkiem u nas jakiegoś młodego Eifla?

                Tą wieżę można świetnie przerobić. Ta surowa konstrukcja może stać się kolejnym
                symbolem Krakowa.
                W tej budowli najważniejszy jest rdzeń, a w pozostałych wystających elementach
                można wręcz sobie pożeźbić (tu coś skuć tam coś dodać..)

                Fajnie wyglądałby też jako mały Pałac Kultury (wierna kopia) :P (szkoda że nie
                stoi w Nowej Hucie - tutaj szybko coś by się z nim zrobiło ekstrawaganckiego).


                Czy jest w Krakowie jeszcze ktoś z polotem...? Może jakiś konkursik...
                • klymenystra ptuj!!! 01.10.04, 23:28
                  palac kultury zostawmy stolycy :P

                  czytalam cos ostatnio na temat planow co do straszydla ale nie pamietam co to
                  bylo :(
        • Gość: verte Re: Szkielet na Mogilskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 20:07
          morfinka_12 napisał:

          > ale od miasta tego nie dostaną bo budynek a właściewie jego szkielet jest
          > własnością prywatną. Można go nawet ponoć kupić wychodzi około 1 milion za
          > każde piętro (ha ha )


          Działka ma ponad hektar i jest warta co nieco.Kiedyś chcieli go opchnąć na
          przeteragu.Startowała m.in Tele-Fonika ale cena była chyba 17 mln.Nikt nie
          chcial dać tyle.I tak dalej straszy.Czemu na nim choć reklamy nie powieszą
          jak na śp.Forum?
        • zielonki Re: Szkielet na Mogilskim 30.09.04, 20:27
          MOŻNA KUPIĆ I DODATKOWO JESZCZE SPŁACIĆ HIPOTEKĘ KOPALNIANĄ.
          • Gość: verte Re: Szkielet na Mogilskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 20:32
            zielonki napisał:

            > MOŻNA KUPIĆ I DODATKOWO JESZCZE SPŁACIĆ HIPOTEKĘ KOPALNIANĄ.


            A to nie jakiś byznesman na H. to miał kiedyś?
    • Gość: sylwia Re: Szkielet na Mogilskim IP: 195.150.89.* 01.10.04, 22:34
      Witam panstwa a czy ktos z was zaszczycil ten oslawiony szkielet swoja
      obcnoscia na samym szczycie ??? nie to polecam ja tam bylam jakies 15 lat temu
      widok super pozdrawiam
      • kriss.forum Re: Szkielet na Mogilskim 02.10.04, 12:57
        Chętnie bym się przeszedł, ale podobno schody są wyburzone - był to przytułek
        dla narkomanów itp. typków.
        A od której strony najlepiej wejść na teren NOTu?

        --
        www.kazimierz.com
        Pozdrawiam,
        Kriss.
        • piter_vel_pior Re: Szkielet na Mogilskim 02.10.04, 14:18
          na 1szym zdjęciu widać go przepięknie-wogóle super fotki :)
          www.skyscrapercity.com/showthread.php?s=0c022f4743c32eae8541e2a403005527&t=104221
    • ruczaj.x Re: Szkielet na Mogilskim 02.10.04, 18:19
      Były plany, 'zdjecia' połowy pięter i wykończenia, ale sprawa rozbiła się o pieniądze - budynek niestety nie nadaje się na nowoczesne biurowiec.
      Pozostają plany wykorzystania go jako gigantycznej reklamy (to już coś), ewentualnie bardziej fantastyczne jako szkielet pod baterie słoneczne - taki sobie sympatyczny symbol miasta.

      więcej tutaj:
      manko.ae.krakow.pl/szkielet.php
      pozdrawiam
      • stalynick Re: Szkielet na Mogilskim 02.10.04, 18:26
        dlaczego niby nie nadaje się pod nowoczesny biurowiec? :)

        tak samo stary jest intraco (
        wiezowcewarszawy.w.interia.pl/intraco.htm ) i błękitek. i inne
      • stalynick cytat 02.10.04, 18:36
        "
        Dlatego wszystko w tym budynku jest trzy razy przewalone - tak pod względem
        solidności konstrukcji, jak i wymogów bezpieczeństwa" zapewnia Leśnodorski i
        podkreśla: "Dostaliśmy wolną rękę w wyborze rozwiązań technicznych. Dlatego
        wkładaliśmy do projektu wszystko, co wówczas było szczytem osiągnięć w
        budownictwie i wyposażeniu biur".
        "

        • piter_vel_pior Intraco 02.10.04, 19:12
          taka jest różnica, że intraco był budynkiem biurowym chyba od początku jak go
          zbudowano, a to paskudztwo nigdy nie było zadbane i pokochane :((
          • stalynick Re: Intraco 02.10.04, 19:35
            a moim zdaniem jest on piękny :)
            Jedyny taki w Europie nieskończony budynek. Ależ jesteśmy awangardowi :)


            Ja bym go tam obłożył reklamą szkłopodobną (przypominającą błękitka) (np -
            "żywiec - prosta droga do nieba...")

            a w środku windy (a u góry taras, kawiarnia...)


            Szybko budynek zyskałby zainteresowanie chcących go wykończyć.


            Właściwie to można by go wykańczać począwszy od góry.

            Najpierw kawiarnia.
            Później kilka pięter hotelu.

            Później jakieś biura (a reklamę obsuwałoby się coraz niżej)

            itd. aż do samego dołu.

            Zaczynając od góry uniknęłoby się zabrudzania wyższych kondygnacji..
            • stalynick dodam jeszcze, że ja na miejscu żywca... 02.10.04, 19:54
              że ja na miejscu żywca kupiłbym ten cały biurowiec. Wykończyłbym go (dając mu
              oczywiście elewację w odpowiednich kolorach tworzących odpowiedni wizerunek) i
              miałbym z niego masę pożytku. masę - naprawdę masę.
    • mama007 kto tam ze mną idzie?? 02.10.04, 19:30
      świetne fotki, ja tez muszę takie mieć. ja mam aparat, kto idzie ze mną????? :D
      • kriss.forum Re: kto tam ze mną idzie?? 03.10.04, 04:06
        mama007 napisała:

        > świetne fotki, ja tez muszę takie mieć. ja mam aparat, kto idzie ze mną????? :D
        >

        Ja baaardzo chętnie pójdę! :) I mówię SERIO!!!!!!!
        Stalynick, uwierz mi, gdyby to było takie proste, to by na to przed tobą wpadło
        1000 inych osób i by na tym zbili fortunę. No umówmy się, doradcą inwestycyjnym
        (ani finansowym) to ty nie będziesz :D
        Fakt, że jest to świetny obiekt reklamowy, ale na biurowiec się to nie_nadaje...
        choćby ze względu na konstrukcję sprzed ćwierć wieku.

        --
        www.kazimierz.com
        Pozdrawiam,
        Kriss.
        • stalynick Re: kto tam ze mną idzie?? 03.10.04, 09:33
          > Stalynick, uwierz mi, gdyby to było takie proste, to by na to przed tobą
          wpadło
          > 1000 inych osób i by na tym zbili fortunę. No umówmy się, doradcą
          inwestycyjnym
          > (ani finansowym) to ty nie będziesz :D
          > Fakt, że jest to świetny obiekt reklamowy, ale na biurowiec się to
          nie_nadaje..
          > .
          > choćby ze względu na konstrukcję sprzed ćwierć wieku.


          wydaje Ci się :)

          Sam fakt, że na budynku nie wisi jeszcze reklama świadczy o niegospodarności
          węglozbytu i ich nieznajomości lokalnych potrzeb (w końcu są z Katowic).

          Na pewne rzeczy i na popyt na nie trzeba dopiero nakręcić odpowiednią
          atmosferkę (tak jak ten wątek ją nakręca)

          Ja na to nie wpadłem (żeby zrobić z niego biurowiec), na to wpadało już przede
          mną 1000 innych osób (włącznie z głównym projektantem). Ja po prostu powtarzam
          i naciskam.
          A że do tej pory nie jest zagospodarowany - to można za to winić jedynie małe
          zapotrzebowanie na powierzchnie biurowe oraz swoistą fobię przekazywaną z ust
          do ust (taką jak np. Ty powtarzasz "on się nie nadaje").

          Nadaje się! :)


          Za mój pomysł (jeśli się tak upierasz) można jedynie uznać propozycję
          wykorzystaia go jako wieży widokowiej i dorobienie mu nowoczesnych wind.
          (obłożenie reklamą to już inna sprawa - i wałkowana od wielu lat). Ale czy z
          reklamami czy bez byłby świetnym punktem obserwacyjnym.
          • stalynick dodam jeszcze 03.10.04, 09:40
            wyobraź sobie:
            widzisz z daleka w mieście wieeeeelką butelkę żywca (cokolwiek by na niej nie
            pisało). od razu cieknie Ci ślinka (zwłaszcza latem). Mi wczoraj na samą myśl
            się zachciało.
            A na górze obok tarasu widokowego masz kilkupoziomowy pub gdzie możesz napić
            się niebiańskiego płynu.
            Reklama robiłaby kasę sama za siebie, windy by się spłacały a przy okazji
            interes na piwku sprzedawanym na tarasie by kwitł.

            Po pewnym czasie okazałoby się że budynek i windy (jeśli np żywiec by go kupił)
            spłacił się całkowicie (zyski z reklamy).
            Później można by pomyśleć nad zlokalizowaniem w nim centralnego biura firmy
            żywiec. a resztę zagospodarować :)
            • kati_p Re: dodam jeszcze 03.10.04, 12:26
              ten budynek nie budzi mojego zaufania. Bałabym się tam wejść, choć bym chciała,
              oczywiście. Może to dlatego, że mnie rodzice straszyli, jak byłam mała, że tam
              się straszne rzeczy dzieją :)
              • mama007 kiedy idziemy?? 03.10.04, 14:58
                a tak nawiasem mowiac nie bylo tam jakichs wypadkow, nie zlecial nikt, nic sie
                nie zawalilo czy cos....? :)
                pozdrawiam
              • stalynick Re: dodam jeszcze 03.10.04, 15:31
                widać masz światłych rodziców :)
                ja postąpiłbym tak samo, z uwagi na to, że wiem iż sam lubiłem explorować
                wszystko co tylko znajdowało się w otoczeniu (najśmieszniej było kiedy wpadłem
                jedną nogą do rzadkiego lepiku)

                raz, że mogłabyś spaść, dwa, że teren jest usiany wystającymi niebezpiecznymi
                elementami z uwagi na niewykończoną konstrukcję, a trzy, że może być
                siedliskiem "menelowatych".
            • Gość: prorok Re: dodam jeszcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.04, 20:38
              A gdyby jeszcze można se było siknąć tym browarkiem z 10 piętra!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka