Gość: Danuta/Paryz
IP: *.l6.c4.dsl.pol.co.uk
06.06.05, 15:08
Nie moge powiedziec, ze bylam zachwycona tym co bylo w talerzu tylko moze
dekoracja na..
Inna sprawa; czas ktory tam spedzilam z przyjacielami minal w bieganiu tam i
z powrotem.Tzn: nasz stolik jak i 2 inne byli zmuszeni latac i zamykac drzwi
i zmieniac miejsca w czasie jedzenia.Kilka razy zwracalismy uwage kelnerowi
aby cos z tymi drzwiami zrobil, ale to bylo rzucanie grochu na sciane, bo
nawet pracownicy Hawelki nie zamykali drzwi a przeciag byl okropny (koniec
grudnia). Rezultat = mojego partnera tak zawialo, ze przez 2 dni nie mogl
ruszyc szyja ale dzieki pomady i masazu byl gotowy na Sylwestra w Wierzynku
gdzie mielismy absolutnie wspaniala zabawe. W kazdym razie Hawelka dla nas i
naszych przyjaciol jest wykreslona na zawsze.