Gość: gość
IP: 195.116.22.*
05.10.04, 08:50
Ostatnio 50 kierowców MPK zostało ukaranych mandatami ( od 100 do 250 zł.) za
nieprzepisową jazdę. Znajomy kierowca opowiadał mi, że przekroczyzł
nieznacznie linię ciągłą, bo chciał się w korku włączyć do ruchu. Został
sfilmowany i dostał 100 zł mandatu. W podobnej, albo gorszej sytuacji byli
jego koledzy, którzy jeżdżą po centrum miasta. Kolega próbował się tłumaczyć
na policji "emocjonalie" (i zgodnie z prawdą), że wiezie ludzi do pracy, że
jest już spoźniony, że przecież widać na kamerze, że długo czekał zanim ktoś
wreszcie puścicił go do ruchu. Na nic zdały się tłumaczenia, Teraz - jak
opowiadał mi kolega - kierowcy z premedytacją jeżdżą ściśle według przepisów
i trasę, którą mają przejechać w 50 minut pokonują w 1godz i 50 minut. Ludzie
w autaobusie denerwują się i wieszają na nim psy. Ostatnio sam jechałem 40
minut z kleparza na dworzec. Kierowca grzecznie czekał w korkach.
Nie wiem, co o tym myśleć, ale to wszystko jest bez sensu. Wiadomo, że korki
są i będą i zeby szybciej przejechać przez miasto to kombinują wszyscy
kierowcy. Uważam, że MPK powinno może:
- zmienić rozkłady jazdy i nie udawać, że może jeździc szybciej
- mieć specjalny fundusz na mandaty - w końcu jest to chyba jakaś
odpowiedzialność zawodowa
Co o tym sądzicie?