Dodaj do ulubionych

moja wymarzona praca

28.02.05, 14:47
jak bede duzy (:P) to chcialbym pracowac w dziekanacie ... obojetnie jakiego wydzialu
obojetnie jakiej uczelni. praca nie niesie ze soba zadnych wyzwan, jest lekka, latwa,
przyjemna i przewidywalna. poza tym jest sie na kogo wydrzec w poniedzialek, a samemu nie
trzeba sie tego obawiac- kto by krzyczal na pracownika dziekanatu, chyba samobojca. nie
mozna tez zapominac o tym, ze praca ta niesie ze soba poczucie wladzy nad wszystkim i
wszystkimi na wydziale. wreszcie same godziny pracy przypadna do gustu najwiekszym
nawet leniom i spiochom, do dyspozycji ma sie tez komputer, internet, sluzbowy telefon
(niestety - jedyny minus - nie jest to komorka). reasumujac- czegoz chciec wiecej ?

a jak jest wasza wymarzona praca
Obserwuj wątek
    • Gość: mtq Re: moja wymarzona praca IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 28.02.05, 20:30
      Oczywiście rektor
      • Gość: ktos Re: moja wymarzona praca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 20:43
        Co Was tak wzielo na uczelnie?
      • konrad_myslik Re: moja wymarzona praca 28.02.05, 20:53
        Cześć, daj jakiś "ludzki" adres
      • Gość: seven Re: moja wymarzona praca IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 28.02.05, 21:14
        i tu sie mylisz- dziekanat to wladza, rektor moze sie tylko w tv pousmiechac!
        • m.in Re: moja wymarzona praca 28.02.05, 22:18
          wymarzona praca to kiedy bezposredni przełożony jest baaardzo daleko
          tak jak u mnie :)
          • mrug Re: moja wymarzona praca 28.02.05, 22:50
            Wymarzona praca to taka, w której nie ma przełożonego.
        • Gość: wanilia Re: moja wymarzona praca IP: *.net.autocom.pl 28.02.05, 22:24
          a do tergo rektor żeby być rektorem troche musi się natrudzić, najpierw prace
          doktorska napisać i obronić , potem habilitacja- to nie lada wysiłek, a w tekim
          dziekanacie jak jest mgr to dobrze, ale nie konieczny jest, żaden tytuł naukowy.
          A co do mojego wymażonego zawodu - chciałabym się zajomwać wzornictwem -
          wymyślałabym różne ładne rzeczy, a wielkie firmy płaciłyby mi za pomysły.
          Albo jakiś ważny wizytator mógłby być nawet z kuratorium, jak przyjeżdza to
          wszyscy drżą, a w między czasie to się "szkoli" w różnych hotelach,i domach
          wypoczynkowych....
    • viking73 Re: moja wymarzona praca 02.03.05, 11:49
      Mikołaj, masz marzenia jak wypruty trzydziestolatek.
      Praca w dziekanacie chyba jednak nie jest taka idealna, bo bez przerwy kręcą Ci
      się nad głową tabuny ludzi, którzy coś od Ciebie chcą. Gdzie tu spokój i czas
      na korzystanie z Internetu i telefonu???? Lepsza jest taka praca, w której też
      masz nieograniczony dostęp do komputera i telefonu (i koniecznie ekspresu do
      kawy!!!), ale nie masz tabunów petentów dzień w dzień nad głową:-)
      • seven Re: moja wymarzona praca 02.03.05, 12:53
        no, troche to jednak inaczej wyglada. podstawowa zasada: to nie dziekanat jest dla studentow,
        tylko na odwrot !!! petenci, hehe, maja prawo wizytowac dziekanat przez 2-3 godziny dziennie 4
        razy w tygodniu, wiec tak jakby ich nie bylo. a pogadac na gg mozna nawet podczas
        obslugiwania takiego trutnia... w koncu nie ma sie gdzie spieszyc, nic nie ucieknie . zdaje sobie
        sprawe, ze na poczatku moglbym jeszcze troche sie angazowac w prace, ale popodgladalbym
        doswiadczonych kolegow przy pracy i nabral szybko wlasciwych nawykow.
        • Gość: hm Re: moja wymarzona praca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.05, 16:36
          Kiedyś załatwiałam coś w dziale współpracy z zagranicą UJ i pani bez obciachu
          patrząc raz na mnie raz na kompa toczyła dysputę na gg. hihi. No nie wtedy to
          nie było mi do śmiechu, ale teraz myślę, że ma baba tupet co nie?
          • mrug Re: moja wymarzona praca 02.03.05, 16:39
            Nie doceniasz pań w takich instytucjach.
            One są wielodzielne!
          • Gość: seven Re: moja wymarzona praca IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 02.03.05, 19:36
            hehe :) no wlasnie :)
            dodam jeszcze, ze myslalem na poczatku, ze moglbym tez pracowac w sekretariacie jakiejs
            katedry, ale jednak zmienilem zdanie- czas pracy to czasem az 4 godziny (!!), poza tym nie
            zawsze daja komputer, sam sluzbowy telefon to jednak malo ;(
    • nulka8 Re: moja wymarzona praca 02.03.05, 16:01
      A moja wymarzona praca, to jaka kolwiek byleby w moim zawodzie, z umowa na czas
      nieokreslony, z naleznymi swiadczeniami i comiesieczna, regularna wyplata...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka