Dodaj do ulubionych

Krakow noca (?!)

28.07.02, 14:50
wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=378641&dzial=krk0006

troche dluzszy artykul Stanislawa Mancewicza. troche
(bardzo?) przesmiewczy. nie bardzo wiem, czy to ma
zachecic do nocnej zabawy, czy nie. dziwne, ze skoro
autor wchodzi juz w takie szczegoly, jak korzystanie z
uzywanej strzykawki to notorycznie omija rynek i
sytuacje na rynku w nocy.

a hordy psow nad wisla to juz jakies totalne jajo. raz w
zyciu widzialem w Krakowie horde psow, w dzien,
niedaleko lasu wolskiego. w centrum predzej sie
gigantyczne szczury spotka.

a na walach wislanych wiecej bedzie dresow niz
'spragnionych rozrywki ludzi'...

no, ale tez i niewatpliwych racji nie mozna autorowi
odrzucic. w nocy policja nie istnieje, a to, co on opisuje to
powszednosc, niestety

Obserwuj wątek
    • jottka Re: Krakow noca (?!) 28.07.02, 15:52
      m7, czasem jednak nieszczęścia życiowe na cos się przydają - wyraźnie lektury
      uzupełniasz :))

      ten artykuł to był fragment większej całości zeszłorocznej, dodatek krakowski
      dla turystów, pomyslany jako uzupełnienie banalnych przewodników :) było iles
      tam tekstów na serio, bodaj też krytyka infoturistu w naszym mieście (że
      zasadniczo nie ma) plus ten artykuł i chyba makłowicz do pary.

      a poza tym co ci się nie podoba? pod wieczór z politechniki na szlak czasem
      strach wyjść, bo tam już kobiety pracujące klientelę wabią, że nie będę nic
      mówić o samobójczym pomyśle wieczornego powrotu do domu rowerem nad wisłą..
      • mikolaj7 Re: Krakow noca (?!) 28.07.02, 15:57
        jottka napisała:

        > m7, czasem jednak nieszczęścia życiowe na cos się przydają - wyraźnie lektury
        > uzupełniasz :))
        >
        > ten artykuł to był fragment większej całości zeszłorocznej, dodatek krakowski
        > dla turystów, pomyslany jako uzupełnienie banalnych przewodników :) było iles
        > tam tekstów na serio, bodaj też krytyka infoturistu w naszym mieście (że
        > zasadniczo nie ma) plus ten artykuł i chyba makłowicz do pary.

        ja o tym nie wiedzialem. nigdzie tego nie napisali, a zreszta
        ja rzadko czytam papierowa wyborcza, wiekszosc mojego
        kontaktu z nia to przez ten portal...


        >
        > a poza tym co ci się nie podoba? pod wieczór z politechniki na szlak czasem
        > strach wyjść, bo tam już kobiety pracujące klientelę wabią, że nie będę nic
        > mówić o samobójczym pomyśle wieczornego powrotu do domu rowerem nad wisłą..

        no dobrze, ale ten artykul to czyste malkontenctwo i
        wytykanie wad, bez pokazania zadnych zalet (moze ich juz
        po prostu nie ma?). jak mowie - nie czytalem calosci i innych
        artykulow, o ktorych wspomnialas, ale ten wyrwany z
        kontekstu, a reklamowany na stronie glownej krakowskiego
        wydania gazety.pl nie nastraja optymistycznie - czy o to
        chodzi??
        • jottka Re: Krakow noca (?!) 28.07.02, 16:03
          jak by to ująć - on jest napisany w stylu, który automatycznie sugeruje pilnemu
          czytelnikowi, że coś tu nie gra :))

          jeżeli jesteśmy przyzwyczajeni do artykułów opisujących kraków jako 'dawną
          stolicę polaków', z powagą lub na klęczkach, to tekst mancewicza przez sam
          kontrast musi działać wstrząsowo. on opisuje ze stylizowaną powagą rzeczy
          zazwyczaj wstydliwie chowane w niebyt - a co gorsza, on wcale specjalnie nie
          koloryzuje.

          tj. można się posmiać, jak ktoś ma ochotę, z takiego 'turpistycznego'
          przewodnika po krakowie, ale po chwili zastanowienia się, to się śmiac
          odechciewa.

          no pomyśl, zabierzesz dziewczynę późniejszym wieczorem na spacer nad wisłę? no
          chyba że sobie jeszcze ochroniarzy zamówicie, ale to już nie to samo :) a
          miejsca nadrzeczne w wielkim mieście powinny być bezpieczne i doludne
          • mikolaj7 Re: Krakow noca (?!) 28.07.02, 16:08
            ja tego nie neguje, bo wiem, ze on ma racje w tym artykule
            (czemu wlasciwie odnosic sie tylko do nocy? w dzien jest
            podobnie), ale nigdy nie spotkalem sie z tak 'otwartym'
            tekstem. wprost i bez skrupolow. jest to czescia wiekszej
            calosci - nie wiedzialem i powinno to byc zaznaczone, bo to
            nieco zmienia odbior artykulu, ja to najpierw
            potraktowalem jako antyreklame...

            ciekawe, czemu skoro od publikacji tego tekstu uplynal rok
            to nic sie nie zmienilo???
            • jottka Re: Krakow noca (?!) 28.07.02, 16:17
              1. nie podchodzisz do tekstów z należytą podejrzliwością :)) jako młody
              komputrowiec powinieneś już przecież znać podstawową maksymę tego zawodu -
              'paranoja twoim najlepszym przyjacielem' :))) choć to może bardziej sieciowców
              dotyczy

              2. w krakowie czas płynie, jak wiadomo, x razy wolniej niż gdzie indziej, zanim
              się coś zmieni, to trzeba siem dłuuugo namyślać :( a panu plastykowi miejskiemu
              już się pomysł z bukinistami nie podoba, bo mu to aurę wokół wawelu zepsuje, że
              go nie określę słowem, na jakie zasłużył..
              • mikolaj7 Re: Krakow noca (?!) 28.07.02, 16:22
                jottka napisała:

                > 1. nie podchodzisz do tekstów z należytą podejrzliwością :))

                ja jestem ufna istota :-((

                >
                > 2. w krakowie czas płynie, jak wiadomo, x razy wolniej niż gdzie indziej, zanim
                >
                > się coś zmieni, to trzeba siem dłuuugo namyślać :( a panu plastykowi miejskiemu
                >
                > już się pomysł z bukinistami nie podoba, bo mu to aurę wokół wawelu zepsuje, że
                >
                > go nie określę słowem, na jakie zasłużył..

                plastyk... ten, co mosty niedaleko mnie na zielono maluje i
                podkresla ich podmiejski charakter, ten co chce
                szesciokatne (a moze czworokatne?) parasole na rynku, ten,
                co chce pomalowac jakis wiadukt na zolto (albo cos
                podobnego?), czy moze ten, ktory wymyslil ten smieszny
                mur kolo wawelu (ten z wielka czerwona plama,
                nawiazujaca do wygladu wawelu..) - jak to mozliwe, ze to
                jedna osoba?
    • Gość: Zbigniew A dlaczego Ty Mikołaj takie starocie wyciągasz :) IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 28.07.02, 16:13
      Nudzisz się okrutnie?
      Zagraj sobie w Scrabble:))
      • mikolaj7 dla gazety to nie sa starocie... 28.07.02, 16:27
        wyborcza.gazeta.pl/info/home.jsp?dzial=krk00
        po lewej znajdziesz dzial 'abc gazety wyborczej' i tam jest
        bezposredni link do tego artykulu.

        znalazlem to na stronie glownej, jakos dla gw to nie jest
        staroc...
        • Gość: Zbigniew Re: dla gazety to nie sa starocie... IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 28.07.02, 16:29
          mikolaj7 napisał:

          > <a href="wyborcza.gazeta.pl/info/home.jsp?
          dzial=krk00"target="_blank">wy
          > borcza.gazeta.pl/info/home.jsp?dzial=krk00</a>
          > po lewej znajdziesz dzial 'abc gazety wyborczej' i tam jest
          > bezposredni link do tego artykulu.
          >
          > znalazlem to na stronie glownej, jakos dla gw to nie jest
          > staroc...

          Aha, ale data jest z 2001 roku:))
          Chyba tego nie wydrukują w poniedziałek, ja w przeciwieństwie do Ciebie czytam
          tylko papierową a z ich portalu korzystam tylko z forum:))
          • mikolaj7 Re: dla gazety to nie sa starocie... 28.07.02, 16:37

            > Aha, ale data jest z 2001 roku:))

            nie popatrzylem - sorry :-)

            > Chyba tego nie wydrukują w poniedziałek, ja w przeciwieństwie do Ciebie czytam
            > tylko papierową a z ich portalu korzystam tylko z forum:))

            no widzisz, ja jestem bardzo niezorientowany :-)

            ale czemu w takim razie lansuja stary tekst?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka