ballerinapl 30.09.05, 10:08 Witam, Czy wie ktoś może kiedy zaczną działać nowe światła przy Rostworowskiego/Norymberskiej? Jak szybki tramwaj ruszy czy jeszcze w tej dekadzie? :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ruczaj.x Re: A nowe światła...? 30.09.05, 10:49 Człowiek ze ZDiKu stwierdził, że do 30 września musiały migać, żeby ludzie mogli się przyzwyczaić do zmiany organizacji, od jutra mają już normalnie działać. Odpowiedz Link Zgłoś
radek9918 Re: A nowe światła...? 04.10.05, 14:59 może ZDiK jeszcze się nie przyzwyczaił/zaczaił, że zrealizował światła w tym miejscu?! :( Odpowiedz Link Zgłoś
tfl Re: A nowe światła...? 04.10.05, 15:22 Mozecie podac nr. telefonu do ZDiK ? jak kilka osob zadzoni to moze sie im przypomni :) Odpowiedz Link Zgłoś
ballerinapl Re: A nowe światła...? 04.10.05, 15:41 Ja już czuję się tak przyzwyczajona do tego że migają, że jak je w końcu włączą to nie wiem czy będę umiała z nich korzystać :-) Odpowiedz Link Zgłoś
znowu_ja Re: A nowe światła...? 06.10.05, 22:06 ballerinapl napisała: > Witam, > Czy wie ktoś może kiedy zaczną działać nowe światła przy > Rostworowskiego/Norymberskiej? > Jak szybki tramwaj ruszy czy jeszcze w tej dekadzie? :) Jechałam przed chwilą - już działają:) Odpowiedz Link Zgłoś
ballerinapl Re: A nowe światła...? 07.10.05, 12:22 Też już jechałam, omal się nie zachłysnęłam :) Odpowiedz Link Zgłoś
pinkdotr Re: A nowe światła...? 10.10.05, 09:50 Też jechałem, rowerem, gdyż taki jest z wyboru mój podstawowy środek transportu w mieście. $%&%!$^$%^!#@*@, przez te cholerne super genialne ZDIKowskie światła nie da się przejechać rowerem. Są one sterowane pętlami indukcyjnymi w jezdni i oczywiście pętle te nie wykrywają takiej ilości metalu, z jakiej składa się rower. No bo po co? Czy ktoś odpowiedzialny za skrzyżowania i sygnalizację jechał kiedyś tak egzotycznym pojazdem? Tam panuje zasada: wszystkie czerwone do czasu, gdy nie zostanie wykryty przez pętlę jakiś czekający samochód (jedynie słuszny pojazd na tym skrzyżowaniu). Nawet gdy w kierunku przeciwnym jakiś samochód włączy mi zielone, muszę nadal stać. Jeśli nie przyjedzie za mną żaden jadący w tym samym kierunku (tym samym pasem) co ja, to muszę jechać na czerwonym. Do tego byliśmy zmuszeni wczoraj z żoną (dwóch rowerów pętla też nie wykrywa). Super *@#@)$%&*#@! poprawa bezpieczeństwa! Bardzo dziękuję ZDIKowi za to, że będę musiał do nich słać kolejne pisma na które dostanę zapewne bardzo mądrą odpowiedź z wyjaśnieniem. W wątku o radarze na Kobierzyńskiej (coś tam się popsuło i zginęło część postów, w tym mój i odpowiedź na niego) ktoś nie zgadzał się ze mną, gdy napisałem o dyskryminacji słabszych uczestników ruchu przez tworzoną w tym mieście infrastrukturę komunikacyjną. Mój adwersarz pisał, że problemem nie jest dyskryminacja lecz niedoinwestowanie wszelkich rozwiązań. Niedoinwestowanie oczywiście jest faktem, ale w ramach pieniędzy które są, dyskryminacja ta jest uprawiana coraz wyraźniej. Sygnalizacja na Grota Roweckiego / Rostworowskiego jest niestety tylko jednym z licznych przykładów. pinkdotR Odpowiedz Link Zgłoś
ruczaj.x Re: A nowe światła...? 10.10.05, 10:51 nic się nie popsuło, tylko dyskusja (i nie o twój post chodzi) zrobiła się nieco "bardzo ostra" Co do dyskryminacji, zgadzam się z Tobą, również i dla mnie rower to podstawowy środek transportu, i wszystko jest w porządku dopóki nie muszę dzielić drogi z samochodami. > Niedoinwestowanie oczywiście jest faktem, ale w ramach pieniędzy które są, > dyskryminacja ta jest uprawiana coraz wyraźniej. Sygnalizacja na Grota > Roweckiego / Rostworowskiego jest niestety tylko jednym z licznych przykładów. Jest przykładem zwyczajnej bezmyślności, jeśli już wykorzystali pętle indukcyjne, KTOŚ powinien pomyśleć o przycisku na słupie dla rowerzystów... wydatek żaden. I mocno mnie dziwi to co napisałeś, że normalnie wszedzie świecą się czerwone, nie powinno być tak, że "normalnie" zielone świeci się cały czas dla Roweckiego?? Odpowiedz Link Zgłoś
pinkdotr Re: A nowe światła...? 10.10.05, 12:03 ruczaj.x napisał: > Jest przykładem zwyczajnej bezmyślności, jeśli już wykorzystali pętle indukcyjn > e, KTOŚ powinien pomyśleć o przycisku na słupie dla rowerzystów... wydatek żade > n. Może nie napisałem jasno - mi chodzi o przejazd jezdnią (nie chodnikiem ani ścieżką rowerową, której tam nie ma). Słupki z przyciskami musiałby być na środku ulicy po prawej stronie każdego pasa ruchu więc to odpada. Poza tym przyciski, tam gdzie już są, też stanowią dyskryminację rowerzystów. Kierowcy samochodów nie muszą się zatrzymywać i naciskać żadnych przycisków. Jeżeli najadą na pętlę indukcyjną (większość skrzyżowań ma dodatkową pętlę jakieś 50 m przed linią zatrzymania) i nie ma konfliktu z oczekującymi z innych stron, zielone samo się zapala. Rowerzysta musi się zatrzymać (na dużych skrzyżowaniach nawet do 4 razy) przy każdym słupku i nacisnąć przycisk, mimo iż mógłby mieć od razu zielone w analogicznej sytuacji oraz przy czerwonym dla kolizyjnych kierunków ruchu. Widać to często, gdy po naciśnięciu przycisku od razu jest zielone. To samo mają piesi. Jest to oczywiście bezmyślne rozwiązanie, ale stanowi także dyskryminację niektórych uczestników ruchu. > I mocno mnie dziwi to co napisałeś, że normalnie wszedzie świecą się czerwone, > nie powinno być tak, że "normalnie" zielone świeci się cały czas dla Roweckiego > ?? Pewnie tak powinno być normalnie, bo największy ruch jest w tym kierunku, ale tu jest właśnie "normalnie" czyli tak, jak napisałem. Możesz to sprawdzić późnym wieczorem, gdy ruch jest mały. Jechaliśmy Grota Roweckiego od strony Tesco. Dojechaliśmy, widzimy same czerwone. Stoimy i czekamy. Z przeciwnej strony jadą dwa autobusy (od pętli Ruczaj do centrum). Myślimy, że dostaniemy zielone a tu dupa. Stoimy dalej. Widzę w lusterku nadjeżdżający z tyłu samochód i cyk, jest zielone. W przeciwnym kierunku jechaliśmy wcześniej przez Zakrzówek, czyli Grota Roweckiego od strony Bobrzyńskiego i na super skrzyżowaniu chcieliśmy pojechać w lewo. Staliśmy minimum 5 minut obserwując wielokrotne zmiany świateł dla kierunków gdzie pojawiały się jakieś samochody. Naszym pasem niestety żaden nie jechał. Próbowaliśmy się przesuwać w różny sposób nad śladami wkopania pętli indukcyjnej. No chance - cały czas czerwone. W końcu pojechaliśmy, gdy z przeciwka było pusto, bo nie było innego wyjścia. pinkdotR Odpowiedz Link Zgłoś
raciborek144 Re: A nowe światła...? 10.10.05, 13:02 A propos świateł - 2 linki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=410&w=29701762&a=29726125 - tu najlepiej jechać na czerwonym bo wtedy przejazd jest całkowicie bezkolizyjny i przyznam ze parę razy tak zrobiłem stojąc jako pierwszy forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=410&w=29701762&a=29741727 Odpowiedz Link Zgłoś
crassus Re: A nowe światła...? 11.10.05, 08:12 > nic się nie popsuło, tylko dyskusja (i nie o twój post chodzi) zrobiła się nieco "bardzo ostra" Skoro nie post pinkdotR'a był "ostry" to dlaczego zniknął? Mojego również nie ma, więc może to ja przeskrobałem? Wybacz ruczaj.x - Ty tu jesteś gospodarzem i nie zamierzam się wtrącać w moderatorską robotę, zwłaszcza, że goszczę na forum rzadko - ale w sytuacji gdy znikają posty - bynajmniej nie agresywne, czy nieprzyzwoite - odechciewa się pisać. O to chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
ruczaj.x Re: A nowe światła...? 11.10.05, 09:53 no, bo usunięcie postu początkowego ucina cały wątek, przepraszam a zresztą, skończe z wycinaniem, niech i tak będzie Odpowiedz Link Zgłoś
chmieleniec19 Re: A nowe światła...? 10.10.05, 13:07 ?? przeciez wokół bobrzynskiego i roweckiego na chodnikach jest tak małe natęzenie pieszych ze spokojnie mozna jeździć tam rowerem bez korzystania z jezdni i wnwerwiania kierowców samoch. a od kampusu do sąwiateł jest tak szeroki chodnik że obok zony mozesz jechac bez problemu a rowerki pieknie na przejsciu dla pieszych przeprowadzicie włączając swiataełko zielonym guziczkiem Odpowiedz Link Zgłoś
ruczaj.x Re: A nowe światła...? 10.10.05, 13:19 no tylko, że to jest troszkę niezgodne z przepisami (a propos jeźdzenia po chodniku) widzę, motoryzacja wzbudza mocne emocje :) Odpowiedz Link Zgłoś
pinkdotr Re: A nowe światła...? 10.10.05, 13:43 chmieleniec19 napisał: > ?? > przeciez wokół bobrzynskiego i roweckiego na chodnikach jest tak małe natęzenie > > pieszych ze spokojnie mozna jeździć tam rowerem bez korzystania z jezdni i > wnwerwiania kierowców samoch. a od kampusu do sąwiateł jest tak szeroki chodnik > > że obok zony mozesz jechac bez problemu a rowerki pieknie na przejsciu dla > pieszych przeprowadzicie włączając swiataełko zielonym guziczkiem Sąsiedzie, bo mieszkamy w tym samym bloku, odpowiem Ci tak: Możesz sobie jeździć samochodem po tym chodniku. Przez przejścia dla pieszych możesz go sobie przepychać. Będzie to równie zgodne z prawem jak moja jazda rowerem tamże. I może jeszcze jedno już jako pytanie: Skąd w Tobie tyle agresji wobec rowerzystów? W czym przeszkadzają Ci rowerzyści jadący zgodnie z przepisami jezdnią? Nie możesz zaakceptować tego, że są pełnoprawnymi uczestnikami ruchu? Skoro nie akceptujesz reguł obowiązujących w ruchu, to może sam nie powinieneś w nim uczestniczyć? pinkdotR Odpowiedz Link Zgłoś
chmieleniec19 Re: A nowe światła...? 10.10.05, 16:07 no nie nazwałbym tego agresją ale wyobraz sobi taka sytuacje rowerzysta przejezdza bobrzynskiego-roweckiego w tym czasie wyprzedza go z 50? pojazdów - a manewr wyprzedzania nalezy do najniebezpieczniejszych. Wiec mamy 50? niebezpiecznych sytuacji - po co? zeby rowerzysta poczuł się pelnoprawnym uczestnikiem ruchu, zeby zadowolic czyjes ambicje, sprawdzić dzialanie pętli itd. nie lepiej pojechać pustym chodnikiem druga sytuacja: szalony rowerzysta pędzi a za nim autobus pełen studentów wlecze się bo nie ma mozliwości wyprzedzenia cięzko pomyśleć o innych? pewnie za jakiś czas zdarzy się jakiś wypadek i wtedy wszyscy rowerzyści (męczennicy) poużywaja sobie na kierowcach aut i jeszcze jedno dlaczego na skrzyżowaniach podjeżdzacie na sam przod pod swiatła i musze was wyprzedzać(!!) co chwilę stójcie spokojnie tam gdzie dojedziecie bo przeciez jesteście pełnoprawnymi użytkownikami dróg Odpowiedz Link Zgłoś
ruczaj.x Re: A nowe światła...? 10.10.05, 16:17 no ale takie są przepisy ruchu drogowego Art. 33. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym. a. W razie braku drogi dla rowerów lub drogi dla rowerów i pieszych kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z pobocza, z zastrzeżeniem art. 16 ust. 5, a jeżeli nie jest to możliwe - z jezdni. ... Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jednośladowym jest dozwolone wyjątkowo, gdy: - opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem lub - szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów dozwolony jest z prędkością większą niż 60 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brak jest wydzielonej drogi dla rowerów. Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym. i tyle :( wzdłuż Bobrzyńskiego planowana jest ścieżka rowerowa, kiedyś Odpowiedz Link Zgłoś
chmieleniec19 Re: A nowe światła...? 10.10.05, 16:58 ruczajx przede wszystkim rozsądek a myśle ze całkiem bzdur nie plotę Odpowiedz Link Zgłoś
pinkdotr Re: A nowe światła...? 10.10.05, 21:20 chmieleniec19 napisał: > no nie nazwałbym tego agresją Napisałem o agresji, gdyż Ty napisałeś, że rowerzyści na jezdni denerwują kierowców. Rozumiem, że chodzi o Ciebie, bo chyba nie przepytałeś w tej kwestii wszystkich pozostałych. Poza tym odsyłasz nas na chodnik (niezgodnie z prawem) i z jakąś dziwną satysfakcją piszesz o naciskaniu przycisków i przepychaniu roweru przez pasy. Nawet jeśli nie jeździsz rowerem, wyobrażasz sobie pewnie jak niewygodne jest to, co proponujesz. > ale wyobraz sobi taka sytuacje rowerzysta > przejezdza bobrzynskiego-roweckiego w tym czasie wyprzedza go z 50? pojazdów - > a manewr wyprzedzania nalezy do najniebezpieczniejszych. Wiec mamy 50? > niebezpiecznych sytuacji - Wyprzedzanie rowerzysty wcale nie musi być niebezpieczne. Nawet jeśli kierowca robi to "na trzeciego", bo w przeciwnym kierunku jedzie sznurek samochodów. Wystarczy, że będzie jechał przepisowe 50 km/h a jeśli jest kulturalny, to w takiej ciasnej sytuacji zwolni na chwilę powiedzmy do 40. Ja jadę rowerem 25-30 km/h i taka różnica prędkości przy wyprzedzaniu pozwala obu stronom bezpiecznie kontrolować cały manewr. Jeżdżę bardzo dużo rowerem i faktycznie niebezpiecznych manewrów wyprzedzania (nawet w Polsce) doświadczam ledwie kilka %. Oczywiście wariaci drogowi niestety istnieją ale są oni zagrożeniem również dla innych kierowców, nie tylko dla mnie. Ulice Bobrzyńskiego i Grota Roweckiego nie są żadnymi drogami szybkiego ruchu tylko zwykłymi ulicami miejskimi i całkowicie zgadzam się z PoRD, które w przypadku takich ulic wskazuje jezdnię a nie chodnik jako właściwe miejsce do jazdy rowerem. > po co? zeby rowerzysta poczuł się pelnoprawnym > uczestnikiem ruchu, zeby zadowolic czyjes ambicje, sprawdzić dzialanie pętli > itd. Po to, żeby nie łamać przepisów i nie dostać za to mandatu. Tak, tak Policja i Straż Miejska wlepia za jazdę rowerem po chodnikach. Z szacunku dla pieszych, dla których jest przeznaczony chodnik. Również po to, aby poruszać się sprawnie i wygodnie. > druga sytuacja: szalony rowerzysta pędzi a za nim autobus pełen studentów > wlecze się bo nie ma mozliwości wyprzedzenia cięzko pomyśleć o innych? Tu akurat zupełnie źle trafiłeś, gdyż często jeżdżę autobusami i wiem ile cennych minut tracą na całej trasie przez kierowców, którzy ich nie wypuszczają z przystanków (choć jest to obowiązkiem). Sam zawsze to robię aby ułatwić im start i właśnie po to, aby nie być zaraz wyprzedzanym. Jeśli jednak czasem wyprzedzanie się zdarza, to robię autobusowi maksimum miejsca i dla tego akurat pojazdu jestem skłonny poświęcić się wjeżdżając w jakieś dziury i pozapadane studzienki, aby tracił jak najmniej czasu. Naprawdę aktywnie współpracuję z kierowcami autobusów w ruchu miejskim, głównie przez szacunek dla czasu pasażerów. Zaręczam, że kierowcy nie mają problemu z wyprzedzaniem mnie. > pewnie za jakiś czas zdarzy się jakiś wypadek i wtedy wszyscy rowerzyści > (męczennicy) poużywaja sobie na kierowcach aut Mam nadzieję, że nie będzie takiej sytuacji. Nie czuję potrzeby używania sobie na kierowcach. W ruchu nie czuję się przez nich traktowany specjalnie źle, dużo gorzej traktują oni pieszych na przejściach oraz podczas parkowania, gdy zwyczajnie zawłaszczają sobie miejsce przeznaczone właśnie dla pieszych - chodniki. > i jeszcze jedno dlaczego na skrzyżowaniach podjeżdzacie na sam przod pod > swiatła i musze was wyprzedzać(!!) co chwilę stójcie spokojnie tam gdzie > dojedziecie bo przeciez jesteście pełnoprawnymi użytkownikami dróg To do mnie osobiście, czy raczej ogólnie? Sam nie omijam stojących samochodów z prawej strony za wyjątkiem dwóch sytuacji: 1. Korek, który mnie raczej nigdy nie dogoni więc nie będzie wyprzedzania 2. Skrzyżowanie, gdzie jeden pas rozdziela się bardzo późno na osobne dla różnych kierunków ruchu. Przykład: Kobierzyńska przed Zawiłą. Tam nie ma nawet rozdzielenia pasa, ale gdy w kolejce w lewo stoją dwa samochody, to da się jeszcze jechać w prawo, potem robi się zator. W takiej sytuacji, skręcając w lewo zamiast wydłużać kolejkę ustawiam się po prawej stronie tych dwóch i razem ruszamy, gdy droga jest wolna. Jeśli podjeżdżam sam do skrzyżowania to robię po swojej lewej stronie miejsce dla samochodu i kierowcy z niego zawsze korzystają. Ja nie mam o to pretensji i myślę, że oni też nie mają, gdy się obok nich ustawiam. Obie strony na tym zyskują cenny czas. Naprawdę staram się traktować moją obecność na rowerze w ruchu ulicznym poważnie i nie dawać nikomu powodu do zarzutów innych niż to, że w ogóle korzystam z dróg. Mam do tego prawo i nie będę z niego rezygnował tylko dlatego, że kogoś to może denerwować. Jeśli ktoś tak reaguje, to jest to problem tej osoby, nie mój. Oczywiście wolałbym jeździć ścieżką rowerową lub pieszo/rowerową i będę nią jeździł, gdy powstanie. Na razie jednak jej nie ma między innymi dlatego, że wspomniany przez Ciebie chodnik jest ... za wąski. Sama ścieżka rowerowa dwukierunkowa musi mieć min. 2 metry szerokości. A gdzie miejsce dla pieszych? pinkdotR Odpowiedz Link Zgłoś
chmieleniec19 Re: A nowe światła...? 10.10.05, 23:48 włączyć światełko niwygodnie, policja łapiąca rowerzystów na chodnikach to chyba strefe 11 oglądałeś, a na rower to koniecznie z metrówką rozsądek i wyobraźnia nic więcej 99%rowerzystów sobie z tym radzi, jak będziesz jechał jutro to popatrz w lewo prawo koncze miłego liczenia wolnych miejsc i brzydkich samochodów na chodnikach Odpowiedz Link Zgłoś
pinkdotr Re: A nowe światła...? 11.10.05, 02:38 chmieleniec19 napisał: > włączyć światełko niwygodnie, Niewygodnie i wielu przypadkach bez sensu. Dlaczego nie musisz robić czegoś takiego jadąc samochodem a ja muszę jadąc rowerem lub idąc pieszo? Przecież mogłoby być odwrotne - wykrywacz dla pieszych i rowerzystów a dla kierowców słupek z przyciskiem. Dlaczego jest tak, jak jest? Bo byłoby Ci niewygodnie właśnie. > policja łapiąca rowerzystów na chodnikach to prawda. I proszę nie spieraj się z faktami. > chyba strefe 11 oglądałeś, Nie wiem co to jest > a na rower to koniecznie z metrówką Tego nie rozumiem > rozsądek i wyobraźnia nic więcej 99%rowerzystów sobie z tym radzi, jak będziesz > > jechał jutro to popatrz w lewo prawo Jeśli chodzi o tych na chodniku, to oni tam są ze strachu i częściowo ich rozumiem. Piesi zapewne nieco mniej. Sam się jazdy jezdnią nie boję, 99% kierowców też sobie ze mną radzi. Nie wiem po co generujesz sztuczny problem. Ja poruszyłem zupełnie inny - debilna sygnalizacja świetlna, która niezgodnie z prawem uniemożliwia mi przejazd przez skrzyżowanie pojazdem, jakim wolno mi się w tym miejscu poruszać. > koncze miłego liczenia wolnych miejsc i brzydkich samochodów na chodnikach Czyli wg Ciebie obecny stan jest w porządku. Tu nie tylko ja, oszołom, się z Tobą nie zgadzam. Być może już nawet jesteś w mniejszości, a jeśli nie to za jakiś czas będziesz i dożyjemy wspólnie tego, że za takie parkowanie będzie się _zawsze_ bulić i skończy się ono, jak we wszystkich cywilizowanych krajach. Nie wiem po co zrobiłeś z tej dyskusji flejma. Ja napisałem po to, żeby nabluzgać pod adresem ZDiKu a nie kierowców. Świętej wojny rowerowo- samochodowej nie mam zamiaru podgrzewać, gdyż w kwestii traktowania rowerzystów w ruchu zauważam powolny ale jednak postęp. Dlatego nie uczestniczę w żadnych masach krytycznych. Uważam, że do tego postępu najbardziej przyczynia się coraz bardziej liczna obecność rowerzystów w normalnym ruchu, zgodnie z PoRD. Nie przekonasz mnie do wyniesienia się z ulicy i łamania prawa więc już więcej się nie staraj. Jeśli chcesz mi coś nawrzucać, to zapraszam. Sądzę, że między nami dwoma tego tematu nie ma sensu dalej ciągnąć i dlatego w tym miejscu odpuszczam. Potencjalni czytelnicy mają teraz do wyboru śledzenie dużo ciekawszego sporu niż przepychanka dwóch sąsiadów z Chmieleńca 19 :-) Pewnie zdarzyło nam się spotkać na omawianej ulicy i jakoś mnie nie rozjechałeś ani nie zepchnąłeś siłą z jezdni za co Ci dziękuję. Nie mogę Ci życzyć jak najmniej rowerzystów na jezdni, choć wiem, że byś tego chciał, ale mogę Ci życzyć samych jadących prawidłowo i dobrze oświetlonych, bo z tym różnie bywa. pozdrowionka pinkdotR Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba Re: A nowe światła...? 13.10.05, 15:29 pinkdotr napisał: > chmieleniec19 napisał: > > > włączyć światełko niwygodnie, > > Niewygodnie i wielu przypadkach bez sensu. Dlaczego nie musisz robić czegoś > takiego jadąc samochodem a ja muszę jadąc rowerem lub idąc pieszo? Przecież > mogłoby być odwrotne - wykrywacz dla pieszych i rowerzystów a dla kierowców > słupek z przyciskiem. Dlaczego jest tak, jak jest? Bo byłoby Ci niewygodnie > właśnie. Nie zauważasz żadnej różnicy w wykonaniu tej czynności przez rowerzystę i kierowcę samochodu ??? No to może objaśnię: 1. Rowerzysta - podjeżdżasz do słupka, zatrzymujesz się (z 20-30 km/h nie jest to żadnym problemem), wciskasz przycisk, jedziesz dalej - ot cała uciążliwość... 2. Kierowca - dojeżdżasz do skrzyżowania i zatrzymujesz się, wyłączasz silnik, wysiadasz, zamykasz samochód, podchodzisz do słupka, wciskasz przycisk, wracasz do samochodu, otwierasz samochód i wsiadasz, zapalasz silnik i... już zamierzasz ruszać ale niestety światło zmienia się właśnie na czerwone... ;))) Jestem zarówno rowerzystą, jak i kierowcą, i z własnego doświadczenia wiem jak to wygląda... A swoją drogą, jak jeszcze nie było świateł na skrzyżowaniu Kobierzyńska-Kapelanka, to bardzo często tylko taki numer pozwalał właczyć się do ruchu na Kapelankę - trzeba było wysiąść i włączyć zielone światło na przejściu dla pieszych przez Kapelankę i dopiero, gdy auta jadące Kapelanką się zatrzymały, można było wyjechać z Kobierzyńskiej... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ruczaj.x Re: A nowe światła...? 13.10.05, 16:03 a ja potrzymuje mój pomysł z przyciskiem dla rowerzystów (który wcale nie musi być przyciskiem :) ale czymś co bardzo łatwo dotknąć jadąc rowerem, może się znajdować dokładnie w na wysokości pętli indukcyjnej, "przybijasz piątkę" i jedziesz dalej, jak dla mnie żaden problem i wcale nie trzeba byłoby się zatrzymywać. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
pinkdotr Re: A nowe światła...? 14.10.05, 11:34 ruczaj.x napisała: > a ja potrzymuje mój pomysł z przyciskiem dla rowerzystów (który wcale nie musi > być przyciskiem :) > ale czymś co bardzo łatwo dotknąć jadąc rowerem, może się znajdować dokładnie w > na wysokości pętli indukcyjnej, "przybijasz piątkę" i jedziesz dalej, jak dla > mnie żaden problem i wcale nie trzeba byłoby się zatrzymywać. OK, nie mam nic przeciwko, może być nawet ten przycisk na słupku tylko, że na Grota Roweckiego w kierunku miasta są trzy pasy ruchu a w innych kierunkach 3 lub 2. Słupki musiałby stać na jezdni, na liniach rozdzielających pasy, gdyż inaczej jak by można było do nich sięgnąć z poszczególnych pasów? Nigdzie czegoś takiego nie widziałem i na 99% jestem pewien, że byłoby niezgodne z jakimiś przepisami ze względu na niebezpieczeństwo dla samochodów. Dla mnie jednak byłoby to rozwiązanie wystarczające. Dużo prościej jest wyregulować/zmodyfikować pętle indukcyjne tak, aby wykrywały mniejszą masę metalu i z takim wnioskiem napiszę do ZDiK, gdy tylko uzbieram trochę czasu. pinkdotR Odpowiedz Link Zgłoś
pinkdotr Re: A nowe światła...? 14.10.05, 11:57 gniewko_syn_ryba napisał: > Nie zauważasz żadnej różnicy w wykonaniu tej czynności przez rowerzystę i > kierowcę samochodu ??? No to może objaśnię: > > 1. Rowerzysta - podjeżdżasz do słupka, zatrzymujesz się (z 20-30 km/h nie jest > to żadnym problemem), wciskasz przycisk, jedziesz dalej - ot cała uciążliwość.. > . > > 2. Kierowca - dojeżdżasz do skrzyżowania i zatrzymujesz się, wyłączasz silnik, > wysiadasz, zamykasz samochód, podchodzisz do słupka, wciskasz przycisk, wracasz > do samochodu, otwierasz samochód i wsiadasz, zapalasz silnik i... już zamierzas > z > ruszać ale niestety światło zmienia się właśnie na czerwone... ;))) Ja nie postuluję czegoś takiego ;) Napisałem o tych przyciskach dla samochodów tylko dla podkreślenia różnicy w wygodzie przekraczania skrzyżowania przez kierowcę a pieszego czy rowerzystę. To było rozważanie teoretyczne, gdyż teoretycznie zarówno pętle indukcyjne dla rowerzystów są możliwe (w Holandii i w Niemczech nawet jest to możliwe praktycznie) jak i przyciski dla kierowców. Żeby nikt nie musiał wysiadać z samochodu mogłyby być po lewej stronie na wysokości okna kierowcy (albo raczej na kilku wysokościach dla ciężarówek, osobowych itp.). Wtedy byłoby porównywalnie niewygodnie do tego, co mają teraz rowerzyści. Oczywiście nie chcę, żeby coś takiego istniało, bo czemu miało by mi zależeć na utrudnianiu komuś życia? To był tylko przykład teoretyczny, OK? Chciałem jedynie wytłumaczyć dlaczego dla rowerzysty niewygodne jest naciskanie przycisku (który i tak niemal nigdy nie zmienia cyklu sterowania światłami). Wydawało mi się, że najlepiej będzie to zrozumiałe dla kierowcy, gdy wyobrazi sobie, że sam musiałby takiego przycisku używać i zatrzymywać się bez sensu, gdy teraz nie musi. A rowerzysta musi, na głupich skrzyżowaniach nawet 4 razy przy 4 słupkach tylko po to, żeby po każdym naciśnięciu guzika zapalało mu się zielone bo i tak jest akurat taka faza świateł. Na Grota Roweckiego/Rostworowskiego jest jednak dużo gorzej, gdyż przycisk jest na chodniku/przejściu dla pieszych gdzie nie wolno jechać rowerem a na jezdni, gdzie wolno jechać, jest pętla indukcyjna, która wykrywa tylko samochody. Rowerzysta nie ma szans przejechać przez to skrzyżowanie zgodnie z przepisami o ile nie towarzyszy mu samochód jadący tym samym pasem, na co w godzinach wieczornych można się bardzo długo nie doczekać. pozdrowionka pinkdotR Odpowiedz Link Zgłoś
crassus Re: A nowe światła...? 11.10.05, 07:57 ... W wątku o radarze na Kobierzyńskiej (coś tam się popsuło i zginęło część > postów, w tym mój i odpowiedź na niego) ktoś nie zgadzał się ze mną, gdy > napisałem o dyskryminacji słabszych uczestników ruchu przez tworzoną w tym > mieście infrastrukturę komunikacyjną. Mój adwersarz pisał, że problemem nie > jest dyskryminacja lecz niedoinwestowanie wszelkich rozwiązań. > Niedoinwestowanie oczywiście jest faktem, ale w ramach pieniędzy które są, > dyskryminacja ta jest uprawiana coraz wyraźniej. Sygnalizacja na Grota > Roweckiego / Rostworowskiego jest niestety tylko jednym z licznych przykładów. Ja byłem Twoim adwersarzem piszącym o niedoinwestowaniu w szerszym, ogólniejszym aspekcie tematu. Niemniej jako okazjonalny rowerzysta od czasu do czasu spoglądam na świat i sprawy z wysokości sidełka i całkowicie podzielam Twe poglądy w kwestii dyskryminacji. Odpowiedz Link Zgłoś