kathy38
25.07.02, 22:48
Wlokąca ciężar nad siły,
mrówko samotna na ścieżce!
Przeszkody cię otoczyły,
zasadzki i kroki: podstepne drapieżce.
Ciągniesz z rozpaczą wiór słomy,
którego ci nikt nie zazdrości.
Hartu, poświęceń ogromy
przesuwasz przed moim spojrzeniem litości.
W cienia mojego niebie
wysilasz serce swe szare...
mrówko: wpatruję się w ciebie,
ja, bóstwo ginące pod własnym ciężarem.