Dodaj do ulubionych

wianki- tragiczna impreza

25.06.05, 22:56
nie bylem i nie wiem jaka byla atmosfera, pewnie ludzie sie dobrze bawia, ale jak slysze
(mieszkam niedaleko) budke suflera, ize trojanowska i cala plejade polskich "gwiazd" to az
mnie szlag trafia. po prostu wies tanczy i spiewa. do tego jeszcze wlasnie po okolicy
przetacza sie gromada pijanych kibicow cracovii chcaca (ciekawe czy tylko werbalnie?) "jebac
wisle". pewnie gdzies-tam lataja wislacy z analogiczna misja. ogolnie beznadziejny program
artystyczny i tlumy pijanych szukajacych okazji do rozroby. super impreza.
Obserwuj wątek
    • seven Re: wianki- tragiczna impreza 25.06.05, 23:02
      o, pojawila sie policja, rychlo w czas
      • rita100 Re: wianki- 25.06.05, 23:08
        w tv wyglada nawet dobrze, jestem zadowolona :)
        • seven Re: wianki- 25.06.05, 23:40
          fajerwerki byly calkiem udane, to musze przyznac :)
          • Gość: lukas wianki - Wielkie dno organizacyjne !!! IP: *.chello.pl 26.06.05, 12:46
            Tegoroczne wianki to była wielka pomyłka:

            1. Nikt nie kontrolował ile osób wchodzi od strony Dąbia. A uświadamiam Wam, że
            tam była zamknięta przestrzeń z tyłu. W pewnym momencie było tam tak ciasno, że
            Ben Laden mógłby wyrządzić 20 razy większą tragedię od tej w Nowym Yorku.
            Widziałem jak w wielkim ścisku przez 20 minut niosono nieprzytomną osobę w
            stronę mosu Dębnickiego. Gdyby ktoś umierał to jedynie wodą możnaby go
            ewakuować. Generalnie, smród, gorąc pot i łzy. A wystarczyło wpuścić mniej
            osób. I byłoby GIT.

            2. Nagłośnienie było takie, że kiepsko było słychać nawet na wprost sceny. W
            pozostałych miejscach nic nie było słychać!

            3. Sztuczne ognie... no cóż było kolorowo i głośno, ale uważam, że była to
            bezmyślna kanonada. Niezorientowanym przypominam widowisko z lat 90, gdzie
            zrobiono fajerwerki do muzyki Jean Michela Jarra! To dopiero były sztuczne
            ognie. Światło i dźwięk! I jeszcze jedno, tak ładowali ogniami, że płonące
            kawałki leciały w ludzi od strony Wawelu! Do tego cała masa pyłu poleciała na
            głowy uczestników.

            Reasumując. Majchrowski i jego ludzie powinni beknąć za tę imprezę. Wyrzucone
            pieniądze w błoto!
            • Gość: Michał Re: wianki - Wielkie dno organizacyjne !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 22:45
              Hm... ja stałem po lewej stronie od sceny (ich lewej) i słychać było dobrze.
              Co do tłumów, to z mojej strony też nie było tak źle. Najgorzej było jak
              wszyscy chcieli już wyjść - wtedy to dopiero poczułem co to znaczy tłum.

              Jedyną uwagę jaką mam to do MPK - po imprezie w stronę Ruczaju widziałem tylko
              2 (słownie: dwa) autobusy, a chętnych było na jakieś 20. Wróciłem więc pieszo
              (całkiem miły spacer - dobrze, że nie padało zbyt mocno) i w tym czasie żaden
              kolejny autobus nie pojechał w tamtą stronę.
    • sabbina Re: wianki- tragiczna impreza 25.06.05, 23:18
      seven napisał:

      zaczynasz się starzeć,
      stąd te jęki...
      • seven Re: wianki- tragiczna impreza 25.06.05, 23:43
        jakbym sie starzal to by mi budka suflera nie dzialala na nerwy. ale ty dariusz pewnie lubisz
        takie emeryckie klimaty, wiec nie bede sie tu z toba klocil
    • Gość: Anka Re: wianki- tragiczna impreza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 23:41
      jako że nie mogłam osobiście oglądać wianków, postanowiłam zobaczyć transmisję
      w TVP. Muzyki słuchałam jednym uchem, ale cały czas czekałam na
      te "najwspanialsze w historii Krakowa" (jak zapowiadano) sztuczne ognie. No i
      co zrobiła nasza kochana telewizja? W chwili, kiedy zaczęły się sztuczne ognie,
      poleciały napisy, a następnie zakończono transmisję. Osobie odpowiedzialnej za
      ten "genialny" pomysł, jakim było urwanie transmisji w tym momencie, gratuluję
      rozwoju intelektualnego.
      • Gość: B Re: wianki- tragiczna impreza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 00:16
        Pokaz sztucznych ogni byl bardzo imponujacy i to duzy plus tej imprezy. Na
        szczescie ogladalismy go z daleka. To co dzialo sie w centrum przeroslo nasze
        oczekiwania. Nie mozna mowic o zezwierzeceniu bo to obraza dla zwierzat.
        Szkoda slow!

        • Gość: kostka Re: wianki- tragiczna impreza IP: *.ists.pl / *.ists.pl 26.06.05, 00:18
          mysle że powinni zabrać pijanych gó..arz na izbe - to by była jakaś nauczka !
          tylko czy izba jest w sr=tanie przyjąć tylu gości :)
          • myst Re: wianki- tragiczna impreza 26.06.05, 01:54
            Na izbę ??
            A po co ??
            Wypałować tak aby przeżyła 1/3 chołoty !!
        • Gość: xxx B-co ty gadasz? IP: *.com / *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.05, 01:37
          Zalosne, pokaz imponujacy??haha-ale plytki gosc z ciebie
      • anisua Re: wianki- tragiczna impreza 26.06.05, 10:19
        Gość portalu: Anka napisał(a):

        > jako że nie mogłam osobiście oglądać wianków, postanowiłam zobaczyć
        transmisję
        > w TVP. Muzyki słuchałam jednym uchem, ale cały czas czekałam na
        > te "najwspanialsze w historii Krakowa" (jak zapowiadano) sztuczne ognie. No i
        > co zrobiła nasza kochana telewizja? W chwili, kiedy zaczęły się sztuczne
        ognie,
        >
        > poleciały napisy, a następnie zakończono transmisję. Osobie odpowiedzialnej
        za
        > ten "genialny" pomysł, jakim było urwanie transmisji w tym momencie,
        gratuluję
        > rozwoju intelektualnego.


        mnie też nie przyszło do głowy, że można transmisje zakończyć, nie pokazując
        sztucznych ogni....
        a jednak można;))
        reszta tego, co widziałam w tv beznadziejna
        zastanawiam się tylko dla kogo te wianki są organizowane?
        może dla prezydenta krakowa...
        bo dla młodych chyba nie...a mam wrażenie, ze ich była wiekszość...
        • Gość: Nerrrra Re: wianki- tragiczna impreza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 10:39
          Czy tylko ja mialam wrazenie,ze jeden z prowadzacych nie wiedzial co sie
          dzieje??Ten ktory intonowal"wiła wianki...".Jakoscia prowadzenia imprezy moglby
          konkurowac tylko z Kolonko,ktory dzien wczesniej chyba sobie dodal animuszu na
          trendach czyms wysoko procentowym.
        • Gość: W Re: wianki- tragiczna impreza IP: *.chello.pl 26.06.05, 10:57
          Wianki są organizowane dla wszystkich gości i mieszkańców Krakowa. Jeżeli chodzi
          o młodzież to wykazała się chamstwem i pijaństwem. Reszta czyli tzw dziatkowie
          bawili sie świetnie mimo fatalnego nagłośnienia.
          • anisua Re: wianki- tragiczna impreza 26.06.05, 11:18
            Gość portalu: W napisał(a):

            > Wianki są organizowane dla wszystkich gości i mieszkańców Krakowa. Jeżeli
            chodz
            > i
            > o młodzież to wykazała się chamstwem i pijaństwem.

            a może by tak nie uogólniać???
            ze cała młodzież, co?
            zawsze znajda się chwasty i wśród młodych i starych...

            czyli młodziez ba, a starsi jak zwykle w porządku..ehhhh

            a poza tym trzeba troche pomysleć, co młodziezy się podoba
            bo budka suflera i inni nie jest chyba tym, czego słuchają młodzi...

            Reszta czyli tzw dziatkowie
            > bawili sie świetnie mimo fatalnego nagłośnienia.
            bo to dla dziadków jak widać było zorganizowane...;)
            • Gość: misiek Re: wianki- tragiczna impreza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.05, 11:26
              No tak - nie ma jak techno!
              Ja jednak widziałem, ze młodzież się bawiła przy Budce - z resztą jak ktoś chce
              się bawić to mu muzyka w tym nie przeszkadza.
              A jeśli taka młoda jesteś to proponuje zabawy przedszkolne a nie wałęsać się i
              dąsać wśród dziadków.
              A kto Twoim młodym zdaniem powinien wystąpić na Wiankach ??
              • anisua Re: wianki- tragiczna impreza 26.06.05, 11:37
                Gość portalu: misiek napisał(a):

                > No tak - nie ma jak techno!
                > Ja jednak widziałem, ze młodzież się bawiła przy Budce - z resztą jak ktoś
                chce
                >
                > się bawić to mu muzyka w tym nie przeszkadza.
                > A jeśli taka młoda jesteś to proponuje zabawy przedszkolne a nie wałęsać się
                i
                > dąsać wśród dziadków.
                > A kto Twoim młodym zdaniem powinien wystąpić na Wiankach ??

                a kto sie dąsa? ja nie, a Ty jakiś nerwowy widzę;)

                a moze pogodzić gusta młodego pokolenia i starszego?
                zaprosic kilku wykonawców, by wilk był syty i owca cała;)
                niektóre kawałki techno też są niezłe:)
                skoro to impreza dla mieszkańców miasta może zrobić wczesniej ankietę, kogo
                chcemy posłuchac na nich?
                są Wilki,Perfect lubiane przez wielu
                i młodzi wykonawcy ostatnio na topie, Brodka, i wiele wiele innych....

                ps.i taka młoda nie jestem dziadku;)
              • seven Re: wianki- tragiczna impreza 26.06.05, 11:45
                Gość portalu: misiek napisał(a):

                > No tak - nie ma jak techno!
                > Ja jednak widziałem, ze młodzież się bawiła przy Budce - z resztą jak ktoś chce
                >
                > się bawić to mu muzyka w tym nie przeszkadza.

                zapewne duzo mlodych ludzi sie bawilo, bo co mieli robic?;) jakbym sie tam pojawil to tez bym
                sie pewnie jakos bawil, ale nie wiazalbym tego z obecnoscia budki suflera. raczej kilkoma
                piwami zakupionymi w jubilacie.
                co do techno to jest to spore uproszczenie, nie kazdy "mlody" w tym gustuje, tak jak nie
                kazdego porwie polski hip hop. ale sa zespoly uniwersalne, o ktorych wspomniano w poscie
                wyzej.
                zreszta jesli naglosnienie i widocznosc byla taka tragiczna to sam juz nie wiem, czy jakis dobry
                zespol tez by kogos porwal do zabawy :/
    • Gość: Mlchior Wiankowicz Re: wianki- tragiczna impreza IP: *.crowley.pl 26.06.05, 01:18
      Było generalnie - DO DUPY!!!!! Zupełnie debilna organizacja sceny pod Wawelem,
      nie udało nam sie dostać na drugą stronę, ogromne tłumy byly tam gdzie zawsze,
      czyli od strony Wawelu. BYło slychac i widać - gó... A do tego - mnóstwo
      pijanych idiotów, ktorzy rzucali w tłum petami i puszkami po piwie. Najgorsza
      impreza w Krakowie od wielu lat.

      No i dobór gwiazd... dla kogo???? Budka Suflera, Pronko... i młody Riedel
      nasladujący ojca... po co ? A nie lepiej było zaprosić Scorpions>??? :D

      :)
      • Gość: Venom Re: wianki- tragiczna impreza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 01:49
        Tak - britney i U2 będą scorpionsów supportować. Kto chłopie do nas przyjedzie
        na zasrane wianki? Kto niby miał zagrać zamiast kapel które były? Zajęczałaby
        Górniaczka czy Anna Maria Czopek - narzekałbyś tak samo ja teraz na budke.
        Co do organizacji - tego się spodziewałem. Byłem na wiankach pare lat temu, na
        scenie puszył sie Krzaklewski przed wyborami - żenada.... Dlatego też kolejny
        raz olałem wianeczki krakowskie...
    • ruczaj.x Re: wianki- tragiczna impreza 26.06.05, 01:27
      no dobrze, ognie były okey... reszta tragedia.... było jakieś przedstawienie, kto wie o co chodziło???
      były jakieś piosenki, Budka? Prońko? dla kogo to niby??
      powrót z imprezy traaaaaaaaagiczny!

      dobranoc, naprawde szkoda czasu!
      • Gość: MICHALFROM SWEDEN Nie narzekajcie. IP: *.skane.se 26.06.05, 01:34
        Szkoda ze mnie tam nie bylo.
        • Gość: Wanda. Re: Nie narzekajcie, a czego się spodziewaliście?. IP: *.kompania.net 26.06.05, 01:56
          Przecież nie można się było spodziewać czego innego . Jakie społeczeństwo takie
          i imprezy robione przez przedstawicieli tegoż. Pisałam już o tym wcześniej ,
          ale niedowiarki musieli sprawdzić na własnej skórze. Jakie Państwo, jakie prawo
          tacy obywatele, takie imprezy.
          • Gość: W Re: Nie narzekajcie, a czego się spodziewaliście? IP: *.chello.pl 26.06.05, 11:03
            "Państwo, jakie prawo
            tacy obywatele, takie imprezy."
            Hm nie pomyliłaś kolejności ?
            Logika mówi, że to obywatele tworzą państwo, a ich przedstawiciele tworzą prawo,
            oraz organizują imprezy.
            • Gość: Wanda Re: Nie narzekajcie, a czego się spodziewaliście? IP: *.kompania.net 26.06.05, 11:42
              Jesteś "geniuszem" i co z tego?. Czy w swoim życiu zmieniłeś cokolwiek poza
              analizowaniem kolejności i wykazywaniem logiki?.
    • myst Re: wianki- tragiczna impreza 26.06.05, 01:47
      Właśnie wróciłem z tej "imprezy" a raczej udało mi się wrócić...
      Jak zwykle bandy zaćpanych, zachlanych i bezmózgich blokersów niestety dały o
      sobie znać.
      Tak prawdę mówiąc, od paru lat najlepszą częścią "WIANKÓW" jest pokaz
      sztucznych ogni - dla którego jedynie jestem gościem tej imprezy.
      Muszę przyznać, że ognie z roku na rok są lepsiejsze - natomiast poziom
      intelektualny organizatorów coraz gorszy. Bo co można powiedzieć o czubku,
      który umiejscowił w głupawym miejscu scenę odcinając bulwary pod Wawelem - a
      raczej dzieląc je na dwie części ??
      Aby dostać się na drugą stronę bulwarów musiałem przedeptać Wawel od tyłu...

      W następnym roku proponuję całą ekipę umiejscowić na pontonach, kołach
      ratunkowych i materacach dmuchanych aby w końcu ta impreza była widoczna dla
      Krakusów i innych gości którzy przybyli na wały wiślane a nie dla VIP-ów i
      telewidzów....
    • Gość: lotnik pomińmy milczeniem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.05, 02:14
      Po to żeby się bawić to chyba nikt nie przychodzi na wianki. Beznadzieja,
      potwierdzam, w tamtym roku jakimś trafem się w pobliżu znalazłem, no
      stwierdziłem, że łazi tłum w te i we wte, tzw. muzykę słabo słychac, garstka
      panien puszczać miała chyba wianki albo pawie, coś kolorowego w każdym razie,
      tłoczy się ten tłum, albo pije i się wałęsa albo stoi zbity. A potem spływa
      ulicami do domów. Wystarczyłyby te sztuczne ognie. chyba po to ludzie
      przychodzą. Nie żeby sie bawić, co to, to nie.
      Mam nadzieję, że wkrótce festyn wiejski umrze śmiercia naturalną.

      O.
      • Gość: krk Re: pomińmy milczeniem IP: *.net.autocom.pl 26.06.05, 03:35
        Jakie społeczeństwo, taka impreza.
        Igrzyska zawsze są dla ludu, już od starożytności......
        • szpiro Polacy zawsze niezadowoleni. 26.06.05, 04:16
          Kazdemu polakowi przekaze po tysiac zlotych.Moze wreszcie przetaniecie narzekac.
          Chcielibyscie moze , azeby reaktywowac Demarczyk.Tez bylyby protesty,ze
          repertuar przebrzmialy.
          • hatroha Re: Polacy zawsze niezadowoleni. 26.06.05, 07:14
            zamiast koncertów - moznabyłoby nad wisłe przenieść pokazy lotnicze
            • mrug Re: Polacy zawsze niezadowoleni. 26.06.05, 08:45
              Ale lądowisko byłoby pod Wawelem...
    • mrug Wianki jak wianki... 26.06.05, 08:48
      A czego żeście się spodziewali?
    • dreamlover Re: wianki- tragiczna impreza 26.06.05, 09:20
      Ja właściwie przyjechałam tylko na ognie,
      bo za każdym razem warto je oglądać :)
      I nawet podróż rowerem nie była takim chybionym
      pomysłem :) Tylko organizatorzy powinni
      przewidzieć, że tuż po ogniach cała brać
      ruszy przed siebie a oni nie wpadli nawet
      na to, żeby chociaż jedną nitkę Dietla zamknąć :)
      Nie wiem, może spodziewali się, że taki tłum będzie
      się chodnikiem przeciskać? I tak samochody sobie
      jechały wśród pieszych a służby mundurowe spokojnie
      obserwowały, przedni widok :)
      • seven Re: wianki- tragiczna impreza 26.06.05, 11:34
        ha ha, ja stety-niestety mam za blisko, zeby sie wybierac pod wawel rowerem ;)
        fajerwerki, z tego co wszyscy pisza, byly jedyna ciekawa rzecza tego wieczoru, wiec ciesze sie
        bardzo, ze widzialem je idealnie z domu ;D
    • Gość: Rock&Pole co do budki s. - zgadza sie!! IP: *.nsw.bigpond.net.au 26.06.05, 09:37
      nie cierpie ich od wczesnej mlodosci












































      • Gość: flowerpower jedno wielkie wysypisko... IP: *.autocom.pl 26.06.05, 11:26
        widzieliscie co zostalo po wiankach?! Szok... :( jak zobaczyłam te stosy
        smieci..... potworne
        powinien byc napis: WIANKI - NIE DLA IDIOTÓW
      • Gość: OLO I Tragedia!! IP: *.chello.pl 26.06.05, 11:47
        Tragiczne nagłosnienie imprezy - słychac było tylko eueooooo ouuuuu uudddee aaaaaaaaaa konferansjera. Poza tym atrakcje na wodzie i dookoła. Bardziej widoczny był sprżet techniczny niż to co mialo być widać. Rozwaliła mnie płonąca tratwa ciągnięta przez duży statek do pchania barek. Zero proporcji i estetyki
    • idka20 Re: wianki- tragiczna impreza 26.06.05, 11:05
      rzeczywiscie beznadziejnie...
      muzyka - dno... stalam naprzeciw wawelu od strony mostu grunwaldzkiego - nic nie
      bylo slychac, a tyle naczytalam sie w gazecie jakie to wspaniale naglosnienie
      wzdloz wisly bedzie... pytam sie gdzie te glosniki?!?
      telebim - kto wymyslil zeby stawiac telebim kolo sceny, gdzie wszystko bylo
      widac... dla kogo on byl?? moze dla jakis 'vip'ow' co by jeszcze lepiej im sie
      patrzylo... kolo grunwaldzkiego zeby cos zobaczyc musialabym chyba lunete
      wyciagnac - koszmar
      uwazam, ze druga strona wisly (od strony wawelu) jest lepszym miejscem do
      ogladania tego co sie dzieje na rzece, bo jest w miare spadziscie tak ze kazdy w
      miare cos widzi, a tutaj teren plaski totez jedynymi osobami ktore mogly cos
      zobaczyc byly pierwsze rzedy zaraz przy wisle i co wyzsze osoby (zaznaczajac ze
      musialy miec wspaniala dalekowzrocznosc)
      przyszlam na przedstawienie zachecona zapowiedziami w gazecie... nie widzialam
      niczego, nawet nie wiem w ktorym momencie jakies przedstawienie bylo. jezeli
      bylo jakiekolwiek to dla kogo? dla gosci zaproszonych przez szanownego pana
      prezydenta i telewidzow?? ja myslalam, ze to impreza dla ludzi... zwyklych
      ludzi, ktorzy przyszli z dziecmi, czasem calymi rodzinami... zenada...
      fajerwerki - no super, super, ale po raz kolejny musze stwierdzic, ze nie od tej
      strony rzeki... drzewa skutecznie zaslanialy widok, totez ogladnelam sobie
      zaledwie skrawek fajerwerkow, wiec w sumie na jakies lepsze, wieksze nie
      wygladaly...
      powrot do domu - hmmm... na autobusy nie narzekam, bylo ich na prawde duzo
      (wsiadalam na grunwaldzkim w strone biezanowa), ale ludzie... hmm co za dzicz...
      jak zwierzeta. a panowie to juz w ogole brak kultury - jeden tak lecial zeby
      zajac miejsce siedzace, ze o malo mnie nie wgniotl w drzwi, nie obylo sie bez
      miazdzenia mi stop, podrapania... na prawde smutno jak sie widzi cos takiego.

      apeluje, zeby zaczac wreszcie robic imprezy dla ludzi, nie dla wybrancow z co
      lepszymi miejscowkami, albo dac sobie spokoj z czyms takim, bo szkoda wywalac
      pieniedzy w bloto...
    • Gość: wianki jak wianki Re: wianki- tragiczna impreza IP: *.alan.krakow.pl 26.06.05, 11:05
      racja - od kiedy pamietam - ogromne tlumy, kiepska widocznosc i masa alkoholu i
      przepojonych nim ludziaszkow, problemy z powrotem z imprezy i z komunikacja,
      dlatego tez od kilku lat nie uczestnicze w tej imprezie a ognie co najwyzej
      ogladam z domu z 9ego pietra:)ale przeciez nikt nikomu nie kaze uczestniczyc w
      takich masowych spedach - to rozrywka dla plebsu;) - tlum ma sie bawic:)akurat
      wczoraj Krakow mial szeroka oferte takze imprez plenerowych i ja np. wybralam
      muzyke klasyczna w ogrodzie botanicznym - wspaniala atmosfera, klimat, swiece,
      staw oswietlony, palmiarnia - cudnie i romantyczne jak na noc swietojanska (choc
      spozniona) przystalo:)
      • Gość: goesha Re: wianki- tragiczna impreza IP: *.alan.krakow.pl 26.06.05, 11:06
        zle sie podpisalam wyzej:)
      • love-affair Polakom nie dogodzisz 26.06.05, 11:58
        Kto by nie zagrał i czego by nie pokazali to będzie źle bo Polak już tak ma w
        naturze, że ponarzekać musi. Daliby coś bardziej wyszukanego to się zaraz
        większość ( - bo jednak większość ) oburzy - dla kogo to?! Byłaby wspomniana
        gdzieś wcześniej Anna Maria Jopek to by widownia wyła i gwizdała albo poszła
        pić na planty. A do Budki Suflera to i dres i emeryt się pokiwa bo każdy to w
        radiu słyszał.
        Nie od organizatorów zależy czy publiczność się spije, będzie rzucać puszkami i
        zostawiać zwały śmieci więc nie zwalajcie tego na fatalną organizację. Korki -
        tak, zapewne były jak zawsze, a chyba się nie pomyle jeśli powiem, że większość
        zmotoryzowanych zostawiała auta "byle jak najbliżej" czyniąc przy tym
        ekstremalne zamieszanie i blokując drogę autobusom. To też wina organizatorów,
        że naród myśli wyłącznie o własnym interesie i pcha się gdzie nie trzeba?
        Spodziewałem się co będzie się tam działo, nie pojechałem. Poszedłem właśnie na
        powyżej opisaną impreze. I było cudnie.
        • anisua Re: Polakom nie dogodzisz 26.06.05, 12:12
          love-affair napisał:

          > Kto by nie zagrał i czego by nie pokazali to będzie źle bo Polak już tak ma w
          > naturze, że ponarzekać musi. Daliby coś bardziej wyszukanego to się zaraz
          > większość ( - bo jednak większość ) oburzy - dla kogo to?! Byłaby wspomniana
          > gdzieś wcześniej Anna Maria Jopek to by widownia wyła i gwizdała albo poszła
          > pić na planty. A do Budki Suflera to i dres i emeryt się pokiwa bo każdy to w
          > radiu słyszał.
          > Nie od organizatorów zależy czy publiczność się spije, będzie rzucać puszkami
          i
          >
          > zostawiać zwały śmieci więc nie zwalajcie tego na fatalną organizację. Korki -

          > tak, zapewne były jak zawsze, a chyba się nie pomyle jeśli powiem, że
          większość
          >
          > zmotoryzowanych zostawiała auta "byle jak najbliżej" czyniąc przy tym
          > ekstremalne zamieszanie i blokując drogę autobusom. To też wina
          organizatorów,
          > że naród myśli wyłącznie o własnym interesie i pcha się gdzie nie trzeba?
          > Spodziewałem się co będzie się tam działo, nie pojechałem. Poszedłem właśnie
          na
          >
          > powyżej opisaną impreze. I było cudnie.


          pewnie, że trudno wszystkim dogodzić... bo to niemożliwe
          ale wystarczy zrobić telebimy dalej od sceny, by inni też cos widzieli
          zadbać o nagłośnienie
          i już bedzie lepiej:)
          niektórym z nas nie chodzi o to by narzekać...
          ale by coś się zmieniło skoro to impreza ponoc dla nas;)
          byłam na wiankach wiele razy, ten raz odpuściłam
          i najlepsze były zawsze fajerwerki
          nawet jesli muzyka była super i tak nie było słychać
          a rózne inne atrakcje nie były widoczne niestety..

          a Ty widzę masz radochę, by nazywać nas malkontetami, wiecznie niezadowolonymi
          Polakami;)
          • love-affair Re: Polakom nie dogodzisz 26.06.05, 13:06
            > a Ty widzę masz radochę, by nazywać nas malkontetami, wiecznie
            niezadowolonymi
            > Polakami;)

            To nie kwestia radochy, taka jest prawda. Z każdej strony i na wszystko słyszy
            się narzekania. Czy nie jest tak, że pozytywne słowa, uwagi, recenzje
            czegokolwiek stanowią marginalny odsetek w porównaniu z nawałem tych złych?
            • anisua Re: Polakom nie dogodzisz 26.06.05, 13:37
              love-affair napisał:
              > To nie kwestia radochy, taka jest prawda. Z każdej strony i na wszystko
              słyszy
              > się narzekania. Czy nie jest tak, że pozytywne słowa, uwagi, recenzje
              > czegokolwiek stanowią marginalny odsetek w porównaniu z nawałem tych złych?

              może ci zadowoleni nie mają czasu pisać...
              a może po prostu większości jest żle???
              i chyba łatwiej ponarzekać, bo zawsze znajdzie się ktoś kto będzie z nami
              narzekał
              ludzie lubią łaczyć się w cierpieniu
              ale cieszyć się z innymi jest trudno;)
              • love-affair Re: Polakom nie dogodzisz 26.06.05, 13:42
                > ludzie lubią łaczyć się w cierpieniu
                > ale cieszyć się z innymi jest trudno;)

                Święta prawda, cudzy sukces w oczy kole ;)



              • idka20 Re: Polakom nie dogodzisz 26.06.05, 13:48
                love-affair napisał:
                > To nie kwestia radochy, taka jest prawda. Z każdej strony i na wszystko
                słyszy
                > się narzekania. Czy nie jest tak, że pozytywne słowa, uwagi, recenzje
                > czegokolwiek stanowią marginalny odsetek w porównaniu z nawałem tych złych?

                to nie tak, ze narzekam dla samego narzekania... narzekam, bo to jest fakt, ze bylo beznadziejnie. w przeciwienstwie np. do ubieglorocznych wiankow, ktore podobaly mi sie bardzo, bo widzialam i slyszalam co sie dzieje... wiadomo, ze nie da sie dogodzic kazdemu, ale to co zrobili w tym roku to tragedia... dla kogo to bylo? dla telewizji? bo w tv bylo doskonale widac i slychac... to moze lepiej zeby wszyscy zostali w domu i przed tv ogladali ta impreze. ehhh
        • inka28 Re: Polakom nie dogodzisz 26.06.05, 12:13
          Chyba jednak mamy na co narzekać.
          Nie mówię o doborze wykonawców, prowadzących itd. Ale telebim koło sceny, który za wiele nie pokazywał, nagłośnienie fatalne - to fakty.
          Pamiętam Wianki nie robione pod telewizję, może skromniejsze, ale takie kiedy wianki ze świeczkami naprawdę płynęły po Wiśle, kiedy płynąc z nurtem dawały się obejrzeć wszystkim, niezależnie od miejsca. Myślę, że powinno się do tego wrócić.
          Trzeba jednak przyznać - fajerwerki piękne!
        • sex_pistols Re: Polakom nie dogodzisz 27.06.05, 09:41
          Masz rację, w mentalności Polaków jest narzekać. A fakty? Wiadomo było, że będą
          tłumy - zawsze są. Że będzie sporo pijanej chołoty - też było to oczywiste.
          Wykonawcy? Od dawna podane było kto będzie - jeśli ktoś nie chciał ich słuchać
          mógł nie iść. Co do nagłośnienia nie wypowiadam się - wianki oglądałem w TV, a
          przyjechałem dopiero na sztuczne ognie. Ponoć mieli zastosować jakieś nowinki z
          nagłośnieniem, ale z Waszych relacji wynika, że nie bardzo im wyszło. Sztuczne
          ognie moim zdaniem były OK, ktoś wcześniej wypowiadał się, że resztki spadały na
          ludzi. Hmmm, to pewnie też wina organizatorów, że nie zmienili wiatru w inną stronę.
    • Gość: krakowianka Re: wianki- tragiczna impreza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 12:18
      pokaz sztucznych ogni tylko mi sie podobal...reszta...to katastrofa!! budka
      suflera i reszta...zostawie to bez komentarza. chcialam posłuchać jak śpiewa
      Sebastian Ridel, ale zaśiewał "aż" jedna piosenke ;//
      wiekszosc pijana...no tak wianki to najlepsza okazja do popicia;/ pijane matki
      z dziećmi żygająca młodzież totalny brak kultury...i ten istny syf ktory rano
      zobaczylam po tych calych wiankach...po prostu brak mi słów. czułam się tam jak
      wśród dzikich zwierząt;// pytam sie....po co wydawac nasze pieniadze.. na takie
      badziewie? wianki?--nigdy więcje!!
    • Gość: gniewko_syn_ryba Re: wianki- tragiczna impreza IP: *.autocom.pl 26.06.05, 15:04
      A jak pisałem przed Wiankami, że nic nie będzie widać
      (forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=410&w=25506779&a=25551071),
      to się ze mnie śmiali... ;) No cóż, przyłaczam się do opinii większości, że
      najbardziej udaną częścią widowiska były fajerwerki i wg mnie to one powinny
      stanowić najważniejszą część programu (tylko co to za najważniejsza część, która
      trwa 10 minut ???...) Dlatego na przyszłość niech sobie władze miasta darują
      zapraszanie jakichkolwiek "gwiazd" (a zwłaszcza takich jak Budka Suflera -
      sztandarowy przykład chałturnictwa) i skoncentrują się na tym co najważniejsze,
      czyli sztucznych ogniach. Można ewentualnie zaprosić do współpracy lokalne
      środowisko folkowe (PP. Słowińscy i s-ka), żeby zrobiło widowisko nawiązujące do
      tradycji (ale jednocześnie strawne i atrakcyjne dla mieszczuchów - wiem, że są
      do tego zdolni !), a nie jakieś tam dziewoje pląsające bez sensu... Mam
      nadzieję, że ktoś z organizatorów tę dyskusję przeczyta... (?)
    • Gość: wojo Re: wianki- tragiczna impreza IP: *.76.classcom.pl 26.06.05, 16:29
      tak się składa, że miałem idetyfikator organizatora a to po to żeby swobodnie
      móc fotografować imprezę. Pierwsza rzecz: pod Wawelem vip-ów żadnych nie było,
      całość była podporządkowana transmisji tv i to właśnie telewizornia narzuciła
      wszystko to o czym wspominacie. Z fajerwerkami też coś było nie tak, bo mnóstwo
      odłamków spadało na ludzi od strony Sheratona. Sam pokazywałem pani z ochrony
      niewypał który spadł na alejkę. Z przerażeniem zapytała: to co ja mam z tym
      zrobić?
      Generalnie impreza bardzo średnia. Ale ważne, że Zoń Pierwszy Wielki był z
      siebie bardzo zadowolony.
      • anisua mogło być w sumie jeszcze gorzej...;)) 26.06.05, 16:40
        fajerwerki mogły nie wystrzelić, mogło zabraknąć prądu, mógł lać deszcz,
        autobusy mogły nie kursować;)

        może za rok będzie lepiej...
    • Gość: bata Re: wianki- tragiczna impreza IP: *.mofnet.gov.pl 26.06.05, 17:57
      Nie jestem z Krakowa, Wianki oglądałam w TV i rzeczywiście miałam wrażenie, że
      to impreza zrobiona pod TV ale to też się kompletnie nie udało. No owszem, było
      słychać, chwilami nawet za dużo (głupkowate teksty prowadzących, oświećcie
      mnie, skąd oni się wzięli?!) dużo gorzej z oglądaniem czegokolwiek - chaotyczne
      obrazy z różnych miejsc, a to dziewice w bieli, a to łódki na Wiśle, a to jakieś
      dziwne latające konstrukcje a to coś w rodzaju smoka w puszce...
      Relacja telewizyjna wyglądała tak, jakby chodziło o pokazanie koncertu Budki.
      Zapowiadano przedstawienie, myślałam, że było w czasie Panoamy, ale ktoś tu
      napisał, że był na bulwarach i też go nie widział. No to już nie wiem, dla kogo
      była ta impreza.Bo dla telewidzów też nie, w takiej formie jak było pokazane
      nie dało się tego oglądać... A zakończenie transmisji w momencie rozpoczęcia
      sztucznych ogni mnie dobiło...
      • hatroha Re: wianki- tragiczna impreza 26.06.05, 18:39
        kraków - nigdy juz nie bedzie Krakowem
        naprawde czekam na moment gdy z mariackiego zrobią market, bo chyba tylko jeszcze zabytki nie są tak tandetne jak wszysko czym był kraków.
        Az boje sie iść na festiowal gwiazdy davida( nie mylic z marka dezodorantów)
      • Gość: wianki Re: wianki- tragiczna impreza IP: *.idea.pl 26.06.05, 22:43
        Najgorszym elementem tej całej imprezy byli rzeczywiście prowadzący. Skąd oni
        wzieli tych przygłupów?
        • seven Re: wianki- tragiczna impreza 26.06.05, 22:53
          bede strzelal - z warszawy?
    • bellima Re: wianki- tragiczna impreza 27.06.05, 10:53
      Potwierdzam- tragiczna impreza.
      Już o 21 sterty porozrzucanych śmieci, gazet, puszek i butelekpo piwie.
      Beznadzijni prowadzący, fatalne nagłośnienie, deptający po sobie ludzie,
      usiłujący coś zobaczyć i tłumy przepychających się chamskich pijanych i
      wrzeszczących gó..arzy którzy przyszli z okazji "wianków" z zapasami piwa
      bezkarnie "porobić bydło". Zwrócenie im uwagi groziło mordobiciem.
      A o co chodziło tym biegającym po drugiej stronie Wisły postaciom w białych
      koszulach?Dalibóg chyba nikt oprócz organizatorów nie wie. Ten od "wiła wianki i
      rzucała" wie na pewno:))
      Jedyne co było ok -to "Wawel na niebiesko" i "Wawel na czerwono" i sztuczne
      ognie.... spadające jeszcze płonące na tłum... Tylko po cholere ja straciłam na
      te pare minut tyle godzin bezsensownego stania na stromej skarpie Wisły?? Nigdy
      więcej, "wianki" w takim wydaniu to NIEPOROZUMIENIE!!!
      Powrót na piechote, na szczeście niedaleko, ale za to przy kazdym krzaczku po
      drodze odlewające się osoby...
      GRATULUJĘ ORGANIZATOROM! mam nadzieję że szybko was zwolnią z zajmowanych
      stanowisk.
      • sex_pistols Re: wianki- tragiczna impreza 27.06.05, 11:07
        > Powrót na piechote, na szczeście niedaleko, ale za to przy kazdym krzaczku po
        > drodze odlewające się osoby...
        > GRATULUJĘ ORGANIZATOROM! mam nadzieję że szybko was zwolnią z zajmowanych
        > stanowisk.

        Bądź obiektywny - to chyba nie wina organizatorów, że dzicz leje pod każdym
        krzaczkiem, czy że pewna część narodu to chamy i moczymordy.

        > Tylko po cholere ja straciłam na te pare minut tyle godzin
        > bezsensownego stania na stromej skarpie Wisły??

        To też wina organizatorów? Ja wiedząc co będzie na wiankach (jasnowidzem być nie
        trzeba - co roku jest podobnie) wybrałem się na same sztuczne ognie. Ale wiem,
        wiem - jak coś jest za darmo to wtedy najwięcej się narzeka, taka nasza mentalność
        • Gość: SEVEN Re: wianki- tragiczna impreza IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 27.06.05, 11:22
          > > Powrót na piechote, na szczeście niedaleko, ale za to przy kazdym krzaczk
          > u po
          > > drodze odlewające się osoby...
          > > GRATULUJĘ ORGANIZATOROM! mam nadzieję że szybko was zwolnią z zajmowanych
          > > stanowisk.
          >
          > Bądź obiektywny - to chyba nie wina organizatorów, że dzicz leje pod każdym
          > krzaczkiem, czy że pewna część narodu to chamy i moczymordy.

          oczywiscie, ze tak!!! organizatorzy decydujac sie na impreze masowa (zwlaszcza na taka skale)
          musza przewidywac co sie bedzie dzialo. w przeciwnym razie organizacje mozna zlecic byle
          komu, a ktos za to bierze ciezkie pieniadze. naiwnoscia (jesli nie glupota) byloby liczenie, ze
          wszyscy pokolysza sie w rytm przebojow budki suflera, a pozniej rowno z zakonczeniem pokazu
          sztucznych ogni, rozejda do domu. a gdyby w tym tlumie np wybuchla bomba, to kto by
          odpowiadal? oczywiscie, ze organizator, bo to on bierze odpowiedzialnosc za takie imprezy i za
          zachowanie ludzi podczas ich trwania.
        • bellima Re: wianki- tragiczna impreza 27.06.05, 11:25
          Wina organizatorów ze wianki beznadziejnie zorganizowane.

          Ja nie chodzę co roku na wianki, byłam teraz, miało być super świetnie i
          cudownie a było dennnie.

          Dlaczego organizuje się imprezy (największe krakowskie święto) "dla dziczy"
          zapewniając im świetne warunki do chlania, śmiecenia i rozrabiania, a nie zadba
          się o resztę "przeciętnych" obywateli ?????

          Dlaczego pijana hołota ma być wyznacznikiem każdej plenerowej imprezy a reszta
          ma siedzieć w domu przed telewizorem bo "tak już jest na takich imprezach"????
          Kto i dlaczego na to pozwala? Kto ma środki na to, żeby to zmienić, i zrobic
          impreze "z głową" ??
          Tradycja wianków w ten sposób stała się tradycją bezkarnego chamstwa i chlania.


          • sex_pistols Re: wianki- tragiczna impreza 27.06.05, 11:43
            Masz rację, ale tylko połowicznie. Nie da się przeprowadzić takiej imprezy
            zakazując jednocześnie uczestnictwa w niej "dziczy". To jak się ludzie
            zachowują, co sobą reprezentują nie zależy od organizatora. Takie mamy
            społeczeństwo i póki się go nie uzdrowi tak będą wyglądać masowe imprezy. Czy
            gdyby organizator postawił kilkaset toj-tojów to myślisz, że nie byłoby lania
            pod krzaczkiem? Śmię wątpić. Czy gdyby były ustawione kosze na śmieci co 4
            metry, czy puszki, butelki i inne śmieci tam byłyby wrzucane? Również śmię
            wątpić. Bezpieczeństwo, formuła imprezy, sprawy organizacyjne - tak, to należy
            do organizatora. To, że znaczna część Polaków to dzicz (to i tak łagodnie
            powiedziane) to już niestety nie sprawa organizatora. Myślę, że jeszcze przez
            wiele lat alternatywą dla tej imprezy jest niestety jej brak.
            • bellima Re: wianki- tragiczna impreza 27.06.05, 12:00
              mylisz się.
              kto ich do tego przyzwyczaja od wielu lat, do bezkarnosci i chaosu?
              organizacyjnie to była porazka.
              dlaczego na takiej imprezie jest sie zastraszanym przez grupki "dziczy"?
              czy widziałes dodatkowe toalety? kosze? kontenery na śmieci? a kto dopuścił by
              taki tłum deptał sobie po głowach?
              jeśli nie potrafią zorganizować i opanowac takiej imprezy to niech nie
              organizują! nie wyrzucaja w błoto takiej kasy!
              "dziczy" wszystko jedno czy chleje na Zakrzówku, pod blokiem czy na wiankach.
              • sex_pistols Re: wianki- tragiczna impreza 27.06.05, 15:25
                Ale w czym się mylę? Czy w tym, że gdyby stała toaleta, to jeden pijany
                półgłówek z drugim poszliby odlać się obok, bo tak im łatwiej? Czy może w tym,
                że skoro mamusia i tatuś nie nauczyli, że śmieci się wyrzuca do kosza a nie na
                ziemię, to iloś koszy nie będzie miała tu znaczenia? Czy może mylę się w tym, że
                jeśli dla kwiatu młodzieży największym szpanem jest to, ile i kto z nich wypił i
                jakiego puścił pawia, to nie ma znaczenia co zrobi organizator? To wynika nie ze
                złej organizacji a jedynie z tego, że przestają istnieć pozytywne wartości wśród
                ludzi. Książka, teatr odchodzą do lamusa. Dziś po rozrywkę idzie się do
                hipermarketu, a plenerowa impreza jest po to, aby ćwierćinteligent mógł się
                zad***pczyć, bo będzie miał o czym opowiadać przez tydzień. Wartością przestaje
                być życie ludzkie, które możesz stracić wracając wieczorem do domu, lub w biały
                dzień, kiedy krzywo popatrzysz się na dresa, który wymusił na Tobie
                pierwszeństwo przejazdu. Dziś największą wartością jest kasa, którą możesz
                pochwalić się np. tak jak to robi - żeby nie szukać daleko - Darek vel Sabbina.
                Pomyśl, jak powinno to wyglądać: czy każdego uczestnika powinna pilnować policja
                aby zachowywał się nazwijmy to kulturalnie, czy może ludzie powinni mieć minimum
                tej kultury? I chciałbym, abyś nie traktowała mnie jak kogoś, kto za wszelką
                cenę broni organizatora, sprawy organizacyjne i programowe kulały, ale
                zachowajmy odrobinę obiektywizmu i nie zwalajmy na organizatorów braku
                wychowania i braku kultury znacznej części narodu. Obserwujemy to w polityce, na
                stadionach, czy imprezach takich jak wianki. Po prostu przestańmy szukać winnych
                i zastanówmy się co my możemy zrobić, aby było lepiej.
                • Gość: hyhyhy Re: wianki- tragiczna impreza IP: 62.121.129.* 27.06.05, 16:13
                  Ty się zastanowiłeś co zrobić = wianki oglądasz w telewizji. Mecze itp zapewne
                  też. To skuteczna metoda na polepszenie stanu rzeczy.




                  >Po prostu przestańmy szukać winnyc
                  > h
                  > i zastanówmy się co my możemy zrobić, aby było lepiej.
                  • sex_pistols Re: wianki- tragiczna impreza 27.06.05, 16:35
                    I po co drwisz? Tak, zdecydowałem się oglądać wianki w domu, bo nie będę
                    ryzykował zdrowia mojgo pięcioletniego dziecka. Wybrałem się na same sztuczne
                    ognie, więc mogłem zobaczyć co sobą reprezentują zebrani tam ludzie (oczywiście
                    nie wszyscy). Dotknęły Cię moje opinie dotyczące braku kultury i chamstwa?
                    Ciekawe dla czego.
                    • Gość: hyhyhy Re: wianki- tragiczna impreza IP: 62.121.129.* 27.06.05, 16:41
                      jeśli twoja jedyna propozycja to chowanie glowy w piasek przed zalewem
                      degrengolady, to wiesz dlaczego
                      • sex_pistols Re: wianki- tragiczna impreza 27.06.05, 16:55
                        :) Widzę, że Ty zawaliłeś nas rozwiązaniami. Nie wiem czemu się czepiasz, skoro
                        nie masz nic do powiedzenia. A jeśli chcesz włączyć się do dyskusji to polecam
                        przeczytać wątek raz jeszcze, tym razem ze zrozumieniem.

                        > jeśli twoja jedyna propozycja to chowanie glowy w piasek przed zalewem
                        > degrengolady, to wiesz dlaczego

                        Nie chowam głowy w piasek, propozycję przedstawiłem - zacznijmy od siebie.
                        Wpajam mojemu dziecku te wartości, które wyniosłem z domu i to owocuje. Ale jak
                        ktoś kiedyś powiedział: "jedni z domu wynoszą dobre wychowanie, a inni srebrne
                        łyżeczki".
    • cammelia cos pozytywnego o wiankach 27.06.05, 10:57
      w przyszlym roku powiecie:
      bylo o wiele lepiej niz w ubieglym roku
      noooo
      usmiechnac sie :)
      • bellima Re: cos pozytywnego o wiankach 27.06.05, 11:03

        > w przyszlym roku powiecie:
        > bylo o wiele lepiej niz w ubieglym roku

        czy jesteś pewna, że będzie można tak za rok powiedzieć ?? :))))


        nie ma głupich!
        więcej na żadne wianki nie pójdę.

        • cammelia Re: cos pozytywnego o wiankach 27.06.05, 11:10
          jesli gorzej byc nie moze
          to moze byc tylko lepiej
          • bellima Re: cos pozytywnego o wiankach 27.06.05, 11:37
            oczywiście ,że może być gorzej.
            przy tej tendencji- za pare lat w środku tłumu ktoś dostanie kosą pod żebro,
            potem zacznie się rozroba, i część osób zostanie zepchnięta w nurty naszej
            pięknej Wisełki i nawet ich rozpaczliwe chwytanie się przepływajacych właśnie
            wianków nie uratuje ich od utonięcia.
            nie pomoże nawet inny zespół na scenie, ani o 50 pląsających dziewic więcej.
            • tempe Re: cos pozytywnego o wiankach 27.06.05, 12:48
              Słowianie w wienki uprawiali pono zbiorową rozpustę
              tak pisał pan Nienacki

              gorzej to czy lepiej?
              • bellima Re: cos pozytywnego o wiankach 27.06.05, 13:14
                hyhyhy

                fakt, w tamtych czasach sikanie pod krzakiem bylo normą,
                takoz i wendeta i pare innych ciekawych obyczajów.
                za rok, proponuje po prostu tradycyjna orgietkę zamiast Budki Suflera i innych
                rozrywek nie na czasie.

              • mrug Re: cos pozytywnego o wiankach 27.06.05, 13:31
                tempe napisał:

                > Słowianie w wienki uprawiali pono zbiorową rozpustę
                > tak pisał pan Nienacki
                >
                > gorzej to czy lepiej?

                No to mamy pomysł na przyszłoroczne, UDANE, Wianki...;)
                • bellima Re: cos pozytywnego o wiankach 27.06.05, 13:42
                  właściwie jakby organizatorzy nie wciskali kitów o wspaniałej imprezie
                  tylko podali wpraost:
                  "wianki- wielkie chlanie i jeb...ie! przychodzcie!"
                  to by była czysta sprawa :DDDD
                  przyszliby TYLKO zainteresowani w/w :DDDDDDD
    • mrug Prohibicja... 27.06.05, 13:32
      Prosty i skuteczny sposób. Prohibicja w okolicznych sklepach w dniu imprezy.
      • Gość: goesha Re: Prohibicja... IP: *.alan.krakow.pl 27.06.05, 15:36
        hmmmm prosty na pewno ale z ta skutecznoscia to sie chyba nie zgodze....Polak
        potrafi:)
        • mrug Re: Prohibicja... 27.06.05, 16:57
          Ale może niektórym nie będzie się chciało...;)
          • Gość: goesha Re: Prohibicja... IP: *.alan.krakow.pl 27.06.05, 16:59
            ale pewnie sa tez tacy, ktorym bedzie sie chcialo jeszcze bardziej.......;)i nie
            daj boziu sie zdenerwuja.......ojojojoj strach pomyslec
            • mrug Re: Prohibicja... 27.06.05, 17:01
              To do Wisełki...Podtopić odrobinkę...;)
              • Gość: goesha Re: Prohibicja... IP: *.alan.krakow.pl 27.06.05, 17:04
                no tak - to i pragnienie uleczy i orzezwi troszku......a gestosc cieczy moze
                nawet utrudnic wyjscie:)
                • mrug Re: Prohibicja... 27.06.05, 17:09
                  Z drugiej strony byłoby to zanieczyszczenie środowiska...;)I to dosyć znaczne.
                  • Gość: goesha Re: Prohibicja... IP: *.alan.krakow.pl 27.06.05, 17:11
                    myslisz, ze Wiselce moze jeszcze cos zaszkodzic????hmmmmm - watpie:)
                    • mrug Re: Prohibicja... 27.06.05, 17:15
                      No nie wiem...Różni ludzie na Wianki przychodzą...;)
                      • Gość: goesha Re: Prohibicja... IP: *.alan.krakow.pl 27.06.05, 17:17
                        tacy zanieczyszczeni....a fe!! i jeszcze nie zdezynfekowani
                        alkoholem......fuj....to moze ich jednak lepiej zdezynfekowac przed wrzuceniem w
                        czelusci wod??
                        • mrug Re: Prohibicja... 27.06.05, 17:22
                          Ja wiem...? Taka marynata? Jeszcze się rybki pochorują...
                          • Gość: goesha Re: Prohibicja... IP: *.alan.krakow.pl 27.06.05, 17:24
                            heheh....nie no nie opowiadaj - tym rybom to juz nic nie zaszkodzi...a juz na
                            pewno nie alkohol:)
                            • mrug Re: Prohibicja... 27.06.05, 19:50
                              Alkohol może im, rzeczywiście, nie zaszkodzi, ale mięsko to już nieswieże być
                              może...Albo zatrute...;)
    • Gość: Zapraszamy Re: wianki- tragiczna impreza IP: *.um.wroc.pl 28.06.05, 13:19
      Zapraszamy na wciaz trwajace wrocławnonstop, swietna atmosfera, 140 wydarzen
      kulturalnych, wszystko za darmo. Jest czadowo. www.wroclawnonstop.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka