Dodaj do ulubionych

Kradzież laptopa z wynikami badań!!!

19.09.05, 21:12
Ludzie mili, ratunku!!!
Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie!
Dzisiaj /19 września, poniedziałek/, między 15.30 a 16.00 mój mąż parkował
srebrnego Accorda przy ul. Szujskiego /łączy Krupniczą z Rajską/, obok hotelu
Logos. W tym czasie wybito mu boczną szybę w aucie i ukradziono z bagażnika
laptopa. Złodziej bardzo się spieszył, nie zabrał kurtki dziecka z
siedzienia, ani plecaka męża z bagażnika. Wygląda, że celował w laptopa - mąż
po zaparkowaniu otworzył na moment bagażnik. Laptop był w czarnej torbie
komputerowej firmy Northland. Komputer jest własnością U.J., zawiera ważne
wyniki badań. To kilka miesięcy pracy męża. On wczoraj wrócił z Cambridge,
ostro tam pracował. Wszystkich, którzy mogą coś wiedzieć o tej sprawie,
proszę o kontakt!!! Mój adres: magda@th.if.uj.edu.pl
P.S Proszę o kontakt WSZYSTKICH, ze złodziejem włącznie. Komputer jest
niewiele wart.Nie jest ani nowy, ani szybki. Dane są cenne!
Obserwuj wątek
    • Gość: obywatel Re: Kradzież laptopa z wynikami badań!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.05, 06:58
      Polecam Pani uwadze ten wątek:


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34&w=29220320
      • magdolot Miły "Gościu"! 20.09.05, 09:48
        Pięknie dziękuję! Za link i za brak pouczeń:)
    • Gość: Smok Podwarszawski Rób zawsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 07:23
      Wszelkie dane wysyłaj zawsze na swoją pocztę na serwer zaraz po sporządzeniu.
      To oczywiste . Współczuję, lub taki mały dynks (wiesz zapewne jaki) , który
      wsadza się w gniazdo , zrzuca dane , chowa w kieszeni.
      • Gość: TGIF Re: Rób zawsze IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 20.09.05, 07:41
        Na Cambridge tego nie ucza.
        Ciekawe, a jak by mu HD wysiadl co by zrobil?
        • Gość: niechcemisielogowa Re: Rób zawsze IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.05, 10:22
          A co się stało z resztą postów w tym temacie, bo niekulturalnego tu nic nie
          było ? A głupotę trzeba tępić...
          • Gość: cenzor Re: Rób zawsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 10:23
            posty były pisane przez jedną osobę i ograniczały się do inwektyw pod adresem
            ofiary kradzieży
            • Gość: niechcemisielogowa Re: Rób zawsze IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.05, 10:37
              Nie były pisane przez jedną osobę, bo pierwszy post był mój a dalsze nie...

              Nieważne...
          • Gość: cz Re: Rób zawsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.05, 10:33
            Cóż pewnie cenzor też kiedyć "zgubił" laptopa.
    • magdolot Podziękowania ogólne 20.09.05, 11:42
      Dziękuję Gościowi za link, Cenzorowi za współczucie, zaś Administratorowi forum
      za delikatność uczuć.:)
      Dziękuję także za wszystkie uwagi dotyczące ogólnego debilizmu męża i
      ciężkiego wstydu, który powinien był nas powstrzymać nawet przed próbą szukania
      komputera. To smutne, że w Polsce, to okradziony ma się wstydzić kradzieży. To
      smutne, że trzeba być ZAWSZE I WSZĘDZIE na nią przygotowanym - bo to bardziej
      upierdliwe niż międzynarodowy terroryzm. I to, że Policja najpierw każe się
      udać na Szeroką NIE DOTYKAJĄC SAMOCHODU, a potem nie pobiera śladów, bo "to nie
      ma sensu". Zapewne nie ma sensu, bo nie ma rejestru, w którym by mogła je
      sprawdzić... No, bo skąd do licha ma mieć rejestr, skoro nie pobiera śladów!
      Dzwoniliśmy do hotelu, obok którego mąż parkował. Nie mają kamery przed
      wejściem, ale gości od razu parkują na zapleczu, bo "zaparkowany na Szujskiego
      samochód natychmiast okradną"! Tak, wstydźmy się: znalezienia się w
      okolicy, w której kradną, na drodze osiła, który potrzebuje komuś przywalić,
      czy pod kołami pijanego kierowcy. Podług tej logiki, zgwałcona kobieta powinna
      się wstydzić, że wychodząc z domu nie zostawiła tyłka w sejfie. A na użytek
      debili - stawiajmy na ulicach znaki typu: "uwaga, kradną!", "uwaga,
      leją!", "uwaga, gwałcą!". Wiecie Państwo, ja się wstydzę, kiedy Polacy na
      wieść o złodzieju, co wykopał ludziom tuje z ogródka, wybuchają śmiechem i
      tylko obecna przy tym Amerykanka mówi z oburzeniem "How awful!" Wstydzę się
      pytać w zachodnim sklepie, czy nie mają roweru z kołami na śruby, nie na
      wajchy. Wstyd mi także, że najpopularniejszy na innej półkuli samochód, ma zbyt
      durną na Polskę konstrukcję bagażnika. Wstyd mi, że jesteśmy debilami, którzy
      na to nie wpadli przez dobrych kilka lat i dopiero inteligentny złodziej nam to
      uzmysłowił. Zaiste, uczelnie powinny zatrudniać raczej gości legitymujących się
      wyrokiem sądowym, niż habilitacją. Zaiste, laptopy powinno się od razu
      powierzać złodziejom - po co marnować czas i pieniądze podatnika na nieudolne
      pośrednictwo profesorów w tej sprawie. Wszak profesorowie zgubili Polskę już
      za Gierka, są nieprzystosowani do rzeczywistości, chodzą z łbami w chmurach,
      albo w czarnych dziurach i nawet powodują zagrożenie w ruchu drogowym, jak
      Piotr Curie...
      • Gość: niechcemisielogowa Re: Podziękowania ogólne IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.05, 12:02
        Ej Magda, Magda, wstydzić należy się własnej głupoty a nie tego, że ktoś was
        okradł... A co byłoby k....a gdyby padł dysk twardy, na którym były te dane,
        komu mąż by się wtedy żalił ? Student piszący pracę magisterską, zapisuje ją po
        kawałeczku na jakimś innym nośniku ale qrwa naukowiec z Cambridge tego nie
        wie...
        • Gość: cz Re: Podziękowania ogólne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.05, 12:37
          No wlasnie, masz racje cieniaste tlumacznie. Oczywiscie, ze mogl pasc dysk jak
          to ze sprzetem bywa. A policja, Ludzi okradaja z naprawde cennych rzeczy, typu
          antyki i policja ma co robic.No chyba ze skoro to byl taki grat to niech go
          szukaja jako antyk. Proponuje zglosic fakt do gazety antykwarycznej. I pomyslec
          o rozwodzie, taka nieodpowiedzialność. Coż wielu dorosłych to dzieci bez
          wzgledu na poziom wyksztalcenia.
      • Gość: Szelek Re: Podziękowania ogólne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 08:33
        Raczej nie czytam forum. Na ten wątek trafiłem calkiem przypadkiem szukając
        innego. Wiesz co Magdolocie? Przeczytałem większość tzw. postów. Wiekszość
        wystarczającą do wyrobienia sobie zdania i... powiem Ci tylko tak! To jasne, że
        empatycznie współczuję Ci/Wam problemu. Nie mam też watpliwości, że dacie z tym
        problemem radę. Jeżeli jesteś kobietą :-) chętnie zaproszę Cię na kawę i z Tobą
        pogadam. Jeśli jesteś mężczyzną, postawię Ci piwo i nawet możemy nic nie mówić.
        Dlaczego? Bo kontaktu z tak myslącymi ludźmi potrzebuję na równi z powietrzem,
        tyle że powietrze, póki co jest ogólnie dostępne.
        • magdolot Powietrze 23.09.05, 01:23
          Drogi Szelku /jeżeli jesteś mężczyzną/! Dzięki Ci piękne składam za komplement
          wielki, empatię i całą kupę miłych rzeczy. Posta odkryłam dopiero teraz i bez
          odpowiedzi nie zostawię. Jestem kobietą, a nawet, powiedziałabym : starszą
          panią bez godności. To określenie odziedziczyłam po matce. Jestem dość stara,
          żeby pamiętać słowa Osieckiej "Nie daj mi Boże, broń Boże, skosztować tak
          zwanej życiowej mądrości dopóki życie trwa."... i przy nich wciąż się upieram.
          Wierzę, że ludzie są w gruncie rzeczy dobrzy i wystarczy im na to pozwolić.
          Miło zagadać i się uśmiechnąć. Kiedyś uczyłam na Kazimierzu i nie wierzę
          Kaczorom. Przekonałam się tam, że dzięcię ulicy w pewnym momencie przestaje
          gryżć wyciągniętą rękę - jak uwierzy, że to nie kolejna podpucha. Życie nas
          wali po łbach nierówno. Jak się ma pełny brzuch i na buty dla dzieci, to
          łatwiej o ideały. Niepewni jesteśmy jutra, to warczymy, a lepsze uczucia
          zostawiamy sobie dla bliskich. Ja już mam pełny brzuch, to ułatwia życie. Nawet
          na indywidualność mnie stać.
          A jak się dzieje, to mam magiczne miejsca w których spotyka się magicznych
          ludzi. W góry, Szelku, idź. Nie trzeba wielkich. W tych naszych pagórkowatych,
          błotnistych - kupę wspaniałych ludzi można spotkać, co z worem na grzbiecie się
          włóczą, po chatach i schroniskach siedzą. I na tym forum jest kupa świetnych
          ludzi. I chyba wszyscy podobnie myślimy, tylko większości z nas głupio się
          przyznać do uczuć lepszych, bo się głupio utarło, że one głupie są. Chociaż
          czasami i en masse potrafimy, jak po śmierci Papieża. Ja permanentnie
          niewierząca jestem, ale piękni przecież byliśmy i dobrze było tu być.
          Potrenować trzeba.
          Trywialne to trochę, co piszę, ale najważniejsze rzeczy, to chyba są te
          najzwyklejsze, najprostsze... i najtrudniejsze zarazem.
          Trzymaj się ciepło, Szelku, jako i mnie po Twoim liście ciepło.
          W górach powietrze jest czystsze!
          Do zobaczenia na szlaku, hej!
          • Gość: Jerry Re: Powietrze IP: 82.148.37.* 23.09.05, 14:51
            Magda, ja Ciebie rozumiem i juz nawet nie jestem zly ze Twoj maz sie zachowal
            tak lekkomyslnie. Na pewno teraz juz wiecie znacznie wiecej o zabezpieczeniach
            danych komputerowych niz kiedykolwiek indziej.
            Mysle ze rozumiesz ludzi na Forum. Nikt nie usprawiedliwia zlodzieja. chodzi
            tylko o to, ze jest sporo ludzi, ktorzy posluguja sie na codzien komputerami i
            jest dla nich rzecza naturalna ze dane sie zabezpiecza. Jesli ktos im mowi ze
            dane nie mialy back-upu to tak jakby dziecko powiedzialo Ci ze postanowilo isc
            pospacerowac po torach kolejowych. chyba juz wiesz, co my czujemy.
            A ten zlodziej to rzeczywiscie kawal drania!
          • Gość: Szelek Re: Powietrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 22:20
            W Tatry jeżdzić nie lubię zbytnio. W moim, nazwijmy go średnim wieku (choć znam
            starszych, uważających się za młodszych) w Bieszczady wolę, bo tam właśnie
            trudniej kogoś na szlaku spotkać. I tu pojawia się autokonflikt własnych
            interesów. Jak spotkać, kiedy idzie sie tam gdzie trudniej spotkać kogokolwiek?
            Mało mam tylko, na te wędrówki czasu, a to za sprawą jak ładnie ujęłaś "pełnego
            brzucha", który to stan osiągam poświęcając piękny życia czas, na pracę.
            Dziękuję za dobrą ocenę, na którą z pewnością zasługuję :-)
            Pozdrawiam!
      • Gość: gosc Re: Podziękowania ogólne IP: *.crowley.pl 24.09.05, 14:37
        Współczuję Pani i Pani małżonkowi. Jak pech to pech. Pownii państwo złożyć
        oficjalną skargę na "panów plicjantów" na ręce ich przelożonego to jest:
        komendanta miejskiego/wojewódzkiego policji. Niech się oduczą spławiania
        obywateli. To przez takich człowiek się boi.
        A na koniec. Wszystkim mądralom którzy dziwią się że nie było kopii opowiem
        nastęującą historię. Pracuję trochę naukowo, trochhę biznesowo. W trakcie
        jednej z wizyt w W-wie po wrzuceniu w laptopa danychg z KRS wychodze sobie
        grzecznie z sądu i na jego schodach (!) koleś wyrwał torbę z laptopem. Jedyną
        rzecz kórą zrobiła ochrona to sądu...to łaskawe zezwolenie na powiadomienie
        policji (w torbie też była komórka). Za to zupałnie inaczej zachowali się
        panowie policjanci- jako ze sprzęt mógł zostac namierzony-zrobili wszystko aby
        tak się stało. Wieczorem po 7-9 godzinach kiedy mówiąc prawdę chciałem ju z
        tylko jechać do domu udało się zlokalizować komórkę. A po komórce (złodziej
        nie wyjął baterii) osobnika który wszedł w posiadanie laptopa. Zebrano odciski
        paluszków, okazano mi osobnika i odzyskalem sprzęt. Tak naprawdę w Polsce są
        jeszcze policjanci.
    • Gość: cz Re: Kradzież laptopa z wynikami badań!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.05, 12:47
      I jeszcze jedno. Zapewne w Cambridge jeden policjant przypada na jednego
      obywatela, wiec tam pewnie nie kradna? Skoro, Pani zdaniem, Polska to tak
      beznadziejny kraj to zawsze możecie Państwo wyjechać, przeciez nikt tu nikogo
      nie trzyma. A tam to dopiero mozna uprawiac Wielka Nauke, no i laptopa nie
      trzeba wozic, a jak go ukradna, to biblioteki sa na wyciagniecie reki.
      • magdolot Trzyma 20.09.05, 13:33
        Mąż rację miał, że to bez sensu, siecią o pomoc prosić. Nie wiem, jak w
        Cambridge jest z policjantami. Ale w Ann Arbor, Michigan, przez 2 lata nie
        zamykałam domu, jak mi się klucz zapodział. Piękne uczucie! Policję owszem,
        widziałam, pod zapchanym stadionem na ponad 100 tys osób - przed meczem
        futbolowym, w sile 2 radiowozów, regulowała ruch. Zmusiłam męża do powrotu, bo
        tęskniłam za deszczem na Brackiej i chciałam, żeby dzieci były Polakami. Uważa
        Pan to za durne, nie? Uważa Pan, że zawalczenie o podobną rzeczywistość w
        Europejskim Mieście Kultury ...debilizmem jest? Jak się laptopa chce mieć i
        pracować także w domu, to już emigrować należy? A prawdziwemu Polakowi WSZYSTKO
        w Polsce podobać się ma, bo inaczej farbowany jakiś? Może to mąż powinien był
        się ze mną rozwieść...
        • Gość: niechcemisielogowa Re: Trzyma IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.05, 13:40
          Ty jesteś uparta więc ja też będę, dalej się pytam co jeśli padł by dysk, nie
          było żadnej kradzieży ? Co nasz Albert Einstein wtedy by zrobił ?
          • Gość: cz Re: Trzyma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.05, 13:46
            Napisalby pozew do sadu na firme, ktora produkowala dysk. A na wszystkich
            forach zrobiłby im taka antyreklame, ze dopiero by wiedzieli. Bo przeciez jak
            dysk jest porzadny, to kopi sie nie robi. No i wiadomo czyja bylaby wina.
            Oczywiscie nie pana naukowca. Od czasu pracy magr, a bylo to lat temu kilka,
            gdy komputer miala jedna osoba w bloku wiem, ze trzeba robic kopie. Ale ja mam
            tylko skromny doktorat, wiec co bede dyskutowac.
          • magdolot Wtedy 20.09.05, 14:14
            Wtedy, by nasz Einstein pluł sobie w brodę sam i siadłby do komputera
            obliczenia powtarzać żmudne. A tak - nie ma do czego usiąść, bo od wczoraj lata
            jak durny między Policją i różnymi ubezpieczalniami. A żona, miast ogniska
            domowego strzec - w sieci siedzi, żeby spróbować CHOCIAŻ ze złodziejem w
            kontakt wejść i okup zapłacić, odkrycia socjologiczne robi i o świetlaną
            przyszłość Ojczyzny naiwnie pyta. Dziecię zaś łzami się zalewa, bo to z powodu
            kanapki jego szkolnej, a niedojedzonej, Einstein na moment bagażnik uchylił i
            oczęta czyjeś lepkie na jego narzędziu pracy spoczęły, a potem łapki zwinne. W
            niedzielę na giełdę się wybierzemy pewnie. Back-up ostatni przed wyjazdem
            robił, w sobotę przyleciał, rodzina go obsiadła stęskniona. Było dziecięta z
            kolan pozrzucać, za płytki się chwycić. A twarde dyski mu nie padają jakoś.
            Pracy żal i pieniędzy podatników żal, a złodziej zapewne ze 300 zeta od pasera
            dostanie.
            • Gość: niechcemisielogowa Re: Wtedy IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.05, 14:32
              Dzieci wcale nie trzeba było z kolan zrzucać, tylko wypalić wszystko na płytce
              przed powrotem do Polski... Dobra nie będę Cię już gnębił, ale powiem tak, jako
              osoba znająca złdziejskie klimaty i środowisko, ten apel w sieci nic nie
              pomoże...
              • Gość: cz Re: Wtedy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.05, 14:39
                To jeszcze ja cos na koniec dorzuce. Zgadzam sie z moim przedmowca. Kopie robic
                TRZEBA!! bo jak nie padnie dysk, to jakis wirus, to znowu system sie zawiesi
                etc. Niestety, znajomoscia srodowiska zlodziejaszkow na szczescie pochwalic sie
                nie moge. Mysle jednak, ze bladzenie po gieldzie, to jak szukanie igly w stogu
                siana. Lepiej zabrac dzieci na spacer i w mare mozliwosci zapomniec o sprawie.
                A dziecko nie ma o co plakac, jesli nie ten samochod, to moglby byc inny i
                zlodziej byc moze wcale laptopa nie widzial, gdy Pani maz otwieral badaznik.Po
                prostu- zwyczajny pech. Sama Pani napisala wczesniej, ze w hotelu twierdza, iz
                okradanie zaparkowanych tam samochodow to norma. Prosze uczulic meza, zeby na
                przyszlisc robil kopie, bo czego by nie powiedziec okradanie ludzi to chamstwo,
                ale jego wina w tym tez jest niemala.
            • annb pani Magdo 20.09.05, 17:46
              odebrała pani pierwszą lekcję nienormalności=to pani męża wina że dał się okraść
              tak
              ja też nie zapomnę słow strażnika miejskiego do którego podeszłam ogłupiała
              zgłaszając kradzież-dlaczego się pani dała okraść

              ano dałam.....za miesiąc pryzslą pani umorzenie postępowania...standard

              mam nadzieję że ta nienormalność jednak się u nas skończy
              przykro mi z powodu utraty wyników badań
        • Gość: l Re: Trzyma IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 21.09.05, 15:14
          magdolot napisała:

          > Mąż rację miał, że to bez sensu, siecią o pomoc prosić. Nie wiem, jak w
          > Cambridge jest z policjantami. Ale w Ann Arbor, Michigan, przez 2 lata nie
          > zamykałam domu, jak mi się klucz zapodział. Piękne uczucie! Policję owszem,
          > widziałam, pod zapchanym stadionem na ponad 100 tys osób - przed meczem
          > futbolowym, w sile 2 radiowozów, regulowała ruch. Zmusiłam męża do powrotu,
          bo
          > tęskniłam za deszczem na Brackiej i chciałam, żeby dzieci były Polakami.
          Uważa
          > Pan to za durne, nie? Uważa Pan, że zawalczenie o podobną rzeczywistość w
          > Europejskim Mieście Kultury ...debilizmem jest? Jak się laptopa chce mieć i
          > pracować także w domu, to już emigrować należy?


          Doskonale Cię rozumiem.
    • Gość: 123 wspólczuje :( IP: *.devs.futuro.pl 20.09.05, 13:03
      Magdolt wspólczuje.Mnie tez kiedsy okradli i wiem co to znaczy.
      Pozatym na tym forum tak bywa ze kazdy ci jeszce dowali cos, zeby ci nie było czasem lżej.Kazdy jest najmądrzejszy.

      Ludzie troche empatii.
    • Gość: cz Re: wspólczuje :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.05, 13:16
      Ale to nie jest byle jaki naukowiec. niechcemisielogowa - nie obrażaj Piotra
      Curie.

      • skks do tych wszystkich mądrych po fakcie... 20.09.05, 14:37
        Oczywiście nigdy nie zrobiliście błędu, wasze informacje z kompa są w wielu
        miejscach archiwowane, macie kopie bezpieczeństaw.... eh, jacy Ci pouczający
        mądrzy:((
        U mnie w niemałej firmie, ktoś zapomniał, ktoś nie zrobił, ktoś zawalił a padły
        jednocześnie dwa niezależne komputery na których automatycznie zapisywane są
        dane. No powinien ktoś zapisać bazę na DVD ale któs zapomniał......

        Takie jest życie i po cholerę sfrustrowaną, zrospaczoną osobę jakiś
        przemądrzały palant po chamsku poucza....wstyd. I po co?

        Jak nie masz dojścia do złodzieja to .....sie nie odzywaj.
        • Gość: niechcemisielogowa Re: do tych wszystkich mądrych po fakcie... IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.05, 14:41
          Ty się nie oddzywaj, moje dane z kompa nie są archiwizowane, bo nie ma tam nic
          ważnego... Jakbym robił badania, to bym sobie je sam zapisał a nie liczył na
          kogoś innego baranie...
          • skks Re: do tych wszystkich mądrych po fakcie... 20.09.05, 14:44
            no właśnie jakiś ty mądry!!!
            I słusznie ty nie możesz na nikogo liczyc... bo pewnie już wszyscy wykopali
            takiego jełopa z kręgu znajomych.
            • Gość: cz Re: do tych wszystkich mądrych po fakcie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.05, 14:52
              Ludzie nie obrazajcie sie wzajemnie. Faktem jest, ze facet nie zronil kopii, no
              i tym sobie zaszkodzil. Tez nie moge tego zrozumiec czlowieka, bo mam za soba
              dwa dluzsze wyjazdy i z uporem maniaka wszystko bylo przegrywana zaraz po
              powrocie z bibliotek na dyskietki jeszcze za granica(plytki nie byl y jeszcze
              wtedy tak powszechne)a laptop IBM (matryca czarno-biala)-ech wsponienia prawie
              ze mna spal/ Fakt UJ mi go nie kupil. Nie wyobrazam sobie!!!, ze cos waznego za
              czym trzeba jechac na "koniec swiata" mam tylko na dysku. A moze to wcale nie
              bylo takie wazne, skoro kopiowanie facet uznal za nieistotne.
            • Gość: niechcemisielogowa Re: do tych wszystkich mądrych po fakcie... IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.05, 15:01
              Może jestem głupi ale muszę Cię zmartwić, znajomych to akurat mi nie brakuje...
              • czesiekkk Re: do tych wszystkich mądrych po fakcie... 20.09.05, 15:22
                Brawo skks, trzeba przestać w tym kraju z mówieniem: "sam pan, pani sobie
                winna", inaczej nic nigdy się nie zmieni.
                • magdolot Ludzie Mili! 20.09.05, 23:18
              • orwidtomasz Re: do tych wszystkich mądrych po fakcie... 20.09.05, 23:54
                Dresy też mają znajomych, ale moze mniej frustracji niż Ty. Doprawdy żałosne.
                Stało się źle blizniemu to jeszcze trzeba dokopać, ale nawet zalogować się nie
                łaska. Nie dość, że bezczelny to jeszcze tchórz. Jeśli zamierzasz wdawać się w
                ciąg dalszy bezczelnych dyskusji to się podpisz. Poagadamy.
                • nick_wazny Re: do tych wszystkich mądrych po fakcie... 21.09.05, 08:45
                  Masz, podpisałem się, bo widzę, że to dla Ciebie jakaś różnica...
    • grusinski Re: Kradzież laptopa z wynikami badań!!! 20.09.05, 23:16
      magdolot napisała:
      > Laptop był w czarnej torbie komputerowej firmy Northland. Komputer jest
      własnością U.J., zawiera ważne
      > wyniki badań. To kilka miesięcy pracy męża. On wczoraj wrócił z Cambridge,
      > ostro tam pracował. Wszystkich, którzy mogą coś wiedzieć o tej sprawie,
      > proszę o kontakt!!! Mój adres: magda@th.if.uj.edu.pl
      > P.S Proszę o kontakt WSZYSTKICH, ze złodziejem włącznie. Komputer jest
      > niewiele wart.Nie jest ani nowy, ani szybki. Dane są cenne!

      Czy nie sadzisz,ze wartaloby napisac cos wiecej o samym laptopie?To co
      napisalas nikomu nic nie mowi a kolor torby i to ze komputer nie jest ani nowy
      ani szybki niewiele mowi(torbe pewnie juz dawno wyrzucono). Nawet gdybym
      znalazl jakis laptop to po Twoim opisie nie wiedzialbym czy to Twoj czy nie
      Twoj.Jak juz tak lubisz kolory to moze podaj chociaz kolor samego laptopa i
      podejdz powazniej do sprawy podajac jakies konkretne jego parametry techniczne.
      • magdolot Numery laptopa 20.09.05, 23:40
        Toshiba Satellite 1410/2410
        numer osobniczy: Z2897016G
        wieko było ze stalowoszarego plastyku, reszta - czarna
        Racja, nie podałam. Router miał, ale go nie używano, bo Skype by doniósł i
        gościom moją wiadomośc dostarczył... Dysk już ma pewnie sformatowany pięknie.
        Miałam nadzieję, że ktoś coś widział i koncentrowałam się na opisie kradzieży.
        Dzięki.
        • magdolot Ludzie Mili! 21.09.05, 00:27
          Zobaczcie, zaczynamy mówić do siebie po ludzku. Zaczynamy się ze sobą zgadzać.
          Nie całkiem, ale z grubsza. Chyba każdemu z nas się zdarzyła podobna sytuacja:
          dzieciak wynosi zabawkę do szkoły, wraca bez niej, zapłakany... i jeszcze
          zostaje ochromolony przez dorosłych. A przecież to, co mu się zdarzyło nie jest
          sprawiedliwe, nie jest normalne. Świat nie powinien taki być - przyznajmy to
          dzieciakowi następnym razem. Przywróćmy sprawom właściwe proporcje. To dobry
          początek, żeby kiedyś było inaczej i żeby to się odbyło bez KS-u, obcinania
          łap, szeryfów Kwa-Kwa i speckomisji.
          Zaczynając ten wątek, liczyłam na kontakt z kimś, kto potrafi udzielić
          jakichkolwiek informacji o kradzieży. Nie prosiłam o współczucie, nie żaliłam
          się. Rano straciłam wiarę w ludzi, a potem ją odzyskałam. Teraz pracowicie
          zrobię sobie kopię, bo kopie lepiej mieć. Dzięki
          • Gość: cz Do p.\Magdy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.05, 10:59
            Witam, To dzisiaj mamy nowa informacje- Toshiba. Ja tez mam Toshibe i przy
            zakupie sprzedawca uczulil mnie, zeby zaraz po powrocie do domu zarejestrowac
            komputer w centrum informacji producenta. Trzeba bylo podac swoj pesel, nr
            seryjny komp. etc. Dziala to podobno tak, ze jezeli zlodziej zglosi sie do
            jakiegokolwiek autoryzowanego serwisu Toshiby na swiecie lub bedzie chcial
            sprowadzic oryginalna czesc, to go "przylapia". Oczywiscie to raczej brzmi dosc
            utopijnie, ale moze warto sprawdzic, mozliwe, ze ktos zadbal o to i kiedys
            zarejestrowal tego kompa. Odpowiadajac na glosy krytyki wyjasniam, ze uwazam
            mozliwosc odzyskania w ten sposob kompa. za raczej "nieziemska", ale jesli nie
            ma innej alternatywy to warto o tym rowniez pomyslec.
            • Gość: cz Re: Do p.\Magdy cd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.05, 11:36
              Mam przed soba kopie formularza Toshiby (odeslanego przez nich)- zgloszenia o
              ewentualnej kradziezy, czyli tez jest tu adres tego centrum:
              TOSHIBA Europe GmbH
              Technical Service and Support
              Leibnizstr.2
              93055 Regensburg
              Niemcy
              fax +49 (o)941 7807 925

              Autoryzowane serwisy w POlsce: www.acerwis.com.pl
              Bielsko-Biala tel. 033 81 30 234, Wa-wa 22 5608255
              • Gość: cz Re: Do p.\Magdy cd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.05, 11:38
                Przepraszam, oczywiscie www.acserwis.com (w poprzedniej wersji brakowalo "s")
                • magdolot Re: Do p.\Magdy cd 21.09.05, 14:45
                  Dziękuję bardzo za wieść. Skontaktujemy się z Toshibą. Wiem, że szanse na
                  cokolwiek są marne. Ale przecież cuda zdarzają się częściej tym, którzy ich
                  istnienie dopuszczają i którzy im pomagają się zdarzyć. Dalej sie nie mogę
                  pogodzić z tym, że praca z I ligi naukowej poszła w las. Prawdopodobnie, zanim
                  mąż & co. ją zrobią od nowa, publikację ogłosi ktoś inny. I tak UJ przepadnie
                  splendor, który, może nie byłby wielki, ale dla biednej, prowincjonalnej
                  uczelni z pewnością - cenny. I z pewnością wart więcej, niż te 300- 400 zeta,
                  które goście skasują za komputer. Żal. Wiem, że on powinien był mieć back-up,
                  ale, cholera, te naukowce, właśnie tak są zrobione. Jakby były inne, to by
                  biznesolami były, albo policjantami. I ci, co to rozumieją, załatwiają im takie
                  warunki, żeby się nie musiały z rzeczywistością użerać. Tutaj, to chyba ja
                  muszę robić za electric fence. Cóż, spróbuję.
                  • Gość: cz Re: Do p.\Magdy cd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.05, 14:51
                    Podaje jeszcze raz na wszeliki wypadek: www.acserwis.com.pl
                  • pshem.co Re: Do p.\Magdy cd 23.09.05, 14:54
                    Magdo,
                    współczuje szkód w samochodzie, szkoda laptopa, choć podobno stary, szkoda
                    głupiego zachowania itp. a teraz powiem ci że wyniki prac na Cambridge
                    (zwłaszcza tych grupowych) są backupowane wiec możecie je stamtąd uzyskać -
                    jeżeli nie wiecie jak to niech Twój małżonek zadzwoni do kierownika katedry z
                    którą współpracował lub też do kogolwiek ze współpracowników. Oni pomogą mu w
                    odzyskaniu danych.
                    pozdr
                    _______________
                    a tak mimochodem, to profesor, bywały tu i ódzie, obeznany z techniką, i nie
                    robi kopii? na szczęście tym razem chyba wam się uda...

                    powodzenia
                  • Gość: Andersena Re: Do p.\Magdy cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 01:26
                    Jakby były inne, to by
                    > biznesolami były,
                    >

                    co, kompleksy przemawiają?
              • polkala Re: Do p.\Magdy cd 26.09.05, 14:55
                A MOŻE, SKORO TO LAPTOP UJ-u , TO UJ-ot wysłał te dane...Oby
    • Gość: aha A te wyniki badań w ogole istniały? IP: *.chello.pl 23.09.05, 15:15
      No bo to brzmi nieprawdopodobnie żeby czlowiek wykształcony popełnił tyle błędów na raz: nie zrobił ani raz, ani jednego backupu i zostawił laptopa w aucie w okolicy słynnej z włamów.

      Na miejscu Policji i przełozonych pana astrofizyka zbadałbym dokładnie ślady włamania, czy rzeczywiście miało miejsce, bo alternatywy są dwie:
      1. pan naukowiec jest przeraźliwie niefrasobliwy (choć to słowo nie oddaje istoty rzeczy)
      2. pan naukowiec pojechał na półroczne wczasy i sprytnie wykoncypował, jakby tu usprawiedliwić brak badań, a przy okazji można było opylić służbowego laptopa.
    • q_vw Re: Kradzież laptopa z wynikami badań!!! 23.09.05, 15:44
      Witaj Magdolot,przede wszystkim współczuję, uczucie bycia okradzionym jest
      wyjątkowo podłe... znam to.

      Cóż, nie obrażaj sie na forumowiczów, potraktowali sprawę na zimno i z
      dystansem, juz mąż wie, kopie robić należy...

      Nie jest tak, że kradną wyłącznie w Polsce, mam znajomego, którego okradziono i
      pobito w Paryżu w biały dzień... czy to oznacza, że potępiac należy Francję i
      Francuzów ?

      W Polsce niestety kradnie sie na potęgę, w końcu ludzie są biedni i też chcą
      mieć samochody, komórki, laptopy, albo po prostu kasę... Po co się uczyć i
      pracować jak mozna ukraśc...

      Smutna prawda jest taka, że laptop nie do odzyskania. Za dużo już szumu wokół
      sprawy...

      Pozostaje życzyć powodzenia, uszy do góry, a mężowi, żeby udało mu sie szybko
      wszystko odtworzyć.
      • Gość: okradziony czego w polsce brakuje? IP: *.inter-media.pl 23.09.05, 16:38
        brakuje w polsce nawyku wyrażania się w sposób oględny, to jest to "miękkie"
        wychowanie (brak dyscypliny albo konsekwencji) albo jego brak (to częsciej,
        ludzie obywatele polscy kiedy nauczycie się w końcu nie potrącać, nie pouczać,
        nie przeklinać co drugi co drugie słowo, nie patrzeć wilkiem, nie kłamać
        nałogowo). w efekcie ludzie plotą co im ślina na język przyniesie, w efekcie
        warczą na siebie, w efekcie są zbyt leniwi żeby myśleć i bełkoczą np. pouczenia
        pod adresem ofiar przestępstw , a samych przestępców (złodziei, wandali,
        oszustów - ci wszyscy to w polsce swojacy jacytacy) usprawiedliwiają (gdy mnie
        okradziono na dworcu PKP w katowicach - portfel z dokumentami i gotówką, od
        policji usłyszałem: ludzie kradną bo pracy nie mają..., nie ma ani jednej
        kamery na najbardziej ruchliwym dworcu w tym kraju stąd nic nie można było
        zrobić choć zorientowałem się że mnie okradziono po mniej więcej 10 sekundach;
        drugi raz mnie okradziono jeszcze w tym samym miesiącu: ukradli mi rower,
        zapięty, na monitorowanym parkingu - na policję czekałem półtorej godziny,
        patrzyli na mnie jak na podejrzanego, mieli niezły ubaw jak się dowiedzieli żem
        frajer co to już drugi raz obrobiony w jednym miesiącu, nie zrobili nic,
        złodziej był dwa dni później w serwisie którego namiary im dałem lecz tam nie
        zadzwonili; jak bym sam zaczął od razu działać zamiast tracić dzień na zdobycie
        wiedzy że wiele komisariatów w tym kraju stosuje włoski strajk - odzyskałbym
        rower; nasłuchałem się tylko litanii niemożności od różnych pacanów z serwisów
        bo wszystkie krakowskie serwisy obdzwoniłem, jak to rower dawno na wieś
        wywieziono i po co dzwonię albo że rozebrany na części itd., nie mogli po
        prostu przyjąć informacji o numerze skradzionej ramy i innych cechach roweru za
        2,5 tys. PLN, w efekcie jak zadzwoniłem do serwisu gdzie ten bezczelny drań
        przyjechał naprawić usterkę - spóźniłem się o dwie godziny, usłyszałem tylko że
        był i przed chwilką odjechał; większość serwisów nie żąda żadnych dokumentów od
        ludzi przywożących drogie rowery do naprawy; koniec końców złodzieje ten kraj
        mogą naprawdę uważać za swoją ojczyznę i niech mi żaden bubek nie ględzi że mam
        wyjechać jak mi tu niedobrze bo ja się wcale do polski nie prosiłem to polska
        do nas przylazła - jestem jednym z potomków tych ślązaków którzy byli na tyle
        głupi bo inaczej tego nazwać już nie mogę że nie wyjechali do niemiec jak już
        połowa ich gramotniejszych ziomali (a może nie mieli ochoty opuszczać
        rodzinnych stron, na które "cywilizacja" ze wschodu, napłynęła) i teraz mamy za
        swoje; diabli nadali wojny z których zrodziło się to tandetne państewko
        sprzedajnych wąsaczy, gdzie albo jakieś junty wojskowe albo anarchia, ojcowie
        dzisiejszego mieszczaństwa wczoraj świniaki na balkonach trzymali, a wóda wciąż
        leje się strumieniami).
        • Gość: eMTe Re: czego w polsce brakuje? IP: *.chomiczowka.net.pl 25.09.05, 06:34
          Zaczął pan:

          "brakuje w polsce nawyku wyrażania się w sposób oględny, to jest to "miękkie"
          wychowanie (brak dyscypliny albo konsekwencji) albo jego brak (to częsciej,
          ludzie obywatele polscy kiedy nauczycie się w końcu nie potrącać, nie pouczać,
          nie przeklinać co drugi co drugie słowo, nie patrzeć wilkiem, nie kłamać
          nałogowo).",



          a zakończył pan:

          "koniec końców złodzieje ten kraj mogą naprawdę uważać za swoją ojczyznę i
          niech mi żaden bubek nie ględzi że mam wyjechać jak mi tu niedobrze bo ja się
          wcale do polski nie prosiłem to polska do nas przylazła - jestem jednym z
          potomków tych ślązaków którzy byli na tyle głupi bo inaczej tego nazwać już nie
          mogę że nie wyjechali do niemiec jak już połowa ich gramotniejszych ziomali (a
          może nie mieli ochoty opuszczać rodzinnych stron, na które "cywilizacja" ze
          wschodu, napłynęła) i teraz mamy za swoje; diabli nadali wojny z których
          zrodziło się to tandetne państewko sprzedajnych wąsaczy, gdzie albo jakieś
          junty wojskowe albo anarchia, ojcowie dzisiejszego mieszczaństwa wczoraj
          świniaki na balkonach trzymali, a wóda wciąż leje się strumieniami)."

          Koniec przeczy początkowi. Z tego wynika, że pan patrzy wilkiem na Polaków i
          sam nie wyraża się oględnie co zarzuca pan Polakom (rozumiem, że za Polaka się
          pan nie uważa - "bo ja się wcale do polski nie prosiłem to polska do nas
          przylazła", ludzie o dużej kulturze osobistej - a za takiego wierzę, że
          chciałby się pan uznawać - nazwy kraju piszą wielką literą; jest to, obok
          prawidła ortografii, forma okazywanego szacunku - bezwzględnego miernika
          kultury osobistej i wychowania).

          Pomijając te wszystkie inwektywy kierowane pod adresem moich rodaków, pragnę
          zwrócić pana uwagę na jeden fakt. Pisze pan: "diabli nadali wojny z których
          zrodziło się to tandetne państewko...". Czy pan sądzi, że państwo polskie
          narodziło się w XX w.? W 1918 r.? Historia państwa polskiego (przymiotniki
          piszemy już małą literą) sięga 1000 lat wstecz z okładem.

          "diabli nadali wojny z których zrodziło się to tandetne państewko sprzedajnych
          wąsaczy, gdzie albo jakieś junty wojskowe albo anarchia...". Owszem, diabeł
          nadał tą wojnę, a na imię ten diabeł miał Adolf. Z pańskiego narodu pochodził i
          to pana "gramotniejsi ziomale" go wybrali (więc jeśli do kogoś ma pan pretensję
          o aktualny stan rzeczy, to chyba właśnie oni powinni być adresatem).
          Konsekwencją jego działań były ustalenia jałtańskie, które (w ostatecznym
          bilansie) zabrały nam 1/3 naszego terytorium na wschodzie, przesuwając granicę
          na zachód. Konsekwencją jego działań było także zniewolenie w komunistycznym
          reżimie, całego mojego narodu i połowy pańskiego, a także te "junty wojskowe"
          jak je pan łaskawie nazywa (domyślam się, że chodzi o stan wojenny).

          Rozumiem pana rozczarowanie. Mnie samemu nieraz wyrządzono krzywdę, ale
          zapewniam pana - Polska nie jest ojczyzną samych złoczyńców. Polska jest krajem
          dobrych i złych ludzi, jak każdy kraj na świecie.
    • Gość: pi Re: Kradzież laptopa z wynikami badań!!! IP: *.petrus.com.pl 23.09.05, 16:45
      współczuję i zyczę pomyślnego obrotu sprawy

      pzdr
    • Gość: aquanta Moze to pomoze ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 18:16
      Szanowna Pani ! Rada Policji jak kolwiek by brzmiała jest sensowna ! Na
      krakowskiej giełdzie komputerowej jest na pewno nie jedno stoisko z tego
      rodzaju sprzetem . Prosze w sobotę rano przejsc sie po wszystkich i w miare
      grzecznie opowiedziec historie . Jesli zaoferuje Pani odkupienie laptopa o 500
      zł powyżej jego ceny rynkowej (o ile to faktycznie antyk ) z pewnością wszystko
      dobrze sie skonczy . Na złodzieja wszystkie plagi i rój szerszeni a backup jest
      pożyteczny wynalazkiem . UWAGA! Jeszcze jedno , niestety wiąże się to z
      wydatkiem . Przed wybraniem sie na gielde prosze kupic karte pre-paid i jako
      kontakt dla ewentualnego znalazcy podawac jej numer . Spotkanie powinno sie
      odbyc w publicznym miejscu w godzinach rannych prosze na nie wziąść zasilacz i
      sprawdzić przed zakupem . Nie w mieszkaniu swoim czy znalazcy ! W czasie
      opisywania sprzedawcom na giełdzie prosze nie zdradzac ŻADNYCH szczegółów
      mogących świadzyć o statusie majątkowym (pobyt za granicą ,
      wykształcenie ,rodzaj danych,miejsce pracy ) tylko to co konieczne.
      • partner27 Otoz nie - rada Policji jest czysta bezczelnoscia. 23.09.05, 19:41
        to jest ordynarna sugestia - my rozkladamy rece, bo nie umiemy, nie chce sie nam, nie damy rady,
        a Pani niech sama prowadzi prywatne sledztwo.

        Taki jest poziom bezpieczenstwa w tym kraju z konstytucyjnie ujeta ochrona wlasnosci prywatnej.

        I co ? znajdzie Pani ten laptop na gieldzie, krzyknie pani - to moje ! z narazeniem zdrowia lub zycia ?
        Czekajac godzine na przyjazd radiowozu ?

        Powiedzmy sobie szczerze - Policja w tym kraju potrafi zlapac kogos tylko na radar lub alkomat.
        Reszta to ponad jej sily i mozliwosci.

        Prosze nie sluchac tych wszystkich besserwiserow nt backupu; jestem spokojny o to, ze takowy jest;
        zaden jednak z nich nie zadal pytania czy to tylko dane czy wynik obliczen, analiz prowadzonych na
        mocniejszych maszynach, bo oni wiedza tyle, ze te badania, to jak projekt SETI do ktorego wystarczy
        laptop; zadne nie zapytal czy
        laptop da sie w ogole uruchomic, bo wymaga loginu, hasla itd.

        Jest mi przykro, ze zderzyliscie sie Panstwo nie tylko z brutalnoscia zycia codziennego w tym kraju,
        ale rowniez z nasza watpliwie pojeta intelegentna nasza reakcja na tego typu zdarzenia.
        To przykre, ze glupim, naiwnym, samemu sobie winnym jest ten, ktory dal sie okrasc, podejsc,
        oszukac, przewalic.

        Jestem 4-krotna ofiara tego typu zdarzenia; ostanie sledztwo przeprowadzilem sam; dalem Policji
        namiar na czlowieka, nr telefonu ( przez ktory mi oswiadczal, ze moge zapomniec o moim powerbooku
        ), zeznania pracownikow firmy do ktorej sie zwrocil po brakujacy zasilacz itd. No i to by bylo na tyle.

        Niestety jest to miara upadku obyczajow, zoobojetnienia, przyzwolenia i swoiscie pojetej "polskiej
        normalnosci",
        ktorej przewodzi haslo "robta, co chceta" i jednoczesnie kazdy jest zdany wylacznie na siebie.

        Zycze powodzenia w odnalezieniu sprzetu, choc po takiej medialnej akcji, towar stal sie rzeczywscie
        "goracy".

        Zabrzmi, jak musztarda po obiedzie, ale moze inni skorzystaja ...

        www.pcphonehome.com/
        pzdr
      • Gość: Jak ma nic Re: Moze to pomoze ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.05, 20:15
        • Gość: Jak ma nic Re: Moze to pomoze ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.05, 20:19
          nie podawac, jak juz wszystko podala. jaki ma samochod, na forum jaka to
          swiatowa, na zycie im nie brakuje i e-mail sluzbowy hihi, po ktorym wszystko
          wiadomo. Swoja droga gosc taki nadziany (samochod cyt, malzonke_ z wysokiej
          polki) i jezdzi ze starym, a w dodatku zdezelowanym laptopem. Zarozumialcy!.
          • Gość: eMTe Re: Moze to pomoze ? IP: *.chomiczowka.net.pl 25.09.05, 03:15
            Błogosławiony, kto nie mając nic do powiedzenia nie obleka tego w słowa.
    • Gość: sceptyk Re: Kradzież laptopa z wynikami badań!!! IP: *.byu.edu 23.09.05, 20:25
      nie dajmy sie zwariowac prosze panstwa, bez tych badan swiat rowniez bedzie niezle funkcjonowac,
      troche znam towarzycho ludzi robiacych badania naukowe w "przestrzeni wirtualnej" i moge powiedziec
      ze bez nich poradzilibysmy sobie wspaniale, wiekszosc z tych "badan" przydalaby sie najwyzej psu na
      buty, no moze czasem jakas iskra zablysnie ale to raczej zadkie
      • partner27 Sam blysnales golym zadkie(m) 23.09.05, 20:31
      • Gość: eMTe Re: Kradzież laptopa z wynikami badań!!! IP: *.chomiczowka.net.pl 25.09.05, 03:25
        No cóż, nasze badania nie mają na celu umożliwienia funkcjonowania światu, ale
        raczej zrozumienie zasad jego funkcjonowania. Ta właśnie skłonność do
        nieustannego dociekania natury rzeczy odróżnia nas od małp. Niestety nie
        wszyscy potrafią to docenić.
      • Gość: MUSZALIK2051973 Re: Kradzież laptopa z wynikami badań!!! IP: *.crowley.pl 27.09.05, 00:06
        A temu panu odpowiem: jak się nie zna zasad ortografii, na gopsodarce się
        osobnik nie zna, swiata też to pisze takie oto "mądrości". Wie Pan w PRL już
        byli tacy co elit umysłowych nie lubili, w Chinach też. Po resztę wysyłam Pana
        do...najbliższej biblioteki.
    • Gość: sceptyk Re: Kradzież laptopa z wynikami badań!!! IP: *.byu.edu 23.09.05, 21:05
      Gosciu cos sobie policzy, do tego dopasuje "teorie", jak nie do konca zazebiaja sie to obliczenia mozna
      troche nagiac, albo teorie do obliczen. Potem praca idzie do czasopisma naukowego, potem pojawiaja
      sie zadania: nalezy mi sie taki a taki stopien naukowy, wlasny zespol, potem emeryturka profesorska.
      Naukowcy sa jak sekta, kto wie czy nie gorsza od zlodziei. Czasem trafi sie diament, ale reszta to
      banda karierowiczow, ludzi ktorzy zyja z nauki a nie dla nauki.
      • Gość: niechcemisielogowa Re: Kradzież laptopa z wynikami badań!!! IP: *.pl / 195.150.76.* 24.09.05, 01:35
        Kasują mnie, niewiarygodnie skutecznie :(
      • Gość: eMTe Re: Kradzież laptopa z wynikami badań!!! IP: *.chomiczowka.net.pl 25.09.05, 07:08
        "Gosciu cos sobie policzy, do tego dopasuje "teorie", jak nie do konca zazebiaja
        sie to obliczenia mozna troche nagiac, albo teorie do obliczen. Potem praca
        idzie do czasopisma naukowego"

        No widzisz, to wcale nie jest takie proste, bo jak się coś nie będzie zgadzać,
        czy to teoria, czy obliczenia, to nie będzie stopnia naukowego, będzie za to
        utrata wiarygodności i prestiżu.

        "potem emeryturka (...)"
        Emerytura należy się każdemu pracującemu człowiekowi. I nie jest to żadna rzecz
        godna potępienia, że człowiek, który pracował odpowiednią ilość lat pobiera
        świadczenia emerytalne.

        "(...) profesorska"
        Naukowcy wnoszą pewien wkład intelektualny w zasoby państwa polskiego - ich
        dorobek naukowy jest udostępniany kolejnym kształcącym się pokoleniom, dlatego
        nie jest żadną hańbą wyższa emerytura.

        "Naukowcy sa jak sekta, kto wie czy nie gorsza od zlodziei."
        Ciebie ewolucja chyba oszczędziła.
    • cavy Re: Kradzież laptopa z wynikami badań!!! 24.09.05, 18:18
      Jesteś z Krakowa? Weź kartkę z numerem seryjnym i zasuwaj jutro na Balicką na
      giełdę i szukaj. Szanse są bliskie 0 ale od siedzenia w domu laptop się nie
      znajdzie.
      • Gość: klo Re: Kradzież laptopa z wynikami badań!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.05, 18:43
        Ale rada, mocno przemyslane. hehehe
        • magdolot Nie było laptopa 25.09.05, 01:32
          Na giełdzie go dziś nie było. Innego skradzionego laptopa też nie było, chociaż
          pewnie jakieś inne kradzione- były. Myślałam się przymknąć po przeczytaniu rad
          od osób znających życie. Żeby nie kurzyć, bo towarek robi się gorący. Ale jakoś
          nie mogę. Nieszczęsny astrofizyk znalazł się wśród gwiazd :między Miss Polonia
          i Kate Moss... a ja przeczytałam dziś tyle postów od innych okradzionych ludzi,
          że szlag mnie trafia. Bo jeżeli założyć, że ludzie którzy kradną robią to, bo
          nie mają innej mozliwości zarobienia na chleb, czy innego pomysłu na życie i
          podliczyć to wszystko... Policzyć wartość skradzionych rzeczy i inne koszty z
          tym związane np. wzrost stawek ubezpieczeń, spadek obrotu w sklepach w okolicy
          których się kradnie i to wiadomo, więc mniej ludzi tam kupuje, koszty ścigania
          i karania złodziei /nawet tylko te papierkowe/... to zapewne wyjdzie drożej,
          niż gdybyśmy się wszyscy opodatkowali na cel wychowania potencjalnych złodziei
          i znalezienia im lepszego pomysłu na życie! I tak wszyscy za to bulimy,
          ubezpieczając np. samochód. I guzik to daje, bo idąc po zwrot kosztów za wybitą
          przez złodzieja szybę, dowiadujemy się, że lepiej nie zgłaszać szkody, bo
          tracimy 20% zniżki za bezszkodową JAZDĘ. Obcinanie łap, jak sugerował jeden
          pan, nic nie zmieni. W Arabii Saudyjskiej obcinają przecież i ciągle mają komu!
          Nawet import Giulianiego nic nie zmieni, jak on będzie sam. Jakiś sensowny ruch
          wkurzonych. Od spodu, nie od góry. Nie kilka bezsensownych przepisów
          wtrynionych w Kodeks Karny na zapchanie wyborcom przerażonych gąb... ale
          neopozytywizm jakiś, PRACA U PODSTAW - to może coś zmienić. Zejdźmy do
          podstaw, wyemancypujmy potencjalnych złodziei i zasymilujmy... zanim oni
          zasymilują to, co dla nas jest cenniejsze niż dla nich! Kiedy mi powiedziano,
          że mój ukochany rower zostanie wywieziony do najbliższego miasteczka i
          sprzedany za flaszkę, pomyślałam, że przecież on był dla mnie wart dużo
          więcej... Potem było parę innych rzeczy do których byłam przywiązana, a teraz
          kilka miesięcy pracy mojego męża. Tak, pan, który w ogólnopolskim wątku pisał o
          ukradzionym mu roku życia, miał swiętą rację. To boli jeszcze bardziej. I
          powtarzam raz jeszcze, że taka rzeczywistość, w której musimy być ciągle
          przygotowani na kradzież - jest bardziej upierdliwa niż międzynarodowy
          terroryzm. To działa tak samo - ogranicza wolność osobistą - tylko częściej:
          codziennie.
          Próbowałam pocieszać męża, że może napisać przyczynek do problemu zagubionej
          informacji. Naukowcy się spierają, czy informacja w czarnej dziurze ginie, czy
          zostaje zachowana. Jak widać - nie potrzeba czarnej dziury, żeby informację
          utracić. Mąż może się pocieszać chyba tylko tym, że TEORETYCZNIE, jego praca po
          sformatowaniu dysku przez złodzieja - jednak jest do odzyskania. "Rękopisy nie
          płoną"- napisano w "Mistrzu i Małgorzacie" i TEORETYCZNIE tak jest... Nie
          wiadomo tylko JAK je odzyskać.
          • Gość: ewa Re: Nie było laptopa IP: *.dyn.sprint-hsd.net 25.09.05, 06:17
            Niestety jestem zlej mysli co do odzyskania laptopa, ale mam nadzieje ze ta
            akcja da szanse na otwarcie oczu tych, ktorzy swiadomie kupuja kradzione rzeczy.
            NIGDY NIE KUPUJ KRADZIONYCH RZECZY!
            BRAK POPYTU OGRANICZY PODAZ!!!
          • Gość: gandzia Re: Nie było laptopa IP: 82.177.97.* 25.09.05, 18:47
            Jak laptop się znajdzie proponuję pomoc w odzyskaniu sformatowanych danych
            pawel_kuna@wp.pl
            • magdolot Piękne dzięki! 26.09.05, 01:26
              Piękne dzięki. W pamięci sobie karbuję wdzięcznej i nadziei nie tracę.
              • Gość: eMTe Trzymam kciuki IP: *.chomiczowka.net.pl 26.09.05, 03:38
                Pani Magdo

                Czytałem pani post na ogólnopolskim forum. Stamtąd wiem, że mąż liczy wszystko
                od nowa. Ja z zawodu i z zamiłowania jestem programistą. Zdarzyło mi się w
                życiu stracić parę projektów z tego samego powodu (brak osławionego bekapu +
                pech). Z racji tego, że projekty te były komercyjne musiałem odtawarzać je od
                zera. Odtwarzanie trwało o wiele szybciej niż tworzenie i za każdym razem,
                szedłem trochę inną drogą czyniąc swój program lepszym i nowocześniejszym. To
                co na początku wydawało mi się tragedią, pod koniec obracało się na moją
                korzyść.

                Tego samego życzę pani mężowi. Może to zrządzenie Opatrzności, może mąż wymyśli
                teraz coś nowego, może odkryje w obliczeniach pewną prawidłowość, której nie
                widział wcześniej ani on, ani naukowcy w Cambridge. Kto wie co się za tym
                kryje :-). Ja trzymam kciuki i życzę powodzenia. Proszę nie tracić nadziei w
                myśl jednej zwrotki pewnego wiersza.

                Pamiętaj, że Sukces jest bratem Porażki.
                Oboje są dziećmi Przeznaczenia.
                Sukces porażką stać się może,
                Porażka w sukces czasem się zmienia.
                • Gość: Bianka Re: Nie było laptopa... IP: *.ghnet.pl 26.09.05, 09:50
                  Pani Magdo,
                  Chciałam tylko powiedzieć - poza życzeniami szybkiego odzyskania ukradzionego sprzętu - że Pani "niemiła przygoda" (delikatnie mówiąc), zwróciła mi uwagę na kilka rzeczy - ja także mam wszystkie wyniki swoich badań w laptopie, który wszędzie ze sobą wożę i rzadko robię kopię zapasowe. Teraz zaczęłam zgrywać wszystko na płyty i pilnować sprzętu jak pies podwórkowy... Może Panią odrobinę pocieszy fakt, że inni - może zbyt lekkomyślni ludzie - nauczycli się czegoś, dzięki Pani postom...
                  Jeszcze raz życzę Państwu szybkiego odzyskania laptopa...Pozdrawiam Bianka
                  • magdolot Re: Nie było laptopa... 26.09.05, 14:57
                    Pani Bianko!
                    Bardzo mi miło, że ta dyskusja przydaje się do czegoś nie tylko mnie. Męża
                    zgubiło właśnie to wożenie i robienie wszystkiego na laptopie. Gdyby coś robił
                    i na stacjonarnych, to miałby back-up i w Cambridge i na U.J. Naukowcy bywają
                    lekkomyślni - taka ich zniewalająca uroda.
                    Życzę spokojnego snu i powodzenia w panowaniu nad rzeczywistością!
                    Pozdrawiam
                    Magda
                • magdolot Re: Trzymam kciuki 26.09.05, 14:02
                  Strasznie Panu dziękuję za dobre słowo i za polemiki, które tak dobrze się
                  czytało. Przykro mi, że miał Pan podobne doświadczenia życiowe. Tak, ma Pan
                  rację. Trzeba się pozbierać i iść do przodu i może nawet będzie lepiej. U nas w
                  domu, to ja jestem od optymizmu, ale doceniam konstruktywny pesymizm męża,
                  który podliczył szanse na cud i usiadł do roboty. Na szczęscie dwóch nas jest,
                  więc ja mogę obstawiać cud i nie popadamy w schizofrenię. Przy tej okazji wiele
                  się nauczyłam - teraz będę pilnować kopii - i wiele zyskałam/odzyskałam. W
                  cynizm i ogólną niewiarę nie popadnę, bo znowu "życie mnie nauczyło, że" nie
                  jestem tu sama, biedna, durna i naiwna, bo wokół mnie są ludzie. I to cholernie
                  dobrze, że oni są.
                  Zyczę Panu Sukcesów bez rodzeństwa. A jak już to rodzeństwo musi być, to niech
                  będzie mikre i niedorobione... i niech szybko rośnie,upodobniając się do brata
                  S.
                  Pozdrowienia i słoneczne uśmiechy :-)))))
                  Magda
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka