magdalin 20.01.05, 23:34 I bardzo dobrze. Wreszcie nauczyciele podnoszą głowy. Powodzenia w walce z wyzyskiem. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: pgj Re: Nauczyciele nie chcą pracować za darmo przy m IP: *.autocom.pl 21.01.05, 01:21 Z wyzyskiem powiadasz, hm.. 20 h tygodniowo to wg Ciebie wyzysk? Nie zapomnij, że w czasie matur ustnych , wbrew temu co twierdza nauczyciele, nie prowadzą wieksząści lekcji w tym czasie. Nie jestem pewiem pewien czy praca po 30 godzin tygodniowo przez miesiac (raz w roku) jest jakąś straszną targedią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polonista Re: Nauczyciele nie chcą pracować za darmo przy m IP: 212.244.186.* 21.01.05, 08:17 Ale ty jesteś głupi i śmieszny PGJ, wręcz niedojrzały...Co ty wiesz o pracy nauczyciela! Moja żona dostaje 420 zł pensji i prócz tego, że prowadzi zajęcia lekcyjne, to jeszcze robi różne jasełka, teatrzyki i inne duperele, za które jej nie płacą. Praca na pół eteatu przeraedza sie w pracę na cały etat. Poza tym w domu piszę ciągle konspekty lekcyjne. Prawda jest taka, że NAUCZYCIELE to zawód, do którego trzeba miec powołanie i stalowe nerwy. Poczytaj sobie też o szoku dydaktycznym i na przyszlość nie wygaduj takich głupot, smieszny, mały i niewykształcony człowieczku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monkeyman wywalić na zbity pysk! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 10:41 Przewraca się w głowach, oj przewraca! Siedzenie przy maturach to obowiązek, wliczony zresztą do pensum! Pieprzycie o "dobru ucznia", a gdy przyjdzie co do czego, uciekacie w brednie o dodatkowych pieniądzach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maturzysta MATURA 2005 IP: 62.233.210.* 21.01.05, 11:17 Tylko czy to musi się dziać właśnie teraz w 3 miesiące przed naszymi maturami?? Wystarczy, że tesujemy ten niewydarzony system, więcej niepewności już nam nie potrzeba. Niech nauczyciele w końcu pomyślą też o nas.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olka Re: wywalić na zbity pysk! IP: *.tkdami.pl / *.pl 21.01.05, 13:39 Jasne jasne, w pensum ALe takie same pensum i takie same wynagrodzenie ma np wuefista, który przy żadnych maturach nie siedzi. Ja już wiem że od 18.04 2 tyg z sobotami posiedzę od 8 do 18.Dzień w dzień 10 godzin.Maturalne klasy odchodzą, ale żeby płacili mi za etat od polowy kwietnia cały rok mam godziny niepłatne czyli wypracowałam swoje.I Dodatkowo to zawsze polonisci mają full matur próbnych(gratis dla dobra ucznia, w czerwcu poprawiałam 60 prac w ciągu tygodnia,żeby rodzice klas II mogli poznac wyniki, tyle tylko że przyszła ich garstka na zebranie, kto by w czerwcu łaził, nauczycielskie fanaberie, nie?) wypracowań i konsultacji akademii i przedstawień. Uczący, którzy nie maja przedmiotów maturalnych maja w tym czasie luzik. To nie jest sprawiedliwe. Najlepiej zrobić nagonkę , nie myśleć, bo najprościej nauczycielom dowalić i odpowiedzialność z MENiSu spada, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g.j Re: wywalić na zbity pysk! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 16:58 Otóż to święte słowa. Ale cóż, kazdy kto tego nie robi i tak wie lepiej. A takie dyrdymały o 18 godzinach tygodniowo, to radzę wypróbować na własnej skórze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WF -ista Re: wywalić na zbity pysk! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 18:36 A jak! Oczywiście, ze nie siedzę przy maturach. Jednak od września tego roku szkolnego poświęciłem 10 sobót na imprezy sportowe /każda po 3 do 10 godz. bez dodatkowego wynagrodzenia/. No, ale trzeba jakoś ten problem rozwiązać. Najlepiej więc zlikwidować wszystkie placówki oświatowe od przedszkola po uczelnie wyższe. Tylko o czym bedziemy dyskutowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Giga Re: wywalić na zbity pysk! IP: *.tkdami.pl / *.pl 24.01.05, 22:24 10 sobót? W mojej szkole wuefiści za kazdą sobotę na zawodach maja dzień wolny. Ale polonisci na szkolenia w sobotę ani delegacji ani dnia wolnego. Wuefista roboty do domu nie bierze....... I to jest ta różnica, facet Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nauczyciel Re: Nauczyciele nie chcą pracować za darmo przy m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 15:42 420zł?? niemożliwe!!!! no chyba że spłaca jakieś pożyczki itp. ale to już wasza sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie-belfer Re: Nauczyciele nie chcą pracować za darmo przy m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 16:51 ciekawe skąd w nauczycielach przekonanie że tylko ono są wykształceni a cała rszta to prostaczki i szaraczki. Zapewniam że w innych zawodach też się pracuje po godzinach, za darmo , a także dokształca- mimo 40 godzin siedzenia tygodniowo i 26 dni urlopu! Twż mam wyższe wykształcenie zapewniam . A co do tego że poloniści mają gorzej niż nauczyziele wf to oczywiste, ale to durnota systemu i Karty Nauczyciela, której broni się jak niepodległości Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fortis-naucz. WF Re: Nauczyciele nie chcą pracować za darmo przy m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 18:29 I słusznie! Wywalić wszystkich na zbity pysk. A sprawę matur oddać w ręce Jurka Owsiaka. Ten to jeszcze nagarnie szmalu dla służby zdrowia. Albo niech zorganizuje "Wodskok" gdzies w Bieszczadach. I tam dla najbardziej aktywnych będzie dawał certyfikaty. I spotka nas potem świetlana przyszłość. A potem zlikwidować wszystkie szkoły i nie bedzie problemu. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
maja.23 Re: Nauczyciele nie chcą pracować za darmo przy m 23.01.05, 11:08 420zł?? niemożliwe!!!! no chyba że spłaca jakieś pożyczki itp. ale to już wasza > sprawa Możliwe. Mam podpisaną umowę w 4 szkołach o łącznym wymiarze 2/3 etatu. Wywiązanie się z dodatkowo przydzielonych zadań na rzecz szkoły zasługuje na osobny etat. Na moje konto wpływa miesięcznie 530 zł. Nie spłacam pożyczek, a moją pensje pochłania jeszcze sama szkoła, która nie ma pieniędzy w budzecie na zadania które mi przydziela (oprawa plastyczna imprez,apeli, kiermaszy, teatrzyków, organizacja konkursów, drukowanie dyplomów, plakatów, dekoracje sezonowe i okolicznościowe szkoły, robienie stroików, itp, itd). Praca w szkole jest moją pasją, ale jak z tych uzbieranych groszy utrzymać rodzinę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorota Re: Nauczyciele nie chcą pracować za darmo przy m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 12:48 > Nie jestem pewiem pewien czy praca po 30 > godzin tygodniowo przez miesiac (raz w roku) jest jakąś straszną targedią. Wydaje Ci się, że nauczyciel pracuje więcej tylko raz w roku? Myślisz że po lekcjach wraca do domu i zajmuje się tylko własnymi sprawami? Tam dopiero zaczyna się jego praca - poprawianie sprawdzianów, przygotowywanie kolejnych lekcji, dokształcanie itp. A przy tym nauczyciele mają własne rodziny, muszą znaleźć czas i dla nich. Mam siostrę polonistkę i widzę, jak ciężko jej czasem to wszystko pogodzić i ile nocy zarywa na taką "pozalekcyjną" pracę, na przygotowanie ciekawych, niebanalnych lekcji. Więcej szacunku dla nauczycieli i ich pracy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doc Nauczyciele nie chcą pracować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 22:09 Zawsze broniłam nauczycieli kiedy ktoś na nich narzekał. Że to ciężka praca, odpowiedzialność za młode pokolenie, koniecznośc przygotowywania konspektów itd. Dalej uważam, że to odpowiedzialność i powołanie ale odkąd poznałam realia- uważam, że w głowach im się przewróciło. Niech nie opowiadają tutaj- zresztą niezwykle niekulturalnie- jak to im ciężko bo teatrzyki i konspekty przygotowują. 17 godzin tygodniowo plus WSZYSTKIE wakacje i ferie wolne. A jak pracują inni? 40 godzin tygodniowo plus dyżury 4 razy w miesiącu plus mnóstwo czasu spędzone wieczorami w domu nad książkami i innymi publikacjami bo na drugi dzień trzeba zadecydować nie o tym kto będzie aniołkiem na jasełkach ale o czyims życiu. Wiem o utartych, "tradycyjnych" antagonizmach między lekarzami i nauczycielami i ZAWSZE JE ZWALCZAŁAM. Jestem przeciwna wszelkim stereotypom. Ale, drodzy nauczyciele, miejcie trochę przyzwoitości. Pozostaję z ogromnym szacunkiem dla waszego trudnego zawodu. Ale dajcie już spokój z tym narzekaniem bo to żenująco wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doktor, nie lekarz Re: Nauczyciele nie chcą pracować IP: *.interserv.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.05, 22:45 Po tych komentarzach widać, jakie marne pojęcie mają wszyscy, którzy nie zetknęli się z zawodem -nauczyciel. 20 godzin tygodniowo? W szkole zawsze więcej niż 20, a reszta, i to wcale nie są jakieś marne 2 godziny, tylko nieraz 2, 3 godziny przygotowań do każdej godziny porządnych zajęć- to nasze "upojne" wieczory w domu. Plus sprawdzanie przeróżnych testów, prac, itp. Czy wielce szanowna przedmówczyni, która tak podkreśla w swojej wypowiedzi, że uprawia zawód lekarza, może sobie wyobrazic w swej "nieprzeciętnej skromności", iż nauczyciele również czytają publikacje, bo nawet tygodnia nie wytrzymaliby w swojej pracy bez ciągłego dokształcania? I tak się składa, ze niejeden medyk właśnie - wcześniej pobierał u swojego nauczyciela nauki i jeżeli ma trochę chociaż skromności to przestanie komentować w sposób krzywdzący trud swojego ,,belfra". Juz nie liczę na to, ze ktokolwiek docenia pracę nauczycieli, to widać w wypowiedziach.Jedyna nadzieja, ze nie napisał tego zaden z moich byłych uczniów czy uczennic, albo studentów. Bo to, że jest lekarzem to jedno, a to, ze nie ma za grosz skromności i gardzi innymi zawodami, to drugie. I niech się nie chwali, ze czyta publikacje, bo w niektórych zawodach to jest to po prostu jeden z elementów, żeby się utrzymać na jako takim poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doc Re: Nauczyciele nie chcą pracować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 23:01 Nie chwale się, nie mówię tez, że jestem jakos wyjątkowo skromna. I nie będę popadac w ten agresywny forumowy ton skąd tylko krok do inwektyw. Jak napisałam- zawsze broniłam nauczycieli. Miałam kilku wspaniałych nauczycieli, którym duzo zawdzięczam, miałam też kilku beznadziejnych. Normalnie. Nie porównuję meritum obu zawodów. Wy- psyche, my- soma. Czym byłoby jedno bez drugiego? Oczywiście, że normalne jest, że wszyscy się wciąż dokształcamy. Nienormalne jest, moim zdaniem, że nauczyciele mają zagwarantowane, że w pracy, prowadząc lekcje, mają spędzić 17 czy 18 godzin w tygodniu a lekarze, pielęgniarki czy parę innych zawodów- minimum 40. Że jedni mają 26 dni urlopu a inni... nie liczyłam ale same wakacje to przecież 2 miesiące plus ferie. Przy całym szacunku dla waszego wspaniałego zawodu- miejcie trochę zwyczajnej ludzkiej przyzwoitości i nie walczcie tak zajadle o ciągłe poszerzanie waszych przywilejów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zefirek Re: Nauczyciele nie chcą pracować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 05:44 kochaniutka, Ty miałaś bardzo złych nauczycieli. Mnie nie nie interesuje Twoja soma, od psyche jest psy-cho-log... wiesz jaka jest róznica pomiędzy lekarzem, nauczyciele, a księdzem? zły lekarz zabija jednego pacjenta, zły nauczyciel cała klasę, a zły ksiądz cały kościół na raz... ot i róznica odpowiedzialności. Ja nie pracuję 18 godzin, pracuję 40 (pomiajm, że ponad 40), wymiar dydaktyczny to 18 godzin - reszta to jest tzw. tryb zadaniowy, poczytaj orzecznictwo PIP. Nie kłam publicznie, bo gdy podasz tylko swoje dane skończymy w sądzie. Plotką jest, iz mamy 60 lub nawet 70 dni wakacji, nauczyciel w roku ma 56 dni urlopu KN, tak to prawda, że o 20 dni więcej, ale i odpowiedzialność jest dużo większa. W pracy jestesmy już ok. 16 sierpnia. Co do uwag anty-belfra - podzielam poglądy. Awans w obecnje formie jest skandalem, żadnego szacunku nie maja ci nauczyciele do swoich komisji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zefirek Re: Nauczyciele nie chcą pracować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 05:49 wiesz co - zamilcz, bo strasznie bredzisz, chyba masz chorobę anestezjologów... zjestes lekarzem, a czytać musisz, ale to krzywdzące. Palacz CO też musi czytać, np. instukcję obsługi pieca. Jak to dobrze, że mam kochaną i mądrą osobistą doktorkę, kulturalna, wesoła, klepie bidę, bo uczciwa, za to ją kochamy i ona to wie. Nigdy nie ośmielę się wtraćać w sprawy innych zawodów, z wyjątkiem sędziów - maja obrzydliwą cechę... wiedza wszytsko najlepiej. Nie przyjmuj tego od nich. chyba że już za późno. Tak więc - nie broń nas, bo takich oborńców nie trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anty-belfer Awans zawodowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 22:25 A dla mnie zaskakujące jest, że nie ma żadnej weryfikacji kwalifikacji nauczycieli. Kolejne szczeble awansu zawodowego są przyznawane automatycznie. Od niedawna trzeba zdac co prawda egzamin przed komisją ale wszyscy, dokładnie wszyscy zawsze zdają. Czy z tego wynika, że wszyscy nauczyciele są świetnymi fachowcami? Pytanie retoryczne bo jak jest- wszyscy wiemy. Awans na takiego nauczyciela mianowanego na przykład daje uprawnienia jakich nie powstydziłby sie pracownik energetyki... Miałem wątpliwą przyjemnośc uczestniczyć w kilku komisjach egzaminacyjnych i jestem przerażony. Poziom merytoryczny egzaminowanego nie ma najmniejszego znaczenia. Komisja składa sie z nauczyciela danego przedmiotu/przedmiotów i przedstawiciela kuratorium oraz dyrektora szkoły. Komisja jest znudzona, popija kawkę i chce jak najszybciej skończyć. Traktuje rzecz całą jak zwykłą formalność. A do niedawna awans był nadawany w ogóle automatycznie. Może to lepiej bo nie było fikcji. Żadnej weryfikacji, niesamowite przywileje i ciągłe żądania. Przykro, że tacy ludzie mają w opiece nasze dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
terminal_slawkow Re: Awans zawodowy 22.01.05, 18:48 Nauczycielom zazdrościcie ich nędznych pensji, podczas gdy np w banku Milenium prezes zarabia 500 tyś miesięcznie. Jesteście biedni zazdrośni i głupi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Ii matura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 12:52 40 godzin tygodniowo - poloniści wypracowują na pewno. Oni mają raczej problem z nadmiarem niż z niedomiarem pracy :( Dodatków za sprawdzanie po nocach nie mamy od 10 lat. Taka gmina :( Dolożenie w kwietniu -poza normalnymi obowiązkami- jeszcze "misyjnych" kilkudziesięciu godzin matur ustnych - za te same pensje, co innym przedmiotowcom - to już gruuuba przesada.... A egzaminujemy po południu i w soboty, by młodsze klasy nie traciły lekcji! Poza tym obarcza się nas ciągle nowymi obowiązkami, bo to przeciez przedmiot maturalny - kółka, konsultacje, douczania - wszystko w ramach misji. Rozlicza się nas ze średnich, zapominając, ze to jedyny przedmiot, którego się NIE WYBIERA - każdy musi pisac maturę. A wyniki mają być lepsze, niz w przedmiotach "wybieralnych"... Szkolny "murzyn" z polonisty i tyle :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nowa Re: Awans zawodowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.05, 01:32 Nie jest prawdą, że "Awans na takiego > nauczyciela mianowanego na przykład daje uprawnienia jakich nie powstydziłby > sie pracownik energetyki... " Zdanie egzaminu daje jedynie dyplom, nie daje natomiast gwarancji zatrudnienia, o czym ktoś, kto zasiadał w komisjach powinien wiedzieć. Jest wielu nauczycieli, którzy - mając z roku na rok przedłużane umowy - docierają tylko do egzaminu. Potem są za drodzy dla gmin i zatrudnia się na ich miejsce stażystę. Wszystko w majestacie prawa, ponieważ dyrekcja nie ma obowiązku przedłużenia umowy. Od tego roku awans na nauczyciela mianowanego nie jest już obowiązkowy. Ciekawe dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba Re: Awans zawodowy 01.03.05, 17:17 "Anty-belfer", który zasiada w komisji egzaminacyjnej dla belfrów ??? Jak sam napisałes "Komisja składa sie z nauczyciela danego przedmiotu/przedmiotów i przedstawiciela kuratorium oraz dyrektora szkoły" - kim ty byłes ? No i kto zabraniał ci sprawdzać poziom merytoryczny kandydatów ???... A co do samego systemu "awansu zawodowego" to zgadzam się w pełni, że jest to fikcja - rzeczywiste kwalifikacje, doświadczenie i osiągnięcia nie mają żadnego znaczenia, chodzi tylko i wyłącznie o spełnienie kilku wymogów formalnych. Moja żona uczy od ponad 11 lat i nadal jest nauczycielem kontraktowym bo miała przerwę w zatrudnieniu dłuższą niż 3 miesiące (wliczając wakacje !!!) i musi cały staż powtarzać od nowa, o czym zresztą szanowny wydział edukacji poinformował ją po roku tak, że straciła 4 lata... Odpowiedz Link Zgłoś