Dodaj do ulubionych

Kiedy rano jadę....

IP: *.hor.net.pl 12.08.02, 15:24
Kiedy rano jadę....no może juz nie osiemnastką, jak w piosence, ale
samochodem, zawsze słucham radia. Wiadomości na wszystkich stacjach,
są "bardzo optymistyczne"... W jednostce wojskowej zastrzelono starszego
kaprala, napad na bank, nowe przekręty
polityków...pobito...zamordowano...ukradziono...powódź...tornado...Nowe
czasy, nowe realia - żyć - nie umierać...
Obserwuj wątek
    • joseph.007 Re: Kiedy rano jadę.... 12.08.02, 15:37
      E tam, a kiedy tak nie było, żeby na świecie cosik się źle nie działo? Pamietam
      jeszcze czasy, kiedy w radu i TV były tylko dobre wiadomości i nie jest to mój
      ulubiony okres w historii.
      • Gość: bh2 Re: Kiedy rano jadę.... IP: 213.249.157.* 12.08.02, 15:48
        Dokladnie.
    • mtq Re: Kiedy rano jadę.... 12.08.02, 15:58
      Zauważylem, że np. w Teleexpressie najpierw są złe
      wiadomości a potem dobre, ktore powinny jakoś poprawiać
      nastrój widza - i poprawiają. Myśli się już nie o tych
      złych ale o tych lepszych.
      • joseph.007 Re: Kiedy rano jadę.... 12.08.02, 16:05
        Bo dobre wiadomości rzadko kiedy są interesujące. Co byś powiedział na taki
        serwis: "W dniu dzisiejszym w Krakowie nikogo nie zastrzelono" (i ekipa
        reporterska uchwyca to na żywo), "W Austrii nie ma powodzi" (zdjęcia z CNN)...
        Można oczywiście podawać złe wiadomości w sposób eufemistyczny, np. "w dniu
        wczorajszym prawie wszyscy krakowianie - z wyjątkiem jednego - nie zostali
        zastrzeleni i cieszą się dobrym zdrowiem".
        • mtq Re: Kiedy rano jadę.... 12.08.02, 16:09
          chodzi o takie wiadomości jak np. rozdzielono siostry
          syjamskie i mają się dobrze, albo że coś wynaleziono, ktoś
          coś zrobil dobrego.
          • joseph.007 Re: Kiedy rano jadę.... 12.08.02, 16:11
            Pomimo wrodzonego cynizmu, popieram akurat Twoje zdanie. Cóż jednak robić,
            skoro katastrofy samochodowe są widać bardziej fotogeniczne :-(
            • mtq Re: Kiedy rano jadę.... 12.08.02, 16:32
              niestety to się chyba nazywa pogoń za sensacją... tak
              teraz musi być, wypadki samochodowe są nie tylko bardziej
              fotogeniczne ale i lepiej się sprzedają...:-(
              • kilroy_was_here Re: Kiedy rano jadę.... 12.08.02, 17:03
                A zauważyliście, że jak ktoś znany umrze, to podają, a jak się urodzi, to nie?
                • mtq Re: Kiedy rano jadę.... 12.08.02, 17:52
                  Ale podają, kiedy mu się dziecko urodzi.
                  • Gość: peteen Re: Kiedy rano jadę.... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.02, 19:11
                    ani o mnie, ani o mojej progeniturze nie było ani słowa...
                    ;c)
                    • jottka Re: Kiedy rano jadę.... 12.08.02, 19:18
                      no nie będę ci doradzać, żebyś spróbował umrzeć, to może cos się odmieni :))
                      • Gość: peteen Re: Kiedy rano jadę.... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.02, 19:20
                        nie ważne jak piszą, byle nie pomylili nazwiska...
                        :c)
                        • jottka Re: Kiedy rano jadę.... 12.08.02, 19:22
                          rozumiem, że na wypadek efektownego zejścia starasz się wskazać 'gazecie', na
                          czym polegają jej obowiązki?

                          nie licz na to, na pewno przeczytamy, że 'wczoraj wpadł do wisły i nie wychynął
                          niejaki nepten pod wpływem wepchnięcia przez myteka' :))
                          • Gość: peteen Re: Kiedy rano jadę.... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.02, 19:25
                            proszę cię, ja mam słabe zwieracze !!! :))))))))))))))))))))
                            odlaboga jottko, już po mnie...
                            :c)
                          • mtq Re: Kiedy rano jadę.... 12.08.02, 19:26
                            który do celu tego użył kottki ;-)
                            • jottka chwilka, 12.08.02, 19:42
                              myteku, mną wysługiwać się nie będziesz!!!

                              ttojka
                              • peteen Re: chwilka, 12.08.02, 19:46
                                tak czy siak nepten, pardon, nepteka, qrde, petenta, cholewcia, tatanka juz nie
                                ma, wziął i utonął...
                                :c(
                              • Gość: Gatsby Re: chwilka, IP: *.chello.pl / *.chello.pl 12.08.02, 19:48
                                jottka napisała:

                                > myteku, mną wysługiwać się nie będziesz!!!
                                >
                                > ttojka

                                Za to po spozyciu ttokaj'u:)))
                              • mtq Re: chwilka, 12.08.02, 19:51
                                kottka, powiedzmy, że zrobiliśmy to na spółę, zyskiem też
                                się podzieliliśmy :-)
                                • jottka Re: chwilka, 12.08.02, 20:06
                                  no wreszcie przeszlismy do merita! gdzie ta forsa i czemu tak mało???
                                  • mtq Re: chwilka, 12.08.02, 20:08
                                    a co ty myślisz, że ten nepten to taki bogaty był?

                                    ps. wchłonęło Was czy jak na te 15 minut?
                                    • peteen Re: chwilka, 12.08.02, 20:23
                                      spadówa, ja jestem utopion
                                      i oddalam się... bul, bul,bul
                                      :c(
                                      • mtq Re: chwilka, 12.08.02, 20:28
                                        utopion...w czym? w niegazowanej ;) ???
                                        • jottka Re: chwilka, 12.08.02, 20:45
                                          na mój rozum to najpierw się joseph w smoka przepoczwarzył, a teraz peteen w
                                          wandę..

                                          słuchaj, może lepiej jednak go wyłowić, zanim narobi nieodwracalnych szkód w
                                          wizerunku miasta??? taka cud-dzieweczka to może osłupić turystów
                                          • mtq Re: chwilka, 12.08.02, 20:58
                                            e tam wylowić, jeszcze będziemy mieć przez niego same
                                            kłopoty ;-)
                                            • jottka Re: chwilka, 12.08.02, 21:08
                                              skądże znowu? wyłowimy i dostawimy josephowi prosto pod jamę w charakterze
                                              tradycyjnej darowizny, po czym poczekamy na efekty spotkania :))
                                              • Gość: Gatsby Re: chwilka, IP: *.chello.pl / 62.179.0.* 12.08.02, 21:37
                                                Kraków: Skoczył do Wisły
                                                12.08.2002 20:24
                                                Policja zakończyła dzisiaj wieczorem poszukiwania mężczyzny, który skoczył z
                                                mostu kolejowego w Krakowie do Wisły.

                                                Żródło: Interia.pl

                                                Gdzie sie podział peteen???
                                                • mtq Re: chwilka, 12.08.02, 21:38
                                                  A nie podali czasem jego imienia (nepten :-)?
                                              • mtq Re: chwilka, 12.08.02, 21:37
                                                a wiesz, że to całkiem niezły pomysł :) ? Jeszcze by się
                                                tylko przydało go prochem wypchać ;-)
                                                • Gość: Gatsby Re: chwilka, IP: *.chello.pl / 62.179.0.* 12.08.02, 21:42
                                                  Moze na wiosne, jako marzanne..zima by już nigdy nie wróciła;)))
                                                • joseph.007 Re: chwilka, 13.08.02, 09:59
                                                  A cóż to za jakieś zamachy na moją całość żołądkowo-jelitową?!

                                                  PO PIERWSZE jak każdy szanujący się smok jadam wyłącznie dziewice, a kol. PTN o
                                                  takie aberracje nie posądzam.
                                                  PO DRUGIE topielcy są ogólnie niesmaczni, bo wymoczeni, a już ci z Wisły to
                                                  całkiem zgroza (fenol, metale cięzkie, łeee).
                                                  PO TRZECIE co ja komu zrobiłem, że chcecie mnie wylecieć w powietrze?
                                                  PO CZWARTE jak się zdenerwuję, jak zionę, to nawet ten Chromy pomnik pod jamą
                                                  się wydyga!
    • Gość: substance Re: Kiedy rano jadę.... IP: 57.67.18.* 12.08.02, 21:30
      ja zawsze rano jadę 9 i 22 wiec niczego nie słucham tylko czytam co tam było
      poprzedniego dnia....a po powrocie słucham kojącego lata z radiem a tam nie
      mówią o takich rzeczach za dużo...wiec zasypiam spokojny
      • gustlik102 Re: Kiedy rano jadę.... 12.08.02, 22:58
        Gość portalu: substance napisał(a):

        > ja zawsze rano jadę 9 i 22 wiec niczego nie słucham tylko czytam co tam było
        > poprzedniego dnia....a po powrocie słucham kojącego lata z radiem a tam nie
        > mówią o takich rzeczach za dużo...wiec zasypiam spokojny


        zawsze rano 9 i 22.....hahahahahaha
    • kathy38 reklama... 12.08.02, 22:59
      w moim ulubionym ostatnio radiu leci reklama marketu Leroy Merlin -
      "na widok pędzla dostaję kolorów"

      a ja dostaję białej gorączki, gdy to słyszę!
      • Gość: substance Re: reklama... IP: 57.67.18.* 12.08.02, 23:00
        czyżby złe skojarzenia???
        • kathy38 Re: reklama... 12.08.02, 23:17
          Gość portalu: substance napisał(a):

          > czyżby złe skojarzenia???

          złe?, hmmm..., nie nazwałabym tego złe...
          :-P
          a słyszał ktoś tę reklamę?
          • Gość: substance Re: reklama... IP: 57.67.18.* 12.08.02, 23:35
            cos jednak Cie zafrapowało....? co?
            • kathy38 Re: reklama... 12.08.02, 23:49
              Słyszałeś tę reklamę? Podoba Ci się? Mnie nie. Może hasło miało być dowcipne, a
              ja nie mam poczucia humoru. W każdym razie reklama spełniła swoje zadanie bo
              nawet nauczyłam się pisowni nazwy tego sklepu - ale to już nie z radia :-)
        • gustlik102 Re: reklama... 12.08.02, 23:24
          Gość portalu: substance napisał(a):

          > czyżby złe skojarzenia???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka