Dodaj do ulubionych

ulica szewska i konie

11.07.02, 07:36
pamietam, jak robiono remont ulicy szewskiej, ktos (czy nie pan przew dz Stare
Miasto?)obiecywal ze postawi specjalnego czlowieka do czyszczenia szyn
tramwaju. No i jak to wyglada to kazdy moze zobaczyc! przypominam, bo wybory
tuz, tuz. Rownie genialnym posunieciem bylo zlikwidowanie pogotowia konskiego,
teraz mamy nowoczesna maszyne do rozsmarowywania konskich k.. pojezdni.
Obserwuj wątek
    • mikolaj7 Re: ulica szewska i konie 11.07.02, 10:33
      racja, szkoda, ze tak to zaniedbano... ech.
      • Gość: Joseph Re: ulica szewska i konie IP: *.interkom.pl / *.interkom.pl 11.07.02, 10:41
        Zawsze można jeszcze po istniejącym torze puscić konny tramwaj. A propos,
        wczoraj ok. 17.00 napęd dorożki przejeżdżającej Szewską zrobił kupkę tuż przed
        redakcją GW, czego niestety byłem świadkiem. Czyżby kolejna demonstracja
        polityczna?
        • swing Re: ulica szewska i konie 11.07.02, 10:52
          Gość portalu: Joseph napisał(a):

          > Zawsze można jeszcze po istniejącym torze puscić konny tramwaj.

          z zjezdnią w najpopularniejszym miejscu spotkań krakusów, czyli pod skarbonką

          > A propos, wczoraj ok. 17.00 napęd dorożki przejeżdżającej Szewską zrobił kupkę
          tuż przed redakcją GW, czego niestety byłem świadkiem. Czyżby kolejna
          demonstracja polityczna?

          czy to nie był prof. Mazur, który zmienił swoje życie i został dorożkarzem w
          Krakowie (chociaż wiadomo, że to tylko przykrywka)?
          • Gość: Joseph Re: ulica szewska i konie IP: *.interkom.pl / *.interkom.pl 11.07.02, 11:00
            swing napisał(a):

            > czy to nie był prof. Mazur, który zmienił swoje życie i został dorożkarzem w
            > Krakowie (chociaż wiadomo, że to tylko przykrywka)?

            Sądząc z, że tak to ujmę, objętości, to musiał być chyba jednak prawdziwy koń.

            • swing Re: ulica szewska i konie 11.07.02, 11:08
              Gość portalu: Joseph napisał(a):

              > swing napisał(a):
              >
              > > czy to nie był prof. Mazur, który zmienił swoje życie i został dorożkarzem
              > w
              > > Krakowie (chociaż wiadomo, że to tylko przykrywka)?
              >
              > Sądząc z, że tak to ujmę, objętości, to musiał być chyba jednak prawdziwy koń.
              >
              prawdziwy koń był dorożkarzem, czy przykrywką?
              nieważne, i tak na pewno byli w zmowie (profesor i koń, a nie dorożkaż i
              przykrywka - chociaż...?)
              • swing Re: ulica szewska i konie 11.07.02, 11:09

                Boże!!! muszę iść na urlop i poczytać słownik ortograficzny (chociaż przecież
                wiem o dorożkaRZu)
    • swing Re: ulica szewska i konie 11.07.02, 10:39
      co do pogotowia - zaprzestało działalności, ponieważ dorożkarze nie byli skłonni
      uiszczać drobnych opłat za jego usługi,
      swoją drogą przerażający jest fakt, że nikt się tą sprawą nie przejmuje,
      to okropny wstyd oglądać zdziwione twarze cudzoziemnców, omijających brzydko
      pachnące niespodzianki porzucone pośrodku pięknych, historycznych ulic,
      tymczasem nie ma (?) odpowiedzialnych za egzekwowanie przepisów zobowiązujących
      dorożkarzy do sprzątania (a to zupełnie odwrotnie niż w przypadku kontroli stref
      - tam nic nie uchodzi uwadze gorliwych funkcjonariuszy)

      • Gość: Joseph Re: ulica szewska i konie IP: *.interkom.pl / *.interkom.pl 11.07.02, 10:49
        Coś tu jest nie tak. Zdaje się, że są przepisy - co prawda martwe - nakazujące
        sprzatać właścicielom kupki po swoich psach. Czy nie powinno to dotyczyć
        również koników? W ich wypadku ten problem ma przecież, że tak powiem, większy
        ciężar gatunkowy.
        • trudny2002 Upust radości 11.07.02, 11:00
          Dałbym upust radości z uwagi na używanie tak jednak mało odchodowych stworzeń
          jako zwierząt ciągnących. Już to wołu ze swoim systemem wydalania i jego wynikami
          mógłby być jednak nieco bardziej uciążliwy.
          Koń tez ładnie dawa jednak i ptaszęta przy tyum posilić się zdołają. A ptasząt
          dostatek. I te to ptaszęta dopiero dosralskie bywają, a głównie na Plancie...co
          nie?
          trudny
          • Gość: Joseph Re: Upust radości IP: *.interkom.pl / *.interkom.pl 11.07.02, 11:02
            trudny2002 napisał(a):

            > Dałbym upust radości z uwagi na używanie tak jednak mało odchodowych stworzeń
            > jako zwierząt ciągnących. Już to wołu ze swoim systemem wydalania i jego wynika
            > mi
            > mógłby być jednak nieco bardziej uciążliwy.

            A np. w takich Indiach jeżdżą na słoniach...
          • Gość: adi Re: Upust radości IP: *.net.autocom.pl 12.07.02, 10:22
            I te to ptaszęta dopiero dosralskie bywają, a głównie na Plancie...co
            >
            > nie?
            > trudny

            Na Plancie najlepsi są wypłaszacze ptaków, dudniący z armaty ile wlezie /bez
            ostrzeżenia/. Niezły był widok konsumentów kawiarnianego ogródka koło Bunkra
            Sztuki, którzy omal nie pospadali z krzesełek w wyniku pirotechnicznej
            niespodzianki w/wymienionych.
            SERCOWCY - TRZYMAJCIE SIĘ Z DALA OD PLANT !!!
            • kuba203 Re: Upust radości 12.07.02, 10:59
              Gość portalu: adi napisał(a):

              > Na Plancie najlepsi są wypłaszacze ptaków, dudniący z armaty ile wlezie /bez
              > ostrzeżenia/. Niezły był widok konsumentów kawiarnianego ogródka koło Bunkra
              > Sztuki, którzy omal nie pospadali z krzesełek w wyniku pirotechnicznej
              > niespodzianki w/wymienionych.
              > SERCOWCY - TRZYMAJCIE SIĘ Z DALA OD PLANT !!!

              W jakich godzinach odbywają się płoszenia? Chętnie wpadnę popatrzyć :)))
              • Gość: Joseph Re: Upust radości IP: *.interkom.pl / *.interkom.pl 12.07.02, 11:08
                Ty sadysto! Naprawdę mógłbyś bez zmrużenia powieką napawać się obrazem biednych
                sroczek, wróbelków i sikorek bogatek, które ostatkiem sił trzepocząc skrzydełkami
                umykają przed kanonierami p. Gołasia?
              • Gość: adi Re: Upust radości IP: *.net.autocom.pl 12.07.02, 11:31
                kuba203 napisał(a):

                > W jakich godzinach odbywają się płoszenia? Chętnie wpadnę popatrzyć :)))

                I nie pożałujesz. Ostatnio widziałem to zjawisko bodaj we wtorek w porze powrotu
                ptaków na plantowe gniazdowiska, czyli ok. 18-tej.
                Jażdżą kolesie Polonezem odtwarzając z megafonu odgłosy drapieżnych ptaków i co
                kilkadziesiąt metrów robią DUP!!! ze specjalistycznej armaty. Pokręciłem się za
                nimi na rowerze, bo widok zamyślonych bądź zaczytanych zasiadaczy ławeczek,
                ocierających się o palpitacje serca, wart jest wszystkich pieniędzy.
                Polecam...
                • kuba203 Re: Upust radości 12.07.02, 11:57
                  Gość portalu: adi napisał(a):

                  > widok zamyślonych bądź zaczytanych zasiadaczy ławeczek,
                  > ocierających się o palpitacje serca, wart jest wszystkich pieniędzy.
                  > Polecam...

                  Właśnie o to mi chodziło, Joseph, a nie o biedne ptaszki... O ptaszki się nie
                  martwię. Jeśli ci panowie jeżdżą polonezem wokół Plant, to w końcu dojadą z
                  powrotem do punktu wyjścia, i ptaki będą z powrotem u siebie :)))
                  • Gość: Joseph Re: Upust radości IP: *.interkom.pl / *.interkom.pl 12.07.02, 12:21
                    Ja też właśnie obawiam się, że ptaszki okażą się mądrzejsze od niektórych p.
                    urzędników i jak pojmą swymi małymi główkami, że od owego DUP! nic im się w
                    zasadzie nie dzieje, to w końcu sie przyzwyczają i przestaną reagować.
                    • kuba203 Re: Upust radości 12.07.02, 12:29
                      No właśnie!
                      A na razie jak sądzę wygląda to tak, że ptaki uciekają przed samochodem, a
                      skoro samochód jeździ w kółko, to i ptaki wracają do punktu wyjścia, a samochód
                      odjeżdża po wykonaniu "misji".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka