Gość: kryminalistyk
IP: *.wola-justowska.sdi.tpnet.pl
30.07.02, 12:54
czy winne sa zamki czy tez firma ktora je montuje- a wyglada to tak-
spoldzielnia montuje drzwi- zamki- 1 osoba ktora przyjezdza na wezwanie
telefoniczne- namiary w spoldzielni- i montuje zamek- o zgrozo- osoba
przychodzi z otwarta wkladka w reku, trzymajac- - przegladajac wczesniej
karte klucza i 4 kluczami- czy nie jest to prorste- osoba montujaca- ma
wlasciwie mozliwosc zapisu- karty klucza- numeru- wczesniejszego dorobienia
klucza na karte ktora trzyma w reku- moze warto przyjzec sie osobie ktora
montuje zamki- na wezwanie?- - kiedy wchodzi do naszego domu nie interesuje
sie - wylacznie drzwiami- moze warto przesluchac osoby okraedzione czy nie
wygladalo to tak sam- przyszedl czlowiek- nie ma wyboru chocby dla pozoru z
kilku zamknietych pudelek z wkladkami i kartami- wszystkojest jawne- dla
osoby montujacej lacznie z ddatkowymi zabezpieczeniami naszego mieszkania-
typu alarmu dodatkowe zamki i zawartoscia- we wnetrzu - a my szukamy winy
firmy nie ja przyjzalabym sie osobie montujacej zamki i spytala dlaczego w
momencie montarzu ma w reku 1 zamek i to otwarty- a karte w reku???- plecam
skontaktowac sie z firma montujcaca wkladki