Dodaj do ulubionych

Czy i kiedy wolno...

IP: *.sp / 192.168.5.* 02.07.02, 10:53
Czy wolno i kiedy wolno , powiedzieć o drugim, że to
PALANT, KRETYN, IDIOTA, SZUBRAWIEC, GNÓJ, ŁAPOWNIK, SZMACIARZ itd.?
Czy są takie funkcje publiczne, które podlegają nawet najbrutalniejszej i
nieprzebierającej w słowach krytyce?
Czy lepiej wtknać niedostatki umysłowe OSOBIE czy Urzedowi przezeń sprawowanemu?
Ja myślę, że jednak OSOBIE, bo Urżąd zostaje do piastowania innym , a jak kto
kutas i bałwan to takim zostanie bez względu na to czym się aktualnie zajmuje...
trudny;-))
Obserwuj wątek
    • mikolaj7 Re: Czy i kiedy wolno... 02.07.02, 10:57
      Gość portalu: trudny napisał(a):

      > Czy wolno i kiedy wolno , powiedzieć o drugim, że to
      > PALANT, KRETYN, IDIOTA, SZUBRAWIEC, GNÓJ, ŁAPOWNIK, SZMACIARZ itd.?
      > Czy są takie funkcje publiczne, które podlegają nawet najbrutalniejszej i
      > nieprzebierającej w słowach krytyce?
      > Czy lepiej wtknać niedostatki umysłowe OSOBIE czy Urzedowi przezeń sprawowanemu
      > ?
      > Ja myślę, że jednak OSOBIE, bo Urżąd zostaje do piastowania innym , a jak kto
      > kutas i bałwan to takim zostanie bez względu na to czym się aktualnie zajmuje..
      > .
      > trudny;-))

      smialo mozna wytknac autorom kostki na rynku.

      rozpirzylbym caly ten gabinet golasia !
      • Gość: trudny Re: Czy i kiedy wolno... IP: *.sp / 192.168.5.* 02.07.02, 11:00
        Jestem daleki od stosowania tzw. zbiorowej odpowiedzialności. Jednocześnie
        dostrzegam, że jeden kretyn potrafi uczynić wiele fatalnego, no a kilku...? To
        już może prowadzić do katastrofy. I jeśli jeszcze to osoby o słabym charakterze
        ( tu piję do picia niektórych...)
        trudny
    • rodzina4 Re: Czy i kiedy wolno... 02.07.02, 11:19
      Wymyślasz tematy na zawołanie. Piszesz co Ci tylko wpadnie do głowy.
      Filozofujesz filozofią Kalego. Czy Tobie wolno? Wolno, bo po to jest to forum.
      Ale wstrzymaj się z obraźliwymi epitetami kierowanymi pod adresem innych. Bo
      tego już nie wolno, a przynajmiej nie wypada. Obojętnie co Ci zrobili i jak
      bardzo Ci dokuczyli. Idź i powiedz im swoje prawdy.
      W przeciwnym wypadku dajesz złe świadectwo o sobie.
      • mikolaj7 Re: Czy i kiedy wolno... 02.07.02, 11:26
        gratuluje postu nr 46000 :-)))

        ja na rodzine przystalo :-)
      • Gość: trudny Re: Czy i kiedy wolno... IP: *.sp / 192.168.5.* 02.07.02, 11:29
        rodzina4 napisał(a):

        > Wymyślasz tematy na zawołanie. Piszesz co Ci tylko wpadnie do głowy.
        To się nazywa BYĆ AKTYWNYM.
        > Filozofujesz filozofią Kalego.
        Jeśli to do mnie to hamuj, bo własnie dotykasz sfery o ktiorej bezpodstawnie masz
        do mnie uwagi.
        Czy Tobie wolno? Wolno, bo po to jest to forum.
        > Ale wstrzymaj się z obraźliwymi epitetami kierowanymi pod adresem innych. Bo
        > tego już nie wolno, a przynajmiej nie wypada. Obojętnie co Ci zrobili i jak
        > bardzo Ci dokuczyli. Idź i powiedz im swoje prawdy.
        > W przeciwnym wypadku dajesz złe świadectwo o sobie.
        Ja mam też taka zasadę , że podpisuję się pod tym co piszę. To też element
        pewnego tzw. dobrego wychowania.
        Nie przypuszczam abyś potrafił RODZINO4 wskazać takie miejsce w którym kieruję
        dosłownie ad personam obraźliwą uwagę, czy niestosowny epitet. To sugestoie i w
        każdym przypadku uzasadnione. Jesli natomiast dotycza zakresu sprawowanych
        funkcji urzedniczych czy godności, to wybacz ale ponieważ odbywa się to i za moje
        pieniązki to mam do dokładnego patrzenia na ręce i wnikliwego krytykowania prawo
        pełne. Nawet jeśli Tobie to nie odpowiada i nawet jeśli zupełnie to nie w smak
        wskazywanym osobom. Taka jest niestety rola i taki los publicznych funkcji, które
        wypełnia się z woli wyborcy i za jego pieniądze. Nikt nie MUSI tych funkcji
        pełnić . Rezygnować wolno, a słuchać co maja na temat ajosci sprawowanego urzędu
        do powiedzenia OBYWATELE -NALEŻY. I tyle.
        A tak na marginesie i bez szczególnej dokuczliwości to wydaje mi się , ze jesteś
        trochę ...rodzina zastępcza
        trudny;)))

      • drgin Re: Czy i kiedy wolno... 02.07.02, 11:32
        Wymiotki mnie biorą jak czytam pełne inwektyw i chamowatych określeń wynurzenia
        niektórych forummanów.Każdej władzy przy końcu kadencji TRZEBA koniecznie
        dokopać ,zelżyć opluć HAJDA na nich!!!. Jakież to sarmackie, polskie, swojskie
        - słowem nasze.A przecież tera WŁADZA wszelkiej maści nie od Boga pochodzi jak
        drzewiej bywało jeno z karteczki wyborczej.Pokażcie WY opluwacze , plujki
        paskudne którą władzę oszczędziliście w RP.Albo lepiej, kiedy skorzystaliście
        ostatnio z prawa wolnego wyboru , bo o ile wiem frekwencja w wyborach
        mizerna...
        • Gość: trudny Niestrawność da się leczyć... objawowo IP: *.sp / 192.168.5.* 02.07.02, 12:51
          drgin napisał(a):

          > Wymiotki mnie biorą jak czytam pełne inwektyw i chamowatych określeń wynurzenia
          >
          > niektórych forummanów.Każdej władzy przy końcu kadencji TRZEBA koniecznie
          > dokopać ,zelżyć opluć HAJDA na nich!!!. Jakież to sarmackie, polskie, swojskie
          > - słowem nasze.
          Pozwole sobie dr. Gin już tutaj nie do końca się zgodzić. Zakończenie jakiegoś
          okresu czy to nauki, czy to wegetacji w sposób naturalny podlega ocenie. Podlega
          ocenie więc i mijajacy czas sprawowanej władzy. Między innymi po to aby mieć
          orientację co do sensowności dokonania kolejnego wyboru.
          Żniwiarze i gospodarze oceniają zbiory i jakoś to nie dziwi. Nikogo. Zakończona
          szkoła , uczelnia, daje cenzurkę, dyplom. Też nic dziwnego.
          Dziwić rzczej może brak takiej próby oceny. Kto powołany jest do ocenienia tej
          wybranej władzy? Sądzę ,że wybierający. Przecież niekoniecznie Ci, którzy za tą
          właśnie się opowiedzieli w poprzednim wyborze.
          Stąd uważam , ze jest to absolutnie naturalne i w pełni zasadne.


          A przecież tera WŁADZA wszelkiej maści nie od Boga pochodzi jak
          > drzewiej bywało jeno z karteczki wyborczej.Pokażcie WY opluwacze , plujki
          > paskudne którą władzę oszczędziliście w RP.Albo lepiej, kiedy skorzystaliście
          > ostatnio z prawa wolnego wyboru , bo o ile wiem frekwencja w wyborach
          > mizerna...
          Do tego akapitu odniosę się również, bez złośliwości ...
          Inne władze, roztrząsanie jakiegoś odleglejszego czasu zupełnie mnie nie zajmuje
          i mogłaby ta teoria przystawać do Twojej sugestii o przyczepialstwie jako cesze
          narodowej. Mnie, zaznaczam, nie interesuje coś tam, kiedyś tam. Nie wracałbym do
          jakiegoś tematu oszczędzania czy pastwienia się nad władzą z minionych kadencji.
          Ta pora już minęła.
          Frekwencja? No cóż to prawda,że niechetnie obywatele wierzą w skuteczność
          uczestnictwa ale to ma swoje źródło.
          Nie jest to Dr. Gin opluwanie.
          Mam prawo wiedzieć jak inni widza czas i zaufanie jakie dali i jakim obdarzyli
          tych , którzy prezentowali kiedyś swój program. Mam prawo wiedzieć jak tenże
          został naprawde zrealizowany i jak widzą to inni. Stąd mam prawo o to pytać , a
          zwłaszcza na publicznym Forum .
          I może slowo o wyeliminowaniu jakże przykrej przypadłości jaka Cię spotyka.
          Dietka, to pierwsze. raczej powstrzymuj się od świeżych owoców, od soków
          owocowych i przyprawionych potraw. Leciutko, a najlepiej prawie wcale, jakiś
          sucharek i nie gorąca herbata niezbyt mocno oslodzona lub wcale nie słodka.
          Wypoczynek i to tyle.
          Objaw minie i już jutro powinno się uspokoić, jakkolwiek przy nawracajacych
          stanach należy skorzystać z pomocy gastrologa.
          trudny;-)))

          • m.in Re: hmmm 02.07.02, 13:00
            jedna rzecz mnie interesuje, mój drogi trudny:
            z wątku o remoncie Rynku wynika, ze koncepcja kostki na jedni ci nie odpowiada
            i niedwuznacznie wskazujesz winnego, znaczy obecnego prezydenta miasta. z kolei
            w innym watku, poświęconemu kandydatowi na prezydenta panu Lassocie wyrażasz
            swoje poparcie dla niego. i ad rem: co myslisz o kostce na ul. Karmelickiej,
            która została połozona własnie za kadencji pana Lassoty? i której to kostki pan
            Lassota bardzo bronił. (wspomne jeszcze, że obiecał "zrobić cos" z tymi
            okropnymi słupami na chodnikach przy tejże ulicy, ale na obietnicach się
            skończyło...
        • Gość: wojtek Re: Czy i kiedy wolno... IP: *.mps.krakow.pl / 192.168.2.* 02.07.02, 13:00
          drgin napisał(a):

          > Wymiotki mnie biorą jak czytam pełne inwektyw i chamowatych określeń wynurzenia
          >
          > niektórych forummanów.Każdej władzy przy końcu kadencji TRZEBA koniecznie
          > dokopać ,zelżyć opluć HAJDA na nich!!!. Jakież to sarmackie, polskie, swojskie
          > - słowem nasze.A przecież tera WŁADZA wszelkiej maści nie od Boga pochodzi jak
          > drzewiej bywało jeno z karteczki wyborczej.Pokażcie WY opluwacze , plujki
          > paskudne którą władzę oszczędziliście w RP.Albo lepiej, kiedy skorzystaliście
          > ostatnio z prawa wolnego wyboru , bo o ile wiem frekwencja w wyborach
          > mizerna...

          właśnie słucham radia i widzisz z tymi wyborami to jest tak jak powiedział redaktor prowadzący że to tak jakby zrobić
          referendum na osiedlu który gang w tym roku auta kradnie, no cóż wybierać można tylko, że ja nie wiem co jest
          lepsze: dżuma czy cholera..............

          wagabunda

          • Gość: Belami Re: Czy i kiedy wolno... IP: *.bn.krakow.pl 02.07.02, 14:45
            Kodeks cywilny :

            Art. 23 [Ochrona dóbr osobistych] Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności
            zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek,
            tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa,
            artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa
            cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.


            Art. 24 [Środki ochrony] § 1. Ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone
            cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono
            bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba,
            która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia
            jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i
            w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również
            żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na
            wskazany cel społeczny.

            § 2. Jeżeli wskutek naruszenia dobra osobistego została wyrządzona szkoda
            majątkowa, poszkodowany może żądać jej naprawienia na zasadach ogólnych.

            § 3. Przepisy powyższe nie uchybiają uprawnieniom przewidzianym w innych
            przepisach, w szczególności w prawie autorskim oraz w prawie wynalazczym.

            Kodeks karny :

            Art. 212 [Zniesławienie] § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję,
            osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie
            postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub
            narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub
            rodzaju działalności,

            podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.

            § 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków
            masowego komunikowania,

            podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat
            2.
            § 3. W razie skazania za przestępstwo określone w § 1 lub 2, sąd może orzec
            nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel
            społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.

            § 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 odbywa się z oskarżenia
            prywatnego.


            Art. 213 [Brak przestępstwa] § 1. Nie ma przestępstwa określonego w art. 212 §
            1, jeżeli zarzut uczyniony niepublicznie jest prawdziwy.

            § 2. Nie popełnia przestępstwa określonego w art. 212 § 1 lub 2, kto publicznie
            podnosi lub rozgłasza prawdziwy zarzut służący obronie społecznie uzasadnionego
            interesu; jeżeli zarzut dotyczy życia prywatnego lub rodzinnego, dowód prawdy
            może być przeprowadzony tylko wtedy, gdy zarzut ma zapobiec niebezpieczeństwu
            dla życia lub zdrowia człowieka albo demoralizacji małoletniego.

            Te przepisy wyznaczają granice swobodę wypowiedzi w Polsce. Moim zdaniem są
            onne za wąskie i wielu łajdaków korzysta z tego, by ukryć wzięte przez siebie
            łapówki i nadużycia władzy.

            • Gość: trudny Belami to rozsądny widzę człek... IP: *.sp / 192.168.5.* 02.07.02, 16:18
              i rozsądnie uczynil przytaczając tak jeden jak drugi, kodeksy.
              Wobec powyższego i pozostając w zgodzie z tymi Kodeksami , a w szczególności w
              obszarze paragrafów i artykułów cytowanych, zwracam uwagę iż niecne działania
              sprawujących urzędy i to urzędy z wyboru obywateli , winni mieć szczególny
              wzgląd na fakt niezaprzeczalny,że każde ich działanie uchybiające zasadom
              któregokolwiek z tych Kodeksów, może w sposób demoralizujący wpływać na
              pokolenie młode i najmłodsze. Winni przeto mieć wyjątkowe baczenie, aby
              postepować w sposób godny.
              A ja? A cóż ja, w dalszym ciągu będę starał sie dostrzec w pracy osób
              publicznych nawet drobne niedociągnięcia i będę ze starannością je piętnował,
              aby chronić siebie i przy okazji innych współobywateli przed szerzącym się
              niestety upadkiem elit władzy. Powiem nawet, tak zwanych elit. Z coraz większym
              niepokojem zauważam bowiem i nie jedynie ja, że dzieje się wwśród tej grupy
              źle, a nawet bardzo źle. Wszelkie moje dotychczasowe spostrzeżenia opieram na
              czy to wypowiedziach przedstawicieli władzy, czy to wydarzeniach jakie miały i
              mają miejsce z ich udziałem, czy to widocznych oznakach materialnych.
              Byłbym bardzo nieprawym obywatelem jeśli widząc nadużycia zmilczałbym. To jak
              współudział, a przecież wkrótce nowa możliwość wybrania tych lepszych i uważam,
              że należy to uczynić starannie.
              trudny ;-))))))))))))))))))))))))
              • Gość: Belami Re: Co i kiedy wolno... IP: *.bn.krakow.pl 02.07.02, 18:09
                Wykazanie prawdziwości zarzutu przy art. 213 k.k. jest czasami piekielnie trudne
                w założeniu autorów kodeksu chcieli zapobiec pochopnym i bezpodstawnym
                oskarżeniom, w praktyce moim zdaniem służy to ochronie łajdaków, którzy mogą
                triumfować w majestacie prawa.
                Ocena społeczna to już inna kwestia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka