Gość: ona
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.10.05, 22:24
Maria Kaczyńska - eksperckie zaplecze męża
Gdyby tytuł Pierwszej Damy przypadł żonie obecnego prezydenta Warszawy, spece
od protokołu dyplomatycznego nie mieliby wiele pracy. Pani Maria "obowiązki
reprezentacyjne" spełnia od kilku lat i wychodzi jej to całkiem nieźle.
Zdarza się, że... zastępuje męża na imprezach artystycznych. - Byłam już
ministrową, prezesową, profesorową, a teraz prezydentową Warszawy - wymienia.
Nie miałaby najmniejszych problemów z porozumieniem się z królowymi i innymi
prezydentowymi, bo zna świetnie kilka języków.
Po ewentualnej wygranej męża nie zamierza się zmieniać. Nawet na jotę. - Nie
szukam wzorów u innych pierwszych dam. Będę postępować zgodnie z tym, jak
zostałam wychowana - deklaruje.
Nigdy nie ukrywała, że polityka ją pasjonuje. To zresztą ułatwiło jej
zaakceptowanie politycznej kariery Lecha. Aktywnie mu pomaga - uczestniczy w
spotkaniach z wyborcami, śledzi doniesienia prasowe. Jak sama mówi,
jest "eksperckim zapleczem dla męża".
Będzie też go wspierać w razie wygranej. Jednak w zupełnie innym stylu niż
Jolanta Kwaśniewska. Swój styl ubierania się pani Maria określa jako spokojną
klasykę. - Jest jeszcze jeden szczegół, który może mnie odróżniać od innych
pierwszych dam. Mój mąż nie znosi kapeluszy - mówi. - Będę musiała wybierać
coś mniejszego na głowę niż ma to w zwyczaju obecna prezydentowa - dodaje.
Sam Pałac Prezydencki jednak jej się podoba.
Maria Kaczyńska lubi filmy Woody'ego Allena. W oryginale czyta literaturę
francuską i angielską. Zwłaszcza kryminały Agathy Christie.