Dodaj do ulubionych

w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszkania?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 20:33
będe wdzięczna za podpowiedz gdzie lepiej nie kupować mieszkania, bo np jest
niebezpiecznie / os kolorowe/ lub planowane sa w okolicy różne atrakcje / np
mieszkania komunalne na ruczaju/
Dziekuję!!
Obserwuj wątek
    • dr.verte Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk 05.05.05, 20:43
      Prosto:Huta,Kurdwanów,Bieżanów,Wola Duchacka,Prokocim i ogólnie Podgórze,
      średniactwo to:Ruczaj,Prądniki Biały i Czerwony lub jakieś Górki Narodowe
      dobre to:Centrum i okolice-Łobzów,Oficerskie,Zwierzyniec oraz stara Krowodrza,
      Wola Justowska,Dębniki.
      • Gość: intuicja77 Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 21:05
        dzieki-a co myślisz konkretnie o dwóch ulicach- Łokietka i Pilotów?
        • dr.verte Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk 05.05.05, 21:09
          Pilotów może być,to takie z tych lepsiejszych.Łokietka też się do takich zalicza
          choć mnie się osobiście nie podoba otoczenie starych blokow,oczywiście mowa o
          pocżątkach Łokietka od Wrocławskiej,to b.długa ulica dochodzi do granic mista.
          • wolfgang87 Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk 08.05.05, 01:29
            nawet jesli lokietka wyglada dziwnie, to jest to raczej spokojna ulica (przypały
            , wiadomo, zawsze mogą się pojawić, ale ogólnie jest ok) Podpada to pod okolice
            Nowego Kleparza, czyli: sporo meneli, ale w miarę niegroźnych. większych i
            niebezpiecznych band dresopochodnych nie zauważyłem, a mieszkam w najbliższej
            okolicy ze 2 lata już
            pozdrawiam
          • olka_krakow Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk 09.05.05, 14:40
            > Pilotów może być,to takie z tych lepsiejszych.

            Taa, pewnie, smrod spalin nieziemski, blokowiska jak kazde inne.
            • seven Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk 09.05.05, 22:22
              ale co ty mowisz! na pewno swietne miejsce i duzo terenow zielonych! nic tylko sie tam
              przeprowadzac, hahaha
      • Gość: ehhh Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 09:06
        Totalna bzdura wyssana z palca. Naprawde nie wiem na jakiej podstawie tak
        sądzisz. Niektore osiela w starej czesci huty są o wiele bezpieczniejsze od
        centrum miasta. Inteligentny czlowiek posługuje sie faktami a nie stereotypami
        i jakimis bzdurami usłyszanymi nie wiadomo gdzie i kiedy.
        • Gość: Agi Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk IP: *.chello.pl 07.05.05, 09:34
          Popieram, te bzdety na temat Nowej Huty to jakaś obsesja niektórych internautów.
          Mieszkam na os. Boh. Września przy parku. Cicho, spokojnie, na miejscu jest
          wszystko:przedszkole, szkoła, sklepy, przychodnia, nawet do szpitala w razie
          czego blisko (Rydygier).Złodzieje, włamywacze, bandyci itp. są wszędzie, w
          całym Krakowie. Nie wyprowadziłabym się stąd za żadne skarby świata.
          • Gość: Edwk Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 09:48
            ale dziewczyna pytała o mieszkanie w Krakowie,
            a nie w Nowej Hucie ...
            • maripo Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk 07.05.05, 11:02
              Następny jakis co ma kompleks wielkiego krakusa. Nowa Huta to taka sama
              dzielnica Krakowa jak pozostale. Do NH latwiej jest sie dostac niz do
              niektorych innych peryferyjnych osiedli, gdzi eco godzine jezdzi jeden autobus.
              Mieszkalem tam i wiem. A tez kiedys musialem dojezdzac na jakies Kurdwanowy - i
              matko boska - bez porównania, na korzysc NH oczywiscie.
              Co prawda dla niektorych krakow konczy sie tam, gdzie i obrys alejami - ale to
              sa krakusi o mentalnosci warszawiaka, jak mysle.
            • jagoda85 Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk 01.07.05, 15:27
              A Nowa Huta to nie Kraków?
          • seven Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk 07.05.05, 10:43
            taaa osiedle bohaterow wrzesnia.. to stamtad byli goscie, ktorzy bodaj w zeszlym roku w
            kilkunastu zakatowali chlopaka kolo multikina, rzeczywiscie miejsce godne polecenia..

            ktos tam wspominal o debnikach- ogolnie miejsce nie jest zle, bo spokojne, ale wbrew pozorom
            ciezka komunikacja z centrum:)
            • maripo Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk 07.05.05, 11:07
              seven napisał:

              > taaa osiedle bohaterow wrzesnia.. to stamtad byli goscie, ktorzy bodaj w
              zeszly
              > m roku w
              > kilkunastu zakatowali chlopaka kolo multikina, rzeczywiscie miejsce godne
              polec
              > enia..

              A skad byli "chlopcy" ktorzy jeszcze jakis czas wczesniej zabili kijami
              rowerzystę koło Łobzowa? W sumie bliżej do centrum Krakowa z łobzowa niż z Boh.
              Wrzesnia...

              A skąd byli "chłopcy" dwa lata temu, którzy zrobili wielką burdę w jednej z
              dyskotek na Kazimierzu, jakies dwa lata temu?

              A skąd byli "chlopcy", ktorzy w centrum krakowa pobili klientów i ochronę
              dyskoteki, znajdującej się w scislym centrum, przy rynku?

              Kurdwanow? Piaski? Przyjezdni?

              • seven Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk 08.05.05, 10:51
                a co mnie to obchodzi skad byli? napisalem o konkretnym przykladzie, ze na bohaterow
                wrzesnia leja, gdzie indziej pewnie tez, ale mowa byla o tym wlasnie osiedlu.
                • maripo Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk 09.05.05, 02:15
                  No to ci napisalem, ze koło Łobzowa biją tak, że aż zabijają...
                  I to nie w nocy a w biały dzień...
                • jagoda85 Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk 01.07.05, 15:31
                  Tu jest spokojnie niż gdzie indziej, sama chdzę z psem wieczorami i spokój,
                  cisza. To moze się zdarzyć wszędzie jak trafisz na łobuza.
              • jagoda85 Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk 01.07.05, 15:29
                Racja popieram, wszędzie jest łobuzeria.
            • Gość: KRAK NOWA HUTA IP: *.crowley.pl 28.06.05, 16:03
              NOWA HUTA JEST THE BEST.
          • jagoda85 Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk 01.07.05, 15:10
            Popieram Mistrzejowice, jest tu spuer. Cisza, spokój, z dala od spalin
            samochodowych,przy ładnym parku, w okolicy 2 forty, dużo zieleni i wszystko co
            jest człowiekowi potrzebne do życia jest tutaj, poza kinem i teatrem. Nie wiem
            skąd ta opinia o Hucie, ja często wychodzę z psem wieczorem lub w nocy i
            jeszcze nikt mnie nigdy nie zaczepił. W każdej dzielnicy przecież może coś się
            zdarzyć. Nie wiem dlaczego Huta jest tak nagłaśniana a inne dzielnice nie.
        • more-than-a-woman Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk 16.05.05, 19:19
          Masz rację.
          Nowa Huta ma niestety fatalną opinię.
          Bardzo nad tym ubolewam.
          Mnie auto ukradli na Lubomirskiego. (okolice r. Mogilskiego).
          Jakoś na Kolorowym nie słyszałam o takich rzeczach.
      • Gość: KRIS Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 10:41
        najlepiej by bylo kupic na rynku!!
        niepatrz na kogos kto ci poleca bo wszedzie mozna mieszkac!!!!!!!
        ja mieszkalem w hucie przez 3 lata i mieszkalo mi sie bardzo dobrze teraz
        kupilem mieszkanie na kurdwanowie i jest spokojnie i cicho!!!
        pozdrawiam
        • Gość: kara Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 10:43
          Zgadzam się, mieszkam na Kurdwanowie 10 lat i tez nie narzekam!
          • wolfgang87 Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk 08.05.05, 01:31
            byłem pół roku na kurdwanowie (koło hypernovej) i.... dość :>
        • maripo Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk 07.05.05, 11:10
          Gość portalu: KRIS napisał(a):

          > najlepiej by bylo kupic na rynku!!

          na rynku wtórnym ;)

          a powaznie - ma takie mieszkanie swoje plusy jak i minusy. Minuusy - to stare
          kamiennice, troche archaiczne rozwiazania itp. No chyba, ze ktos kupuje w
          nowowybudowanej mkamienicy - ale wtedy cena zabija. Nie wiem czy sie zwroci
          nawet przez lata, jesli czlowiek zaklada, ze dzieki temu oszczedzki na
          taksowkach. Zycie w scislym centrum jest jednak drozsze. No i ... jednak w
          imprezowej czesci miasta nie jest zbyt cicho - sa koncerty, grajkowie, czasem
          draca ryje chołota...
        • dr.verte Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk 07.05.05, 11:12
          Gość portalu: KRIS napisał(a):

          > najlepiej by bylo kupic na rynku!!
          > niepatrz na kogos kto ci poleca bo wszedzie mozna mieszkac!!!!!!!
          > ja mieszkalem w hucie przez 3 lata i mieszkalo mi sie bardzo dobrze teraz
          > kupilem mieszkanie na kurdwanowie i jest spokojnie i cicho!!!


          Zamienił stryjek siekierke na kijek :-)))
          • Gość: kris Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 11:13
            na jakim mieszkasz osiedlu dr.verte??
            • seven Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk 08.05.05, 10:52
              Gość portalu: kris napisał(a):

              > na jakim mieszkasz osiedlu dr.verte??

              LOL! to teraz mieszka sie tylko na osiedlach?
              • Gość: KRIS Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 13:04


                > na jakim mieszkasz osiedlu dr.verte??

                LOL! to teraz mieszka sie tylko na osiedlach?
                JESZCE POD MOSTEM MOZNA.
                • seven Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk 09.05.05, 13:15
                  to ja w takim razie musze nalezec do jakiejs waskiej klasy burzuazyjnej, ktora nie mieszka ani
                  pod mostem, ani na osiedlu . od razu mam lepsze mniemanie o sobie.
                  • Gość: heh Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk IP: *.mim.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.05, 15:30
                    seven napisał:

                    > to ja w takim razie musze nalezec do jakiejs waskiej klasy burzuazyjnej, ktora
                    > od razu mam lepsze mniemanie o sobie.

                    należysz niestety do nie tak wąskiej klasy bufonków, mały. jak widać, "zakład"
                    nie zawsze wypuszcza perełki...
                    • seven Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk 09.05.05, 22:16
                      hahaha rozsmieszasz mnie coraz bardziej z kazdym twoim postem. ale to twoje swiete prawo
                      byc posmiewiskiem
          • Gość: pan janek irytacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 17:49
            irytują mnie sztolce na forum z tzw. dodatkami.jak inż. verti

            kirpek o Wysokich Obrotach:tutaj samochód ocenia się takim jaki ma być, czy sie
            podoba czy nie.a nie robi sie kombi z ferrari,i gokarda z terenówki.

            rum z tzw. dodatkami do bełkotu .
        • Gość: Dorota Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 11:20
          > najlepiej by bylo kupic na rynku!!

          Chyba oszalałeś :-)
          Stada turystów od rana do późnej nocy, koncerty z nagłośnieniem takim, jakby to
          był stadion a nie Rynek, kłopoty z dojazdem i parkowaniem auta itd...
          To ja już wolę mieszkać dalej od centrum, mieć ciszę za oknem i zieleń.

          • seven Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk 08.05.05, 11:01
            Gość portalu: Dorota napisał(a):

            > > najlepiej by bylo kupic na rynku!!
            >
            > Chyba oszalałeś :-)
            > Stada turystów od rana do późnej nocy, koncerty z nagłośnieniem takim, jakby to
            > był stadion a nie Rynek, kłopoty z dojazdem i parkowaniem auta itd...
            > To ja już wolę mieszkać dalej od centrum, mieć ciszę za oknem i zieleń.

            chyba nigdy w okolicach rynku nie mieszkalas, tylko cos uslyszalas u cioci na imieninach
            . czy turysci gryza? ja osobiscie wole turystow niz watachy dresiarzy
            . koncerty doskwieraja tylko tym, ktorzy mieszkaja bezposrednio na rynku i maja okna na ulice.
            w mieszkaniu dajmy na to na grodzkiej (tym krotszym odcinku) nie ma takich problemow
            . klopoty z dojazdem i parkowaniem? przeciez jest masa miejsc, gdzie mozna stanac, trzeba
            tylko wiedziec gdzie i ewentualnie miec identyfikator.
            . brak zieleni na rynku, lol, planty to rozumiem sie nie licza....

            ogolnie rzecz biorac mieszkac np na jana to super sprawa, przy samym rynku ja dlugo
            mieszkalem, teraz mieszka moj znajomy i baaardzo chetnie bym wrocil, chociaz teraz mieszkam
            w podobno 'spokojnej i zielonej okolicy blisko centrum' .
            • Gość: heh Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk IP: *.mim.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.05, 23:28
              > tylko wiedziec gdzie i ewentualnie miec identyfikator.
              > . brak zieleni na rynku, lol, planty to rozumiem sie nie licza....

              buahahahahahahahahahahaha
              ROTFL
              planty
              zieleń
              wystawiałeś kiedyś nogę poza centrum? trochę dalej niż na błonia? bo wyglądasz
              na osobę nie dość że przemądrzałą, to jeszcze taką, która nie wąchała dawno
              niczego poza rozgrzanym asfaltem.
              planty i zieleń... kupa na kupie, co jeszcze da się znieść, boć to natura
              przecie, plus hordy turystów, plus oplatające tą "zieleń" sznury samochodów,
              tramwajów (czytaj: smród i hałas).
              planty... hme hme hme. dietlowskie też? czy zły przykład, albercik?
              • seven Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk 09.05.05, 12:29
                co ty tam lolku belkoczesz? planty, blonia, kopiec kosciuszki, las wolski, malo zieleni? wszystko
                mozna zaliczyc w ciagu dluzszego spaceru albo godzinnej jazdy rowerem z samego rynku . a to
                ze ty na jakims zapuszczonym osiedlu masz wiecej drzew na lebka niz jest w centrum, to
                jeszcze nie znaczy ze masz racje, hehe, no chyba ze w lesie mieszkasz, co by tlumaczylo jezyk
                jakim sie poslugujesz - wtedy juz sie z ciebie smiac nie bede.
      • witch.abroad Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk 07.05.05, 17:20
        Wola Justowska? W zyciu!!! No chyba, ze sie lubi stanie w korkach, zapchane na
        smierc autobusy, brak kanalizacji burzowej (czyt. zalane chodniki i ulice po
        kazdym deszczu), niskie napiecie pradu i brak wody w kranach...
        Tu wciaz jest infrastruktura sprzed 20 lat, praktycznie bez szans na
        rozbudowanie a mieszkancow przybywa i przybywa...
        Swoja droga nie wiem po co sie tu pchaja, przemieszkalam tu prawie 30 lat i
        chyba na tym poprzestane. Powody - patrz wyzej...
    • Gość: kris Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 11:10
      wszedzie sa bandyci i dzieki nim jest to wszystko co sie dzieje na wszystkich
      osiedlach nietylko w krakowie!!
      dla nich wszystkich porzadny kamieniołom i kilof!!!!!
      • Gość: OLO I Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk IP: *.chello.pl 07.05.05, 11:40
        Rzeczywiście, na kurdwanowie nie mozna kupowac mieszkania. Znajoma szukała czegos dla siebie - na kurdwanowie też. Tam wszystkie nowe mieszkania są wykupione na pniu dwa lata do przodu. I jest coraz fajniej :)
        • Gość: verte Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 11:43
          Gość portalu: OLO I napisał(a):

          > Rzeczywiście, na kurdwanowie nie mozna kupowac mieszkania.Znajoma szukała czeg
          > os dla siebie - na kurdwanowie też.Tam wszystkie nowe mieszkania są wykupione
          > na pniu dwa lata do przodu. I jest coraz fajniej :)


          A czemu są wykupione?Bo są fajne i tanie.A czemu są fajne i tanie?Bo są tanie
          i fajne.
          • Gość: KRIS Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 11:50
            2600-2800ZŁ NETTO TO JEST TANIO??
            • dr.verte Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk 07.05.05, 11:53
              Gość portalu: KRIS napisał(a):

              > 2600-2800ZŁ NETTO TO JEST TANIO??


              Tańszych nie ma.Może na Zlocieniu.
              • Gość: KRIS Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 12:01
                VERTE JUZ KTOS PISAL NA FORUM DO CIEBIE COS O PACANOWIE......ZE SIE TAM
                WYBIERASZ?? COS Z KOZIOLKIEM....CZYLI TO PRAWDA.
            • maripo Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk 09.05.05, 13:54
              Jak na Krakow, nie najdrożej. I nie najgorzej. Rozumiem, że w takich miastach
              jak Tarnów, Kielce czy Nowy Sącz to taka cena byłaby zaporowa. No ale piszemy o
              Krakowie...
    • Gość: pan janek scierwem cuchnie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 17:47
      inzynier verte jak wytrawny znawca KRN- u akceptuje jedne dzielnice a odrzuca
      inne. Kazdy z was ma po trosze racji, jednak blok zawsze blokiem bedzie wiec
      najwazniejsze jest by mieszkac wygodnie i bezpiecznie za cene mieszkania a nie
      w bloku w cenie domu pod krakowem.
      • seven Re: scierwem cuchnie. 08.05.05, 10:54
        co wy ciagle z tymi blokami, juz nie mozna mieszkac w innych budynkach?
    • Gość: heh Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk IP: *.mim.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.05, 23:39
      w jakich nie i dlaczego nie

      tak na woli justowskiej, jeśli lubisz zieleń. nie, jeśli cię na to nie stać
      nie na kurdwanowie. za daleko.
      tak w centrum, jeśli jesteś masochostą lubiącym hałasy, zaduch, chlapę pod
      nogami w jesieni i zimie, ewentualnie cenisz sobie bliskość knajp i knajpek oraz
      nierówny bruk. nie, jeśli nie lubisz zimnych kamienic i mentów w bramach i na
      ciemnych uliczkach(BEZPIECZNE centrum, rotfl... idealistyczne marzenie
      zatwardziałych centromaniaków)
      prokocim - nie
      bieżanów - nie
      nowa huta - tak, jeśli lubisz ładnie zagospodarowaną zieleń, nie - jeśli musisz
      wracać nocą do domu; TYLKO stara część nowej huty, preferowane obrzeża osiedli,
      jeśli nie przynależysz z dziada (pradziada chyba jeszcze nie ma?) lepiej nie
      zapuszczać się do wewnątrz.
      podgórze - koszmarnie brzydkie
      ruczaj - suburbia, chociaż snobistyczne, nie zaprzeczam, a raczej roszczące
      sobie prawa do snobistycznych
      lepiej spieprzać na wieś, po zaopatrzeniu w samochód. i nie wracać.
      • seven Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk 09.05.05, 12:32
        > lepiej spieprzać na wieś, po zaopatrzeniu w samochód. i nie wracać.

        no to juz wiadomo skad sie wywodzisz, pewnie duze miasto tak cie przytloczylo, ze teraz
        wchodzisz na forum i pie.rdolisz jak potluczony takie smuty o krakowie :))) ja sie moge posmiac,
        ale gorzej, jak ktos cie potraktuje powaznie i jeszcze uwierzy.
        • Gość: heh Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk IP: *.mim.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.05, 15:28
          seven napisał:

          > > lepiej spieprzać na wieś, po zaopatrzeniu w samochód. i nie wracać.
          >
          > no to juz wiadomo skad sie wywodzisz, pewnie duze miasto tak cie przytloczylo,
          > ze teraz

          z Kazimierza, jeśli naprawdę cię to interesuje.

          > wchodzisz na forum i pie.rdolisz jak potluczony takie smuty o krakowie :)))

          czy te uśmieszki na końcu mają zniwelować wrażenie nadętego niewychowanego
          chłopczyka, jakie okazałeś właśnie w pełnej krasie?

          heh
          • seven Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk 09.05.05, 22:20
            osobiscie jest mi obojetne jakie wrazenie robie na tobie, pozwole sobie nawet podtrzymam moja
            dotychczasowa opinie o tobie i twoim pisaniu.. a zeby ci przypadkiem zylka nie strzelila podczas
            pisania nastepnego postu nie bede ci tu juz odpisywal biedaku :))
      • more-than-a-woman Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk 16.05.05, 19:27
        Rozbawił mnie Twój wpis. :))
        Mam mieszkanie na Kolorowym. Jest cicho, ładnie, zielono.
        Do domu nieraz wracałam po 2 w nocy i nikt mnie nie próbował zgwałcić (a jestem
        ładna). :)
        Właściwie jeśli się ma samochód nie ma znaczenia, czy mieszkasz daleko od
        centrum.
        Szkoda, że nie ma w Krakowie metra.
    • mrug Kup sobie mieszkanie na Kazimierzu! 09.05.05, 13:20
      Na przykład koło synagogi Izaaka?
      Ale to chyba nie na Twoje możliwości finansowe...:(
    • przemkowa.b Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk 09.05.05, 15:32
      Żaden z rejonów Krakowa nie jest pozbawiony wad, jeśli jesteś perfekcjonist(k)ą
      to w ogóle nic nie znajdziesz.
      A w ogóle to uważam ten post za prowokację.
      Na Ruczaju nie będzie żadnych komunałek, a jeśli nawet to cóż, menelstwo roi
      się w całym Krakowie, bez wyjątku. Nie musi to być koniecznie obdarty bezdomny.
      Zatruć ci życie może nawet sąsiad na Woli Justowskiej, wystarczy żeby był
      odpowiednio wredny.
      Więc najpierw TY zmień swoje nastawienie a potem szukaj mieszkania.
      • witch.abroad Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk 16.05.05, 18:41
        > Zatruć ci życie może nawet sąsiad na Woli Justowskiej, wystarczy żeby był
        > odpowiednio wredny.
        A na Woli o takich baaardzo latwo...
        To juz nie jest fajna dzielnica do mieszkania...
        a jesli chodzi o zielen to w Hucie znajdziecie jej wiecej. Na Woli tylko mury i
        mury, prawie jak getto :(
        • mrug Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk 16.05.05, 18:44
          Z całym szacunkiem, ale jednak macie tam jakiś lasek. Wolski chyba...
          • witch.abroad Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk 30.06.05, 22:08
            tia... jeszcze mamy. pytanie tylko, jak dlugo??? Mamy rowniez 2,5 metrowe mury
            naokolo 6arowych dzialek i calkowicie wybrukowane ogrodki...w ktorych stoi
            kilka zalosnych badylkow w doniczkach...
            naprawde sliczne miejsce do mieszkania!!!
            A najnowsza inwestycja pzy Panienskich Skal - atrakcyjna lokalizacja
            naprzeciwko wytworni surowic i szczepionek - potencjalnej bomby biologicznej,
            wprost przesliczzny widok! Budynek usytuowany na niegdysiejszym rowie
            odprowadzajacym wode z lasku wolskiego... Polecam!!!
    • more-than-a-woman Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk 16.05.05, 19:17
      Dziwczyno!
      Coś może się przesłyszałaś. Mieszkam na Kolorowym od 25 lat!!
      Powtarzasz tylko ploty.
      Napadł Ci tam ktoś?
      Żenujące.
    • Gość: mieszkający tu Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 21:56
      w prokocimiu
    • Gość: mon_123 Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk IP: *.chello.pl 28.06.05, 22:43
      Najlepiej wogóle nie kupuj mieszkania w Krakowie. To duże miasto czwarte w Polsce i życia w nim możeszz nie wytrzymać psychicznie. Zostań tam skąd przyjechałaś studiować ( zgadłam ?) jeśli jest w tobie tyle strachu. Kraków jest dla twardzieli. Ha
      • tim999 Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk 01.07.05, 13:06
        Kraków pod wzgledem wielkosci jest drugim miastem w Polsce....na równi z
        Łodzia. Czwarty Wrocław jest o 125 tys mniejszy. Prosze więc nie wypisywac
        nieprawdziwych informacji.
        • Gość: gienio Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk IP: *.fbx.proxad.net 01.07.05, 13:42
          chyba pod wzgledem liczby mieszkancow, chciales powiedziec...
          pod wzgledem wielkosci, to jest raczej pierwszy
          zalezy zreszta o jaka wielkosc chodzi
    • made_in_china Re: w jakiej dzielnicy Krakowa nie kupować mieszk 01.07.05, 14:10
      Dla mnie fajne są Mistrzejowice.Polecam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka