Dodaj do ulubionych

Uczniowie muszą odpowiadać na pytanie, kogo nie...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 09:09
i jest!!! jest!!! Droga Pani Redaktor dzień bez SP-1 jest dla Pa
Obserwuj wątek
    • Gość: toja Uczniowie muszą odpowiadać na pytanie, kogo nie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 09:13
      i jest!!! jest!!! Droga Pani Redaktor dzień bez SP-1 jest dla Pani wyraźnie
      stracony. Dziękuję - czuję sie prawie, jak członek SP-1.

      To, co Pani robi wobec tej szkoły - to się nazywa nagonka. Rodzice mają
      najpierw dyrektora, by z nim porozmawiać. Dlatego jestem zdania, że dzieci
      dziennikarskie nie będą uczone, póki rodzice będą wykorzystywać swoją
      podwójną rolę. Dyrektorzy - strzeżcie się więc chyba niektórych rodziców...
      (?)

      Pani Kurator - nie sądzę, by się znała na nauczaniu - nie ma najmniejszego
      błedu metodologicznego w badaniach.

      Jedyny, który popełniła dyrektorka i pedagog to taki, że nie wypędziła tych
      studentów. Szkoda czasu na bzdury - szkoła ma uczyć, a nie ankietować.
    • Gość: nie ja Re: Uczniowie muszą odpowiadać na pytanie, kogo n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 11:47
      uśmiać się to mało - a jak się ma nauczyć student? Musi pójśc do prwadziwej
      szkoły i zbadac te dzieci naprawdę - taka jest zasada praktyk.

      rodzicom to się w głowach pokręciło, albo sa u fachowców albo bedą uczyć sami
      te dzieciska, bo...

      Czy babkę, która rodzi pytaja o to, czy student może sobie na nia popatrzeć...
      bo jak sie niby lekarz ma nauczyc leczyć, odebiarać poród...

      Głupoto, gdybyś była na kilogramy, tobys zabiła durnotę swym ciężarem.

      Współczuję atakowanej szkole - zyć się odniechciewa, pracowac także, bo
      dziennikarka wypisuje sensacje wyssane z palca.

      Zapewne uwaga ta zsotanie wycięta, ale trudno!
    • Gość: fujara Re: Uczniowie muszą odpowiadać na pytanie, kogo n IP: 5.2.* / *.chello.pl 23.10.04, 17:31
      zawsze byly wypelniane podobne ankiety bez pytania rodzicow i nic sie nie
      dzialo sa rodzice z kompleksami szkoly i tylko psychiatra moze tu cos zdzialac
      jak pracowac jak starac sie aby bylo lepiej jakproblemami dla niektorych p
      sa dla nich oni sami szanowna gazeto prosze o jeszcze jaden dodatek gazety
      tylko na temat szkoly nr1 artykuly prosze pisac duza czcionka ,aby latwiej
      bylo czytac przedszkolakom niech sie ucza profesji dziennkarskiej na podstawie
      tych artykulow.wtedy nau-ciel lekcje bedzie zaczynal od pytania co bedziemy
      dzisiaj robic prosze o propozycie rodzicow potem glosowaniue wybor
      demoktatyczny najpopularniejszrgo itd.itp
      • Gość: rodzic Re: Uczniowie muszą odpowiadać na pytanie, kogo n IP: *.tarman.pl / *.tarman.pl 23.10.04, 19:40
        u mojego "dziecka" w LO też była taka ankieta więc nawymyślali dla żartów na
        dobrych uczniów,niestety wychowawczyni nie ten poziom int. na zebraniu zrobiła
        na nich nagonkę,nikt si e nie pytał czy chcą pisać te "ankiety" ,na wątpliwości
        usłyszeli że takie info.(donosy) robi się w każdej firmie.to LO to 14 tarnów.
    • Gość: nie to ja Re: Uczniowie muszą odpowiadać na pytanie, kogo n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 20:37
      fujara, Ty masz rację - brac pomysła i już, dzieciaki codziennie rano zaczynac
      powinny od dodatku do GW pt. Jedynka, dyrektorka na sniadanie niech se
      skonsumuje, co tam p. OS ma do podania i do zadania, co wolno wg p. OS i
      rodziców oszołomów. A to że nauczyciel studiował coś... nie, nauczyciel to
      osioł i nieudacznik, tylko racyję ma p. dziennikarka.

      Drodzy Rodzice - jesteście śmiesznymi i niepoważnymi ludkami, gdyż Wasza droga
      powinna być najpierw do pokoju dyrektora, i tam normalnie jak Polak z Polakiem
      powinniscie gadać z dyrektorką. To jest naplucie w Waszą szkołę, tej szkole
      dzieje się krzywda, wy ja takim postepowaniem wykańczacie, odbieracie
      motywację, ośmieszacie, podważacie. To jest broń obosieczna - dzieci tracą,
      powietrze wylatuje jak z przekłutego balonu.

      W tej szkole nie dzieje się nic godnego uwagi, a robi się z tego grona debili.
      to jest manipulacja. Na miejscu tych nauczycieli wytoczyc należałoby proces o
      zniesławienie. Nie ma na co czekać -
    • Gość: margot Re: Uczniowie muszą odpowiadać na pytanie, kogo n IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.04, 22:56
      Badania tego typu robi się od wielu lat, anonimowo. Nigdy nie podaje sie nazwisk
      dzieciom, zarówno osób odtracanych przez zespół jak i tzw. "gwiazd". Poznaje je
      tylko wychowawca. Jeśli rzeczywiscie podał je rodzicom, to mamy do czynienia z
      osobą głupią. I to ona, nie studenci, powinna ponieść stosowną karę.A pani OS,
      znana wszystkim autorka sensacji ze szkolnego podwórka powinna się zająć tym, co
      się dzieje w Kuratorium, jego kolejnymi szkodliwymi pomysłami (oszczędzać,
      zatrudniać stażystów, choćby nie wiem jak głupich, "prosić" dyrektorów o
      zatrudnianie swoich itp). Zapewniam, ze tu byłoby dużo ciekawiej, niż w szkołach.
    • Gość: maros Re: Uczniowie muszą odpowiadać na pytanie, kogo n IP: 80.51.176.* 23.10.04, 23:02
      Jaki dziennikarz taka afera.
    • Gość: belfer elementarz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.04, 23:49
      1. Badania socjometryczne to ciekawy, a zarazem dość prosty sposób zbadania
      grupy pod kątem istniejących w niej nieformalnych związków oraz autorytetów
      (tzw. gwiazd socjometrycznych).
      2. Podstawowym wymogiem takich badań jest formułowanie pytań
      wyłącznie „pozytywnych” (z kim chciałbyś siedzieć w ławce, pojechać na
      wycieczkę, stworzyć zespół zadaniowy itp.). Natomiast nie wolno, powtarzam, nie
      wolno! zadawać pytań negatywnych (typu – kogo nie lubisz?), bo to
      niepedagogiczne – może egzemplifikować i wzmacniać dotąd nie uświadamiane
      animozje, niechęci czy awersje. Nie ma zresztą takiej potrzeby, bo
      socjometryczne „antygwiazdy” i tak się ujawnią w wynikach badań, tyle że
      pośrednio.
      3. Badania tego rodzaju winny być dobrowolne oraz anonimowe. Respondenci czują
      się swobodniej, nie czując presji i nie obawiając się ewentualnych,
      najrozmaitszych (bezpośrednich i pośrednich) konsekwencji udzielonych
      odpowiedzi. Istnieje z tym pewien kłopot, związany z ryzykiem niepoważnego
      podejścia do badań przez dzieci. Niemniej są na to sposoby, tyle że
      trudniejsze, np., organizacja prawdziwej wycieczki i pod jej "płaszczykiem”
      ankieta typu „z kim chciałbyś mieszkać w jednym pokoju?”. Pójście na tak
      sprzeczną z zasadami oraz metodologicznymi podstawami łatwiznę (tak jak a w SP
      1) jest szkodliwe (dla dzieci i dla studentów) oraz nieprofesjonalne, bo wyniki
      będą zafałszowane chęcią wykazania się przez respondentów swoistą
      nadgorliwością i poprawnością (kogo nie lubisz? – nikogo, kocham wszystkich!).
      4. Za badania prowadzone na terenie szkoły oraz ich psychologiczny i
      wychowawczy wpływ odpowiada dyrektor placówki oraz wychowa klasy, którzy winni
      znać zacytowany wcześniej elementarz. Podobnie jak opiekun grupy studenckiej z
      Akademii zwanej Pedagogiczną.
      5. Co to jest z tą Jedynką, że raz po raz dochodzą stamtąd jakieś dziwne stęki,
      jęki i oddźwięki?
      • Gość: belfrzyk Re: elementarz dziennikarski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 11:00
        5. Co to jest z tą Jedynką, że raz po raz dochodzą stamtąd jakieś dziwne stęki,
        jęki i oddźwięki?
        - nic, dosłownie nic - oprócz tego, że rodzice zamist rozmawiać z
        dyrektorem/dyrktorka latają do gazety, ktora zrobiła własnie afere wobec dośc
        dobrej szkoły podstawowej. Znam gorsze, a sa chwalone, znam beznadziejnych
        nauczycieli odznaczanych, znam dennych urzędników wokól których dziennikarze
        tańczą...

        - kwestia smaku, kultury, rzetelności - nie wolno, nigdy wykorzystywac dziecka
        do zdobywania informacji, dziecko nie jest źródłem miarodajnym, zwłaszcza
        dziecko chowane na kabla, to dziecko siedzi teraz z piętenm donosiciela i
        wszyscy wiedzą kto to mówi.

        znam tę szkołę - od lat wychowuje moje dzieci, lubię nauczycieli z tej szkoły -
        ale takiej nagonki nie widziałam jeszcze, no, może przed dwoma laty na VLO -
        gdzie dyrektor zlał p. OS ze spokojem, gdyż na powaznie się nie da.

        Otóż, dziennikarz i jego znajomi - nastawieni na szukanie "aferek" oświatowych.

        Mam propozycję - czy byłaby Pani gotowa spotkac się z nauczycielami twarzą w
        twarz na forum dyskusyjnym? Zaprosimy p. redaktora Michnika, p. Pacewicza,
        redaktora dodatku - może zechca posłuchać, jak manipule ich pracownik
        infomacjami.

        14 października 2005r. Świetna data duzo czasu.
        • Gość: belfer pedagogika spiskowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.04, 11:52
          Wybacz, ale co by się krytycznego o jakiejś szkole w mediach nie ukazało, to od
          razu jest to odbierane jako efekt spisku, kompleksów, „nagonki”,
          tudzież „niecny i podstępny atak”, „robienie afery” oraz „krzywdzenie innych”.
          Większość tego rodzaju głosów "obrończych" artykułowana jest w sposób równie
          zapalczywy co niemerytoryczny i bardzo skwapliwie omijający istotę sprawy.
          Dajesz nam tu swoją ostrą opinię, zapraszasz do dyskusji, ale dlaczego, do
          licha, nie napiszesz prostej i elementarnej rzeczy – odbyły się te badania (w
          opisanym kształcie), czy też nie?

          Piszesz natomiast co innego: „… kwestia smaku, kultury, rzetelności - nie
          wolno, nigdy wykorzystywać dziecka do zdobywania informacji, dziecko nie jest
          źródłem miarodajnym, zwłaszcza dziecko chowane na kabla, to dziecko siedzi
          teraz z piętnem donosiciela i wszyscy wiedzą kto to mówi”.

          W takim razie wszelkie podobne badania są z definicji bez sensu i ze szkoły
          trzeba ja przepędzać. Ale to dygresja, ważne i przerażające jest co innego.
          Ten „kabel”, „donosiciel”, o którym „wszyscy wiedzą”. Jeżeli w szkole
          rzeczywiście istnieje podatny grunt dla takiej poetyki, to trzeba ją
          natychmiast zamknąć!
          • Gość: belfrzyk Re: pedagogika spiskowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 12:36
            - to nie jest sprawa krytyki oświaty, a tej konkretnej szkoły. Wiele głupot
            dzieje się gdzie indziej - ale o tym milczy gazeta, bo nie starczyłoby miejsca
            na głupote oświatową.

            tu problem jest inny - w jednej szkole dziecko dziennikarskie jest za kabla.
            Dzieci się nie rusza.

            Badania te miały inny kształt i inny przebieg, czego dziennikarka nie zbadałą,
            gdyż korzysta jedynie z jednego źródła.

            Będziemy bronic się zapalczywie i mniej zaplaczywie, niemerytorycznie i
            merytorycznie, to wyłącznie Twoja opinia.

            W tej i w wielu innych szkołach odpuszcza sie rodzicom, by chronic dziecko -
            dzieci dziennikarskie są chornione, tak samo jak współpracownicy i ich dzieci.
            Tragiczny jest taki etatowy informator. Sprawę załatwia się - a nie lata do
            mediów. Osobą do załatwiania jest dyrektor, a nie dziennikarz. Przeczytaj
            uważnie.

            Nie wolno ci wyciągać wniosku o tym, że poetyka zastosowana przeze mnie nalezy
            do tej szkoły. Nigdzie nie ma takiej przesłanki. To moja uwaga, że takie
            dziecko może mieć poczucie wykorzystania instumentalnego przez własnego
            zapalczywego rodzica. Droga rodzica winna być do pokoju dyrektora, a nie na
            Szewską. To dorbna róznica między załatwianiem a rozrabianiem.

            Jak znam ten zespół - nie zniżą sie do podochodów i dochodzeń. Dziecko tam jest
            wazne zbyt ważne.

            Wstaw w wyszukiwarkę nazwę tej szkoły i zorientujesz się, że od dwóch lat
            napada się na nią, od tylu lat OS
            zainteresowała się - a są naprawdę ważniejsze tematy ośwaitowe, niestety nie
            sensacyjne.



            • Gość: belfer prawdziwa cnota krytyk się nie boi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.04, 16:07
              Dziękuję za odpowiedź, ale usatysfakcjonowany nie jestem, bo nadal to mało
              merytoryczne. Piszesz: „badania te miały inny kształt i inny przebieg, czego
              dziennikarka nie zbadała, gdyż korzysta jedynie z jednego źródła”. Czy to
              znaczy, że badanie było rzetelne, poprawne metodologicznie, anonimowe,
              dobrowolne, i że ankieta zawierała wyłącznie pytania pozytywne? Jeżeli tak, to
              najpierw napisz to wyraźnie, a potem zażądaj od Gazety (i od nas) sprostowania
              oraz przeprosin. Sądzę, w takiej sytuacji na pewno je otrzymasz, podobnie jak
              dyrekcja placówki.

              Druga sprawa, piszesz, że „osobą do załatwiania jest dyrektor, a nie
              dziennikarz”. To w zasadzie prawda, ale pod warunkiem, że rodzice są o
              rozmaitych pedagogicznych eksperymentach dokonywanych na ich dzieciach
              informowani wcześniej, konsultowani i pytani o zgodę przed faktem. Czy w
              sprawie wiadomej ankiety warunek ten został spełniony? Bo jak nie, to jest
              już „po herbacie”. A wtedy (i jeśli zarzuty są słuszne) to chyba można (a nawet
              trzeba) iść z tym do gazety, bo naruszone zostały nie jakieś tam drobiazgi,
              tylko kanony elementarne, i taki tekst może stać się nauczką, wskazówką czy
              nawet przestrogą dla innych „radosnych pedagogów”.

              Sprawa trzecia – nie ma powodu, aby szkoła publiczna i to co się w niej dzieje
              (a czasami wyrabia) nie stało w centrum zainteresowania opinii, a tekst w
              gazecie jest chyba lepszy i rzetelniejszy od oficjalnej skargi czy donosiku do
              władz oświatowych. Dlatego dość mocno się zastanawiam, czy te wasze skargi,
              żale, sugestie wewnętrznych konsultacji, dyskusji itp. nie sprowadzają się aby
              do znanego postulatu, aby „własne brudy prać we własnym gronie”.

              Na koniec, jeśli pozwolisz, to jeszcze jeden cytacik: „będziemy bronić się
              zapalczywie i mniej zaplaczywie, niemerytorycznie i merytorycznie, to wyłącznie
              Twoja opinia”.
              No pewnie że moja, bo niby czyja?! A bronić to radziłbym się jednak
              merytorycznie.
    • Gość: Luby Re: Uczniowie muszą odpowiadać na pytanie, kogo n IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.04, 00:12
      redaktorka pokazuje swoje szkolne kompleksy nie stać jej na zebranie rzetelnych
      informacji. Zarabiając na chleb krzywdzeniem innych, bazując na relacjach ludzi
      chorych z nienawiści. Miernota.
    • Gość: Marta Re: Uczniowie muszą odpowiadać na pytanie, kogo n IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.04, 11:45
      Chyba pani pedagog spała na zajęciach z Metodologii badań ,bo badania
      socjometryczne z założenia są anonimowe!!!
      • Gość: dorka Re: Uczniowie muszą odpowiadać na pytanie, kogo n IP: *.crowley.pl 25.10.04, 15:13
        Nieprawda, z założenia nie sa anonimowe, bo jak potem sporządzsz tabelę
        socjometryczną, skąd będziesz wiedzieć kto kogo wybrał.Jest dostępna literatura
        na temat socjomentrii i warto ją poczytać.

        Nauczyciel oczywiście nie powinien ujawniać wyników badań socjomerycznych na
        forum całej klasy. To jest niedozwolone.
        Natomiast same badania tego typu nie są niczym zdrożnym, można pytać w mniej
        bezpośredni sposób, na przyklad " z kim najmniej chętnie....", zamiast
        bezpośrednio z kim nie chciałbyś. Jest to jedna z technik badawczych,
        powszechnie wykorzystywana w pracy pedagogicznej. Rodzice, gdyby mieli być
        pytani o wszystko przed i po, to nie robili by nic innego tylko odpowiadali na
        pytania szkoły. Nie przesadzajmy, z takich badań mądrze przeprowadzonych nikomu
        się krzywda nie stanie.

        Studenci się uczą jak być nauczycielami w przyszłości, muszą przeprowadzać
        różnorodne badania pedagogiczne i nie przesadzajmy w tej sprawie.

        Jeśli zawiniła nauczycielka - wychowawczyni, to Jej powinien ktoś coś
        wytłumaczyć, a nie od razu odsądzać od czci i wary cała szkołe. To nie jest
        żadne donosicielstwo, ludzie liczcie się ze słowami.

        Może wkrótce zażądacie by dzieci chodziły do szkoły anonimowo!!! I oceny też
        może wystawiać anonimowo???
        • Gość: miss Re: Uczniowie muszą odpowiadać na pytanie, kogo n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 17:17
          w przypadku testów na zwierzętach laboratoryjnych (leki ,kosmetyki ),wykonujący
          badania musi uzyskać zgodę Komisji Etyki .A przeprowadzając ,pożal się
          Boże ,testy socjometryczne ,można je tak sobie robić ,bo przecież dzieciom
          krzywda się nie stanie .Rozumowanie godne pożałowania.
        • Gość: belfer witajcie w raju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.04, 18:53
          Droga Dorko, guzik prawda! Poważna literatura zaleca unikania pytań negatywnych
          z powodów psychologicznych i etycznych, a w odniesieniu do dzieci i młodzieży
          stanowczo ich zabrania! Chyba, że opierasz się na zachodnich podręcznikach dla
          menadżerów oraz ichnim odmóżdżonym systemie chowu i tresury personelu. Ale
          szkoła to nie Amway! Przynajmniej na razie.

          Tym bardziej, że nie ma żadnej potrzeby ustawiać ankietę negatywnie - przy
          pozytywnej też nam wszystko wyjdzie, tyle że - jak już pisałem – kwestie
          negatywne też się ujawnią, tylko że nie wprost.
          Ponadto, w takich badaniach chodzi głównie o odpowiedź na pytanie KTO (jest
          lubiany, szanowany, ceniony), a nie KTO KOGO, bo to już nie jest pedagogika
          tylko inwigilacja. Jeśli ustawisz to w dodatku negatywnie, to dostaniesz
          inwigilację wredną, a jeśli negatywnie i osobowo, to ubecko-korporacyjną.
          Dlatego ankiety anonimowe są pedagogicznie wskazane, a metodologicznie poprawne
          oraz w zupełności wystarczające. Słowo harcerza!

          A tak nawiasem, to cała ta socjometria jest trochę takim zgrabnym (dla
          studentów) akademickim zawracaniem głowy, bo sensowny wychowawca wszystko to
          zaobserwuje już po miesiącu pracy.

          Piszesz też, że „nauczyciel oczywiście nie powinien ujawniać wyników badań
          socjomerycznych na forum całej klasy. To jest niedozwolone”. To prawda, ale za
          słabo powiedziana, bo (jeśli tak rzeczywiście było), to jest to przejaw
          tragicznej głupoty, nawet, jeśli cała rzecz miała miejsce – jak pisze w
          notatce – podczas wywiadówki.

          Na koniec piszesz: „Studenci się uczą jak być nauczycielami w przyszłości,
          muszą przeprowadzać różnorodne badania pedagogiczne i nie przesadzajmy w tej
          sprawie”. (…) „Może wkrótce zażądacie by dzieci chodziły do szkoły
          anonimowo!!! I oceny też może wystawiać anonimowo???”.

          Wybacz, ale tym ostatnim akapitem dowodzisz niezbicie, że w polskiej szkole źle
          się dzieje. I to wcale nie od wczoraj.
          • Gość: wisełka Re: witajcie w raju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 21:47
            BELFRZE ,
            WIEKIE DZIĘKI ZA MĄDRE SŁOWA !!!!
            • Gość: belfer Re: witajcie w raju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.04, 13:59
              Sie ma, Wisełka, fajnie że się za mną zgadzasz. A korzystając z okazji, to
              chciałbym przeprosić za może zbyt miejscami dosadnie formułowane sądy, jak
              również podkreślić, że nie chodzi o wzniecanie czy kontynuację nagonki na tę
              konkretną placówkę, a bardziej o temat (ważny i ciekawy) sam w sobie.
          • otryt Do Belfra... 04.01.05, 13:12
            Bardzo dziękuję za Twoje wypowiedzi. Cieszę się, że są nauczyciele, którzy
            myślą tak samo jak rodzice. Zgadzam się ze wszystkim co napisałeś. Szkoda
            tylko, że jest tak mało takich głosów w tej dyskusji.

            Pozdrawiam
            ojciec trójki dzieci w wieku szkolnym
    • Gość: daniel Re: Uczniowie muszą odpowiadać na pytanie, kogo n IP: 5.2.* / *.chello.pl 26.10.04, 07:03
      Witam
      Powiem krotko. W mojej rodzinie ojciec byl dyrektorem szkoly moj brat tez teraz
      jest dyrktorem szkoly zona brata uczy w szkole. Ale to co ten dyrekyotr zrobił
      jest godne jego zwolnienia. To skandalistyczne podjescie. Zero szacunku i
      powazania zarówno dla u cznow jak i ich rodzicow. Mam nadzieje, że kurator
      zawiesi w obowiazkach tego dyrektora a dzieci beda miec innych nauczycieli. Bo
      mimo wszytsko ze nauczyciel ma byc stronniczy to i tak wiedzac o badaniach
      bedzie to w nim tkwilo. A jeszcze ja o nim samym bylo cos nie tak to juz sprawe
      przesadza
    • Gość: lena Re: Uczniowie muszą odpowiadać na pytanie, kogo n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 10:01
      Szkoła jest dobra ,nauczyciele też.Zdarzają się im potknięcia, ale kto ich ie
      robi.Natomiast dyr.szoły czasami zaskakuje i to w złym kierunku.Wydaje
      przedziwne zarządzenia, a póżniej umywa ręce albo spycha winę na swoich
      pracowników.P.Dyr. jest przebiegła jak lis.Zawsze wyjdzie bez szwanku.Jest
      nieprawdę, że można do niej przyjść i zgłosić problem, ponieważ Ona wierzy
      bardziej sobie niż drugiej stronie.Mam w tej szkole dziecko i wiem jak to
      wygląda.Zapewniam was nie warto wnosić zażaleń do p. dyr., bo póżniej jest
      wiele "ofiar'.Szkoda dziecka i czasu.Jest wielu rodziców którzy w tej szkole
      chcą wiele zmienić, ale wydaje się że stylu pracy p.dyr.napewno nie zmienią.
    • Gość: wychowawczyni Re: Uczniowie muszą odpowiadać na pytanie, kogo n IP: *.n4u.krakow.pl 26.10.04, 18:57
      Taka ankieta powinna być anonimowa, wystarczą pytania,,kogo lubisz
      najbardziej", a przy omawianiu karygodnym jest imienne wskazywanie. Rodzicom
      przekazuje się informacje typu: czy sa osoby lubiane i jakie mają poparcie, ile
      jest osób nieakceptowanych,można ogólnie je scharakteryzować np:jest to uczeń
      osiagający przeciętne wyniki w nauce,jego zachowanie jest poprawne itp.
      • swing problem w tym, że... 27.10.04, 13:32
        w badaniach socjometrycznych ustala się między innymi
        _wzajemne_relacje_w_grupie - nie ma mowy o anonimowości!

        studenci przeprowadzają takie badania po to, by nauczyć się tworzyć narzędzie
        (kwestionariusz ankiety) i postępować zgodnie z metodologią badań społecznych -
        moim zdaniem - mieli _obowiązek_nie_udostępniać_ wyników zarówno wychowawczyni
        jak i rodzicom, którzy wykorzystali je niezgodnie zgodnie z ich przeznaczeniem,
        jakim są wyłącznie cele badawcze - łamiąc tę zasadę spowodowali naruszenie
        drugiej - która mówi, że badanie nie może stanowić ingerencji, wywołującej
        zmiany w podmiocie badania

        rodzice - zamiast pomstować na studentów - powinni mieć pretensje do
        wychowawczyni, która nie wykazała minimum kompetencji

        p.s.
        swoją drogą jeśli pytania ankiety w badaniu socjometrycznym brzmiały wprost -
        "kogo nie lubisz" itd., to studentom nie należy się zaliczenie z przedmiotu...
    • Gość: Gość Re: Uczniowie muszą odpowiadać na pytanie, kogo n IP: *.238.117.183.adsl.inetia.pl 06.11.04, 19:05
      Właśnie przeczytałam artykuł i to chyba ja byłam tą matką, która dowiedziała
      się na wywiadówce, że jej dziecko jest nielubiane.
      Problem, sznowna Pani Redaktor, polegał zupełnie na czym innym. Jeżeli Pani
      była na tej wywiadówce, to dziwię się, że go Pani nie dostrzegła.
      Właśnie ten problem był dla mnie tak szokujący i spowodował moje
      "złe samopoczucie". Bowiem mój tak nielubiany, jak pani twierdzi syn, był przez
      swoich kolegów z klasy bity i szykanowany. Być może Pani dziecko stało obok
      i milcząco aprobowało to, musi Pani przyznać, patologiczne zjawisko.
      W kontekście tej sytuacji ankieta, anonimowa czy nieanonimowa, posłużyła do
      próby wyjaśnienia sytuacji.
      Powiem nawet więcej. Jeżeli problemu tej patologii nie udałoby się okiełznać
      na tym etapie jego rozwoju, mogę Pani przyrzec, że na nic zdałoby się żądanie
      anonimowości wypowiedzi bowiem kolejnym moim krokiem byłoby zgłoszenie
      zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa.
      Wtedy moglibyście Państwo zachować anonimowość podczas przesłuchań własnych
      dzieci.
      Czytając kolejne wypowiedzi odwiedzających forum dziwię się Państwa poglądom.
      Czy nie zdajecie sobie sprawy, że Wasze dzieci codziennie stykają się
      z przemocą na korytarzach szkół.
      Czy zależy Wam na tym aby jej nie dostrzegały?
      Czy aż tak daleko sięga Wasz egoizm, że karzecie im się nie wtrącać ?
      Anonimowość wypowiedzi jest pierwszym krokiem do tworzenia znieczulicy
      społecznej i braku odwagi cywilnej.
      "Dzieci nie powinny stykać się z przemocą i treściami negatywnymi" - to cytat
      jednego z komentarzy. Niestety, spotykają się na każdym kroku.
      Dobrze, że w szkole określono to zjawisko jako pejoratywne.
      Jak możecie zabraniać nazywania rzeczy złych złymi w szkole - tam gdzie całe
      gremia pedagogów i nauczycieli pracują nad określeniem u ucznia wartości
      pozytywnych.
      Jaka małość emanuje z krytyk i pouczeń płynących z chęci wykorzystania
      podsłuchanych informacji, niezrozrozumianych i błędnie zinterpretowanych.
      Teraz rozumien, dlaczego "wśród prawdziwych przyjaciół psy zająca zjadły".
      Z poważniem: Matka "nielubianego dziecka"
      • Gość: zula Re: Uczniowie muszą odpowiadać na pytanie, kogo n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 10:09
        Zupełnie nie rozumiem.Pisze Pani w pierwszym zdaniu,że to chyba Pani była tą
        matką.Matką się jest, albo nie.Jeśli Pani ma wątpliwości używając słowa chyba
        to nie ma oczym mówić.
        • Gość: Gość. Re: Uczniowie muszą odpowiadać na pytanie, kogo n IP: *.238.116.54.adsl.inetia.pl 13.11.04, 18:32
          Droga Zulo. Chodzi o kontekst sytuacyjny, a nie poświadczenie macieżyństwa.
          Przeczytaj dokładniej!
      • Gość: pin Re: Uczniowie muszą odpowiadać na pytanie, kogo n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 10:10
        nie zrozumiała sz.Pani wypowiedzi na forum .Radzę przeczytać mądre i wyważone
        wypowiedzi Belfra .
      • Gość: kuku Re: Uczniowie muszą odpowiadać na pytanie, kogo n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 15:18
        A może to nieszczęsne dziecko nie jest pewne ,czy jest synem tejże matki.Bo
        skoro ona sama nie jest tego pewna (to chyba ja byłam....)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka