Dodaj do ulubionych

Żywot człowieka niepokrzywdzonego - Mancewicz o...

IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 21.01.05, 17:59
Nie wszyscy rodzą się bohaterami.
Mój serdeczny do dziś przyjaciel, który miał przyjemność kontaktu z SB
usłyszał jedno: konspiracja to nie zabawa dla dzieci w chowanego i w ten
sposób został pokrzywdzony. Nie wiem czy był później źródłem „pokrzywdzenia”
mojej osoby czy nie, nie interesuje mnie to, wierzę, że nie i to mi
wystarcza. Nawet jakbym wiedział to bym tego faktu nie ujawnił publicznie –
po tylu latach?
Zastanawiam się za to nad jednym, SB zaszczuła wiele osób i podpisali
tam „coś niecoś”. Jak będą się czuli Ci co to ujawnią publicznie (uprzejmie
doniosą)– nie jak kolejni szczujący.
Niech sobie ci „bohaterowie” przypomną zasady konspiracji z czasów II wojny –
wtedy uważano, że człowiek aresztowany przez okupanta ma prawo ma być złamany
i stosowano do tego faktu określone zasady konspiracji bo to nie była zabawa.
Obserwuj wątek
    • Gość: warszawa pozdrawia Re: Żywot człowieka niepokrzywdzonego - Mancewicz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.05, 22:12
      To jeden z najlepszych tekstow o krakowskiej lustracji i Manca w ogole.
    • Gość: mg Zawracanie d... Ludzie uczciwi śpią spokojnie. IP: *.crowley.pl 21.01.05, 22:27
      To jakieś kolejne wymysły! Mam wrażenie, że Autor chce zaplątać i zagmatwać
      prostą sprawę.

      Status pokrzywdzonego z równoczesnym wglądem do akt dostaje ten, na którego są
      akta i nie był jakimś "Ketmanem" czy "Nowakiem".
      Nie może wglądu do akt dostać ten, na którego nie ma akt.

      Jestem "zwierzęcym antykomunistą" i wymarzonym przez różnych Kozłowskich i
      Maleszków wzorcem lustratora. Nigdy nie podejrzewałbym o agenturalność kogoś na
      którego po prostu nie ma papierów. Gdyby był kapusiem to jakieś ślady by
      zostały. Wie to każdy, kto choć trochę zna temat.

      Teksty o dawaniu na mszę i krzywieniu się na widok kogoś "niepokrzywdzonego" to
      bajki.

      JEŚLI KTOŚ ZŁOŻYŁ WNIOSEK O PRZYZNANIE STATUSU POKRZYWDZONEGO A BYŁ KAPUSIEM TO
      CZEKA GO SĄD!

      Czy Pan Felietonista nie ma tej podstawowej dla sprawy wiedzy? Przecież jeśli
      Pański kolega złożył taki wniosek to jest "czysty", chyba że jest durniem -
      kapował i teraz złożył. W takim przypadku czeka go proces z zagrożeniem 3-
      letnim wyrokiem.

      Tak trudno to zrozumieć Panie Redaktorze? Po co ludziom robić wodę z mózgu
      pisząc o sprawach, o których nie ma Pan pojęcia?
    • Gość: snowball Poprawka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.05, 12:23
      Panu Mancewiczowi, trochę się pomieszało. 10 tysiecy agentów? możliwe, ale to
      nie znaczy, że co osiemdziesiąta osoba w Krakowie. To dotyczy 45 lat komunizmu,
      a dokładnie okresu któtrym zajmuje się ipn: 1948-1990. więc proporcje wychodza
      nieco inne.
      Jest jeden podstawowy argument za lustracją: należy wyciągnąć wszystkie
      materiały na światło dzienne, póki Ci którzy podpisali tylko jeden papierek
      mogą się bronic. Za kilka lat zaczną już umierac. Albo co gorsza, ktoś zacznie
      grać teczkami (chyba, że to już się toczy). A więc ujawnić to co jest, bez
      ślepej wiary, że to jest sama prawda, a następnie pozwolić tym którzy figurują
      jako tw, aby się oczyścili.
    • Gość: autor krakus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.05, 13:59
      Na koniak, i na pół czarnej
      Wszedł krakus do kawiarni
      Rozsiadł się za stolikiem
      Przeglądnął Politykę
      Zajrzał też do Gazety
      Zaglądnął do toalety
      Zajęta - więc z konieczności
      Rozpoczął lustrację gości.
      I wyszło mu, że ci znani
      Są mocno podejrzani
      Natomiast jemu nieznani
      Co najmniej uwikłani
      I trzeba prześwietlić drani.

      A rankiem, dnia następnego
      Wstąpił do baru mlecznego
      Skosztował ichnich pyszności
      I tak, dla przyjemności
      Zaczął prześwietlać gości.
      Ze znanym sobie uporem
      Lecz wyszła mu konstatacja
      Że tutaj lustratorem
      Jest dzika pauperyzacja.

      - I ludzie tu mnie nieciekawi
      I jacyś tacy marni…
      Więc lepiej, dla dobra sprawy
      Wrócę do swojej kawiarni.
      • Gość: Jacek Re: krakus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 17:31
        Lubię Was krakusi nawet miałem chęć zostać dłuzej w Krakowie!Myślę,że paru
        krakowian będzie załamamnych,że nie byli inwigilowani a powinni!Ha hahahaha!To
        pan Rokita powinien stworzyć specjalną grupę d/s tworzenia legendy!A paru panów
        już pod siedemdziesiątkę których niestety już ministrami nie zrobi ale może im
        powołać ministerstwo spraw zbędnych i ci panowie np z SKLu mogliby dawać
        odczyty po różnych klubach tzw Empikach i byłoby fajnie! Bo do TVP to ich
        lepiej nie wpuszczać (wystarczy jak puszczają Romaszewską-Guzy która jest i
        stara i brzydka i do tego kiepska-chłopcy po czterdziestce wiedzą o co chodzi).
        Fajny jest ten wasz pan Fijał czy jak mu tam!dobry byłby z niego policjant CK
        np w Pradze! Wszystkiego najlepszego krakowianie!
        • Gość: kubapowiatowy Re: krakus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.05, 10:47
          Ja bardzo przepraszam, ale czy w przedostatnim zdaniu chodzi Ci o w sumie
          drobny, ale istotny z państwotwórczego punktu widzenia problem obsrywania przez
          muchy pewnego najjaśniejszego portretu oraz o metodologię rozwiązywania tej
          kwestii?
    • Gość: Senator Re: Żywot człowieka niepokrzywdzonego - Mancewicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 10:41
      Dziwnych kolegow ma p. Mancewicz..............
      • Gość: Anastazja P. Re: Żywot człowieka niepokrzywdzonego - Mancewicz IP: *.crowley.pl 24.01.05, 22:35
        Gość portalu: Senator napisał(a):

        > Dziwnych kolegow ma p. Mancewicz..............

        Ma Pan na myśli redakcyjnych kolegów M&M - Michnika i Maleszkę?
    • Gość: pokrzywdzony A ja jestem dumny! IP: 195.116.22.* 24.01.05, 12:23
      Patrząc na dzisiejszą Polskę, gdzie (oficjalnie) co czwarty Polak nie ma pracy,
      a większość z tych co ją ma, tyra za 800 zł na miesiąc, co nie często nie
      wystarcza nawet na czynsz, jestem dumny że wpółpracowałem z SB. Ona broniła
      Polaków przed ich własną głupotą. Za tej opluwanej przez prawicową propagandę
      "komuny", naprawdę żyło się lepiej. Kolejki były, ale nie po pracę. Tanie
      wczasy, a nie zwolnienia grupowe. Może i skromna stabilizacja, ale nie strach
      przed zwolnieniem z pracy. Ciekawe, jak Ci wszyscy "kombatanci" spojrzeliby
      teraz w oczy tym, którzy od wielu lat nie mogą znaleźć pracy, czy też tym,
      którzy wyzyskiwani są przez pracodawców do granic możliwości. O co wyście
      walczyli? O to żeby tysiące Polaków musiało teraz jechać na zachód wynosić nocniki?
      • m635 Do "pokrzywdzonego" SB-ka 25.01.05, 22:21
        Próżnoś repliki się spodziewał
        Nie dam ci prztyczka ani klapsa
        Nie powiem nawet: "pies cię jebał"
        Bo to mezalians byłby dla psa

        J.Tuwim
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka