Dodaj do ulubionych

Kiełbaski pod Halą

28.08.02, 10:31
Pewnie wielu z Was jadło kiedyś ten prawdziwie krakowski i słynny już
przysmak. Dla mnie jedzenie kiełbasek pod Halą bywa częścią sobotnich,
wiczornych wypadów na piwo lub na szaleństwa taneczne do centrum. Wyprawa po
północy pieszo na Grzegórzecką, choć czasami męcząca, warta jest
niepowtarzalnej atmosfery i swoistego smaku. A gdy do tego wypije się
prawdziwą "oranżadę" to już jest niebo...
Chciałbym zaproponować utworzenie listy podobnych miejsc w Krakowie, gdzie za
małe pieniądze można zjeść w równie niepowtarzalnych okolicznościach.
Pzdr
PS. Mógłym umieścić tego posta w forum o knajpach, ale mało kto tam zagląda.
Obserwuj wątek
    • Gość: trudny Re:U Endziora IP: *.local.net / 192.168.5.* 28.08.02, 10:42
      Na Żydzie U Endziora...schabowy...
      trudny
    • joseph.007 Re: Kiełbaski pod Halą 28.08.02, 10:45
      Jeżeli chodzi o niepowtarzalne okoliczności konsomowania, to polecam bar
      mleczny "Centralny" w NH - towarzystwo interesujące, a i smak potraw niebanalny.
      • waldzios Re: Kiełbaski pod Halą 28.08.02, 10:47
        joseph.007 napisał:

        > Jeżeli chodzi o niepowtarzalne okoliczności konsomowania, to polecam bar
        > mleczny "Centralny" w NH - towarzystwo interesujące, a i smak potraw
        niebanalny
        > .

        Czynny po północy?
        Pzdr
        • joseph.007 Re: Kiełbaski pod Halą 28.08.02, 10:51
          Kiedy bo ja nie zrozumiałem, że chodzi o wytworne nocne lokale. Męskiej części
          krakforum proponuję w takim razie mniej znane, ale równie smaczne nocne
          kiełbaski na ul. Pawiej, zaraz przy skręcie w Ogrodową. Miło, tanio, piwo spod
          lady dostać można, a do tego w rachunek wliczone jest darmowe podziwianie
          pięknych nóżek wystających tam zazwyczaj pań mówiących w języku bułgarskim.
    • Gość: skks Re: Kiełbaski pod Halą IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 28.08.02, 10:55
      Ja często chodzę do "Endziora" na Plac Żydowski. Polecam kotlet z kurczaka,
      żeberka w sosie własnym i cielęcina tyż w sosie!!
      I prosze mi nie bzdurzyć o gołębiach, bakteriach i tego typu zagrożeniach:)

      Lubię też jeść w 13-tce na Miodowj u Polakowskiego tyż na Miodowej.
      Jak kto lubi "makarony" to kapitalne są na Lubomirskiego koło Akademii
      Ekonomicznej w "Fabryka Pizzy".

      A poza Krakowem to w Harklowej w "Smażalni Pstrągów" pstrągi są boskie!!

      A w Skwierzynie koło Gorzowa w "Zajeździe nad Obrą" zupa gulaszowa!!!!!!

      Wszędzie tam jest tanio, świeżo i smacznie! Nieee jest smacznie, świeżo i tanio!

      :-))) skks
      • Gość: skks Trudny!!! Ty nie mów głośno "Schabowy" IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 28.08.02, 10:59
        bo Cie Endzior zabije!!!
        Widziałem jak ktoś do Niego powiedział : "schabowy z kapustą" to wypadł z budy
        i byłby faceta pobił:))))
        To kotlet z kurczaka!!!
        :-))) skks
        • Gość: trudny Re: Trudny!!! Ty nie mów głośno 'Schabowy' IP: *.local.net / 192.168.5.* 28.08.02, 11:07
          I dobrze że tak mówisz, bo to wszystko prawda, a ja świnia, chciałem
          niepostrzeżenie zrobić wywiad czy to prawda, że znają ludzie z Forum Endziora
          czy tylko tak sobie pisżą bo wypada...i test wypadł pomyślnie!
          Dla Endziora.
          A pod trzynastką na Miodowej to też prawda, i jeszcze....ale waldziosowi idzie
          o żarcie noca ...no to musi pewnie do kieszeni włożyć "schabowego" od
          Endziora...
          ;-))
          trudny
          • Gość: skks Re: Trudny!!! Ty nie mów głośno 'Schabowy' IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 28.08.02, 11:15
            Już to widzę: endziorowy kotlecik zawinięty w rulon w środku kapycha i to
            wszystko w kieszeni.
            :-))) skks
            • Gość: bluetab70 Re: Trudny!!! Ty nie mów głośno 'Schabowy' IP: *.salwator.net 29.08.02, 17:37
              a u Endziora "kapycha" jest pycha!
      • waldzios Re: Kiełbaski pod Halą 28.08.02, 11:00
        Gość portalu: skks napisał(a):

        > Ja często chodzę do "Endziora" na Plac Żydowski. Polecam kotlet z kurczaka,
        > żeberka w sosie własnym i cielęcina tyż w sosie!!
        > I prosze mi nie bzdurzyć o gołębiach, bakteriach i tego typu zagrożeniach:)
        >
        > Lubię też jeść w 13-tce na Miodowj u Polakowskiego tyż na Miodowej.
        > Jak kto lubi "makarony" to kapitalne są na Lubomirskiego koło Akademii
        > Ekonomicznej w "Fabryka Pizzy".
        >
        > A poza Krakowem to w Harklowej w "Smażalni Pstrągów" pstrągi są boskie!!
        >
        > A w Skwierzynie koło Gorzowa w "Zajeździe nad Obrą" zupa gulaszowa!!!!!!
        >
        > Wszędzie tam jest tanio, świeżo i smacznie! Nieee jest smacznie, świeżo i
        tanio
        > !
        >
        > :-))) skks

        Twoje propozycje są ciekawe. Mnie zaś interesuje również, czy w tych miejscach
        można zjeść o północy, tak, by był to przystanek podczas przejścia z jednego
        pubu do drugiego.
        Pzdr W.
        Pzdr
        • Gość: skks Re: Kiełbaski pod Halą IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 28.08.02, 11:04
          Z tych przedstawionych tylko w "Zajeździe nad Obrą" możesz cóś po północy
          wtrząchnąć, ale to troche daleko:((( 500 km.
          :-)))) skks
        • mlodybatiuk Re: Kiełbaski pod Halą 28.08.02, 11:05
          Na Stolarskiej, na przeciwko Pasażu Bielaka, jest taka knajpa czynna chyba do 3
          w nocy. Jedzenie nie jest najgorsze. Mają dobre pierogi ruskie no i polecam
          schab Fantazja! Od niedawna można się też tam piwa napić, tak więc w sam raz na
          nocne wyprawy!
          • waldzios Re: Kiełbaski pod Halą 28.08.02, 11:11
            mlodybatiuk napisał:

            > Na Stolarskiej, na przeciwko Pasażu Bielaka, jest taka knajpa czynna chyba do
            3
            >
            > w nocy. Jedzenie nie jest najgorsze. Mają dobre pierogi ruskie no i polecam
            > schab Fantazja! Od niedawna można się też tam piwa napić, tak więc w sam raz
            na
            >
            > nocne wyprawy!

            Dobry pomysł! Niedaleko stamtąd jest do "Pierwszego lokalu na Stolarskiej po
            lewo idąc z Małego Rynku". Ten zaś jest czynny od 6.30. Moim marzeniem jest
            poimprezować całą noc i wylądować tam zaraz po otwarciu na kawie, a potem
            pospacerować po pustym Rynku o poranku. Niestety, nie udało mi się jeszcze w
            przytomności dotrwać do tak wczesnej pory :-(((( Mam jednak nadzieję, że kiedyś
            spełni się to moje marzenie :-)
            • joseph.007 Re: Kiełbaski pod Halą 28.08.02, 11:17
              waldzios napisał:

              > Moim marzeniem jest
              > poimprezować całą noc i wylądować tam zaraz po otwarciu na kawie, a potem
              > pospacerować po pustym Rynku o poranku. Niestety, nie udało mi się jeszcze w
              > przytomności dotrwać do tak wczesnej pory :-((((

              Mniej pić trzeba, a więcej marzyć o ukochanej! To czas jakoś tak sam zleci.
              • waldzios Re: Kiełbaski pod Halą 28.08.02, 11:19
                joseph.007 napisał:

                > waldzios napisał:
                >
                > > Moim marzeniem jest
                > > poimprezować całą noc i wylądować tam zaraz po otwarciu na kawie, a potem
                > > pospacerować po pustym Rynku o poranku. Niestety, nie udało mi się jeszcze
                > w
                > > przytomności dotrwać do tak wczesnej pory :-((((
                >
                > Mniej pić trzeba, a więcej marzyć o ukochanej! To czas jakoś tak sam zleci.

                Wiśta wio! Łatwo powiedzieć....
              • Gość: skks Re: Kiełbaski pod Halą IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 28.08.02, 11:20
                jeszcze chłopina zacznie wyć z żalu do ukochanej i z żaly, że "mało" wchłonął!!
                :-))) skks
                • mlodybatiuk Re: Kiełbaski pod Halą 28.08.02, 11:30
                  > waldzios napisał:

                  > Moim marzeniem jest
                  > > poimprezować całą noc i wylądować tam zaraz po otwarciu na kawie, a potem
                  > > pospacerować po pustym Rynku o poranku.


                  To powinno dać się zrobić. Już kilka razy zdarzało mi się wracać do domu jednym
                  z pierwszych tramwajów , ale to chyba troche za wcześnie! Ale fakt, trzeba dużo
                  jeść i nie pić za szybko, wtedy sukces murowany!
      • Gość: pete79 Re: Kiełbaski pod Halą IP: *.net.autocom.pl 29.08.02, 00:01
        nie tylko makarony, ale takze i swietna pizza (najelpsza w miescie) jest
        serwowana w owej "fabryce" na lubomirskiego
    • kazik_4 Poranek na Rynku 28.08.02, 11:32
      Poranek na Rynku - rewelacyjna sprawa - patrzysz w twarze osob o wzroku rownie
      ostrym jak Twoj i mijacie sie krokiem Lazuki z "Nie lubie poniedziealkow" !!! I
      jedno pytanie w oczach - i co ja robie tu ????, czasami widac tez z bliska
      postanowienie - NIGDY WIECEJ!!! Uwaga na polewaczki i maszynki sprzatajace.....
      Ach te czasy poznego liceum.....

      Pozdrawiam

      Kazik
      • mlodybatiuk Re: Poranek na Rynku 28.08.02, 11:42
        kazik_4 napisał:

        > Poranek na Rynku - rewelacyjna sprawa - patrzysz w twarze osob o wzroku
        rownie
        > ostrym jak Twoj i mijacie sie krokiem Lazuki z "Nie lubie poniedziealkow" !!!
        I
        > jedno pytanie w oczach - i co ja robie tu ????, czasami widac tez z bliska
        > postanowienie - NIGDY WIECEJ!!! Uwaga na polewaczki i maszynki
        sprzatajace.....


        Ja zawsze miałem wyrzuty sumienia, że wszyscy ludzie jakich mijam na ulicy
        spieszą się do pracy, a ja pijaniuteńki, kaca zacznę odczuwać dopiero za kilka
        godzin i zmierzam na średnio zasłużony odpoczynek.

      • waldzios Re: Poranek na Rynku 28.08.02, 11:42
        kazik_4 napisał:

        > Poranek na Rynku - rewelacyjna sprawa - patrzysz w twarze osob o wzroku
        rownie
        > ostrym jak Twoj i mijacie sie krokiem Lazuki z "Nie lubie poniedziealkow" !!!
        I
        >
        > jedno pytanie w oczach - i co ja robie tu ????, czasami widac tez z bliska
        > postanowienie - NIGDY WIECEJ!!! Uwaga na polewaczki i maszynki
        sprzatajace.....

        Oto właśnie chodzi! W tym chyba urok poranków na Rynku :-)
        • kathy38 Re: Poranek na Rynku 28.08.02, 11:46
          A ja myslę, że to jedyna pora kiedy mozna tak naprawdę rozkoszować się urokiem
          Rynku. Kiedy nie ma jeszcze tych dzikich tłumów turystów.
          • waldzios Re: Poranek na Rynku 28.08.02, 11:50
            kathy38 napisała:

            > A ja myslę, że to jedyna pora kiedy mozna tak naprawdę rozkoszować się
            urokiem
            > Rynku. Kiedy nie ma jeszcze tych dzikich tłumów turystów.

            Zgadza się. Do tego dochodzi zupełnie inne światło niż po południu, gdy zwykle
            bywam na Rynku, i czasami lekka mgła... Ale by to docenić wzrok trzeba mieć
            ostry :-) Chyba po normalnie przespanej nocy, któregoś dnia przytomny wybiorę
            się o 6.30 na kawę na Stolarską, a potem na Rynek...
            Pzdr
          • kazik_4 Re: Poranek na Rynku 28.08.02, 11:59
            kathy38 napisała:

            > A ja myslę, że to jedyna pora kiedy mozna tak naprawdę rozkoszować się
            urokiem
            > Rynku. Kiedy nie ma jeszcze tych dzikich tłumów turystów.

            Masz 100% racji Kathy !!!
            Jak w zeszlym roku mieszkalem w Centrum to idac do pracy (a zaczynam tak
            troszke po mleczarzach) to w "Zwisie" mozna bylo zaczepic sie na kawke na
            zmianie u p.Zosi przed otwarciem. I patrzec na pusty Rynek - jest piekny o
            kazdej porze roku :-))))))

            Pozdrawiam

            Kazik
            • kathy38 Re: Poranek na Rynku 28.08.02, 12:51
              Ja w taki sposób zwiedzałam Warszawę, jeszcze za studenckich czasów.
              Zatrzymałysmy sie z koleżanka u mojej kuzynki, która zaczynała pracę o 7 a nie
              posiadała zapasowych kluczy do mieszkania. I tak oto o świcie niemal stawałysmy
              codzienne przed dylematem - co dzis robimy o tak wczesnej porze. Ale było
              fantastycznie. I bardzo miło wspominam te moją warszawska przygode.
              • skks Re: Poranek na Rynku 28.08.02, 13:04
                A może byśmy sobie zrobili takie kiełbaski przed Habaną, co?
                • kathy38 Re: Poranek na Rynku 28.08.02, 13:10
                  skks napisał:

                  > A może byśmy sobie zrobili takie kiełbaski przed Habaną, co?
                  >
                  • waldzios Re: Poranek na Rynku 28.08.02, 13:12
                    kathy38 napisała:

                    > skks napisał:
                    >
                    > > A może byśmy sobie zrobili takie kiełbaski przed Habaną, co?
                    > >
        • kazik_4 Re: Poranek na Rynku 28.08.02, 11:51
          Ostatnio pojawilo sie urozmaicenie - jesli "trzymasz pion" to masz szanse na
          ciekawa pogaduszke z chlopakami z "Justusa", mozna w glebokiej konspiracji
          klapnac sobie na jednym z pilnowanych przez nich krzeselek i prowadzic dyskusje
          jak "to z Dziadkiem w 39-tym na czolgi szlismy z kosami"..... to jest ten
          krakowski klimat :-)
          A kiedys to moj kumpel ze Stolicy gonil ok 4-tej goscia, ktory postanowil
          zakonczyc swoj pobyt "na tym lez padole" czekajac w pozycji horyzontalnej na
          ul.Pilsudzkiego na torach na pierwsza 15-tke lub 18-tke, bo "dziewczyna go
          zostawila". Tego mojego znajomka udalo mi sie naprowadzic na kurs powrotny
          dopiero z 1/3 dlugosci Blon. A niedoszly nieboszczyk pobiegl dalej....

          Pozdrawiam

          Kazik
          • kazik_4 Re: Poranek na Rynku 28.08.02, 11:53
            tzn. kumpel byl ze Stolicy a gonil od rogu z ul.Czapskich....

            Pozdrawiam

            Kazik
          • waldzios Re: Poranek na Rynku 28.08.02, 11:59
            kazik_4 napisał:

            > Ostatnio pojawilo sie urozmaicenie - jesli "trzymasz pion" to masz szanse na
            > ciekawa pogaduszke z chlopakami z "Justusa", mozna w glebokiej konspiracji
            > klapnac sobie na jednym z pilnowanych przez nich krzeselek i prowadzic
            dyskusje
            > jak "to z Dziadkiem w 39-tym na czolgi szlismy z kosami"..... to jest ten
            > krakowski klimat :-)


            O! To może być ciekawe! Nie przyszło mi to do głowy. Kolejne urozmaicenie
            krakowskich poranków na Rynku :-)

      • Gość: holender Re: Poranek na Rynku IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 29.08.02, 16:35
        czemu uwazac - onegdaj polewaczkami do domu sie wracalo - taniej i bardziej z
        fasonem bylo.
        a teraz to nie wiem czy se to wrati alibo ne wrati?
        jakies doswiadczenia aktualne?
        pzdr ;-)))
    • wodnik74 Re: Kiełbaski pod Halą 29.08.02, 17:02
      eeeech kiełbaski pod Halą - ale się rozmarzyłam... na studiach tam mieszkałam,
      i jadłam je co drugą noc...
      co do knajp otwartych w nocy, to na Sebastiana (od strony Kazimierza) jest
      cosik, co sę nazywa City Lunch (brzmi dumnie) otwarte do 4 rano i można zjeść
      domowy obiad - np kotlecik i ziemniaczki z koperkiem (i kompot). Zwlaszcza dla
      tych, którzy mają mało domowych obiadów w domu...
      Pozdro dla wszystkich ide do domu (zrobić obiad)
    • Gość: substance kwestie kulinarne IP: *.milc.com.pl / 213.17.132.* 29.08.02, 19:27
      witam
      kiełbaski pod halą to klasyk jak ja to nazywam lumpienia sie....boze ile bym
      dał zeby tam mieszkać choc co za dużo to i swinie nie chca..
      te z pawwiej ponoc sa niezle ale sam nie próbowałem...zresztą jak jestem juz
      głodny po imprezie to raczej luzacko na kebaba idę bo inne miejsca troska mnie
      przerazają...

      a czy ktos ma jakiegos ulubionego żółtka? oczywiscie o otwarciu do późna nie
      moze byc mowy.
      nio a czasami jest tak ze po imprezie nie chce juz niczego brac do ust zeby nie
      spowodowac ogółnej histerii w taxi!!! nio ale człowiek jest tylko człowiekiem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka