Gość: waclawXIII
IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl
21.01.05, 17:59
Nie wszyscy rodzą się bohaterami.
Mój serdeczny do dziś przyjaciel, który miał przyjemność kontaktu z SB
usłyszał jedno: konspiracja to nie zabawa dla dzieci w chowanego i w ten
sposób został pokrzywdzony. Nie wiem czy był później źródłem „pokrzywdzenia”
mojej osoby czy nie, nie interesuje mnie to, wierzę, że nie i to mi
wystarcza. Nawet jakbym wiedział to bym tego faktu nie ujawnił publicznie –
po tylu latach?
Zastanawiam się za to nad jednym, SB zaszczuła wiele osób i podpisali
tam „coś niecoś”. Jak będą się czuli Ci co to ujawnią publicznie (uprzejmie
doniosą)– nie jak kolejni szczujący.
Niech sobie ci „bohaterowie” przypomną zasady konspiracji z czasów II wojny –
wtedy uważano, że człowiek aresztowany przez okupanta ma prawo ma być złamany
i stosowano do tego faktu określone zasady konspiracji bo to nie była zabawa.