Dodaj do ulubionych

KSW-tylko rzeczowe argumenty

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 15:32
Napiszcie jakieś *rzeczowe*merytoryczne* argumenty przeciw KSW!
Dalej, zawistni, wredni przeciwnicy, wpisujecie się! Zobaczymy co uda wam się
wymęczyć!
Obserwuj wątek
    • sopelsiasty Re: KSW-tylko rzeczowe argumenty 13.07.05, 16:57
      Okej - powszechnie wiadome jest i niejednokrotnie sprawdzone, że w kwestiach
      edukacji to ciężka praca przynosi efekty. Takiej właśnie wymaga egzamin wstępny
      albo nowa matura. Nie ma pracy, wynik jest marny i w efekcie nie dostajemy się
      na uczelnię państwową. Tak więc nie będzie przesadą myślę stwierdzenie, że
      studenci wyższych szkół państwowych umieją ciężko pracować, systematycznie sie
      uczyć a to przecież przekłada się na poziom uczelni - oczywistym jest że
      wymagania wobec studentów szkół wyższych bez mechanizmu selekcji pod kątem
      umiejętności ciężkiej pracy i jej systematyki muszą być niższe bo w innym
      przypadku połowa z nich wylatywałaby z roku po pierwszej sesji, a przecież chyba
      tak nie jest (przynajmniej na KSW).
      • quille Re: KSW-tylko rzeczowe argumenty 13.07.05, 19:32
        poza tym wg mnie to, że za poprawki się płaci jest nie w porządku, bo
        a) można olać jak się ma kasę
        b) można zostać ulanym żeby uczelnia więcej zarobiła
        • Gość: fifi Re: KSW-tylko rzeczowe argumenty IP: w3cache.* / *.2-0.pl 13.07.05, 22:46
          Oczywiście, że należy płacić za poprawki. Bo
          1. poprawka przysparza pracy egzaminatorowi, a za pracę należy się
          wynagrodzenie;
          2. część z tych egzaminatorów, którzy nie dostają wynagrodzenia za poprawki,
          mają pokusę unikania dodatkowej roboty i przepuszczania wszystkich nieuków z
          fatalnymi skutkami dla wszystkich (nieucy zajmują potem stanowiska, do których
          nie dorastają);
          3. wynagrodzenie powinno być nieduże, żeby z kolei egzaminatorzy nie mieli
          pokusy, aby przesadnie oblewać, moim zdaniem 5-10 zł jest akurat;
          4. opłata za poprawkę musi być nieco wyższa od tego, żeby pokryć też koszty
          dodatkowej pracy dziekanatu, sprzątaczek, portierów, dodatkowego zużycia
          światła itp.
          5. gdy są opłaty za poprawkę, nie ma problemu, co zrobić ze studentem, który
          jej nie zdał: skreślić? a jeśli chce studiować dalej? - zamiast tego zdaje
          następną poprawkę, za którą płaci;
          6. olać nie można, bo się płaci, zasada prosta: albo masz w głowie, albo w
          kieszeni, a przechodzi się dalej, kiedy się wreszcie zda
          • Gość: kj Re: KSW-tylko rzeczowe argumenty IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.05, 08:57
            tak mozna by sie zgodzic na placenie za poprawki, ale tylko w wypadku kiedy
            jest tylko jedna poprawka, a potem out
            • Gość: fifi Re: KSW-tylko rzeczowe argumenty IP: w3cache.* / *.2-0.pl 14.07.05, 23:34
              Dlaczego out? Znam wielu studentów, którzy zdawali dopiero za trzecim-czwartym
              razem (na pierwszym roku), a potem sobie radzili całkiem nie najgorzej (choć
              rzadko świetnie).
              • sopelsiasty Re: KSW-tylko rzeczowe argumenty 14.07.05, 23:54
                A na mój argument nikt nie zamierza odpowiedzieć?
    • tycia.tycia Re: KSW-tylko rzeczowe argumenty 13.07.05, 19:51
      Przemek, to moze wpisz rzeczowe argumenty dla ktorych inne uczelnie sa gorsze
      od KSW. W ostatnim Twoim poście tego typu nie udało Ci się dowieść do końca
      własnych racji...
      Dlacego tak zaciekle bronisz uczelni? Nie wiem czy masz jakies traumatyczne
      doświadczenia zwiazane z uczelniami panstwowymi, ale jesli nie to znaczy ze nie
      masz porownania!
    • Gość: ert Re: KSW-tylko rzeczowe argumenty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 20:55
      na ostatnim egzaminie dziewczyna nie miała stanika i teraz musze płacic za
      poprawke
      • Gość: Ika Re: KSW-tylko rzeczowe argumenty IP: *.net.autocom.pl 16.07.05, 17:39
        Hej. Jestem właśnie absolwentką KSW. Spędziłam tam 3 lata i nie mam zamiaru
        dłużej, choć oczywiście mogłabym zostać na uzupełniających magisterskich. Nie
        oznacza to jednak że tam jest źle,ale powód jest jeden: pracodawcy wciąz wolą
        absolwentów szkół państwowych, czy nam sie to podoba czy nie. Nie jest jednak
        tak, że jeśli jesteś na KSW to ponieważ płacisz za poprawki to nie musisz sie
        uczyć. Oczywiście czasem Ci sie uda zdać nawet bez zerkania do notatek ale
        wynika to zwykle z dużej liczby studentów zdających, których poprostu trudno
        jest upilnować. Są jednak przydmioty na które jesli sie nie nauczysz to nie
        zdasz. Pewne jest jednak to że by nie ukończyć studiów albo oblać rok to trzeba
        być kompletnym idiotą i tumanem.Zdarza sie że poprawia sie jakis egzamin po
        kilka razy np. MSG ale wkońcu sie zdaje. Jednym słowem nie polecam KSW, po co
        komu papier skoru nic mu po nim bo pracy i tak nie dostanie chyba że bedzie miał
        szczęście bo o znajomościach nie wspomnę.
        • Gość: hola Re: KSW-tylko rzeczowe argumenty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 18:48
          No i wlasnie. Chyba argumenty tych którzy sami skonczyli KSW cos mowia?? Nie
          wiem dlaczego ludzie wybiaraja uczelnie prywatne..Jesli już płacić to wole iść
          na zaoczne czy wieczorowe na państwowej, albo nawet zaplacic za tego wolnego
          sluchacza..Rozmawiajac z wieloma znajomymi dochodza jednak tylko do jednego
          wniosku-"ide tam bo nie chce mi sie uczyc"..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka