Gość: Tikkurilla
IP: *.chello.pl
01.01.05, 15:29
tak wiec nastal ten dzien, ostatni dzien w krakowie :-) Poszedlem za rada
ktoregos z was i zmienilem to cos w moim zyciu, dzieki czemu nie bede musial
wiecej przyjezdzac do krakowa. Dziwne. Teraz jak juz wiem, ze nie bede tam
przyjezdzal, pojawila sie nutka nostalgii... czlowiek to dziwna istota :-)
Sorki, ze niektorzy z was musieli wysluchiwac moich frustracji... wszystkiego
najlepszego w 2005 :-)