Gość: Klaudia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 23:01 Mam niby wszystko , pieniadze , mieszkanie , samochod i az tyyyyle na koncie i ta samotnosc , ktorej przepedzic ne moge. Co robic? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gniewko_syn_rybaka Re: Samotnosc po 50-tce 15.09.05, 23:06 Spotkac innego, samotnego 50-cio latka. Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: Samotnosc po 50-tce 15.09.05, 23:07 To samo co w przypadku samotności przed 30-stką. Szukać szczęścia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samotna Re: Samotnosc po 50-tce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 23:20 Ale gdzie! Np.wychodze jutro na Rynek no i cO? Pomocy prosze!. Naprawde, z tym , ze jestem wyksztalcona, prostaka poczuje na odleglosc. Zwlaszcza jak mowi po anggielsku, bo moja babcia mowila, nie mowi sie wzizsc tylkow iac i ja tak ucze wnuka mojego najdrozszego. Pomozcie. Jutro w Rynku bede jak trzeba, zeby samotnosc wyrzucic. Pzepraszam za ortgragie.staram sie. Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: Samotnosc po 50-tce 15.09.05, 23:25 A żebym to ja wiedziała gdzie, to bym tu nie siedziała ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samotnosc Re: Samotnosc po 50-tce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 23:39 Tak to pradwa. Mi sie tak zdarzylo. Mama mi umarla. Obiecalam, ze pomnik postawie, ze pomieszkam troche. A trudno mi, nie bylam w kraju moich Rodzicow tyle lat.Kazdy dzien to lzy, samotnosc ,potem psychoterapia.Chodze pod te parasole na Rynku i siedze i mowie do Mamy, jestem i wytrzymam. A corka mowi, Mamo , masz duzo pieniedzy iwc wytrzymasz. A ja juz nie daje obie rady! Odpowiedz Link Zgłoś