Gość: msc
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
11.03.05, 22:49
Pani Szpunar pojadziła, ponadawała, zrobiła "atmosferkę" - ale w niczym to
jej nie pomogło, w absolutnie tajnym, za kotarą, bez jakichkolwiek możliwych
nacisków Prof. Musioł dostał jeden głos więcej niż przy zgłaszaniu
kandydatur. Czy jest możliwy lepszy dowód, że żadne naciski nie miały miejsca
i wybroy były autentyczne? Podobno "Wyborcza" popiera demokrację. Może
przeprosić Pana Rektora za obelgi i "podjudzanie"? Nie, pani Szpunar woli
dalej jątrzyć. Ale po tej gazecie trudno czego innego się spodziewać.