Gość: FANGOŁOTY
IP: *.kompania.net
22.05.05, 10:21
Jak zwykle , jak brakło dziadków i staruszek to od innych przeciwników musiał
dostać kolejny wp...l. Sportowiec i reprezentant Polski a nawet pretendent
do mistrza świata, jak to ładnie brzmi, tylko czy naprawdę nikt nie widział,
że do niego to nie pasuje, że to facet "bez jaj" i ambicji. Każdy po takich
doświadczeniach dałby sobie już spokój i nie wygłupiał się, ale ON musiał
zakończyć "karierę" w swoim stylu. Ciekawe, czy teraz będzie utrzymywał swoją
kondycję psychiczną bijąc znowu mniejszych i słabszych, może pod budką z
piwem?.