Dodaj do ulubionych

Nowa knajpka w Krakowie?

IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 30.04.01, 19:54
Mam zamiar otworzyć knajpkę w Krakowie, gdzieś w okolicy Krupniczej -
Piłsudskiego. Coś między kawiarnią a pubem, niedrogie (bo myślę głównie o
studentach), a miłe i przyjemne. Proszę o sugestie, komentarze od krakowiaków.
Jak powinno wyglądać to miejsce? Czego byście oczekiwali po takim lokalu?
Jakieś specjalne funkcje? Na pewno będziemy serwować własnego wypieku ciasta.
Ale co do tego? Może salka na koncerty? Jakie alkohole? Mówcie!!!
Dzięki za wypowiedzi. Y.
Obserwuj wątek
    • Gość: keson Re: Nowa knajpka w Krakowie? IP: 207.61.17.* 30.04.01, 22:54
      Gość portalu: yersinia napisał(a):

      > Mam zamiar otworzyć knajpkę w Krakowie, gdzieś w okolicy Krupniczej -
      > Piłsudskiego. Coś między kawiarnią a pubem, niedrogie (bo myślę głównie o
      > studentach), a miłe i przyjemne. Proszę o sugestie, komentarze od krakowiaków.
      >
      > Jak powinno wyglądać to miejsce? Czego byście oczekiwali po takim lokalu?
      > Jakieś specjalne funkcje? Na pewno będziemy serwować własnego wypieku ciasta.
      > Ale co do tego? Może salka na koncerty? Jakie alkohole? Mówcie!!!
      > Dzięki za wypowiedzi. Y.

      Oczekuje, ze beda tam Flaki, golonka, wodka czysta wyborowa, sledz (z beczki),
      bigos, salceson, piwo z Okocimia i Zywca, rapetki, gulasz - wszystko musi bys
      tylko polskie, zadnego zagranicznego dziadostwa, ktore tylko ludzim psuje apetyty
      i grozi kiepskim zdrowiem. Nie powinno byc Coca_Coli ale powinna byc mineralna.
      Jesli cos jest zagraniczne to nie bedzie w twojej restauracji. TYLKO POLSKIE
      posilki i napoje i polski wystroj wnetrza. Bo przeciez kuchnia polska jest
      najlepsza na swiecie.

      Jesli idzie o nazwe, to nie jakis 'pub" ale "Zajazd Polski" albo "Karczma"
      albo "U zaka". Wprowadz konkurencje spozycia piwa (jest to bardzo modne wsrod
      studentow N. Zelandii, ale oni nie maja salcesonu).

      Powodzenia!
      • Gość: jasinski Re: Nowa knajpka w Krakowie? IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 01.05.01, 15:14
        a gulasz to nie jest przypadkiem wegierska potrawa?

        nie znam sie, pytam tylko
    • Gość: huan Re: Nowa knajpka w Krakowie? IP: *.pradnik-czerwony.sdi.tpnet.pl 01.05.01, 15:13
      Jeśli jesteś naprawdę zdecydowana, to wiedz, że w Krakowie jest dużo pubów i
      aby przyjąć się na rynku trzeba mieć jakąś wizję lokalu. Proponuję ci
      wprowadzenie wieczorków z muzyką fortepianową, może karaoke, coś co by było
      nowe, gdyż wtedy poprzez skuteczną reklamę możesz liczyć na publikę
      • Gość: lila Re: Nowa knajpka w Krakowie? IP: *.public.uconn.edu 02.05.01, 02:45
        W okolicach ul.Pilsudskiego jest kilka wydzialow Akademii Sztuk
        Pieknych,i Liceum Plastyczne.Studenci stanowiliby dobry
        'target',bo w najblizszej okolicy brak fajnych knajp.Mozesz pomyslec
        np. o czasowych wystawach (kilka knajp w Krakowie robilo to z
        dobrym skutkiem) wtedy kupa ludzi przychodzi na wernisaz,a jak jest
        fajnie,to przychodza znowu.
        Piwo,dobra herbata no i cos prostego i taniego do jedzenia to chyba
        podstawa powodzenia.Restauracja (tym bardziej regionalna) w tych
        okolicach chyba nie ma sensu.
        Pozdrawiam.
        • Gość: yersinia Re: Nowa knajpka w Krakowie? IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 02.05.01, 17:08
          Właśnie tych studentów okolicznych miałam na myśli. Na
          pewno nie chodzi mi o restaurację, a już szczególnie
          żadne golonka itp nie wchodzą w rachubę. Jeśli już, to
          coś wegetariańskiego. Głównie coś do picia, żeby móc
          usiąść i pogadać np w przerwie między zajęciami. Jest
          już kilka herbaciarni z prawdziwego zdarzenia,
          kawiarni zresztą też, więc nie będzie
          żadnej "specjalizacji" w te strony. Pomysł z wystawami
          mi się podoba. Czy studenci sztuk i młodzi artyści
          chcieliby wystawiać się w kawiarni? Proszę o głosy. I
          jakie chcieliby mieć warunki?
          • Gość: keson Re: Nowa knajpka w Krakowie? IP: 207.61.17.* 02.05.01, 19:58
            Gość portalu: yersinia napisał(a):

            > Właśnie tych studentów okolicznych miałam na myśli. Na
            > pewno nie chodzi mi o restaurację, a już szczególnie
            > żadne golonka itp nie wchodzą w rachubę. Jeśli już, to
            > coś wegetariańskiego. Głównie coś do picia, żeby móc
            > usiąść i pogadać np w przerwie między zajęciami. Jest
            > już kilka herbaciarni z prawdziwego zdarzenia,
            > kawiarni zresztą też, więc nie będzie
            > żadnej "specjalizacji" w te strony. Pomysł z wystawami
            > mi się podoba. Czy studenci sztuk i młodzi artyści
            > chcieliby wystawiać się w kawiarni? Proszę o głosy. I
            > jakie chcieliby mieć warunki?

            "Na zachodzie" knajpki mnoza sie jak muchy i umieraja jak muchy...(zabiera to
            mniej wiecej dwa lata albo mniej) bo trudno jest zarobic w takich interesach,
            banki nie chca no takie interesy pozyczac bo sie cala sprawa zle konczy. Jesli
            idzie o studentow to jesc musza...a pieniedzy tez pewnie duzo nie maja. Tu gdzie
            mieszkam jest pewna wegierska restauracja... "domowe" jedzenie... blisko
            uniwersytetu...otwarta od 30 lat...zawsze duzo ludzi...sekret: dobrego gatunku
            jedzenie po przystepnych cenach...studentow cala masa...

            jesli chcesz otwierac te knajpke w celach charytatywnych to jestes chyba na
            wlasciwej drodze... jesli jako interes to "dwa razy sie zastanow"...i pamietaj
            jak wielkie miejsce w zyciu studenta stanowia pusty zoladek i kieszen...musisz
            konkurowac z innymi przez dostarczenie wysokiej jakosci po najnizszej cenie...

            Jesli idzie o sztuke... to chyba nie... wystawianie sztuki w knajpce dla tych co
            wystawiaja sztuke, ktorej nie moga sobie pozwolic na zakupienie a chcieliby
            sprzedac...? bo przeciez potrzebowalbys dosc duzy lokal...za ktory ty bedziesz
            musial placic...

            Jak tam idzie w Jamie Michalika?
            • Gość: lila Re: Nowa knajpka w Krakowie? IP: 137.99.124.* 02.05.01, 20:59
              Wcale nie,na wystawe wystarczy jedna,biala sciana.Chodzi tylko o to zeby
              cos sie dzialo,a nie o sprzedawanie sztuki.Zobacz jak to dziala w "Klubie
              pod Reka" na placu Matejki.Autorzy zawsze przywloka do knajpy kupe
              znajomych (a czasem nawet jakiegos dziennikarza) zeby sie pochwalic
              wystawka,zrobia plakacik,ktory powiesza tu i tam.Tak to mniej wiecej
              dziala.Wiem z wlasnego doswiadczenia.No i masz zawsze fajna
              dekoracje za friko.
              Mozesz pogadac z kims z wydzialow Grafiki (ul Humberta), Form
              Przemyslowych albo Konserwacji na Smolensk albo z Liceum
              Plastycznego na Mlaskotow-na pewno cos ci podpowiedza.
              • Gość: keson Re: Nowa knajpka w Krakowie. Sztuka a interes IP: 207.61.17.* 02.05.01, 21:06
                Gość portalu: lila napisał(a):

                > Wcale nie,na wystawe wystarczy jedna,biala
                sciana.Chodzi tylko o to zeby
                > cos sie dzialo,a nie o sprzedawanie sztuki.Zobacz jak
                to dziala w "Klubie
                > pod Reka" na placu Matejki.Autorzy zawsze przywloka do
                knajpy kupe
                > znajomych (a czasem nawet jakiegos dziennikarza) zeby
                sie pochwalic
                > wystawka,zrobia plakacik,ktory powiesza tu i tam.Tak
                to mniej wiecej
                > dziala.Wiem z wlasnego doswiadczenia.No i masz zawsze
                fajna
                > dekoracje za friko.
                > Mozesz pogadac z kims z wydzialow Grafiki (ul
                Humberta), Form
                > Przemyslowych albo Konserwacji na Smolensk albo z
                Liceum
                > Plastycznego na Mlaskotow-na pewno cos ci podpowiedza.


                A ile na tej "kupie znajomych" mozna zarobic. Jak
                powiedzialem wczesniej: albo (1)charytatywna dzialalnosc
                albo (2)interes...

                Nie szukaj rad studentow sztuki jesli idzie o interes.
                Interes i robienie pieniedzy w interesie to inny
                rodzaj "sztuki"...
                • Gość: lila Re: Nowa knajpka w Krakowie. IP: *.public.uconn.edu 03.05.01, 00:56
                  KESON, ZYCZE CI DOBREJ ZABAWY PRZY WODCE I GOLONCE.
                  • Gość: keson Re: do lila; idea bialej sciany... IP: *.ica.net 03.05.01, 01:37
                    Gość portalu: lila napisał(a):

                    > KESON, ZYCZE CI DOBREJ ZABAWY PRZY WODCE I GOLONCE.

                    Lila,

                    wodki nie pije, golonki nie jadam...a dalej jestem przekonany ze sztuka i "sztuka
                    prowadzenia interesow" to dwa rozne pojecia...dla ciebie trudne do pojecia...
                    • Gość: lila knajpka w KRAKOWIE IP: *.public.uconn.edu 04.05.01, 01:29
                      Od razu widac ze kolega nie z Krakowa....

                      Tak sie dziwnie sklada,ze trzy najbardziej oblegane,'kultowe' i
                      najlepiej prosperujace knajpy w Krakowie to : Miasto Krakoff,Klub
                      Kulturalny i Roentgen.Zeby bylo smieszniej,ich zalozycielami i
                      wlascicielami sa absolwenci ASP.
                      Te miejsca staly sie slawne dzieki koncertom,wystawom i innym
                      akcjom, a nie dzieki wcale nie taniemu piwu.
                      I tak caly mlody Krakow tam chodzi.
                      Juz nie wpomne o takich miejscach jak Dym czy Teatr Buckleina,bo
                      kolega i tak pewnie nie wie o czym mowie.
                      W Krakowie rzadza troche inne zasady niz w reszcie swiata- i cale
                      szczescie.

                      No ale mielismy pomoc Yerisni,a nie klocic sie...
                      • Gość: yersinia Re: knajpka w KRAKOWIE IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 04.05.01, 13:15
                        Ależ kłóćcie się, ile wola! Ja to spróbuję wykorzystać! Dzięki za wszystkie
                        głosy, pomagają mi, nawet, jak się z nimi nie zgadzam. Bo każdy jest stonniczy,
                        chcąc czy nie. Nawet Ty, Lila, choć ogólnie bardzo lubie Twoje wypowiedzi. Ja
                        bym tam dodała parę nazw do tych "kultowych" knajp.
                        Ale najgorsze jest to, że wszyscy się zgadzacie na to jedzenie. Ja chcę
                        kawiarnię, a nie bar! Muszę to jeszcze przemyśleć. Ale nie. Nawet jeśli zgodzi
                        mi się "sztuka" ze "sztuką robienia pieniędzy", to nie zgadza mi się "sztuka"
                        ze "sztuką mięsa". Czy czegokolwiek obiadowego. Więc nie najecie się u mnie.
                        Będą własnej roboty ciasteczka itp, bo to umiem i lubię robić. Może też jakieś
                        kanapki? Tu jeszcze pomyślę. pozdrawiam, yersinia.
                        • Gość: keson Re: knajpka w KRAKOWIE IP: 207.61.17.* 04.05.01, 15:11
                          Gość portalu: yersinia napisał(a):

                          > Ależ kłóćcie się, ile wola! Ja to spróbuję wykorzystać! Dzięki za wszystkie
                          > głosy, pomagają mi, nawet, jak się z nimi nie zgadzam. Bo każdy jest stonniczy,
                          >
                          > chcąc czy nie. Nawet Ty, Lila, choć ogólnie bardzo lubie Twoje wypowiedzi. Ja
                          > bym tam dodała parę nazw do tych "kultowych" knajp.
                          > Ale najgorsze jest to, że wszyscy się zgadzacie na to jedzenie. Ja chcę
                          > kawiarnię, a nie bar! Muszę to jeszcze przemyśleć. Ale nie. Nawet jeśli zgodzi
                          > mi się "sztuka" ze "sztuką robienia pieniędzy", to nie zgadza mi się "sztuka"
                          > ze "sztuką mięsa". Czy czegokolwiek obiadowego. Więc nie najecie się u mnie.
                          > Będą własnej roboty ciasteczka itp, bo to umiem i lubię robić. Może też jakieś
                          > kanapki? Tu jeszcze pomyślę. pozdrawiam, yersinia.

                          Jesli chcesz kawiarnie to rozejzyj sie na "Starbucks". Ostatnio ponstanowili oni
                          udostepnic internet dla ich kilentow. Bedzie to High Speed Access. Nie wiem jakie
                          koszta sa z tym zwiazane w Polsce ale na pewno twoja Kawiarnia by sie roznila od
                          innych. Nie wiem czy sa w Polsce tzw. Internetowe Kawiarenki.

                          Jesli idzie o kanapki to dobry pomysl. Mozna takze sprzedawac wegetaryjne kanapki
                          i roznego rodzaju ciasta. Idzie o to by we wzglednie szybkim czasie bylo w
                          kawiarence jak najwiecej ludzi. Czego nie chcesz to "dziwakow", ktorzy kupia
                          jedna kawe i siedza potem przez dwie godziny czytajac gazety i piszac pamietniki.
                          Musi byc obrot. Zmiana klienteli co pol godziny. Mozna temu pomoc odpowiednia
                          muzyka.

                          Pamietaj: jest to w twoim interesie traktowac te kawiarenke jako interes. A to
                          jest wielka sztuka.



                          Powodzenia.

                          • Gość: lila Re: knajpka w KRAKOWIE IP: *.public.uconn.edu 04.05.01, 19:29
                            Brawo Keson, pomysl z internetem jest super ! Naprawde.
                            Tez uwazam ze lepsza kawiarnia niz bar.
                            Zycze powodzenia Yersini,jesli wszystko sie uda,na pewno odwiedze
                            twoja kawiarnie.
                            Pozdrowienia!
                            • Gość: keson Re: knajpka w KRAKOWIE IP: 207.61.17.* 04.05.01, 22:36
                              Gość portalu: lila napisał(a):

                              > Brawo Keson, pomysl z internetem jest super ! Naprawde.
                              > Tez uwazam ze lepsza kawiarnia niz bar.
                              > Zycze powodzenia Yersini,jesli wszystko sie uda,na pewno odwiedze
                              > twoja kawiarnie.
                              > Pozdrowienia!


                              Ja tez wpadne, gdy bede w Polsce

                              Powodzenia!
                              • Gość: yersinia Re: knajpka w KRAKOWIE IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 05.05.01, 18:58
                                Szczerze mówiąc, to wolałabym właśnie tych dziwaków, którzy, nawet przy jednej
                                kawie, chcieliby spędzać pół dnia w mojej kawiarni. Bo to by znaczyło, że ją
                                lubią:-)) Ale oczywiście, rozumiem, że muszę na tym zarabiać, też. Próbuje więc
                                znaleźć złoty środek. Ale to nie proste. Myślalam o internecie, to teraz
                                przecież popularne, niestety, wymaga o wiele wiecej pieniędzy na początek. A
                                jak się właśnie przekonuję, dostać kredyt nie jest łatwo!! Więc na pewno nie od
                                razu. W ogóle, coś mi to się przedłuża. Ale jak już będzie, to napiszę tu z
                                zaproszeniem:-)) pozdrawiam wszystkich, y.
                                • Gość: Gosia A Re: knajpka w KRAKOWIE IP: *.avamex.krakow.pl 19.05.01, 10:07
                                  Mam jedną propozycję - ostatnio spacerowaliśmy z ukochanym po mieście nad
                                  ranem, i koło piątej - ostry deszcz- chcieliśmy się gdzieś schować. Do klubów
                                  nas nikt już nie wpuścił, i strasznie potrzebna się nam wydała taka mini
                                  knajpeczka, w centrum, do której można pójść pod koniec nocy, wypić dobrą
                                  kawę/herbatę/czekoladę/, zjeść coś regenerującego. Pamiętam, w Hiszpanii jest w
                                  każdym miasteczku taka dziupla z churros con chocolate, czyli "oponkami" i
                                  gorącą czekoladą.
                                  Pytanie, czy warto ryzykować, bo albo może być za mało ludzi, albo zbyt dużo
                                  niedopitych młodzieńców...
                                  Ale ja bym chodziła!!!
                                  Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka