Dodaj do ulubionych

Lotnisko w krzakach - korki pod giełdą w Balica...

11.01.05, 21:22
A Majchrowski się cieszy jaki to sukces odnosi jego polityka promocyjna
miasta. Ta polityka to jeden wielki żywioł, co ilustruje dokładnie sytuacja w
Balicach. Wstyd i hańba, a ten urzędas z MPK, który czeka na pismo z lotniska
już dawno powinien wylecieć z hukiem z pracy,- to się w głowie nie mieści, że
MPK nie widzi gdzie i kiedy są najbardziej potrzebne jego autobusy! Ciekawe,
że taksówkarze nie czekają na specjalne pismo zapraszające ich na postój pod
lotniskiem.
Obserwuj wątek
    • Gość: jacenty Re: Lotnisko w krzakach - korki pod giełdą w Bali IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 11.01.05, 22:30
      Rozwiązanie problemu komunikacji jest bardzo proste. Wystarczy podpisać umowę z
      prywatną firmą przewozową, udostępnić jej miejsce przed terminalem i po
      problemie. Mamy wolny rynek, nie trzeba czekać jak mpk się zlituje i uruchomi
      dodatkowe kursy. Chętny na pewno sie znajdzie, bo o dochodowość tego interesu
      nie ma się co martwić. A i autokary będą lepsze niż autobusy miejskie,
      wygodniejsze i zniknie problem z bagażem.
      • majewski_daniel Majchrowski zabija inwestycje w Krakowie 13.01.05, 08:43
        powinien odejść jak wspomnienie o PZPR
    • Gość: Menadzer Re: Lotnisko w krzakach - korki pod giełdą w Bali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 22:59
      Moi przelozeni z Belgii, ktorzy przylecieli niestety w niedzile do Krakowa byli
      przerazeni otoczeniem lotniska i tlokiem w terminalu oraz trwajacym remontem.
      Chcialem jeszcze zwrocic uwage na cene parkingu przy lotnisku, ktory jest
      jednym z najdrozszych w Polsce. Doba kosztuje 40 zl! Za parkowanie przez
      tydzien na parkingu w Pyrzowicach, ktore wcale nie sa bardziej estetyczne ale
      za to rozbudowe zrobiono w klika miesiecy a nie jak u nas trwajaca ciagle,
      zaplacilem 80. W Balicah tyle kosztuja dwa dni. To skandal!
      • Gość: jecenty Re: Lotnisko w krzakach - korki pod giełdą w Bali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 09:55
        Menadzer napisał: że doba kosztuje 40 zł itd. A ja mam pytanie, dlaczego zarząd
        portu podpisał umowę z takim operatorem parkingu, który dyktuje astronomiczne
        ceny za parkowanie a właściciel ( zarząd portu nie reaguje ) A może mają z
        tego dobry interesik ? , a do gazety ble ble .....
        • Gość: Solport Sp. z o.o. Re: Lotnisko w krzakach - korki pod giełdą w Bali IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 13.01.05, 09:52
          Proszę sprawdzić cenniki na innych polskich lotniskach. Radzę nie rzucać
          błotem, bo to po prostu nie ładnie i trochę mało kulturalnie, a jak ma Pan
          jakieś uwagi to proszę umówić spotkanie, napisać, zadzwonić i pod emailem
          podpisać się. Mozemy porozmawiać. A nie anonimowo atakować i nie odpowiadać za
          swoje czyny i słowa.
          Pozdrawiam
          Robert Belka
          Zarząd Solport Sp. z o.o. tel. 258 77 00
          - operator parkingu na lotnisku w Balicach.
    • Gość: eeeee Re: Lotnisko w krzakach - korki pod giełdą w Bali IP: *.server.ntli.net 11.01.05, 23:14

      nie tylko kontrolerzy maja niezly zysk z turystow - rowniez kierowcy MPK niezle
      sie bogacą na kursach do balickiej stajni, gdyz NIGDY NIE MAJĄ DROBNYCH na to,
      by wydac resztę! robia to z premedytacją, gdyz wiekszosc turystow nie posiada
      monet i w sposob bezczelny kierowcy rozkladaja rece cynicznie sie przy tym
      usmiechajac i mowia, ze w takim razie za bilet bedzie trzeba zaplacic 20 zeta,
      a nie 2 zlote; w ciagu calego dnia zbiera sie z tego calkiem spora sumka;

      turysta przylatujacy wiec do krakowa i wysiadajacy na balickiej stajni a potem
      korzystajacy z komfortu MPK od razu ma mozliwosc zorientowania sie, ze przybyl
      gdzies, gdzie jest nieporzadanym gosciem i kompletnie nie pojmuje tlumaczenia,
      ze nowoczesniejsze lotnisko mogloby przyslonic Wawel;



      ---
      a w Nowej Hucie nadal bandytyzm
      • Gość: eeeee Re: Lotnisko w krzakach - korki pod giełdą w Bali IP: *.server.ntli.net 11.01.05, 23:36
        sorry, oczywiscie "niepożądanym"
      • Gość: liberator Re: Lotnisko w krzakach - korki pod giełdą w Bali IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 13:04
        Zawistny człowieczku! Opamiętaj się w swojej bezdennej głupocie!Chętnie każdy
        z kierowców zrezygnowałby z tego"szalonego biznesu"- jak twierdzisz -jakim jest
        sprzedaż biletów.Niestety mamy obowiązek to robić i to praktycznie za darmo.Jak
        można bowiem nazwać miesięczny dochód z tego tytułu, rzędu 20 - 30 zł!!!Zawsze
        wydaję resztę co do grosza jeśli tylko posiadam drobne, chociaż nie mam takiego
        obowiązku.W ruchu miejskim nie ma czasu na cackanie się minutami z pojedynczym
        klientem na przystanku.Każdemu z pasażerów się wtedy strasznie spieszy.Jeśli
        więc klient nie ma drobnych ,to niech sobie rozmieni u ludzi a nie
        przetrzymuje autobusu na przystanku, kosztem czasu innych osób!!!Jest to tylko
        i wyłącznie jego problem.Owszem - znam paru pazernych gości, którzy nie wydają
        reszty np. z 5zł.Ja w takim wypadku biletu nie sprzedaję i czekam aż pasażer
        rozmieni gotówkę!Wśród starych kierowcow jest to regułą.
        Na koniec pytanko.Czy za w/w kwotę zgodziłbyś się nadstawiać swoją pstrą główkę
        i o godz. 3 lub 4 w nocy poszedłbyś z tymi biletami do pracy , ulicami
        bandyckich dzielnic tego kołtuńskiego miasta??
        • kapitan.kirk Re: Lotnisko w krzakach - korki pod giełdą w Bali 12.01.05, 13:18
          To prawda, że większość kierowców zachowuje się grzecznie i stara się wydawać
          resztę jak tylko ma, a niektórzy nawet ostrzegają "zagraniczniaków" o
          konieczności zapłacenia za bagaż. Na pętli na Balicach kierowcy spóźniają się
          jednak często ze względu na owo "cackanie" na własną niejako prośbę - wychodzą
          sobie na papieroska, pogadać z kolegą z 208, posiedzieć na ławeczce; wracają
          potem na minutę przed odjazdem do kabiny, przed którą czeka już kilkuosobowa,
          obcojęzyczna kolejka po bilety...

          Co prawda turyści zagraniczni raczej nie protestują przeciwko niczemu, gdyż
          wiedzą, że znajdują się w obcym kraju, który ma własne przepisy prawa i normy
          zachowań - i nie robią z niczego problemu. Nader idiotycznie natomiast
          zachowują się zwykle rodacy, którzy po kilku miesiącach zmywania garów i spania
          w komórkach wracają do kraju jako wielkie "ladys & gentleman" i psioczą na
          całokształt. Sam parę tygodni temu byłem świadkiem, jak kierowca po
          przyjacielsku poinformował rodaczkę z Paryża o tym, że kontrola zwróci uwagę na
          nie opłącony bagaż, za co został zrugany w sensie że skandal, złodziejstwo i
          nie do pomyślenia na świecie. Ponieważ następnym pytaniem owej pani było, czy
          może zapłacić za bilety w euro, z lekka skołowany kierowca odparł: "nie - i w
          rublach też nie", za co dostało mu się jeszcze za chamstwo i bezczelność. Potem
          widac było, że pani z koleżanka wsiadają do taksówki, a ja naprawde byłem
          ciekaw, za co z kolei dostało się później taryfiarzowi... :-D

          Pzdr
          • Gość: eeeee Re: Lotnisko w krzakach - korki pod giełdą w Bali IP: *.server.ntli.net 12.01.05, 21:56

            ja to bym wszystko przezyl: oszukanie mnie, naciagniecie, nawet okradzenie,
            tylko nie ten cyniczny usmieszek pana kierowcy na Balicach mowiacy, ze tej
            reszty nie wzial specjalnie, tak charakterystyczny dla typowego polskiego
            kombinatorstwa; niech juz nie wydaje, bo stac mnie na to tylko niech mu sie tak
            oczy nie swieca na widok tej dwudziestozlotowki, bo to zalosne jest;

            do tego wypowiedz liberatora, majaca zdyskredytowac moj post tylko poszerzyla
            problem, bo jasno z niej wynika, ze tacy kierowcy sie zdarzaja i TO NIE TYLKO
            NA BALICACH o czym nie wiedzialem, bo mieszkajac na Starym Miescie rzadko
            korzystam z komunikacji miejskiej;

            chcialbym byc dumny z miasta, z ktorego pochodzi cala moja rodzina ale to
            bardzo trudne;




            ---
            a w Nowej Hucie nadal bandytyzm

            • Gość: krakus Re: Lotnisko w krzakach - korki pod giełdą w Bali IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 13.01.05, 00:08
              z 2 miesiące temu jechałem tramwajem w Warszawie - dałem za bilet 4 zł będąc
              pewnym, że dostanę resztę. Motorniczy dał bilet i po prostu zamknął swoje
              okienko, nawet nie wspomniał, że nie wyda jej.
              Oczywiście to żadna pociecha i nie ma sensu równać w dół do Wawy, ale...
              W takim targowym mieście, Poznaniu, ani w autobusie ani w tramwaju nie kupimy
              biletu (nawet z dopłatą). I co? A niby jest bliżej Berlina niż my.

              Rozwiązaniem problemu z bagażem byłaby sprzedaż biletów godzinnych przez
              kierowców - wtedy byłby już opłacony bagaż a i dla przesiadających byłoby to
              wygodne.

              A może jakiś kiosk przy lotnisku byłby w stanie zarobić na tych biletach? A może
              niech tam zaczną jeździć busy, jak do Wieliczki?
              • Gość: eeeee równanie w dół do Warszawy IP: *.server.ntli.net 13.01.05, 08:59
                w Warszawie kierowcy myślą, że to napiwek
              • Gość: kameleon Re: Lotnisko w krzakach - korki pod giełdą w Bali IP: *.wroclaw.mm.pl 13.01.05, 12:38
                to tak kioski sa w terminalu i belety tam mozna dostac!!!!tzreba wykazac tylko
                troche dobrej woli to sie tyczy oczywiscie naszych rodakow.gozrej maja
                zagraniczni turysci ale w całym terminalu sa powystawiane ksiazeczki w ktorych
                jest plan terminalu z oznazceniem kiosku wiec tez powinni sobie poradzic.jedyne
                co by sie faktycznie pzrydało to ten punky informacji turystycznej!!!!sam jak
                ostatnio gosciłem na lotnisku odprowadzajac kolezanke odlatujaca do londyny to
                byłem swiadkiem jak kierowca odmowił spzredzazy biletow turystom z włoch
                najmniejszym banknot jaki mieli to 100 nie dziwie sie mu jak ma on im wydac z
                takiej sumy!!!!.problemem napewno w tej kwesti jest tez bariera jezykowa nasi
                kierowcy razcej angielskim ani niemieckim nie wladaja co lepsze ci włosci było
                ich trzech tez do poliglotów sie nie zalizcali jeden cos tam troche po
                angielsku "spikał"wiec wziołem go i zaprowadziłem do kiasku na antresoli w
                terminalu i pomogłem kupic te bilety niech znaja polska goscinnosc:)ale na
                takiej pomocy nie mozna bazowac wiec wladze miasta powinny sie zainteresowac
                tym problemem.ja lizce ze wszystkie te klopoty znikna w zcerwcu po oddaniu
                nowej czesci terminalu a jak by juz sie udalo sfinalizowac to doprowadzenie
                lini kolejowej na lotnisko to byłoby o nie bo lepiej.wiec nie pozostaje nam nic
                jak tylko trzymak kciuki i kto moze niech wywiera naciski na odpowiednie
                jednostki:).pozdrawiam
      • Gość: kierowca Re: Lotnisko w krzakach - korki pod giełdą w Bali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 03:53
        Zastanow sie co piszesz. Sa kursy po ktorych sprzedaje sie okolo 40-50 biletow
        jednorazowych. I kazdy turysta wrecza ci banknot 20-100 zl. Skad niby wziac
        pieniadze na wydawanie? I to z kazdego biletu? Nie mam zamiaru targac ze soba
        polowy wyplaty w drobniakach, bo mnie na to nie stac. Jak ktos chce kupic sobie
        bilet niech da odpowiednio drobne pieniadze i po klopocie. A jak nie to niech
        kupi sobie biletow za calosc wreczonej kwoty. Przyczyny sa czysto praktyczne. A
        w to ze kierowcy biora za bilet 20 zl to w zyciu nie uwierze. Ja nigdy nie
        biore wiecej niz mi sie nalezy.
      • hm_tak Re: Lotnisko w krzakach - korki pod giełdą w Bali 13.01.05, 18:37
        Szczególnie finał niezwykle mnie zainteresował: a kto używa argumentu, że
        nowoczesne lotnisko mogłoby przysłonić Wawel?

        Wawel zasłaniają słupy oświetleniowe Cracovii, niszcząc jednąz najlepszych
        panoram miejskich w Europie.Sfinansowało je Miasto (bo to zdaje się miejski
        klub)wykpiwając tym samym treść swojego własnego dokumentu, czyli STUDIUM
        UWARUNKOWAŃ I KIERUNKÓW etc, etc, w któym to studium jest wyraźnie napisane, że
        sylweta miasta ma być chroniona, i napisane jest także, z której ma być
        chroniona strony. Jest także napisane dlaczego. Oznacza to , że miasto za
        własne pieniądze zniszczyło swoją własną panoramę, podważając sens istnienia
        niezłego i bardzo miastu potrzebnego dokumentu STUDIUM etc, etc.

        W tym samym studium jest napisane, że Balice to obszar inwestycji
        startegicznych. No super.
    • Gość: gaduła i kto tu rządzi ? IP: *.iod.krakow.pl / *.IOd.krakow.pl 12.01.05, 08:01
      to jest pytanie !!!!
      ja uważam że należy wybudować nowe prywatne lotnisko np w Pobiedniku i po
      sprawie !!
    • Gość: zz Kierowca powinien wezwac dodatkowy autobus, IP: *.76.classcom.pl 12.01.05, 09:07
      Kierowca powinien wezwac dodatkowy autobus, jesli nie zabral wszystkich
      pasazerow z przystanku. Szczegolnie w nocy. A nie oczekiwac na pismo (to jakby
      nos dla tabakiery)
    • Gość: wygodny Re: Lotnisko w krzakach - korki pod giełdą w Bali IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 12.01.05, 09:24
      1.zlikwidować lotnisko,
      2.wyciąć krzaki,
      3.zrobić porządne dojazdy i przenieść giełdę na pas startowy
      4.terminal się nada na bazar z częściami i gastronomię
    • Gość: # Kontrolerzy. IP: *.mn.agh.edu.pl 12.01.05, 09:45
      W niedziele 9 stycznia wsiadajac do 192 w Balicach slyszalem fragment rozmowy
      kontrolera z grupka (4 osoby) mlodych ludzi, ktorzy jadac na lotnisko nie
      skasowali za bagaz. Kontroler spytany czy nie da sie nic zrobic odpowiedzial, ze
      moze byc 40 zlotych od kazdego, tyle moze zrobic.
    • zaholec Re: Lotnisko w krzakach - korki pod giełdą w Bali 12.01.05, 09:57
      Ta polityka to nie żaden żywioł !! To jawna, bezgraniczna niekompetencja
      urzędników !! Brak komunikacji pomiędzy miastem, MPK, MPO itd. Wstyd i żenujące
      zakłopotanie.
      Niemożność usunięcia giełdy to wystarczający powód dla wszystkich służ
      miejskich, ze szczególnym uwzględnieniem Policji i Straży Miejskiej, aby ich
      pracownicy rumienili się ze wstydu. Giełda, jej działalność i nierespektowanie
      prawa są policzkiem dla SM i Policji. Brak zdecydowanej reakcji ze strony tych
      służb dowodzi, że to im odpowiada albo brakuje im odważnego przełożonego.
      Komunikacja miejska jest analogicznym przykładem niekompetencji. To, dla mnie,
      rażący dowód absolutnego niezrozumienia czym jest współpraca dla promocji
      miasta. Brak kontroli nad pracownikami, ich postawą są przykładem
      niedostosowania do nowoczesnego modelu pracy służb miejskich. Są dowodem na
      to,że Zarząd MPK nie ma bladego pojęcia jakie znaczenie ma słowo Miejskie w
      nazwie spółki i jakie konsekwencje niesie prawo używania takiego przymiotnika.
      Tak identyfikowane spółki winny być elementem wizytówki miasta, a MPK jest
      jedynie plamą. Czasami mam wrażenie, że są wręcz czarną dziurą pożerającą
      wszystko co dobre wypracują mieszkańcy i inne podmioty w mieście.
      Włodarze miasta i spółek "miejskich" najwyraźniej nie potrafią zrozumieć, że
      aby promować nie wystarczy mówić, trzeba pracować, wymagać efektów, nierobów
      wywalać na zbity pysk.
      Zamiast myśleć jakby tu coś zrobić po prostu trzeba coś zrobić. Koniec i kropka.

      Nam, mieszkańcom Krakowa, pozostaje jedynie wstydzić się za tych, którzy
      władają miastem z naszym, wyborczym, pozwoleniem. Naszymi głosami wbrew naszym
      oczekiwaniom.

      Słowa "naszym", "naszymi" nie odnoszą się do konkretnej grupy ludzi, są pewnego
      rodzaju metaforycznym uogólnieniem mającym na celu ukazać jak ważne są wybory i
      ich konsekwencje...

      Pozdrawiam
      • Gość: rodak Re: Lotnisko w krzakach - korki pod giełdą w Bali IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 13:05
        Nie jestem mieszkańcem Krakowa ale jako Polakowi jest mi wstyd za to co jest w
        Balicach.To wprost nie do uwierzenia.Miłe wrażenia z pobytu pryskają po takim
        syfie na lotnisku.Chcecie zarabiac na turystyce?
      • Gość: l brak ci elementarnej wiedzy "w temacie" IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 12.01.05, 14:46
        Brak ci niestety elementarnej wiedzy. Jeśli chodzi o SM, to robiła ona wszystko
        co mogła i jeszcze drugie tyle. Skutek był taki, ze raz po raz pojawiały się
        zarzuty o przekraczanie kompetencji (często uzasadnuione) a gdy dyskusja
        trafiała na to forum, w zasadzie zawsze dyskutanci stawali po stronie
        nielegalnej giełdy, jakoby prześladowanej bez powodu przez złośliwców z policji
        i SM.
        Co mieli zrobić? Iść i spałowac przybywających na giełdę? Wysadzić giełde w
        powietrze? Rozsypać wąglika?
        Także zresztą w relacjach prasowych organizatorzy tej nielegalnej giełdy byli
        przedsatwiani jako prężni przedsiębiorcy, walczący ze skorumpowanymi urzędasami
        z urzędu miasta, którzy przez złośliwość wciąż wymyślają nowe preteksty, by ich
        nękać.
        W tym czasie legalna giełda w Branicach więdła, bo klienci byli przyzwyczajeni
        do Balic a skandaliczne warunki w niczym im nieprzeszkadzały. Co do
        nielegalności całego przedsięwzięcia - wielu pewnie nawet nie miało o tym
        pojęcia.

        • zaholec Re: brak ci elementarnej wiedzy "w temacie" 12.01.05, 17:49
          Gość portalu: l napisał(a):

          > Brak ci niestety elementarnej wiedzy. Jeśli chodzi o SM, to robiła ona
          wszystko co mogła i jeszcze drugie tyle. Skutek był taki, ze raz po raz
          pojawiały się zarzuty o przekraczanie kompetencji (często uzasadnuione) a gdy
          dyskusja trafiała na to forum, w zasadzie zawsze dyskutanci stawali po stronie
          nielegalnej giełdy, jakoby prześladowanej bez powodu przez złośliwców z policji
          i SM. Co mieli zrobić? Iść i spałowac przybywających na giełdę? Wysadzić giełde
          w powietrze? Rozsypać wąglika?


          Ja tylko pomyślałem sobie o, np. blokadach na kołach samochodów parkujących
          nieprawidłowo (również tych wystawionych do sprzedaży), o mandatach dla osób
          sprzedających jedzenie bez zezwoleń, w warunkach urągających czemukolwiek.
          Przyszło mi również do głowy, że SM mogłaby legitymować osoby sprzedające
          samochody; osoby fizyczne pozostające w związku małżeńskim bez intercyzy winny
          sprzedawać samochód albo z upoważnieniem współmałżonka albo wspólnie z nim.
          Oczywiście ktoś kto wystawia do sprzedaży samochód, którego nie jest
          właścicielem, winien mieć przy sobie upoważnienie (może nawet notarialnie
          potwierdzone lub wręcz przez notariusza sporządzone)do dysponowania tym
          samochodem w zakresie sprzedaży. Osoba nie posiadająca upoważnienia winna być
          odsyłana na najbliższy komisariat celem wyjaśnienia skąd ma samochód i jego
          dokumenty,a samochód na parking do chwili wyjaśnienia.
          Zastrzegam, że te pomysły wpadły mi do głowy teraz i nie konsultowałem ich z
          prawnikami. Mam jednak mocne przeświadczenie, że nie wykraczają poza zakres
          kompetenji SM. Jeśli się mylę to proszę o sygnał, z pewnością podam kilka
          innych rozwiązań.


          Pozdrawiam
          • Gość: l pudło, giełda leży poza Krakowem IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 12.01.05, 19:40
            zaholec napisał:

            > Ja tylko pomyślałem sobie o, np. blokadach na kołach samochodów parkujących
            > nieprawidłowo (również tych wystawionych do sprzedaży), o mandatach dla osób
            > sprzedających jedzenie bez zezwoleń, w warunkach urągających czemukolwiek.

            Z tego co wiem, podejmowano właśnie takie działania (choć nie na samej
            giełdzie - zob. poniżej dlaczego) i mnóstwo innych, podobnego rodzaju
            (parkowanie, gazociąg, nielegalny zjazd z drogi głównej na posesję).

            > Przyszło mi również do głowy, że SM mogłaby legitymować osoby sprzedające
            > samochody;

            Na jakiej podstawie prawnej???

            osoby fizyczne pozostające w związku małżeńskim bez intercyzy winny
            > sprzedawać samochód albo z upoważnieniem współmałżonka albo wspólnie z nim.
            > Oczywiście ktoś kto wystawia do sprzedaży samochód, którego nie jest
            > właścicielem, winien mieć przy sobie upoważnienie (może nawet notarialnie
            > potwierdzone lub wręcz przez notariusza sporządzone)do dysponowania tym
            > samochodem w zakresie sprzedaży. Osoba nie posiadająca upoważnienia winna być
            > odsyłana na najbliższy komisariat celem wyjaśnienia skąd ma samochód i jego
            > dokumenty,a samochód na parking do chwili wyjaśnienia.
            > Zastrzegam, że te pomysły wpadły mi do głowy teraz i nie konsultowałem ich z
            > prawnikami. Mam jednak mocne przeświadczenie, że nie wykraczają poza zakres
            > kompetenji SM.

            Ta ostatnia propozycja wykracza, ponad wszelką wątpliwość.

            > Jeśli się mylę to proszę o sygnał, z pewnością podam kilka
            > innych rozwiązań.

            Chętnie posłucham, ale przekaz je może raczej bezpośrednio straży albo jeszcze
            lepiej - urzędowi miasta.

            Aha, jeszcze jedno: pamiętaj, że giełda ta NIE LEŻY NA TERENIE KRAKOWA, więc na
            jej terenie straż miejska nie mogła podejmowac żadnych czynności, co wynika
            wprost z ustawy i nie jest możliwie do "obejścia".

            Pozdrawiam

            • zaholec Re: pudło, giełda leży poza Krakowem 13.01.05, 09:34
              Gość portalu: l napisał(a):

              > > Przyszło mi również do głowy, że SM mogłaby legitymować osoby sprzedające
              > > samochody;
              >
              > Na jakiej podstawie prawnej???


              Zawsze sądziłem, że SM ma prawo legitymować osoby co do których zachodzi
              podejrzenie popełnienia wykroczenia. Może zatem patrole mieszane, które są w
              zastosowaniu?



              > > osoby fizyczne pozostające w związku małżeńskim bez intercyzy winny
              > > sprzedawać samochód albo z upoważnieniem współmałżonka albo wspólnie z nim.
              > > Oczywiście ktoś kto wystawia do sprzedaży samochód, którego nie jest
              > > właścicielem, winien mieć przy sobie upoważnienie (może nawet notarialnie
              > > potwierdzone lub wręcz przez notariusza sporządzone)do dysponowania tym
              > > samochodem w zakresie sprzedaży. Osoba nie posiadająca upoważnienia winna
              > > być odsyłana na najbliższy komisariat celem wyjaśnienia skąd ma samochód i
              > > jego dokumenty,a samochód na parking do chwili wyjaśnienia.
              > > Zastrzegam, że te pomysły wpadły mi do głowy teraz i nie konsultowałem ich
              > > z prawnikami. Mam jednak mocne przeświadczenie, że nie wykraczają poza
              > > zakres kompetenji SM.
              >
              > Ta ostatnia propozycja wykracza, ponad wszelką wątpliwość.


              OK, zatem przenosimy to na barki Policji.



              > Aha, jeszcze jedno: pamiętaj, że giełda ta NIE LEŻY NA TERENIE KRAKOWA, więc
              na jej terenie straż miejska nie mogła podejmowac żadnych czynności, co wynika
              wprost z ustawy i nie jest możliwie do "obejścia".
              >
              > Pozdrawiam
              >

              Nasza rozmowa pozwala stwierdzić jedynie ogromną nieprzydatność SM w sprawie
              giełdy samochodowej. Zatem nie ma co dyskutować nad tym. Niech SM wraca do
              strofowania babć handlujących jarzynkami (ja innych działań w obrębie miasta
              nie zaobserwowałem).Skoro nie ma woli działania to i nie znajdą się nigdy
              rozwiązania szczególne nadające tymczasowe uprawnienia SM, np. w sprawie
              działań prewencyjnych na terenie "giełdy samochodowej".
              Twoje wypowiedzi jasno ukazują sposób myślenia w ogólnie pojętej SM, ten sam
              schemat ; nic się nie da zrobić więc nie szukamy sposobu zmiany tej, jakże
              wygodnej, sytuacji. Po co się narażać na pracę? Nie twierdżę, że jesteś
              pracownikiem SM, chodzi mi o analogie w sposobie myślenia

              pozdrawiam
              • Gość: l Re: pudło, giełda leży poza Krakowem IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 14.01.05, 18:41
                zaholec napisał:

                > Gość portalu: l napisał(a):
                >
                > > > Przyszło mi również do głowy, że SM mogłaby legitymować osoby sprze
                > dające
                > > > samochody;
                > >
                > > Na jakiej podstawie prawnej???
                >
                >
                > Zawsze sądziłem, że SM ma prawo legitymować osoby co do których zachodzi
                > podejrzenie popełnienia wykroczenia.

                To dobrze sądziłeś. Wskaż więc jeszcze jakiś wykroczenie, które miałoby byc
                podsatwą do legitymowania.

                > Może zatem patrole mieszane, które są w zastosowaniu?

                Uprawnienia policji do legitymowania sa szersze, ale w jednym identyczne z
                uprawnieniami SM: nie jest dopuszczalne legitymowanie dla szykany. Musi być
                podstawa prawna.

                > > > osoby fizyczne pozostające w związku małżeńskim bez intercyzy winny
                >
                > > > sprzedawać samochód albo z upoważnieniem współmałżonka albo wspólni
                > e z nim.
                > > > Oczywiście ktoś kto wystawia do sprzedaży samochód, którego nie jes
                > t
                > > > właścicielem, winien mieć przy sobie upoważnienie (może nawet notar
                > ialnie
                > > > potwierdzone lub wręcz przez notariusza sporządzone)do dysponowania
                > tym
                > > > samochodem w zakresie sprzedaży. Osoba nie posiadająca upoważnienia
                > winna
                > > > być odsyłana na najbliższy komisariat celem wyjaśnienia skąd ma sam
                > ochód i
                > > > jego dokumenty,a samochód na parking do chwili wyjaśnienia.
                > > > Zastrzegam, że te pomysły wpadły mi do głowy teraz i nie konsultowa
                > łem ich
                > > > z prawnikami. Mam jednak mocne przeświadczenie, że nie wykraczają p
                > oza
                > > > zakres kompetenji SM.
                > >
                > > Ta ostatnia propozycja wykracza, ponad wszelką wątpliwość.
                >
                > OK, zatem przenosimy to na barki Policji.

                Nie, nie przenosimy. Policja również nie zajmuje się ewentualnymi naruszeniami
                prawa cywilnego.


                > Aha, jeszcze jedno: pamiętaj, że giełda ta NIE LEŻY NA TERENIE KRAKOWA, w
                > ięc
                > na jej terenie straż miejska nie mogła podejmowac żadnych czynności, co
                wynika
                >
                > wprost z ustawy i nie jest możliwie do "obejścia".
                > >
                > > Pozdrawiam
                > >
                >
                > Nasza rozmowa pozwala stwierdzić jedynie ogromną nieprzydatność SM w sprawie
                > giełdy samochodowej. Zatem nie ma co dyskutować nad tym. Niech SM wraca do
                > strofowania babć handlujących jarzynkami (ja innych działań w obrębie miasta
                > nie zaobserwowałem).

                Widocznie źle obserwowałeś. Dostępne są coroczne raporty straży. Dowiedziałbyś
                się z nich o tysiącach wniosków o ukaranie kierowanych do sądu, dziesiątkach
                tysięcy nałożonych mandatów i o kilkuset "przy okazji" ujetych sprawcach
                przestępstw. Ty wolisz widzić to, co w pracy straży stanowi nieistony margines.


                > Twoje wypowiedzi jasno ukazują sposób myślenia w ogólnie pojętej SM, ten sam
                > schemat ; nic się nie da zrobić

                Da się zrozbić i robi się, bardzo dużo. Odsyłam do jawnych sprawozdań,
                publikowanych co roku.

    • Gość: tragedia dostawmy jeszcze w pobliżu osiedle slamsów IP: 62.233.214.* 12.01.05, 09:58
      na kilka tysięcy ludzi i już będzie całkiem ok.

      kiedy ten łops M. wy.ierdoli z urzędu z którym sobie zupełnie nie radzi?
    • Gość: krakowianin MPK umie zniechęcić turystów. IP: *.przybyslowice.sdi.tpnet.pl 12.01.05, 10:09
      Każdy cudzoziemiec, który spotka naszych kontrolerów w autobusie, zapamięta to
      i więcej dobrowolnie nie przyjedzie do takiego niegościnnego miasta.
      • Gość: liberator Re: MPK umie zniechęcić turystów. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 13:11
        Nie zniechęci się .Nie martw się!!! Niech tylko uczciwie skasuje bilet a nie
        udaje głupa myśląc, że w Krakowie już tak wszyscy zdurnieli , że autobusy
        miejskie dla turystów są bezpłatne.Pełno teraz takich turystów - cwaniaczków!
    • Gość: nieskorumpowany Re: Lotnisko w krzakach - korki pod giełdą w Bali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 10:16
      A całe to zamieszanie po to, żeby przez dzielnicę prominentów uruchomić nocny
      autobus. Lotnisko jest tylko pretekstem.
      • Gość: wygodny Re: Lotnisko w krzakach - korki pod giełdą w Bali IP: *.kolornet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 10:40
        a po co prominentom autobus ?
        przecież mają fury i to im giełda przeszkadza
      • Gość: Tm Re: Lotnisko w krzakach - korki pod giełdą w Bali IP: *.sebastiana.ceti.pl 12.01.05, 13:06
        Wiesz albo ty jestes taki głupi albo tylko udajesz pisząc o dzielnicy
        prominentów. Którykolwiek z nich bedzie chciał w nocy dojechać do siebie
        pojedzie taxi za 15 zł
        Zastanów sie co piszesz "nieskorumpowany"
    • Gość: kubapowiatowy podróże kształcą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 11:06
      Ja bardzo przepraszam, ale te wszystkie żale są nie do końca słuszne. Bo
      komunikacyjno-informacyjno-organizacyjne (i antypromocyjne oraz antykulturowe)
      dziadostwo to tam rzeczywiście jest. Ale za to największe w Europie.
      Z kolei (nomen omen) kameralne, to mamy na dworcach PKP i PKS, gdzie obecnie to
      nawet tubylcy się gubią, a obcy błąkają z obłędem w oczach. Jeden japończyk, co
      szukał autobusu do Zakopanego, to chciał już popełnić seppuku, ale wcześniej
      ukradli mu przybory. Co zresztą wyszło mu na dobre, bo w końcu stanowisko
      autobusu znalazł, dojechał, pobył, wrócił i jest teraz innym człowiekiem.
    • Gość: edmund linia kolejowa do Balic! IP: *.wieczysta.krakow.pl / *.wieczysta.krakow.pl 12.01.05, 11:39
      nie ma co sie spieszyc z jej otwarciem - niech sie pasazerowie pomecza za kare,
      ze przylecieli do Krakowa!
      • Gość: kierownik Re: linia kolejowa do Balic! IP: 5.6R1D* / 212.190.74.* 13.01.05, 16:54
        Ale czy mozna sie jeszcze mniej spieszyc, niz tak, jak obserwujemy to od paru
        lat ? Co pare miesiecy pisze sie o tym, ze jakas grupa robocza stetryczalych
        docentow z PK debatuje nad mozliwosciami dokrecenia srubki w zwrotnicy, i dalej
        guzik.
    • Gość: tom Re: Lotnisko w krzakach - korki pod giełdą w Bali IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.01.05, 12:38
      ale Krakow wlasnie z tego slynie- z nieporzadku, brudu, smrodu i dalej tak
      bedzie, dopuki nie wywali sie tych skorumpowanych urzedasow z ich stol
    • kapitan.kirk Re: Lotnisko w krzakach - korki pod giełdą w Bali 12.01.05, 12:40
      Akurat sprawa częstszego kursowania autobusów nie do końca leży w gestii MPK -
      należałoby raczej zwrócic się do ZDiK o wykupienie większej ilości kursów na
      lotnisko, choć znając realia, MPK odpowie, że to niemożliwe bo nie ma taboru,
      kierowców itp. Firma ta nie jest bowiem specjalnie zainteresowana w przewożeniu
      większej czy mniejszej liczby pasażerów, w lepszych czy gorszych warunkach,
      utrzymuje się bowiem z ilości wozokilometrów wykupionych przez miasto. Zresztą
      z przyczyn finansowych sytuacja, w której pasażerowie z zagranicy nie są
      informowani o konieczności płacenia za bagaż, a kierowcy nie wydają reszty z
      banknotów, jest pracownikom MPK raczej na rękę, więc na większe zmiany nie ma
      tu raczej co liczyć.

      Problemem byłoby zresztą optymalne rozplanowanie kursów autobusów. Obecnie na
      lotnisku występują godziny szczytu przewozowego, kiedy to samoloty lądują co
      kilka minut, a "192" istotnie pękają w szwach. Z drugiej są też kilkugodzinne
      okresy "martwe", a wtedy kolejne autobusy między Olszanicą a lotniskiem wożą
      powietrze... Wydaje mi się, że jeśli zarządowi portu lotniczego i władzom
      miejskim zależy na usprawnieniu dowozu turystów do miasta, to powinni nie tyle
      molestować MPK, co raczej wspólnie stworzyć specjalną linię autobusową, może o
      podwyższonym standardzie, która woziłaby pasażerów do i z lotniska w tych
      godzinach, w których jest to naprawde potrzebne. W tej sytuacji autobusy MPK
      pozostałyby dla spóźnialskich, pracowników lotniska, do- i odprowadzających
      gości itp.

      Zaś co do giełdy, to jakaś paranoja. Nikt mi nie wmówi, że nie da się
      zlikwidować nielegalnego targowska, które działa jawnie, cyklicznie i w znanym
      wszystkim miejscu. Niestety nie przychodzi mi do głowy inne wytłumaczenie jak
      to, że ktoś w odpowiednich władzach czy służbach jest materialnie
      zainteresowany w istnieniu tego syfu :-(

      Pozdro
    • Gość: obi Re: Lotnisko w krzakach - korki pod giełdą w Bali IP: *.com.pl 12.01.05, 12:51
      Jeszcze jeden dowód, że WSZYSTKO powinno być sprywatyzowane. Dlaczego nie
      dopuści sie prywatnych przewoźników busowych/autobusowych? Cytowana Pani z MPK
      i jej przełożeni powinni natychmiast stracić pracę. Tacy ludzie ciagną ten kraj
      w dół. Są po prostu bezmózgowi i bezczelni. Giełda przy porcie to karykaturalny
      skandal, który kompromituje wielu ludzi w Krakowie, którzy do tego dopuścili.
      Urzędnicza niemoc i dyletanctwo za nasze pieniądze jest porażająca.
      • Gość: liberator Re: Lotnisko w krzakach - korki pod giełdą w Bali IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 13:22
        Zagalopowałeś się nieco! Giełda przy porcie to jest wrzód na d... dla MPK.Jeśli
        myślałbyś logicznie to zrozumiałbyś , że żaden autobus - nawet ten złoty
        prywatny - nie przeciśnie się przez korek przy giełdzie samochodowej, (ani
        przez żaden inny korek w tym zaniedbanym komunikacyjnie grajdołku jaki jest
        Kraków) i musi złapać duże opóźnienie. Tu tkwi sedno sprawy a nie w bezmyślnym
        utyskiwaniu na MPK.Myśl trochę gościu co piszesz!!
        • Gość: obi Re: Lotnisko w krzakach - korki pod giełdą w Bali IP: *.com.pl 12.01.05, 13:32
          Giełda jest tylko w niedzielę, a problem jest przez cały tydzień. Problem tkwi
          w mentalności socjalistycznego urzędasa, który potrzebuje pisma, żeby zauważyć,
          że pieniądze leżą na ulicy. Kiedyś to był problem sznurka do snopowiązałek i
          pomarańczy z Kuby. W wielu miejscach nadal bierze się pieniądze za samo
          przychodzenie do "Zakładu pracy".
      • Gość: bebe Re: Lotnisko w krzakach - korki pod giełdą w Bali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 21:28

        Chyba się troche zagalopowałeś, szczególnie w obelgach !

        Proponuje zebyś kupił busa i otworzył konkurencyjna linie do Balic, w czym
        problem ?

        Dlaczego na tyle busów kursujących z Krakowa do okolicznych miejscowości żaden
        z tych biznesmenów nie otwiera linii do Balic skoro jest ona taka opłacalna ?

        Wieliczka, Niepołomice, Gdów, Bochnia - ktoś kiedyś wyliczył, że w godzinach
        szczytu wyjeżdża w kierunku tych miejscowowści co 30-60 sekund jakiś
        bus/autobus. Wyjeżdzają dlatego, że jest kogo wozić, a to jest podstawa i żaden
        prywatny przedsiębiorca nie będzie w czynie społecznym (tak jak MPK) woził
        tlenu.
    • Gość: Malkolm Re: Lotnisko w krzakach - korki pod giełdą w Bali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 13:22
      To co się dzieje na lotnisku to koszmar. Jestem zmuszony latać z Balic i wpływa
      to fatalnie na moją kondycje psycho-fizyczną. Na samym lotnisku panuje chaos,
      brak podstawowych informacji, ciasnota, pracownicy z obługi przemęczeni i przez
      to mocno podenerowowani. Przy lotnisku praktycznie brak jest parkingu na którym
      można stanąc na 10 , 15 min. W niedziele dokładnie wszystko zakorkowane,
      ostatnie 3 km można przejść szybciej na piechotę niż samochodem. Nie ma kantoru,
      punktu informacji turystycznej. Komunikacja miejska praktycznie nie istnieje, a
      nie dalej jak wczoraj słyszałem jak NIemka która przyleciała Easy-Jetem pytała
      dziewczyne z obsługi pasażerskiej, co jest warte zobaczenia w Krakowie, gdzie są
      tanie noclegi i jak tam dojechać, dziewczyna mimo najszczerszych chęci nie mogła
      jej udzielić prostej szybkiej informacji. Osobom ospodiwedzialnym za stan
      lotniska zupełnie brakło wyobraźni, przecież nie było trudno przewidzieć, że po
      wejściu POlski do Uni Kraków stanie się atrakcją turystyczną i przeżyje
      oblężenie turystyczne. Te zasługi jakie sobie przypisują włodaże miasta w
      ściąganiu turystów to jeste jedna wielka komprotmitacja, ten ruch turystyczny
      jest hamowany. Wystarczy działać, wprowadzić prywatną kominukacje miejską,
      zlikwidować giełdę, wprowadzić profesjonalny punkt informacji turystycznej na
      lotnisku. Inaczej Kraków zyska w Europie miano zapadłej zdezogranizowanej,
      brudnej i chaotycznej dziury.
      • kapitan.kirk Re: Lotnisko w krzakach - korki pod giełdą w Bali 12.01.05, 13:30
        Dodam jeszcze brak poczty i brak możliwości skorzystania z internetu, a nawet z
        banalnej kserokopiarki. Brak też możliwości zjedzenia czy wipicia czegoś
        wieczorem lub w nocy; zresztą jedyna restauracja na antresoli droga
        niebotycznie...
        Poza tym powtarzanie w godzinach szczytu apeli o nie powiększanie tłoku w hali
        odpraw i wychodzeni na taras albo przed dworzec brzmią, delikatnie mówiąc, mało
        subtelnie :-D
        Pzdr
        • Gość: eeeee dokaldnie IP: *.server.ntli.net 12.01.05, 22:12
          poruszyles bardzo wazny problem; te bary na lotnisku, o ktorych piszesz sa
          zamkniete takze rano; wszystkie stoliki oblezone, mnostwo ludzi (w tym ja, bo
          sniadania nie zdarzylem skonsumowac) chcacych cos zjesc (niewazne czy drogo czy
          tanio) lub sie napic, a tu guzik - wszystko wyzamykane na cztery spusty!
          turysci zagraniczni siedzą i się dziwują nad tym wszystkim, a mnie w zoladku
          burczy;



          ---
          a w Nowej Hucie nadal bandytyzm

    • Gość: AUTOBUS DO BALIC Re: Lotnisko w krzakach - korki pod giełdą w Bali IP: *.blast.pl / *.devs.futuro.pl 12.01.05, 14:25
      DO BALI KIEDYS DOJEZDZAŁ AUTOBUS BEZPOSREDNIO Z N.HUTY DLACZEGO ZOSTAŁ
      ZLIKWIDOWANY KTO STOI ZA MPK
    • makabi Re: Lotnisko w krzakach - korki pod giełdą w Bali 12.01.05, 14:59
      Korki, ciasno, mało autobusów. Tak można więćęj wymieniać i biadolić, biadolić
      biadolić. W tej dziedzinie to na prawde je4steśmy swietni. niech sie inni
      uczą!!!

      Lotniksko jest ważne nie tylko dla wojska. Tam sa tory kolejowe. I co z tego
      skoro, jak to w Polsce bywa, nie wiadomo czyje te tory sa a dodganie sie z
      wąłścicielami to niemal drugi cud nad Wisłą. Kiedyś korzystałem z lotniska w
      amsterdamie. nie wiem jak się na Schiphol jedzie samochodem, ale doskonale
      wiem, ze pociąg z dworca centralnego jedzie niecałe 20 minut. Podobnie jest w
      Londynie. Ale przecież skora Okęcie ma kiepska komunikacje z miastem to
      dlaczego jakis tam prowincjonalny dla stolicy Kraków miałby mieć lepsza.
      • Gość: partizan Majchrowski musi odejść IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 16:08
        Komunalne slumsy na Ruczaju, teraz Balice. Oto kolejne dowody na to, że
        Majchrowski nie nadaje się kompletnie na prezydenta miasta, w którym arogancja
        i niekompetencja urzędników jest porażająca.
      • Gość: Marek Re: Lotnisko w krzakach - korki pod giełdą w Bali IP: *.in-addr.btopenworld.com 12.01.05, 16:11
        a ja jednak wierze ze powoli zacznie sie to wszystko zmieniac, jakis rok temu
        wydawalo sie ze w ogole nie bedzie w krakowie tanich linii, teraz (tzn od
        lutego) beda juz 4, aczkolwiek z konstruktywna krytyka sie calkowicie zgadzam
        • Gość: eeeee Re: Lotnisko w krzakach - korki pod giełdą w Bali IP: *.server.ntli.net 12.01.05, 22:26
          tez w to wierze; problem Balic nie narosl dzisiaj i poprzednia ekipa tez sie
          nie spisala; dobrze, ze tanie linie lotnicze sa - to sie Prez. Majchrowskiemu
          chwali; teraz tylko rozbudowac lotnisko i usprawnic komunikacje; do rozbudowy
          lotniska mozna wykorzystac material budowlany powstaly po rozbiorce Nowej Huty;




          ---
          a w Nowej Hucie nadal bandytyzm
    • Gość: tomasz/londyn Re: Lotnisko w krzakach - korki pod giełdą w Bali IP: *.in-addr.btopenworld.com 12.01.05, 17:10
      W krakowie laduje srednio raz na kwartal od ponad osmiu lat. Samo lotnisko
      uleglo kolosalnym zmianom ,natomiast po jego opuszczeniu ma sie wrazenie ze
      przez pomylke wyladowalismy w jakims post radzieckim kraju.Dla przybyszy z
      zachodniej europy jest to tylko potwierdzeniem ze wschodnia europa i daleka
      syberia to to samo.
    • Gość: BOBO Re: Lotnisko w krzakach - korki pod giełdą w Bali IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 20:03
      Linia 192 - przyjazd na Balice już na opóźnieniu z miasta, najbliższy kibel w
      porcie, zostaje 3 min do odjazdu (byłoby wiecej gdyby nie R Mogilskie), zaczyna
      się sprzedaż biletów - 30-40 osób. Żeby się nie bawić z drobniakami nie
      sprzedaję wogóle tym, którym trzeba wydać z więcej, jak 10 zł. Odjeżdżam z Balic
      opóźniony około 5-8 minut i tak w koło. Problem zgłoszany przełozonym. Kiedy
      zareagują? Nie wiem. Puki co jestem "chory", jak mam tam jeździć.
    • Gość: Wojtek AIRPORT SERVICE IP: *.autocom.pl 12.01.05, 20:08
    • Gość: WOJTEK CZY NIE LEPIEJ... IP: *.autocom.pl 12.01.05, 20:14
      Czy nie lepiej zrobic autobus na lotnisko, tak jak to jest na zachodzie, ktory
      nie zatrzymywalby sie na przystankach wczesniej niz w centrum miasta? Cos w
      rodzaju AIRPORT SERVICE? Do tego autobusu kanary (czesto o niezbyt
      reprezentatywnym interfejsie) nie mieliby prawa wstepu...
    • Gość: osikac1@aol.com Re: Lotnisko w krzakach - korki pod giełdą w Bali IP: *.proxy.aol.com 12.01.05, 20:49
      jeden prawdziwy burdel na kolkach to moze istniec tylko w polsce i w krakowie
      coza wstyd... gdzie ta europa to raczej uganda w afryce!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka