IP: *.ols.bptnet.pl 26.08.01, 19:47
Ze zdziwieniem zauważyłem, że w Krakowie na glazurę (takie ceramiczne kafelki,
które przykleja sie na ściane w łazience itp) mówi się FLIZY.
Na początku zastanawiałem sie co oznacza reklama "Flizy, terakota".
U nas na północy (również historycznie rzecz biorąc kraina będąca pod
wpływem "niemczyzny" tak sie nie mówi.
Obserwuj wątek
    • Gość: borys Re: Flizy IP: *.halo.provector.pl 27.08.01, 09:36
      A wiesz co to "zastrugaczka"?
      • Gość: mamusia Re: Flizy IP: *.proxy.aol.com 27.08.01, 20:49
        zastrugaczka to zastrugaczka, to na to jest inne slowo ? ostrzalka do olowkow
        czy jak ?
        • Gość: borys Re: Flizy IP: *.halo.provector.pl 28.08.01, 09:26
          Temperówka. Przynajmniej w języku tzw. literackim.
    • Gość: T Re: Flizy IP: *.digital.co.uk 28.08.01, 10:28
      Borys, temperówki to takie farbki:)
      Do tych fliz dodam jeszcze tajemniczą postać fliziarza, czyli faceta, który je
      układa. Im dalej na północ tym częściej fliziarz występuje jak glazurnik, co
      mnie osobiście kojarzy się z galernikiem. Z kolei galernik to w Krakowie
      właściciel galerii... Trudny jest ten język polski...
      • Gość: mamusia Re: Flizy IP: *.proxy.aol.com 28.08.01, 14:11
        pamietam jak pracujac w leczycy mialam do czynienia z warszawska agencja
        reklamowa, poniewaz w w-wie nie mieszkalam to nie bylam swiadoma roznic
        jezykowych a i pracownicy agencji nie zdawali sobie z tego sprawy. tymczasem
        czesto gesto klocilismy sie juz nawet nie o poszczegolne slowa czy zwroty ale o
        deklinacje, konjugacje i szyk wyrazow w zdaniu !
    • nocomment Re: Flizy 28.08.01, 11:27
      Gość portalu: Turysta napisał(a):

      > Ze zdziwieniem zauważyłem, że w Krakowie na glazurę (takie ceramiczne kafelki,
      > które przykleja sie na ściane w łazience itp) mówi się FLIZY.
      > Na początku zastanawiałem sie co oznacza reklama "Flizy, terakota".
      > U nas na północy (również historycznie rzecz biorąc kraina będąca pod
      > wpływem "niemczyzny" tak sie nie mówi.

      To nie jedyny taki wyraz. Też się zdziwiłem jak na tramwaju była reklama ''tanie
      flizy''... Ale oto przykłady innych wyrazów:

      KRAKÓW: RESZTA POLSKI:

      borówki - czarne jagody
      na dwór - na pole

      itd...itp....

      Pozdrawiam i Kraków i resztę Polski
      • Gość: borys Skręt IP: *.halo.provector.pl 29.08.01, 12:56
        Z reklam w tramwajach najbardziej ucieszyła mnie "pośrednictwo nieruchomości
        Zenon Skręt".
        • Gość: kabasny slownik krakowsko-polski IP: 192.168.0.* / *.osowa.gda.osk.pl 01.09.01, 12:13
          tak w ogole to ktos powinien wydac slownik krakowsko-polski bo roznic jest
          wiecej.
          niech ktos n.p. sproboje dostac w krakowie bulke paryska (weka) lub keks
          (cwibak) albo inne ustrojstwo. w gdansku na przyklad chodze na piechote a jak
          wracam na studia to juz wszyscy twierdza ze chodze na nogach. i.t.d. i.t.p.
          • Gość: borys Frazeologiczny slownik krakowsko-polski IP: *.spam.mim.pl 04.09.01, 12:41
            Nauczycielka spytała,m ustalając plan zajęć: "kiedy idziesz na to angielskie".
            Sformułowanie słyszane poniekąd w czasie studiów od krakowskich studentów.
            • Gość: żywy Re: Frazeologiczny slownik krakowsko-polski IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 19:08
              Administrator REALNOŚCI przy ul.Mikołajskiej?
              Realność to nieruchomość znaczy: kamienica, parcela itd.
      • Gość: easy Re: Flizy - na polu IP: 62.148.86.* 05.09.01, 12:35
        kajzerka, druszlak (durszkak), pol funta leberki,
        no i oczywiscie jak sie mieszka na dworze to sie chodzi na pole, wiem, wiem, w
        Stolycy jest odwrotnie...
        • nocomment Re: Flizy - na polu 05.09.01, 16:23
          Gość portalu: easy napisał(a):

          > kajzerka, druszlak (durszkak), pol funta leberki,
          > no i oczywiscie jak sie mieszka na dworze to sie chodzi na pole, wiem, wiem, w
          > Stolycy jest odwrotnie...

          Dlaczego prowokujesz prostackie kłótnie? Właśnie to mnie w Krakowie wkurza, chyba
          nigdy się nie zmienicie. Pozdrawiam normalnych Krakusów

    • Gość: Krzysiu inne przyklady IP: 192.168.200.* / *.kki.krakow.pl 07.09.01, 12:25
      wezny slawetny chrust albo faworki
      takoz golonko (przez o na koncu)
      a z wlasnego doswiadczenia ja jako krakus pamietam scene z cukierni w Gdyni
      probowalem kupic takie cos duzego z kokosem
      poprosilem normalnie jak krakus o makaronik i uslyszalem ze nie ma - a ja go
      widzialem!!!! powiedzialem ze przeciez lezy o tu i pokazalem
      na to pani sprzedająca -
      to jest kokosanka a pan jest chyba z Krakowa
      bylo to pare lat temu ale do tej pory pamietam i mi sie podoba
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka