Dodaj do ulubionych

Red Sidorowicz chyba wstydu nie ma

05.03.05, 12:23
> Złodziej niewinny, rowerzysta w więzieniu

Katarzyna Olejarczyk, Jarosław Sidorowicz 04-03-2005, ostatnia aktualizacja
04-03-2005 22:45

> Mieszkaniec podkrakowskiej wsi trafił na pół roku do więzienia, bo jechał
> na rowerze z kolegą, który ukradł piłę spalinową.

NIE, NIE DLATEGO. Z TEKSTU JASNO WYNIKA, ŻE DO WIĘZIENIA TRAFI, BO DOPUŚCIŁ
SIĘ PRZESTĘPSTWA PASERSTWA

> Ten sam sąd umorzył jednak postępowanie wobec złodzieja

NIEPRAWDA Z TEKSTU JASNO WYNIKA, ZE WARUNKOWO UMORZYŁ, CZYLI STWIERDZIŁ JEGO
WINĘ

Orzeczenie wielickiego sądu wobec 25-latka brzmi: "Fakt, że Jarosław W.
pomagał w transportowaniu tej piły, wystarcza do przyjęcia, że popełnił czyn
pod postacią paserstwa".

WIDOCZNIE Z PRZEPROWADZONYCH DOWODÓW WYNIKAŁO, ŻE TAK BYŁO

> - Dowiedziałem się, że Dawid ukradł tę piłę, dopiero wtedy, gdy zatrzymał
> nas jej właściciel - zapewnia Jarosław.

I MA PRAWO ZAPEWNIAĆ, ZAS SAD JEST OD TEGO, ŻEBY NIE DAWAĆ SIĘ NABIERAĆ NA
TAKIE TŁUMACZENIA CODZIENNIE SEDZIOWIE WYSŁUCHUJĄ NAJBARDZIEJ FANASTYCZNYCH
USPRAWIEDLIWIEŃ

> W sądzie nie miał adwokata, musiał bronić się sam.

PODOBNIE JAK 90% OSKARZONYCH. CO W TYM NIEZWYKŁEGO?

> Nie odwołał się też od wyroku, bo nawet nie wiedział, że istnieje taka
> możliwość.

EEE.. NAPRAWDĘ? DOROSLY CZŁOWIEK NIE WIE, ŻE POSTĘPOWANIE SĄDOWE JEST ZAWSZE
DWUINSTNCYJNE? ZWŁASZCZA TAKI, KTÓRY JUŻ NIE PIERWSZY RAZ WSZEDL W KONFLIKT Z
PRAWEM? A SĄD GO NIE POUCZYŁ?

> Feralna historia zdarzyła się półtora roku temu. Dawid D. poprosił wtedy
> Jarosława W., by pomógł mu w przestawieniu mebli u ciotki. Po drodze
> wstąpili jeszcze do kolegi.
- Dawid poszedł w końcu do ciotki sam. Po paru minutach wrócił i powiedział,
żebyśmy już wracali. Wyszedłem na podwórze. Dawid miał ze sobą piłę
spalinową. Położył ją na bagażniku i odjechaliśmy do domu na rowerach. Nie
dopytywałem się, skąd ją ma, bo myślałem, że pożyczył - opowiada Jarosław W.

TO JEST WERSKJA JAROSŁAWA W. CZY RED. SŁYSZAL KIEDYŚ O ZASADZIE AUDIATUR ET
ALTERA PARS? nIE SŁYSZAŁ? oJ, WIDAĆ..

> Po drodze natknął się na nich Arkadiusz M., właściciel piły (ciotka Dawida
> jest jego teściową). Rozpoznał swoje narzędzie i zatrzymał rowerzystów.
> Wezwał też policję.

I DOBRZE ZROBIŁ.

> Dawid D. od razu przyznał się do kradzieży. Opowiedział, że narzędzie
> zabrał, bo jego matka miała rzekomo rozliczenia z Arkadiuszem M. Sąd w
> wyroku potwierdził, że nie ma wątpliwości co do jego winy. Mimo to jednak
> warunkowo umorzył postępowanie,

DLACZEGO "MIMO"??????

PODSTAWOWYM WARUNKIEM ZASTOSOWANIA WARUNKOWEGO UMORZENIA POSTĘPOWANIA JEST
WŁAŚNIE BRAK WATPLIWOŚCI CO DO WINY GDYBY BYŁY JAKIEŚ WĄTPLIWOŚCI, W OGÓLE
NIE MOŻNA BY BYŁO SPRAWY WARUNKOWO UMORZYĆ.

> bo zdaniem sądu okoliczności czynu wskazywały na przypadek mniejszej
> wagi.

I SŁUSZNIE, BO TO PODRZĘCZNIKOWY PRZYPADEK SYTUACJI "NA WARUNKOWE UMORZENIE".

> "Wyraził skruchę, szkoda została naprawiona (piła zwrócona), działał w
> poczuciu pokrzywdzenia swojej matki przez Arkadiusza M." - wyliczał sędzia
> w uzasadnieniu.

DALSZE PRZESŁANKI WARUNKOWEGO UMORZENIA. BEZ WĄTPIENIA TRAFNIE

> I nakazał D. odpracować społecznie 20 godzin za... jazdę po pijanemu (we
> krwi miał 2 promile alkoholu).

TEŻ SŁUSZNIE. OD PIĘCIU LAT SAMA JAZDA PO PIJANEMU JEST PRZESTĘPSTWEM. SKĄD
TEN WIELOKROPEK?

> Przestępcą okazał się za to Jarosław W.,

NIE "ZA TO", LECZ RÓWNIEŻ, PONIEWAŻ WARUNKOWE UMORZENIE WOBEC DAWIDA JEST
STWIERDZENIEM, ŻE POPEŁNIŁ PRZESTĘSTAO (NAWET DWA).

: choć jego kolega zarówno na policji, jak i przed sądem potwierdzał, że W.
: z kradzieżą nie miał nic wspólnego.

A NIEDOBRY SĄD NIE UWIERZYŁ MU.
A FE!

> Jarosława W. skazano, bo jeden ze świadków zeznał na policji, że w chwili
> zatrzymania to W. trzymał piłę w ręku.

NO CHYBA NIE TYLKO DLATEGO, PRAWDA?

> Dla sądu ważne było też to, że miał już w przeszłości konflikt z prawem.

I SŁUSZNIE, PONIEWAŻ Z FAKTREM UPRZEDNIEJ KARALNOŚCI KODEKS KARNY WIĄŻE
OKREŚLONE KONSEKWENCJE. TRUDNO, ŻEBY BYŁO INACZEJ.

> Na rowerze.
> - Pojechałem z kolegą na piwo. Wypiliśmy po kilka kufli. Na parkingu
> okazało się, że kolega złapał gumę, wziął więc pierwszy napotkany rower.
> Policja szybko go zatrzymała, a ja stanąłem przed sądem jako współsprawca
> - wyjaśnia młody mężczyzna.

OJOJOJ. TO JUŻ KIEDYS GO BEZDUSZNY APARAT PRZYMUSU TAK STRASZLIWIE
SKRZYWDZIŁ? ALE OD CZEGO RED SIDOROWICZ WYSTARCZY MU SIĘ WYPŁAKAC W RĘKAW I
KAŻDEMU UWIERZY, KAŻDEGO POCIESZY. MOŻE DLATEGO, ŻE TO NIE BYŁ JEGO ROWER I
JEGO PIŁA?

> - Jarek pochodzi z biednej rodziny, myśli dość wolno, dlatego daje robić
> ze sobą to, co chcą inni - mówi sąsiad 25-latka. Inny dodaje: - Zawsze
> chętnie pomaga, ale nie ma za grosz inicjatywy. Jest zadowolony, kiedy się
> nim kieruje.

TO ODPOWIADA CHARAKTERYSTYCZE 50% SPRAWCÓW PODOBNYCH CZYNÓW. jAK WIDAĆ,
ZDANIEM DZIENNIKARZY KRAKOWSKIEGO DODATKU WYBORCZEJ NALEŻY ICH POGŁASKAĆ PO
GŁÓWKACH I PUŚCIĆ WOLNO

> Jarosław W. 1 marca musiał zgłosić się do zakładu karnego. Nie zdążył nawet
> podjąć pierwszej w życiu stałej pracy, bo dostał wezwanie do odsiadki. -
> Szkoda, bo jeździł do urzędu pracy i wciąż się dopytywał, czy nie ma dla
> niego jakiegoś zajęcia - kręci głową znajomy Jarosława W.

GDYBY NIE ODSIADKA OCZYWIŚCIE ZATAZ PODJĄŁ BY PRACĘ ONIECZNIE TAKĄ, GDZIE
NIKT OD NIEGO NIE WYMAGAŁBY MYŚLENIA.

> Jak przyznaje rzecznik zakładu karnego, do którego trafił W., jego
> półroczna odsiadka będzie kosztować Skarb Państwa ok.10 tys. zł. Czyli
> prawie 11 razy więcej niż wartość feralnej piły.

WNIOSEK: DAC SOBIE SPOKÓJ Z KARANIEM PRZESTĘPCÓW, ALBO SKUPIC SIĘ NA
ZABÓJCACH I GWAŁCICIELACH, PRZYNAJMNIEJ NIEKTÓRYCH.
Obserwuj wątek
    • Gość: a Re: Red Sidorowicz chyba wstydu nie ma IP: *.law.uj.edu.pl 07.03.05, 18:30
      Nagromadzenie nonsensów i przeinaczeń niesamowite, ale to i tak nic w
      porównaniu z tym, co dzieje się choćby w "Fakcie".
      • mn7 Re: Red Sidorowicz chyba wstydu nie ma 09.03.05, 10:21
        Gość portalu: a napisał(a):

        > Nagromadzenie nonsensów i przeinaczeń niesamowite, ale to i tak nic w
        > porównaniu z tym, co dzieje się choćby w "Fakcie".

        No i co z tego? "Faktu" nie biorę do rąk, bo wiem, czego się tam można
        spodziewać. Gazeta Wyborcza chce natomiast uchodzić za poważną gazetę
        opiniotwórczą, z lżejszymi dodatkami lokalnymi, ale też na odpowiednim
        poziomie. Taka prymitywna manipulacja po prostu nie przystoi, to nie jest nawet
        kwestia standardów dziennikarstwa, to jest kwestia zwyczajnej przyzwoitości.
        • Gość: a wyluzuj... IP: *.law.uj.edu.pl 10.03.05, 16:33
          Powinieneś (powinnaś?) trochę ochłonąć i uświadomić sobie, że bez podaży nie ma
          popytu. Ludzie chcą czytać takie rzeczy, bo znajdują w tym potwierdzenie swojej
          wizji świata. Sprostowania, z których wynika, że właściwie nic się w artykule
          nie zgadza z prawdą, mało kogo obchodzą (jeśli zostaną w ogóle opublikowane).
          Na rynku prasowym trwa walka o czytelnika mało wyrobionego i "myślącego
          inaczej", bo takich jest statystycznie najwięcej.
          • Gość: Lolek Diagnoza trafna, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 18:31
            ale redaktorzy zasłużyli sobie na to, aby się z nich rzetelnie "ponabijać".

            Hej.
            • Gość: bubu Re: Diagnoza trafna, IP: 81.21.202.* 11.03.05, 09:20
              Jak myślisz, gdzie oni mają nasze "nabijanie się"? W jaki sposób forumowicze,
              którzy odsądzali sąd w Wieliczce od czci i wiary mają zapoznać się ze
              sprostowaniem, z którego wynika, że w całym artykule zgadza się chyba tylko
              imię i inicjał nazwiska tego chłopaka?
              • Gość: Lolek Oni mają nasze "nabijanie się" w nosie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 11:54
                Bardzo dobrze się stało, że jedn z forumowiczów podał link do strony Sądu
                Okręgowego, gdzie rzecznik prasowy przedstawił fakty dotyczące sprawy opisanej
                przez pseudodziennikarzy.

                Hej.
                • mn7 Re: Oni mają nasze "nabijanie się" w nosie 15.03.05, 16:33
                  Gość portalu: Lolek napisał(a):

                  > Bardzo dobrze się stało, że jedn z forumowiczów podał link do strony Sądu
                  > Okręgowego, gdzie rzecznik prasowy przedstawił fakty dotyczące sprawy opisanej
                  > przez pseudodziennikarzy.
                  >
                  > Hej.

                  krakow.so.gov.pl/index.php?go=3&ze=3&kom=90305

                  Czy to sprostowanie w ogóle się ukazało? Jeśli nie, to pragnę zauwazyć, że jest
                  to nie tylko przejawem wyjątkowego chamstwa, ale i przestęstwem.

                  • Gość: Lolek No i jak tam wstyd redaktorka ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 22:41
                    Sprostowanie się ukazało czy nie ?
                    • Gość: l Re: No i jak tam wstyd redaktorka ? IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 24.04.05, 19:30

                      Nie, nie ukazało się. Zachowanie godne najgorszego brukowca. Za takie coś
                      powinno się tracić prawo wykonywania zawodu dziennikarza.

                      www.krakow.so.gov.pl/index.php?go=3&ze=3&kom=180305
                      www.krakow.so.gov.pl/index.php?go=3&ze=3&kom=90305
                      • mn7 Re: No i jak tam wstyd redaktorka ? 24.04.05, 19:37
                        Gość portalu: l napisał(a):

                        >
                        > Nie, nie ukazało się. Zachowanie godne najgorszego brukowca. Za takie coś
                        > powinno się tracić prawo wykonywania zawodu dziennikarza.
                        >
                        > www.krakow.so.gov.pl/index.php?go=3&ze=3&kom=180305

                        No to pięknie...
                        Nie wiem, czy decyzja o "odpuszczeniu" tej sprawy jest słuszna.

                        > www.krakow.so.gov.pl/index.php?go=3&ze=3&kom=90305
                        • mn7 Re: No i jak tam wstyd redaktorka ? 27.04.05, 07:02

                          forum.gazeta.pl/forum/73,46481,1540823.html?f=410&w=23087255&a=23222004&rep=2

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka