Dodaj do ulubionych

Pytanie do młodych prawników

24.10.04, 20:21
czy wolno pisać, że PZPR to org. przestępcza?
Obserwuj wątek
    • Gość: broton Re: Pytanie do młodych prawników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 22:15
      ... nie jestem prawnikiem , ale nie radziłbym ...
      • rita100 Re: Pytanie do młodych prawników 24.10.04, 22:28
        a która partia nie jest organizają przestępczą ? ;)))))))))))
        • Gość: broton Re: Pytanie do młodych prawników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 22:46
          ... i to jest dobre pytanie - raczej odpowiedż ...
    • zielonki Re: Pytanie do młodych prawników 25.10.04, 09:37
      Tak. Nie tylko wolno, ale i trzeba!
      • Gość: lolita Re: Pytanie do młodych prawników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 10:37
        Nie wolno !
        prawo musi być równe dla wszystkich
        dlaczego tylko PZPR ?
    • Gość: ciekawy Re: Pytanie do młodych prawników IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 25.10.04, 12:41
      czy pzpr to polski zwiazek pilki recznej?
      • frustrat Re: Pytanie do młodych prawników 25.10.04, 13:26
        nie:)
    • bo98 Re: Pytanie do młodych prawników 15.11.04, 12:36
      Zaszły dwie nowości miłe (dla mnie),

      Kaczyński obiecał, że zgłosi przestępczość SLD do trybunału
      Kukiz napisał uroczą piosnkę (nie oprę się chęci cytatu)


      "Wirus sld

      Jak ja was ku.. nienawidzę
      I jak ja wami ku.. gardzę
      Jak ja się was ku.. wstydzę
      Gdy za granicę czasem zajrzę
      Jak ja się wami ku.. brzydzę
      Jak ja was dobrze ku.. znam
      Jak ja się bardzo ludziom dziwię
      Którzy wybrali taki chłam "

    • buscar Re: Pytanie do młodych prawników 15.11.04, 23:42
      Nie. To byłoby pomówienie; oszczerstwo, które trudno by było podtrzymac jako
      prawdziwe, bo organizacja, a właściwie partia, już nie istnieje. Poza tym sama
      organizacja nie mogła byc wówczas "przestępcą" (nie było ustawy o
      odpowiedzialności karnej podmiotów zbiorowych, taka istnieje dopiero od 2 czy 3
      lat, ale raczej 2). Jej "substrat", tj. ludzie mogli być przestępcami, ale to
      trzeba udowadniać indywidualnie, prawomocnym wyrokiem. O ile nie były to
      zbrodnie przeciwko ludzkości, to w większości przypadków już się przedawniły w
      każdym indywidualnym przypadku. A poza tym nie wszyscy tam dokonywali
      przestępstw. I, co więcej, daruj sobie lepiej takie slogany, bo nie wypada
      wracać już do przeszłości (to ani śmieszn, ani straszne, ani potrzebne). Lepiej
      zająć się "przestępcami", którzy aktualnie dorwali się do korytka.
      !Hola!
      • zielonki Re: Nie mniej jednak 16.11.04, 12:36
        może chodzić o zbrodnie komunizmu i prokuratorzy katowickiego oddziału IPN
        badają, czy przygotowanie, wprowadzenie i kierowanie stanem wojennym było
        zbrodnią komunistyczną. A te się tak szybko nie przedawniają.
        • buscar Re: Nie mniej jednak 17.11.04, 10:24
          nie mniej jednak darmozjady z IPN (historycy za dychę z tytułem magistra i nic
          poza tym) nie mogą, albo predzej nie mają odwagi dojść do żadnych
          jednoznacznych wniosków. A IPN kosztuje... Więc może dajmy se spokój, jest tyle
          innych "skarbonek". Czechy zastosowały politykę grubej kreski i nie rozgrzebują
          tego, co ani dla młodych ludzi, którzy po prostu chcą żyć, ani tym bardziej dla
          starych, dla których już czas najwyższy pojednać sie ze światem przed smiercią,
          nie ma już znaczenia. Ja, jako rocznik 80-ty nie mam osobiście żadnych animozji
          (byłabym smieszna)w stosunku do starego ustrioju, wychowałam się w innej
          rzeczywistości. Gdyby nie darmowe leczenie i rehabilitacja w PRL (moi rodzice
          to byli najzwyklejsi ludzie i niezbyt zamożni) - nie dożyłabym nawet lat 6-ciu.
          A teraz? Zdechłabym prędzej niż doczekałabym się wolnego łóżka w szpitalu, nie
          mówiąc już o przekroczeniu jakichs limitów w szpitalu i zapisywaniu się w
          kolejce na operacje i przeszczep. Mogłabym teraz ścigać reprezentantów dawnego
          ustroju, na których psy wieszaja LPR, IPN, ALE PO CO? Możnaby ich powsadzać do
          więzienia, odebrać prawa obywatelskie, ALE PO CO? MOżna by ich zaszczuc na
          smierć w mediach, ALE PO CO? Dla czyjego to honoru i dobrego samopoczucia -
          napewno nie mojego. A tzw. sprawiedliwośc społeczna i zadośćuczynienie
          krzywd ... dla ludzi ważniejsze sa godziwe warunki życia, zdrowe dzieci,
          pomyślność w życiu zawodowym i przyzwoita emerytura.Więc PO CO ?
          • bo98 Re: Nie mniej jednak 19.11.04, 13:22
            Szanowna Pani , z zainteresowaniem przeczytałem Pani uwagi, ponieważ prezentuje
            Pani odmienne poglądy od moich dzieci a interesuje mnie zdanie ludzi młodych.
            Zaznaczam, że nie kształtowałem poglądów potomstwa w sposób nakazowy.
            Ponieważ, moim zdaniem nie ma Pani racji, zwrócę uwagę na to, co uważam za
            błędne w Pani rozumowaniu.

            -Nie posiadam tak głębokiej jak Pani wiedzy o kompetencjach historyków z IPN,
            ale jestem zdania, ze naród bez historii, albo z historią wirtualną, zakłamaną,
            karleje. Czy IPN wydaje źle pieniądze nie wiem, ale każda instytucja ma swoje
            organy kontrolne. Znam jawne przypadki marnotrawienia pieniędzy publicznych w
            IPN nie dostrzegłem tego syndromu.

            -Gdyby w Polsce przyjęto zasady czeskie, to tacy magicy jak, L. Miller, J.
            Oleksy, A. Kwaśniewski nie pełnili by swoich funkcji

            -Ja też bardzo poważnie chorowałem w PRL i wiem na pewno, że nie było wtedy
            leczenia za darmo.
            ( Nie ma leczenia za darmo, szkoły za darmo, zawsze ktoś za to płaci, prędzej
            mogą być
            obiady za darmo u filantropa)

            -W Norwegii po 1945 osądzono przestępców i dzięki temu jest tam dzisiaj porządek
            i właściwy system wartości.
            Karanie za morderstwo, zdradę, kolaborację, oszustwo itd. potępienie kłamstwa,
            zapobiega anarchii i sprzyja temu, że szansa na godziwe warunki życia i
            przyzwoitą emeryturę nie dotyczy tylko wybrańców.

            Pozdrawiam
            • buscar Re: Nie mniej jednak 19.11.04, 16:25
              Szanowny Panie/ Panie
              1. Nie jestem aż taka ignorantka, żeby mysleć, że szpitale w PRL to były
              instytucje charytatywne. Niemniej jednak pieniądze wydatkowane wtedy na
              leczenie nie były wchłaniane przez AŻ TAKĄ RZESZĘ URZĘDASÓW - PRZYDUPASÓW,
              jakaw tej chwili istnieje. Oczywiście - zawsze znajdzie sie jakas Pani Irenka,
              czy Pan władzio, który wspóltworzą bezrobocie strukturalne, czy tam ukryte.
              współfinansuje tearz z mojej pensji leczenie publiczne, a i tak korzystam z
              prywatnego (USG piersi - trzeba czekać pare miesięcy - może mnie już wtedy
              zeżreć rak albo inna cholera, wizyta u okulisty - za pół roku, zapis na prosty
              zabieg - Pani Helenka daje do zrozumienia, że lekarz przyjmie mnie prywatnie od
              ręki, ale w szpitalu - nie)......
              2. Kara jest tylko wtedy skuteczna (pełni funkcje prewencyjną, wychowawczą,
              zadośćuczynienia), gdy jest NIEUCHRONNA (to prawda), ale przede wszystkim
              NATYCHMIASTOWA (pozostaje w wyraźnym i jednoznacznym związku czasowym z winą).
              Trzeba było sie za to wziąć w 1989 roku, a nie k... teraz!!!
              Co dla kogo, drogi Panie, jest marnotrawieniem kasy, to sprawa ocenna. Ale IPN
              to święta krowa i nie można ich oceniać z punktu widzenia ekonomii, czy
              skuteczności, bo wszyscy wiemy, że śledztwa takiej wagi muszą trwać...jak
              najdłużej, żeby sprawę pięc razy zbadać, wyjaśnić....
              Jeśli jest Pan/Pani w trzecim filarze, prosze chwilowo wstrzymac oddech i
              zadrżeć z trwogi. Obecnie fundusze wchłonięta kase rozdysponowali na kadry,
              zamiast obracać pieniędzmi zdecydowanie (bo do diabła od czego sa gwarancje. Ta
              kasa gnije na ich kontach, zamiast prawcowac na polskie emerytury. Całe
              szczęście dla niektórych jest jeszcze stary dobry ZUS.
              3. Całe szczęście dla mnie i mojego męża - zdążyliśmy sie juz wykształcić (za
              pieniądze podatników), a ponieważ ojczyzna sie nami nie interesuje (mnie w
              Kancelariach proponują po 1200 złotych/mies, a mojemu mężowi, który ma trzy
              fakultety i biegle mówi dwoma językami, UJ w tym roku w ramach niespodzianki
              powiedział, że nie zapłaci w ogóle za zajęcia - śmieszne, co...) -
              postanowilismy sie desantować za granicę.
              4. A zatem mnie i mężowi emeryturę wypłaci juz instytucja zagraniczna. Za jakiś
              czas postaramy się o obywatelstwo, a IPN-ny i podobne im instytucje, niech
              sobie działaja na chwałę czyja tam chcą. Na zdrowie.
              5. Cokolwiek powie sie w tzw. mediach o okresie PRL - był to dla mnie
              najszczęśliwszy okres w życiu i tego mi nikt nie odbierze. Okres studiów i
              wczesnej młodości w raczkującym polskim kapitalizmie będę wspominać jako taki
              mały koszmarek (w szczególności rozmowy kwalifikacyjne z polskimi pracodawcami,
              głównie o moich planach macierzyńskich i zamożności wspólmałżonka i rodowodzie
              rodziców). Pa, kochany kraju.
              Z poważaniem
              Adrianna R. Ponińska
            • buscar Tak przy okazji 19.11.04, 16:29
              Każdy młody człowiek, który nie miał okazji pożyć świadomie w PRL-u (jako
              człowiek na tyle dojrzały, by zrozumieć świat), a który teraz pod sztandarami
              prawicy psioczy na PRL (nie mając pojęcia o czym mówi, bo źródła historyczne, a
              zwłaszcza relacje naszych bliskich z tego okresu są i musza być nieobiektywne,
              a subiektywne, bo w końcu każdemu z nas PRL cos dał, a cos odebrał), otóz każdy
              taki człowiek JEST ŚMIESZNY!!!!!!!!!1
              • bo98 Re: Tak przy okazji 24.11.04, 14:01


                Szanowna Pani Adrianno nie miałem czasu na zapoznanie się z Pani listami z
                powodu obowiązków zawodowych, stąd opóźnienie odpowiedzi.
                Przyjmując Pani sposób rozumowania nie mógłbym potępiać Hitlera i Stalina, bo
                jeszcze nie żyłem, gdy działali. Natomiast rodzinne przekazy wdów po bywalcach
                Gusen i Ostaszkowa (Babcia i Ciotka), musiałbym potraktować jako nieobiektywne.
                W przeciwieństwie do Pani i Pani małżonka pozwoliłem sobie zrezygnować ze
                zdobywania wyższego wykształcenia, zapewne z tego powodu, jak i stetryczenia,
                nie argumentuję w sposób przekonujący.
                Uczelnie, które zwiedziłem jako student w PRL, utwierdziły mnie w przekonaniu,
                że ważniejszy jest konformizm, brak refleksji i przynależność do ZSyPu, niż
                niezależność intelektualna. Śmiech mnie ogarnia jeszcze dzisiaj, gdy przypominam
                sobie podręczniki ekonomii politycznej (np. Lange, Szefler), czy zastępowanie
                Baumana Wiatrem na socjologii. Kiepska nauka polska jeszcze długo pozostanie
                kiepska, bo taki był dobór następców, jakimi byli mentorzy. Życzę jednak
                powodzenia w weryfikowaniu swoich umiejętności poza Krajem, moi znajomi
                emigranci mają się nieźle, ale pracowali ciężko.
                Proszę jednak pamiętać, że na systemy emerytalne nie ma co liczyć we wszystkich
                krajach europejskich.

                Pisze Pani „Trzeba było się za to wziąć w 1989 roku, a nie k... teraz!!!” ,
                to bardzo słuszna uwaga, ale brak rozliczenia weteranów PRL pozostanie
                czynnikiem demoralizującym już na zawsze. Dewiacje III RP, które Pani przytacza,
                są konsekwencją tego, że RP jest nieodrodnym dzieckiem PRL.
                Wbrew Pani przypuszczeniom, nie byłem zwolennikiem krwawych kar, jesteśmy
                Europejczykami i jak wspomniałem wcześniej, wystarczyłby mi wariant czeski.

                Przyjąłem zasadę vivere parvo, jeżeli woli Pani łacinę współczesności, living
                simply, dlatego poradzę sobie w Polsce. Moje dzieci i te, które wybrały wariant
                „kształcenia się” akademickiego i te które odstąpiły od tego pomysłu, podobnie
                jak Pani planują się oddalić z Kraju, nie protestuję, a nawet zachęcam.


                Pozdrawiam
                • Gość: Asp Re: Tak przy okazji IP: *.dop.krakow.pl 25.11.04, 08:30
                  Bo, nie szerz fanatyzmu. Gdyby nasi więcej patrzyli w przyszłość a mniej w
                  przeszłość, to nie wpadaliby ciągle ryjem na zasadzki historii. Przykład idzie z
                  przeszłości - to prawda, ale rzeczywistość z teraźniejszości w przyszłość.
                  Do następnej kawy.
                  • bo98 Re: Tak przy okazji 25.11.04, 08:51
                    Asp, to nie fanatyzm, sam wiesz doskonale, że gdy występują błędy w systemie, to
                    nie można osiągnąć zadawalającego efektu.
                    No może przypadkiem, ale w Polsce nie ma szczęśliwych przypadków.
                    To nie przeszłość, to teraźniejszość.
                    • Gość: Asp Re: Tak przy okazji IP: *.dop.krakow.pl 25.11.04, 10:08
                      Ale patrzenie zbyt daleko za siebie prowadzi do wpadania na latarnie... No
                      chyba, że nie ruszamy się z miejsca. Wtedy to stagnacja.
                      A to co promujesz to rozliczanie tych, co stosując wszelkie dostępne środki
                      odnieśli sukces. Czyli najlepiej przygotowanych do działania w silnie
                      konkurencyjnym środowisku rynkowym. Ergo, nie są to prawdziwi komuniści, tylko
                      kułactwo.
                      Gdy weźmiemy pod uwagę, że kułactwo było ścigane przez poprzednie, niesłuszne
                      władze, to czyż nie jest ironiczne, że jest także ścigane przez Ciebie?
                      Gdybyś tak zamiast rozliczania przeszłości zajął się budowaniem przyszłości, to
                      może dożyłbyś czasów kiedy wszyscy starofalowi towarzysze spokojnie wydechną i
                      świat znów będzie ci się podobał.
                      Ale jeśli będziesz ciągle wracał do nich jak pijany do płota, to nigdy nie
                      zostaną zapomniani i zawsze znajdą się jacyś godni ich naśladowcy.
                      A co do błędów w systemie, to nie wykluczają one odniesienia sukcesu rynkowego,
                      jeżeli tylko nie masz zbyt dużo skrupułów i uczciwości. Vide oprogramowanie
                      znanej monopolistycznej amerykańskiej megakorporacji należącej do najbogatszego
                      człowieka na świecie, pana Williama III G.
          • Gość: n Re: Nie mniej jednak IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 24.11.04, 16:38
            > nie mniej jednak darmozjady z IPN (historycy za dychę z tytułem magistra i nic
            > poza tym) nie mogą, albo predzej nie mają odwagi dojść do żadnych
            > jednoznacznych wniosków. A IPN kosztuje... Więc może dajmy se spokój, jest tyle
            >

            A po ile są prawnicy od Twojego znajomego szumnie reklamowanego przez Ciebie parę wątków temu?;P
          • tygrys01 Czy Pani/Pana post jest tylko prowokacją 24.11.04, 16:39
            Czy Pani/Pana post jest tylko prowokacją czy też ujawnia głebię postrzegania
            która jest bezdenna. Wobec tak światłego umysłu niemaż argumentów.
          • Gość: anna ano pewnie....po co zadośćuczynienie krzywd... IP: 5.2.* / *.chello.pl 25.11.04, 00:10
            esbecka prowieniencja tych wpisów aż buje w oczy...zamiast buscar powinienes
            sie nazywac szmaciak
            • Gość: Asp Re: ano pewnie....po co zadośćuczynienie krzywd.. IP: *.dop.krakow.pl 25.11.04, 10:09
              ...a jak komuś brak argumentów merytorycznych, to w dobrym tonie są ostatnio
              inwektywy.
              Pozdrawiam i pozostaję z niekłamanym zachwytem nad elokwencją
    • tygrys01 Re: Pytanie do młodych prawników 24.11.04, 16:23
      bo98 napisał:
      > czy wolno pisać, że PZPR to org. przestępcza?
      =========
      L.Moczulski rozszyfrował skrót PZPR jako "Płatni Zdrajcy Pachołki Rosji" - jak
      to się skończyło jeszcze pamiętacie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka