Dodaj do ulubionych

Do Londyńczyków

13.01.05, 11:03
Obserwuj wątek
    • londyn1 Re: Do Londyńczyków 13.01.05, 11:05
      czy ktoś może się orientuje czy notatka na tablicy ogłoszeń od Pań
      Administratorek o zamykaniu samochodów, była może skutkiem jakiegoś incydentu?
      Bo jestem ciekawa w kontekście skuteczności ochrony na naszym osiedlu...
      • rrover Re: Do Londyńczyków 13.01.05, 21:58
        nie mam pojęcia co stało się w garażu... choć mojego kanciastego i kioskowatego
        auta pewnie nikt nie chciałby dotykac - bo brudne... ale chałupke mi obrobili
        jakiś czas temu ... ale 3 dni później kamerki sie pojawiły i zamki wymienili
        furtkach i nagle kody można było dostać ,... cóż ... ktoś musiał być
        pierwszy ... :(
        • xed Re: Do Londyńczyków 13.01.05, 22:45
          gdzie to się stało ?
          Współczuję, jednak coś tutaj nie gra z ochroną.
          • rrover Re: Do Londyńczyków 13.01.05, 23:12
            w london - w dniu 10/11.maja ... o 2:30 nad ranem ...
            ale to opowieść na 3 strony pisania... wiec powiem tylko tyle, że polecam
            zmianę wkładek w zamkach bo ... bo wiadomo.... ciekaw jestem czy tylko mnie
            spisano numery kładek w trakcie odbioru mieszkania ... dodam jeno jeszcze to ,
            że spałem w tym czasie i pan złodziej się zdziwił... jak mnie zastał :)
            • xed pan złodziej - ale to brzmi 13.01.05, 23:18
              kultura osobista do końca :)
              • rrover Re: pan złodziej - ale to brzmi :) 13.01.05, 23:23
                pan złodziej ... uciekał szybko, był w butach wiec miał przewage... miał
                spodnie ... - to tez przewaga zważywszy, że z gołym tyłkiem nie biega się
                komfortowo... ale kilka dni później pojawiło się światło na klatce schodowej na
                stałe :) wcześniej o ile pamiętacie świeciło sie na dotknięcie i to na każdym
                pietrze z osobna... niby oszczędność na maxa...
                ...
                złodziej złodziejem ale to nie były wszytkie historie z mieszkaniem,
                wprowadzanem i warbudo-Poznero-novomarem w roli głównej :)
                ale o tym w kolejnym odcinku :)
            • monia995 Re: Do Londyńczyków 14.01.05, 08:27
              u mnie nie spisywali numerów, ale zmeniać wkładki...zastanawiam sie
              wydawło mi się że zakładanie alarmu to absurd w miejscu gdzie są kamery, ale
              teraz widzę że chyba ta cała zabawa z bramami, monitoringami tylko zachęca do
              kradzieży :(
              • xed Re: Do Londyńczyków 14.01.05, 09:27
                Pierwsza drobna inwestycja jaka wykonalem byla zmiana zamkow w drzwiach i
                dopiero te klucze wreczylem rozmaitym "majstrom". Dopiero gdy wszystko bylo tip-
                top wkrecilem te wygladajace na solidne.... Pan Złodziej to nie jest mój
                ulubieniec.

      • kaq Re: Do Londyńczyków 13.01.05, 23:00
        Całkiem niedawno rozmawiałem z agentem Hestii który
        ubezpieczał trochę mieszkań na OE. Z tego co powiedział,
        było na osiedlu "parę" włamań do mieszkań, ale wszystkie
        w początkowym okresie, wtedy kiedy ludzie wykańczali
        mieszkania. Dużo obcych się wtedy kręciło.

        Swoją drogą ręce mi opadły kiedy zaraz po wprowadzeniu
        zobaczyłem że już jakiś debil zdążył już porysować windę
        i ściany na piętrze -1. Nie podejrzewam żeby to robił
        ktoś z mieszkańców, przynajmniej mam taką nadzieję.
        A znikające z piwnicy czujniki ruchu do włączania światłą?
        Też podobno 4 sztuki sobie "wyszły"...
        • londyn1 Re: Do Londyńczyków 14.01.05, 09:43
          a'propos czujników ruchu, to próbowałam przekonac panie administratorki do
          założenia takowych przy śmietnikach, bo jednak czasami trudno zapalić światło
          trzymając jednocześnie sterte śmieci. Jedna z pań odpowiedziała mi ze mogę
          schodzić do smietnika z mężem, który ów przycisk bedzie naciskał. z równie
          "goracym" przyjęciem spotkały się propozycje wymienienia zarówek na
          energooszczędne (w lampach na podwórku) - według nich musi sie na to zgodzić
          wspólnota!!!
          • monia995 Re: Do Londyńczyków 14.01.05, 10:09
            jednak chyba Twoja sugestia dała im do myślenia bo w Paryżu zainstalowali
            fotokomórki w śmietnikach. Myślę że jak już będziecie mieli prawdziwą wspólnotę
            (nie zarządców którzy liczą kasę a problemy mieszkańców mają w poważaniu) nie
            będzie takich "problemów". Powodzenia ;)
          • europejskie Re: Do Londyńczyków 14.01.05, 23:36
            no i to powinno być dla ciebie oczywiste skoro mieszkasz we wspólnocie a nie w
            domku jednorodzinnym to wszystkie zmiany stanu obecnego muszą następować za
            zgoda wspólnoty.
            a wyobraź sobie że ja jako mieszkaniec LONDYNU miałbym pomysł aby zainstalować
            przy śmietnikach czujki reagujące nie na ruch a na głosm, koszt jednej to spory
            wydatek, administracja wymienia a nastepnie każdemu bez ich zgody nalicza
            proporcjonalnie do udziałów koszty pokrycia tych czujek.
            jestem pewien żebyś zaprotestowała i spytała się czemu nie spytano się przed
            wymiana czy wszyscy chca takiej zmiany czujek i dopiero po wyrażeniu zgody
            przes mieszkańców nie dokonano zakupu.
            Jestem pewien iż większośc z nas mieszkańców LONDYNU we wspólnocie ma okazje
            mieszkać pierwszy raz i tym tłumacze sobie to że nie odrazu niektórzy rozumieją
            mechanizm działania wspólnoty, ja już mieszkałem na osiedlu w którym była
            wspólnota i wiem że po pewnym czasie to sie zgrywa i świetnie działa,
            • londyn1 Re: Do Londyńczyków 16.01.05, 21:43
              w zarządzaniu wspólnotami mieszkaniowymi, istnieje takie pojęcie jak zarząd
              zwykły (nie wymagający uzyskiwania każdorazowej zgody właścicieli na podejmowane
              działania) i wydaje mi się, ze drobne modernizacje lub wymiany żarówek pod ten
              rodzaj zarządu podpadają.
              Chciałabym jeszcze podkreślić jedną rzecz, żeby nie było potem nieporozumień.
              Generalnie uważam że poziom administrowania naszą wspólnota nie jest najgorszy,
              jakkolwiek mogłby być lepszy i nie widzę przeciwwskazań żeby podejmować starania
              dążące ku jego polepszeniu. To prawda ze jesteśmy jeszcze wspólnotą
              "niedotartą" i w mojej opini, dzięki dyskusjom miedzy innymi na tym forum możemy
              ustalić formułę według której wspólnota ma działać.
              Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji :)
              • totoja Re: Do Londyńczyków 17.01.05, 00:32
                no niby tak
                ale zważ na to że największym problemem pojawiającym sie na tym forum jest
                PLACC ZABAW. Ja sie troszke orientowałęm i jest to wydatek kilkunastu jeśli nie
                kilkudziesięciu złotych. I w tej kwesti musi być zgoda wspólnoty na wydanie
                takiej kwoty.
                Musimy sie powolu i spokojnie w tej kwesti dogadać.
                Z administracją juz kiedyś rozmawiałem na tent temat i powiem, że są za
                stworzeniem takiego miejsca dla dzieci tylko bez naszej zgody, naszego
                przyzwolenia jako wspólnoty maja zawiązane ręce.
                Odnośnie żarówek i drobniutkich usterek to mam propozycje aby zgłaszać to tzw.
                konserwatorowi. Jestem pewien że ma zakupioną pewną ilośc żarówek i powinnien
                je szybko i sprawnie wymieniać.
                Będzie zebranie to powinniśmy jasno i wyraźnie sformuować do jakiej kwoty Panie
                Administratorki moga podejmować działania polepszające mieszkanie na osiedlu
                bez zgody wspólnoty, a tylko za poinformowaniem wszystkich o planowanych lub
                dokonanych na ustaloną kwotę zakupów dla naszej wspólnoty.
                • totoja Re: Do Londyńczyków 17.01.05, 00:35
                  OCZYWIŚCIE MIAŁO BYĆ IŻ PLAC ZABAW TO WYDATEK KILKUNASTU LUB KILKUDZIESIĘCIU
                  TYSIĘCY.
                  SORKI ZA ZJEDZIENIE WYRAZU TYSIĘCY
                • londyn1 Re: Do Londyńczyków 17.01.05, 11:41
                  oczywiście, że plac zabaw jest inwestycją, która z różnych powodów powinna
                  zostać poddana głosowaniu. A pisząc o wymianie żarówek miałam na myśli wymianę
                  na żarowki energooszczędne, tu obawiam się konserwator nie wystarczy... :)
                  Kwestia umowy z Paniami - jest ona opracowywana i wszelka pomoc ze strony osób
                  znajacych się na rzeczy, będzie mile widziana. Jeśli ktoś chce i może (chociazby
                  jako konsultant) to prosze o kontakt na prva.
                  Pozdrawiam serdecznie :)
    • londyn1 czy ktos ma pomysły 14.01.05, 21:29
      na polepszenie/usprawnienie/potani enie naszego mieszkania w tej wspólnocie?
      Ja juz pisałam w róznych postach, może tutaj zbiorę wszystkie postulaty:

      - zracjonalizowac opłaty za windę (koszty konserwacji dzielić podług udziałów,
      wtedy będą płacić także ci, którzy teraz nie płacą bo nie mieszkają a
      eksploatacyjne według ilkości zadeklarowanych osób mieszkających z wyłaczeniem
      parterów)
      - zorganizować w jakiś sposób plac zabaw dla dzieci. Jak, to juz do dyskusji,
      ale to co jest, jest oglednie mówiąc kiepskie.
      -tam gdzie można powymieniać zarówki na energooszczędne
      -zamontować czujniki ruchu w pomieszczeniach śmietnikowych

      Ktoś ma jeszcze jakie pomysły?
      • kaq Re: czy ktos ma pomysły 15.01.05, 00:04
        Pomysł na ulepszenie:

        Zobowiązać panie z firmy zarządzającej do rozsyłania
        kluczowych informacji nt. wspólnoty e-mailem.
        Panie miałyby listę osób zainteresowanych losami
        osiedla i rozsyłałyby wiadomość.

        Przykład:
        Po co mają się ludzie co chwilę dopytywać "a kiedy będzie kablówka?",
        "a kamery to już właściwie działają?". Po prostu dostawalibyśmy wiadomość
        od p. Szczurek "Od 15 grudnia UPC będzie podpisywać umowy na TV kablową".
        Proste?

        Wysiłek dla administracji jest żaden. Zresztą płacimy im za wysiłek.
        Albo zobowiązać je do pisania na forum ;)


        • londyn1 Re: czy ktos ma pomysły 16.01.05, 21:47
          Taką formą informowania może być też strona internetowa, która jest już w
          realizacji :)
          Wprawdzie przewidywanego terminu jej ukończenia nie mogę podać, ale mam
          nadzieję, że wkrótce się to zmieni
          Pozdrawiam serdecznie :)
    • totoja Re: Do Londyńczyków 15.01.05, 00:31
      Sąsiadka powiedizłą mi dzisiaj o istnieniu tego Forum.
      Od godziny studiuje wypowiedzi mieszkańców osiedla i dochodze do wniosku że
      ludzie mieszkający na europejskim uwielbiaja narzekać.
      A ja z czystym sumieniem moge powiedzieć iż jestem bardzo zadowolony ze
      standartu jaki mam w mieszkaniu, z wyglądu osiedla, z ochrony osiedla i ze
      sposobu zarządzania przez panie administratorki.
      Mieszkając 5 lat na osiedlu zarządzanym prze Pana mającego swoją firme w Nowej
      Hucie, nie podam nazwy gdyz, powiem tylko tyle że jest to duża firma zajmująca
      sie administracją i włąściciel szczyci sie jaki to jest wspaniały i porównując
      rok pobytu na Europejskim i sposób administracji prze Panie Ewe i Paulina to
      jakbym sie przeniusł w inna epoke. Tego faceta widzieliśmy i mogliśmy z nim
      porozmawiać w cztery oczy tylko w dniu kiedy to zachwalał sie jaki to jest
      sumienny i wspamniały i podpisalismy jako wspólnota z nim umowę na
      administrowanie. Później nasz kontakt ograniczał sie do korespondencji
      listownej a juz za sukces mozna było uznać gdy udało sie z nim porozmawiać
      telefonicznie. Wszyscy po upływie pewnego okresu czasu załowaliśmy że go
      wzatrudniliśmy.
      A tymczasem na Europejskim moge jeśli mam ochote i jakiś problem lub zapytanie
      dwa razy w tygodniu podejść co i porozmawiać osobiście z Administratorem.
      Ja już miałem do czynienia ze wspólnotom dlatego rozumiem jak działa.
      A jeszce jedno co dotyczyło usterek a bardzo mi utknęo w pamięci żalicie sie że
      zamki sie psują, że okna są nieszczelne, że musieliście zmieniać wkłądki itp
      itd. Moim zdaniem jest rzeczą oczywistą iż wprowadxzając sie do mieszkania
      zmieniam zamnkilub wkładki. Niestety żyjemy w takich czasach że często możan
      spotkac ludzi czychających na naszą nieuwage i chcących wzbogacić sie włąsnym
      kosztem. Co do okien, sa to okna nowe i jeśli ktoś uważa że są zbyt mało
      szczelne to nie widze problemu zgłoszenia tego faktu i napewno ktoś przyjdzie i
      je wyreguluje wkońcu są na gwarancji.
      Kończąc kochani moi współmieszkańcy osiedla mniej narzekajmy a będzie sie nam
      żyło lepiej i przyjemniej i wierze w to że w tym roku na naszym osiedlu będzie
      lepiej niż było. Wierzcie mi że na innych osiedlach to tylko na folderach
      reklamowych jest pięknie i kolorowo maja podobne jeśli nie większe problemy.
      Jak opoiadamy sobie w pracy o swoich osiedlach to koleżanki i koledzi mówią iż
      sprzedają swoje mieszkania i przeprowadzaja sie do nas.
      Jeszcze raz pozdrawiam
      • ferla Re: Do Londyńczyków 17.01.05, 09:34
        nie lubię argumentacji, że gdzieś indziej mają gorzej...
        to oczywiste, że zawsze tak jest i chyba będzie.
        a skoro są jakieś nieprawidłowości, choćby nawet nie wiem jakie były
        niewielkie, należy o nich mówić i dążyć do tego, by się zmieniło. na lepsze
        oczywiście. i - między innymi - po to jest to forum :))
        zamieszkam na osiedlu za jakieś pół roku i wierz mi - miło się czyta, że
        wszystko jest ok, ale chciałabym tez wiedziec, co nie było/nie jest ok :)))

        pozdrawiam serdecznie,
        F.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka