Gość: aśka
IP: 2.2.STABLE*
12.05.02, 21:09
jestem w 2 gim, uczy mnie mlody facet techniki,doszedl dopiero w tym roku,jest
dziwny,ciagle sie na mnie patrzy,jak kolo niego przechodze to zawsze patrzy sie
na moja pupe [wiem to z relacji kolezaneki ktora to pierwsza zauwazyla]pewnego
razu palnal doo mnie "dziwny"tekst niby bez zadnego podtekstu a
jednak...,kiedys przyszla do nas wychowawczyni na lekcji podezlam do niej a
wtedy on stanol tuz za ,mna choc minute temu byl na drugim koncu sali.wlasciwie
mi to nieprzeszkadza bo koles nic nie robi zlego ale czy to mozna nazwac
molestowaniem?szczrze mowiac smieszy mnie ta sytuacja:)