Dodaj do ulubionych

Z dużego koncertu...

IP: *.zabki.net.pl / *.zabki.net.pl 25.08.05, 22:15
Pan Grabowski ośmieszył się nie po raz pierwszy...
Obserwuj wątek
    • Gość: Andrzej Grabowski Re: Z dużego koncertu... IP: *.autocom.pl 26.08.05, 00:51
      Spontaniczny pomysł, który oczywiście był daleki od konkretnych szczegółów, pan
      Handzlik szybko potraktował jako atrakcyjny materiał dziennikarski i
      natychmiast opublikował, wymyślając przy tym efektownie brzmiącą liczbę stu
      jazzmanów na Rynku. Na propozycję złożoną kilkudziesięciu muzykom pozytywnie
      odpowiedziało od razu ośmiu liderów różnych formacji. Przez 2-3 tygodnie
      dziennikarza nie interesowały realia organizacji koncertu (tak na marginesie
      deklarowana przez GW ich darmowa scena na placu Nowym nie oznacza braku
      niemałych kosztów), tzn. choćby zestaw wymaganych zgód na imprezę masową itd.
      Zgadzam się z Tomaszem Stańką, że jeden koncert niczego nie załatwi. Dlatego po
      rozważeniu sprawy i wymianie poglądów z muzykami zmieniłem koncepcję. Sądzę, że
      może krok po kroku będzie lepiej, a na pewno bardziej realnie. Zmianę podejścia
      zaaakceptowała Polska Akcja Hunmanitarna oraz kilku muzyków, którzy deklarują
      swój udział. Przykre jest jednak przede wszystkim to, że dziennikarzowi
      muzycznemu, jak widać, zależy na zdyskredytowaniu pomysłu. Chyba nie całkiem to
      wszystko układa się po jego myśli. Zastanawiające jest też to, ze zanim ten
      tekst napisał, nawet nie próbował się ze mną skontaktować, by poznać moje
      zdanie. Może to nie na miejscu co teraz powiem, ale zakładając ten krakowski
      oddział GW nie sądziłem, że po latach stanę się przedmiotem niewybrednego ataku
      młodszego kolegi. Dziennikarzem nie mogę go niestety nazwać.
    • Gość: Kama Re: Z dużego koncertu... IP: *.comarch.pl 26.08.05, 08:46
      A nie lepiej byłoby zamiast torpedować taką inicjatywę jakąś ją wspomóc? Czy
      dziennikarze muszą być postrzegani tylko jako tacy, którzy gonią tylko za
      sensacją? Może autor tego artykułu jako zajmujący się kulturą nie widzi szans
      na to by zaistnieć bo przecież to nie jego działka by napisać coś o
      Cimoszewiczu czy jakiejkolwiek aferze. No to przeczytał pan redaktor tekst w
      Diapazonie i na jego podstawie stworzył coś co dla mnie jest poniżej godności
      dziennikarskiej. Nawet nie wykazał tyle dobrej woli, żeby zadzwonić i
      porozmawiać. No i wysmażył coś co jest żałosne. Szkoda że gość zajmujacy się
      kulturą nie potrafi sam się wykazać jej odrobiną. Chyba przestanę czytywać GW.
      Jak mam trafiać na takie artykuły i to w dziale, który powienien być jak
      najbardziej z dala od polowania na tanie sensacyjki, które defacto rodza sie
      raczej w głowie takiego pseudo dziennikarza to ja dziękuję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka