Dodaj do ulubionych

Transparency International apeluje o powtórzeni...

IP: 213.134.172.* 10.10.05, 08:39
Apel Transparency International w pełni uzasadniony. Czego jak czego ale
przejrzystości w życiu akademickim napewno nam brakuje. O przejrzystość życia
akademickiego walczy Niezależne Forum Akademickie www.nfa.pl/ ale
decydenci akademiccy boją się tego jak ognia. No cóż musieliby się najeść
wiele wstydu gdyby ujawniono to co jest tajne.
Obserwuj wątek
    • Gość: jw Re: Transparency International apeluje o powtórze IP: 213.134.172.* 10.10.05, 08:43
      Przypomnieć jeszcze nalezy że podobnie jak na Bialorusi i w Chinach starano
      się zamknąć witryne Nasza Akademia www.nasza-akademia.pl/ gdzie jest
      przedstawiany monitoring protestu.
    • Gość: Gipok Re: Transparency International apeluje o powtórze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.05, 10:14
      Nawet mimo tych podejrzeń nadal nie zmieniono chorej ordynacji wyborczej...

      Podejrzenia podejrzeniami ale to jest faktycznie niemożliwe aby były takie
      różniece w "przepływie" głosów. Jakby się nie bał toby chciał powtórzenia
      wyborów.

      "właśnie dlatego" się nie wycofa - no to to akurat typowo polskie.

      (Poza tym nie Fundacja Absolwentów AE tylko KORPORACJA Absolwentów AE)

      • Gość: jw System powoływania rektorow jest chory IP: 213.134.172.* 10.10.05, 11:33
        System powoływania rektorow jest chory i trzeba go zmienić

        www.nfa.pl/news.php?id=136
        NFA prowadzi i popiera działania zmierzające do poprawy jakości nauki i
        edukacji, a w szczególności opowiada się za:...
        - systemem kanclersko-rektorskim w państwowych szkołach wyższych, przy
        obsadzaniu stanowisk rektorskich w wyniku konkursów, a nie w wyniku wyborów

        - wprowadzeniem instancji mediatora akademickiego podobnie jak to ma miejsce w
        uczelniach amerykańskich i wielu europejskich
        • Gość: gosc Re: System powoływania rektorow jest chory IP: *.ae.krakow.pl 11.10.05, 16:10
          To w ogole chory jest system edukacji w naszym kraju. Przyczyną tej wciąż
          nieuleczonej choroby jest to, że jest on zorganozowany w myśl ustaw, które
          powielają pomysły Józefa Stalina: żżeby tak było, jak było kiedy było (nam)
          dobrze i żeby się zmieniło tak by nic się nie zmieniło. Te ustawy tworzą ci,
          którzy nie mają pojęcia, jak może i powinien działać NORMALNY uniwersytet. A
          Traznsparency International niech się bierze di innej roboty, a niech nie psuje
          nam naszych wspaniałych Szkół Wyższych. Przedtem nie było TI i był porządek --
          nikt nie wtrącał się do pracy naszych przodujących uniwersytetów.
    • Gość: Sprawiedliwy Bardzo dobrze, że rektor nie ustąpi IP: *.cela.pl / 195.150.161.* 10.10.05, 12:15
      Widac, że niestety chołota odsunieta od rządów znów nie moze przez kilka lat
      robić przekrętów na akademii i za wszelką cenę chce usunąć pierwszego ucziwego
      Rektora. Do roboty brać się nieroby ... a nie myśleć o pierdołach. Gdybym ja był
      rekotrem to już dawno połowa tych przekrętasów szukałaby zajęcia na ul. Wąwozowej.

      P.S. Nie jestem ani pracownikiem, ani studentem AE, ale przyglądam się bacznie
      tej sytuacji i szlag mnie trafia jak widzę wywody jajogłowych idiotów, którym
      przeszkadza uczciwa polityka władz AE !!!
      • Gość: c79 Re: Bardzo dobrze, że rektor nie ustąpi IP: *.chello.pl 10.10.05, 12:41
        Skoro nie widzisz nic podejrzanego w wyborach na AE, to czy możesz wytłumaczyć,
        jak realnie możliwy jest wzrost poparcia o 1673% między pierwszą a drugą turą
        głosowania? A przecież to nie odosobniony przypadek ogromnego wzrostu poparcia
        dla osób jakimś trafem związanych z prof. Borowieckim.
        • Gość: Sprawiedliwy Re: Bardzo dobrze, że rektor nie ustąpi IP: *.cela.pl / 195.150.161.* 11.10.05, 17:19
          Widocznie taki wzrost jest możliwy ... skoro zaistniał. Myślę, że zagląda tu
          sporo ekonomistów więc radzę ich zapytać jakie jest prawdopodobieństwo.
          Próbowali mnie tego uczyć na matematyce itp. ale ja jestem raczej humanistą i
          mogę odpowiedzieć Ci na więcej pytań odnośnie ludzkiej natury :)... nierzadko
          zachłannej i zazdrosnej :)
          • Gość: C79 Re: Bardzo dobrze, że rektor nie ustąpi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.05, 22:22
            Ale tu nie chodzi o prawdopodobieństwo wystąpienia takiego wydarzenia. Gdyby to
            była tylko jedna osoba, której tak dziwnie podskoczyło poparcie... Takich osób
            jest mnóstwo. Szukam *racjonalnego* wytłumaczenia jak to możliwe. Rektor
            Borowiecki mógłby uciąć wszelkie spekulacje, zabierając głos i podając takie
            racjonalne wytłumaczenie.
            • Gość: gostek Re: Bardzo dobrze, że rektor nie ustąpi IP: *.compower.pl 11.10.05, 22:29
              W tej socjalistycznej uczelni, z takimi liderami chcesz znalezc cokolwiek
              racjonalnego. Racje ma tylko ON i koniec gupiego gadania. I to jest racjonalne
      • Gość: Adam Re: Bardzo dobrze, że rektor nie ustąpi IP: *.bph.pl 10.10.05, 14:05
        Jeśli nie jesteś ani jednym ani drugim to skąd czerpiesz swą zacną wiedzę na ów
        temat?
        • Gość: Sprawiedliwy Re: Bardzo dobrze, że rektor nie ustąpi IP: *.cela.pl / 195.150.161.* 11.10.05, 17:14
          Z pewnych, wiarygodnych i bezstronnych źródeł.
      • Gość: drom51 Re: Bardzo dobrze, że rektor nie ustąpi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 14:14
        Masz rację, jestem absolwentem jeszcze WSE (1973r), miałem zajęcia z panem
        Borowieckim i bardzo sobie je chwalę. Pamietam, że był człowiekiem
        sprawiedliwym, nie wydziwiał tak jak niektórzy inni, szanował studentów , był
        wówczas - więc zapewne i teraz - OK. Teraz też mam kontakt z uczelnią z razcji
        studiów dziecka na AE i wiem co potrafią wyrabiać różni asystenci, którzy
        uważają się za pępek świata, nie tylko ekonomii światowej. A
        słowo "partnerstwo" dla nich w ogóle nic nie znaczy. Studentów traktują jak zło
        konieczne, najlepiej, żeby im d... nie zawracali, bo pan czy pani asystent jest
        do wyższych celów. Panie Rektorze Borowiecki, tak trzymać i pogonić tych
        darmozjadów do roboty!!!!!
        • Gość: student AE Re: Bardzo dobrze, że rektor nie ustąpi IP: *.chello.pl 10.10.05, 14:42
          [słowo "partnerstwo" dla nich w ogóle nic nie znaczy]
          Miałem zajęcia z Panem dr Litwą, jednym z najbliższych współpracowników Rektora
          Borowieckiego. I rzeczywiście, dla tego pana w jego słowniku nie ma miejsca na
          słowo partnerstwo w kontaktach ze studentami. Są za to takie słowa jak
          ignorancja czy bezczelność. Podobnie Pan Profesor Teczke, kolejny bliski
          współpracownik JM. Dla mnie to kawał chama. Staram się używac delikatnych słów.
          W związku z tym nic więcej już nie napiszę.
          Profesor Borowiecki oraz jego współpracownicy nie sa zupełnie czyści i nieskalani.

          student (niedługo się bronię)
        • Gość: Marta Re: Bardzo dobrze, że rektor nie ustąpi IP: 62.233.162.* 11.10.05, 14:43
          Ja mam wrażenie, że część wypowiadających się myli troche pojęcia. Cała afera
          to nie jest atak na rektora, tylko jest to odzew na wyniki wyborów. Sądze, że
          wzbudziły one podejrzenia u każdego, kto widział zestawienie jak rozkładały się
          głosy w pierwszej, a jak w drugiej turze. Wszystkie protesty dotyczyły tylko i
          wyłącznie wyborów, a nie samej osoby rektora. Nie ma znaczenia czy p.Borowiecki
          jest sympatyczną osobą czy nie. Nie miałam z nim kontaktu ani na zajęciach ani
          w innych warunkach, więc nie moge o nim powiedzieć nic jako o osobie. Za to
          jestem studentką akademii ekonomicznej i mam prawo brać udział w wyborach i w
          jakimś stopniu decydować o władzach uczelni. Jednak wydarzenia, jakie miały
          miejsce sprawiły, że znaczenie tego prawa zaczęło wydawać się fikcyjne. Nie
          wiem, czy wybory były sfałszowane czy też nie, ale chciałabym być traktowana
          poważnie. I mówiąc o potrzebie powtórzenia wyborów nie oczerniam w żaden sposób
          p. Borowieckiego.
          Aha- nie wydaje mi się za odpowiednie stwierdzenie, że ci "różni asystenci"
          uważają się za pempek świata. Zwłaszcza, że asystent, o którym(jak mi sie
          wydaje) Pan mówi, właśnie musi jeździć po sądach(i jestem pewna, że był
          świadomy, że do tego dojdzie). NIe wydaje mi sieę, że jest to ulubione
          zajęcie "pępków świata" i że jest to sposób na zwrócenie na siebie uwagi.
      • Gość: Piotr P Re: Bardzo dobrze, że rektor nie ustąpi IP: *.chello.pl 10.10.05, 14:33
        (Zakładam, że nie jest to prowokacja więc odpowiadam)
        Chwała Ci Sprawiedliwy za to, że interesujesz się sprawą wyborów na AE. Nie
        jesteś, ani pracownikiem ani studentem AE i prawdopodobnie nie wiesz jednak
        jakie autorytety stoją po przeciwnej stronie, w opozycji do rektora
        Borowieckiego. Są to ludzie o nieposzlakowanej opinii, którzy przez wiele lat
        dowodzili, że prawda i uczciwośc to cechy nadrzędne (do grona tych osób na pewno
        zależą wymienieni w artykule Profesorowie Osiewalski i Jaworski). Pokazywali
        całą swoja działalnością, że jeśli coś nie jest w porzadku to należy powiedzieć,
        że właśnie nie jest i zaprotestować przeciw twierdzeniu, że jest. Większość z
        tych osób to ludzie, którym nie zależy na popularności i lepszej posadzie. Są
        naukowcami i dobrze się w swej dziedzinie sprawdzają (warto przypomniej, iż np.
        publikacje Profesora Osiewalskiego znajdują się w najznakomitszych czasopismach
        świata, jest on jednym z najwybitniejszych polskich ekonometryków). Nawet jeśli
        dokładnie się nie zna sytuacji na AE, można jednak zadać sobie pewne pytanie: po
        co, dlatego, tacy ludzie jak wymienieni Profesorowie powinni nagle przestawać
        być sobą, nie reagować na nieprawidłowości? Po co mieliby udawać, że wszystko
        jest w jak najlepszym porządku?
        • Gość: profesja dr Jaworski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 19:45
          dr Jaworski nie jest jeszcze profesorem.
          Błędów w tekście jest zresztą więcej...
          • Gość: ???? Re: dr Jaworski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 21:19
            RACZEJ SIE NIE NADAJE
            • Gość: ex-studentka Re: dr Jaworski IP: *.chello.pl 12.10.05, 21:50
              nie pamiętam tytułu, ale miałam z nim zajęcia i mogę powiedzieć, że naprawdę
              klasa człowiek. Dobry wykładowca, wymagania na egzaminie były jasne, więc
              chociaż nie było łatwo, to można się było przygotować bez korepetycji itp.
              Pełen szacunek.
              A co do tytułów to na AE (i nie tylko)nie zawsze coś znaczą. Niektórzy
              profesorowie są super, ale zdarzają się też postpeerelowskie oszołomy.
          • Gość: gosc Re: dr Jaworski IP: *.compower.pl 11.10.05, 21:57
            Profesorem nie jest ten, kto jest mianowany a ten, kto jest PROFESOREM. A bledow
            nie ma tam, gdzie mowi sie o niczym. Tam jest bezbledny belkot
            • Gość: gosc Re: dr Jaworski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 16:54
              Swiete slowa, panie Wacku. Profesorow dzielimy na zwyczajnych, nadzwyczajnych i
              nienadzwyczajnych. Tych ostatnich namnozylo sie w obecnych wladzach AE.
          • Gość: obserwator Re: dr Jaworski IP: *.eranet.pl 14.10.05, 19:28
            i prawdopodobnie nigdy nie będzie. A może wexmie się do pracy. na nią nigdy za
            późno!
        • Gość: dydek Re: Bardzo dobrze, że rektor nie ustąpi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 21:23
          na jakie wy sie autorytety powołujecie, popatrzcie na tej uczelni sa prawdziwe
          autorytety a nie "zadymiarze" bez tytułów prof.
          • Gość: pawelzae Re: Bardzo dobrze, że rektor nie ustąpi IP: 145.48.176.* 28.10.05, 11:21
            pan Jaworski jest bardzo duzym autorytetem dla wszystkich swoich studentow -
            jest pracownikiem ktory potrafi zrozumiec studenta - i sadze ze na AE jest malo
            tak wielkich ludzi jak ten czlowiek
        • Gość: Blazej Mazur, AE Sytuacja w AE IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.05, 23:15
          W wyborach między I a II turą oraz w wynikach II tury wystąpiły zupełnie
          kuriozalne sprzeczności - niewytłumaczalne ale regularne i znaczne wzrosty i
          spadki oraz niekonsekwencje. Wyborcy w związku z tym spontanicznie i
          dobrowolnie deklarowali na piśmie sposób głosowania - pozostał on w rażącej
          sprzeczności z ogłoszonymi wynikami. Różnice te zostały następnie niezależnie
          zweryfikowane i potwierdzone w warunkach zapewniających wszystkim pełną
          dyskrecję i swobodę od ewentualnych nacisków. W tej sprawie protestowali
          najwybitniejsi członkowie naszej społeczności z 2 poprzednimi rektorami i
          znaczną częścią Senatu AE na czele.

          Reakcję Władz AE oddaje następujący cytat: ”Nie było żadnych oszustw. Takiej
          tezy nie pozwolę sobie wmówić” itd. Przy tym sprawy NIE WYJAŚNIANO! (nie
          przesłuchano świadków, nie przeprowadzono ekspertyzy kryminalistycznej, nie
          powołano nawet komisji senackiej ani żadnej innej dla zbadania sprawy). Takie
          stanowisko (bagatelizowania i zaprzeczania bez próby dogłębnego zbadania
          zarzutów) jest konsekwentnie prezentowane do dziś. Dokładniej:

          List Otwarty w którym powtórzenia wyborów domaga się ponad pół tysiąca osób
          (pracowników i studentów)

          pozostał bez odpowiedzi.

          Prośba inicjatorów tego listu o spotkanie z rektorem

          pozostała bez odpowiedzi.

          List Otwarty napisany przez 20 szanowanych i cenionych Profesorów AE - w którym
          domagają się oni wyjaśnienia sytuacji

          pozostał bez odpowiedzi.

          List ponad 40 pracowników Wydziału Zarządzania AE w którym apelują oni o
          powtórzenie wyborów

          pozostał bez odpowiedzi.

          pismo z dnia 10 czerwca napisane przez autorów www.nasza-akademia.pl
          zawierające kilka konkretnych spraw co do których prosimy Rektora o zajęcie
          oficjalnego stanowiska

          pozostało bez odpowiedzi.

          Obawiam się, że wzmiankowany w artykule raport TI podobnie nie doczeka się
          poważnego potraktowania.

          Śledztwo prowadzi prokuratura, ale czas jego trwania i wyniki są niepewne, a
          coś trzeba zrobić TERAZ.

          W dniu wyboru (w gazetach z 19 kwietnia) Rektor prof. R. Borowiecki deklarował
          co następuje:

          "...Chcę powołać zespół, do którego wejdą ci, którzy teraz protestują. ..."
          nie powołano żadnego zespołu
          "...Będę spotykać się z pracownikami, aby wyjaśnić pewne kwestie. "
          nie było żadnych otwartych spotkań
          "...Najważniejsze jest dla mnie dobro uczelni i zażegnanie konfliktów ..."
          nie zrobiono nic by zażegnać konflikty.

          Obietnice pozostały puste.

          Ale za to:
          Władze AE wystąpiły do providera internetowego serwisu nasza-akademia.pl o
          usunięcie tej strony.
          Piszący te słowa został pozwany do sądu oraz postawiony na wniosek rektora
          przed komisję dyscyplinarną m.in. za stwierdzenie, że „wybory zostały
          ewidentnie sfałszowane” które padło w poście na forum GW.
          Na wniosek rektora wszczęto postępowanie dyscyplinarne wobec studenta ze
          względu na użycie brzydkiego słowa (wykropkowanego) na prywatnym forum nasza-
          akademia.pl
          Mieliśmy do czynienia z wieloma sytuacjami mogącymi budzić podejrzenie o
          zastraszanie studentów oraz pracowników (proszę wybaczyć oględnie stwierdzenie,
          ale jeden proces już mam).
          • Gość: Blazej Mazur, AE Sytuacja w AE. cd IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.05, 23:17
            Z wielkim uporem i pryncypialnością ścigane są wykroczenia wybranych (lecz nie
            wszystkich) osób, podczas gdy nie podejmuje się żadnych poważnych działań w
            najistotniejszych dla uczelni sprawach. Pracownicy niższego stopnia muszą
            niekiedy funkcjonować w warunkach upodlenia i poniżenia ich godności – boją się
            wypowiadać swoje zdanie, nie ufają przełożonym, muszą znosić szykany i trwać w
            atmosferze strachu i wszechobecnych donosów. Pracownicy starsi stażem i
            doświadczeniem widzą, jak pomija się ich w awansach, forsując na wyższe
            stanowiska ludzi z zewnątrz lub z niewielkim doświadczeniem, których mocną
            stroną bywa chyba raczej lojalność niż znajomość spraw uczelnianych, ale za to
            ich praca jest odpowiednio doceniana.

            Jubileusze, nagrody, uroczystości rocznicowe itd. stały się nieznośne i
            rozpleniły się ponad wszelką ludzką miarę; niedługo każdy lubiący świecidełka
            będzie wyglądał jak Leonid Breżniew (chodzi o ilość medali i tytułów).
            Atmosfera oficjalna przypomina gierkowskie dożynki. Pucuje się rabatki, tablice
            pamiątkowe i chodniki, a komputery w pracowniach to niezdatne niemal do użytku
            rupiecie, w bibliotece brakuje nowoczesnych podręczników, w skali uczelni nie
            rozwiązano problemu zakupów oprogramowania dla pracowników naukowych i
            podnoszenia poziomu ich kompetencji etc etc.

            Tymczasem poziom badań naukowych i dydaktyki jest katastrofalny i nic się nie
            robi dla jego podniesienia (choć to akurat w takim samym stopniu zasługa także
            poprzednich władz). Zajęcia nawet nie odbywają się regularnie (komisja
            akredytacyjna „całuje klamkę” bo nie ma zajęć!!!) i nikomu to nie przeszkadza,
            ich poziom merytoryczny nie jest krytycznie oceniany i weryfikowany, program
            jest niespójny i wykonywany w minimalnym możliwym wymiarze (lub poniżej tego
            wymiaru). Publikacje liczy się „na wagę” i ich rzeczywista wartość jest
            zupełnie nieistotna, bo środki na badania przyznaje się za tytuły naukowe a nie
            za prawdziwe osiągnięcia. Uczelnia pogrąża się w kryzysie. Ale za to wspiera
            się festiwale oraz rozdaje nagrody dla twórców kultury, doktoraty honorowe itd.
            i oczywiście kupuje prawdziwe gronostaje bo kto to widział żeby Rektor chodził
            w królikach.

            Obecne władze wprowadziły w środowisko pracowników takie stężenie wrogości i
            konfliktów, tak głębokie podziały, że nie jest możliwy żaden wspólny wysiłek
            niezbędny dla ratowania Akademii. Ludzie, którzy sobie nie ufają nie mogą razem
            pracować – a nie da się budować zaufania w atmosferze strachu i sobiepaństwa.
            Ratunek z zewnątrz może być tylko częściowy – ministerstwo i prokuratura nie
            zrobią za nas z Akademii dobrej uczelni.

            W naturalny sposób „programu naprawy” – podjęcia przewodnictwa w wyjściu z
            zapaści można szukać u profesury. Jednak gorzka prawda jest taka, że do zmian
            potrzeba ogromnej determinacji i woli przeprowadzenia reform, które będą
            trudne. To zadanie jest ponad siły jednostek. Jeśli zaś wszystko zostanie tak
            jak jest, to profesorom co najwyżej ktoś się nie będzie kłaniał, ktoś się
            trochę obrazi a ktoś inny będzie robił wstręty. Za to naprawdę mocno
            ucierpią „tylko”: studenci, młodzi i troszkę starsi pracownicy naukowi,
            administracja, instruktorzy i pracownicy techniczni – czyli ci, których już
            pozbawiono głosu i którzy sami nie mogą nic zmienić. Piszę to w sumie z
            rezygnacją, bo nie wierzę już, że większa grupa osób od których zależą
            najważniejsze decyzje dozna nagle ataku wyrzutów sumienia i podejmie energiczne
            działania.

            Co zatem nas czeka? będzie gorzej, będzie nie do wytrzymania źle. Ale nadzieja
            umiera ostatnia.
          • Gość: Sprawiedliwy Błażejowe bzdurki :) IP: *.cela.pl / 195.150.161.* 11.10.05, 18:07
            Czytam Cię człowieczku i zastanawiam się czy to wszystko co piszesz to kwestia
            Twoich trzech spraw przed sądem? (Pewnie masz niezły stres) Nie wiem jak inni,
            ale ja raczej w słowa podejrzanego nie wierzę. Faktem jest to, że to Ty
            zawaliłeś a nie AE wraz z jego obecnymi władzami i to Ty zapewne będziesz
            pociągniety do odpowiedzialności. Takie "mendy" jak Ty powinno się niestety
            wykluczać z życia publicznego a tym bardziej akademickiego. Tutaj jeszcze
            kształtuje się psychika młodych ludzi i wszystkim zależy, żeby w przyszłości
            byli normalni. To, że Tobie nie da się już pomóc to sprawa drugorzędna, bo
            nikomu na Tobie nie zależy ... tak samo jak Tobie nie zależy na nikim.
            Pozostaniesz niestety sam ze swoimi wyrokami a wtedy już nikt nie zwróci uwagi
            na Twoje bezpodstawne argumenty przeciwko AE. Wkrótce wszyscy zapomną o sprawie
            a Ty ze swoimi papierami będziesz mógł jedynie zamiatać ulice (choc w Twej
            flanelowej koszuli to wypada tylko to robic - sławna jest nawet poza AE). Tak
            więc kończąc mą skoczna piosnkę radzę Ci się chłopie wziąc za siebie i zajać się
            czymś pożytecznym, może np. spróbuj znaleźć sobie jakieą zainteresowania -
            sklejanie modeli, albo zbieranie znaczków albo kup sobie rower (Błażeja)... i
            gwarantuję Ci - będziesz naprawdę szczęśliwszy. Pozdrowienia.
            • Gość: student ae Re: Błażejowe bzdurki :) Do "sprawiedliwego" !! IP: 62.111.139.* 11.10.05, 19:09
              Sprawiedliwy (o ile Ty masz pojęcię co to słowo znaczy) dbając o twoje dobro
              proponuje "zmiane lekarza, bo ten Cie prawdopodobnie okłamuje"! Osobiście nie
              jestem zwolennikiem Pana Mazura, ale to co napisał to jest ewidentna prawda i
              nie da sie tego ukryć! Natomiast Twój deklarowany "obiektywizm" nigdy nie
              zaiskrzył, bo nawet nie wiesz co to takiego jest obiektywizm. Przede wszystkim
              skoro przykładowo na jakiegos elektora było 64 głosy, a osób które podpisały
              pod przysięgą zeznania "że zagłosowały na danego elektora" jest 89 to o czym to
              świadczy? Chyba można tutaj mówić o podejrzeniu o nieprawidłowości? Jak
              uważasz? Wykazując Twój obiektywizm usłyszę odpowiedź: "jakas pomylka? to nie
              mozliwe!!". Wiec jezeli nie znasz faktów to bardzo Cię proszę .. ja jak i wiele
              osób nie zabieraj głosu bo psujesz tylko ludziom krew!!! A poza tym takie
              propozycje jak dałeś Panu Błażejowi to powinny zostać bez komentarza, ale
              jednak zrobie sobie ta przyjemność i skomentuję: jeżeli to są Twoje
              niespełnione marzenia to zamiataj ulice jeżeli chcesz ale nie proponuj tego
              komuś innemu .. niech każdy spełnia swoje marzenia .. Twoje jest naprawde dla
              Ciebie realne !!!
            • Gość: Jakub Milczarek Re: Błażejowe bzdurki :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.05, 19:50
              Jak czytam Twojego posta to mi sie od razu nie dobrze robi.. taki z ciebie
              Sprawiedliwy że aż piszczy. To że masz jakieś osobiste urazy i urojone pretensje
              do Blażeja to juz twój problem i nikogo to tutaj nie obchodzi... idź lepiej na
              konsultacje i mu to powiedz osobiście... ale uwazam ze jestes bardzo malutkim i
              prymitywnym "człowieczkiem" i nawet nie mial byś odwagi podpisać sie pod tym
              postem a co dopiero powiedziec to co myslisz komus prosto w oczy... siedzisz
              tylko przed komputerem i rzucasz jakimis bezpodstawnymi obelgami... pouczylbys
              sie zamiast tego troche ekonometrii to moze nie mialbys warunku... a w ogole po
              jakiego ... piszesz co myslisz o Blazeju skoro caly artykuł, a takze jego post
              jest na temat wyborów rektora a takze o coraz to pogarszajcej sie sytuacji na
              naszej uczelni.
            • Gość: też gostek Re: Błażejowe bzdurki :) IP: *.76.classcom.pl 12.10.05, 11:24
              Myślę, że już sam fakt zwracania się do swego adwersarza per "człowieczku"
              świadczy zdecydowanie na niekorzyść autora. Trochę kindersztuby by się
              przydało! Dyskutować zawsze można, ale na argumenty, a nie obraźliwe
              sformułowania. Argumenty zostały przedstawione przez autorów protesu i
              wszystkich, którzy się pod nim podpisali, dowodem tego są wszystkie podjęte
              kroki w celu spowodowania powtórki wyborów. Nie tylko pan Mazur poddaje w
              wątpliwość rzetelność przeprowadzonych wyborów.Takie zdanie ma wielu studentów
              i pracowników AE, ale również inni (Korporacja Absolwentów, Transparency i
              chyba prokuratura, skoro sprawa nie została ukończona na etapie postępowania
              przygotowawczego). Tymczasem z drugiej strony pojawiają się jedynie
              stwierdzenia, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem i nic więcej...... Jedno
              z twierdzeń UKW, że nie zna przypadku, gdy głosujący nie wylegitymował się
              dowodem tożsamości, jest po prostu kuriosalne. Nikt nie był proszony o okazanie
              jakiegokolwiek dowodu. To po prostu kpina w normalnych demokratycznych
              warunkach. Więc jakie "Sprawiedliwy" ma w ogóle argumenty?
              Trochę przypomina to wybory wzięte żywcem z PRL-u. Wtedy też "cały naród" (na
              ogół w 97%) głosował na listę Frontu Jedności Narodu. I wszelkie stwierdzenia,
              że mogło być inaczej, niż przedstawiała to ówczesna propaganda, kwitowane były
              milczeniem i samozadowoleniem z wyników. Jak było naprawdę - wszyscy już wiemy.
              Demokracja to podobno też niedoskonały twór, ale jak dotąd nikt nie wymyślił
              nic lepszego! Szkoda tylko, że nie wszyscy potrafią z niego korzystać!
            • Gość: sq Błażejowa ODWAGA IP: *.240.81.adsl.skynet.be 12.10.05, 23:47
              > Czytam Cię człowieczku i zastanawiam się czy to wszystko co piszesz to kwestia
              > Twoich trzech spraw przed sądem? (Pewnie masz niezły stres) Nie wiem jak inni,
              > ale ja raczej w słowa podejrzanego nie wierzę.


              A jak ja ciebie czytam, to wiem dlaczego polska to taki zakichany kraj.
              Ale, zycze ci duzo tworczego stresu, gdy swiat toba pogardza :)


              >Faktem jest to, że to Ty
              > zawaliłeś a nie AE wraz z jego obecnymi władzami i to Ty zapewne będziesz
              > pociągniety do odpowiedzialności. Takie "mendy" jak Ty powinno się niestety
              > wykluczać z życia publicznego a tym bardziej akademickiego


              Wiesz chlopie co to jest projekcja i z jakimi zaburzeniami i/lub chorobami psychicznymi sie wiaze?
              Wiem, nie wiesz, bo jak bys wiedzial to bys szukal pomocy dla siebie


              >Tutaj jeszcze
              > kształtuje się psychika młodych ludzi i wszystkim zależy, żeby w przyszłości
              > byli normalni. To, że Tobie nie da się już pomóc to sprawa drugorzędna, bo
              > nikomu na Tobie nie zależy ...


              Mnie bardzo zalezy na dzialniu tego pana :)))
              I szkoda ze nie jestes swiadomy czegos bardzo oczywistego, a mianowicie ze caly czas na niego projektujesz swoje wady


              > Pozostaniesz niestety sam ze swoimi wyrokami a wtedy już nikt nie zwróci uwagi
              > na Twoje bezpodstawne argumenty przeciwko AE.


              No nie wiem czy sam pozostanie.....bo jak dalej takie chore psychicznie brednie bede tutaj czytala, to moze zaczne kase zbierac na adwokatow dla tego odwaznego czlowieka


              >Wkrótce wszyscy zapomną o sprawie
              > a Ty ze swoimi papierami będziesz mógł jedynie zamiatać ulice (choc w Twej
              > flanelowej koszuli to wypada tylko to robic


              Uwazaj......byc moze wlasnie teraz wykrakujesz sobie swoja wlasna przyszlosc....
              Wiesz, fortuna toczy sie kolem....


              >Tak
              > więc kończąc mą skoczna piosnkę radzę Ci się chłopie wziąc za siebie i zajać si
              > ę
              > czymś pożytecznym, może np. spróbuj znaleźć sobie jakieą zainteresowania -
              > sklejanie modeli, albo zbieranie znaczków albo kup sobie rower (Błażeja)... i
              > gwarantuję Ci - będziesz naprawdę szczęśliwszy

              Nauczyles sie tak od swojej mamusi gadac?
              "Dobra" byla....
            • Gość: przesprawiedliwy Re: Błażejowe bzdurki :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 17:00
              Otoz, nie masz racji drogi sprawiedliwy, bowiem odium sfalszowanych wyborow
              zaszlo juz za daleko. Ostracycm wobec wladz uczelni pokazal sie podczas
              obchodow 80 lecia Uczelni ktore zupelnie zignorowaly wladze miejskie. I bedzie
              tak dalej, trzeba sie do tego przyzwyczaic. Tlumaczenie, ze skoro byly takie
              wyniki to jest to mozliwe pachnie Wissarionowiczem.
            • Gość: UlaT Re: Błażejowe bzdurki :) IP: 194.150.99.* 15.10.05, 00:59
              Chciałoby się powtórzyć:
              > Czytam Cię człowieczku i zastanawiam się czy to wszystko co piszesz to kwestia
              ... no właśnie, czego ??
              Myślę że nie ma Pan pojęcia o tym, kim są obrażane przez Pana osoby i jaka jest
              sytuacja na AE.
              Bez obrazy, ale skąd Ty się urwałeś ??

              >Faktem jest to, że to Ty zawaliłeś a nie AE

              Czy Pan wogóle wie do kogo strzela? Ta "menda", o której Pan pisze nie tylko
              nie powinna być wykluczona z życia publicznego, ale przez nie wsparta. Po
              drugie, ten "człowieczek" jako jeden z nielicznych na AE zasługuje na miano
              nauczyciela, który powinnien kształtować młodych ludzi by byli normalni...
              chyba, że dla Pana normalny znaczy pomijający Prawdę.
              Po trzecie, absurdalne są słowa:
              >Tobie nie da się już pomóc
              > nikomu na Tobie nie zależy
              >tak samo jak Tobie nie zależy na nikim
              >Pozostaniesz niestety sam

              i niby skąd to może Pan wiedzieć - może z rozmów jakie prowadzimy między
              studentami na uczelni, albo kontaktów jakie nawiązaliśmy z tym wartościowym
              człowiekiem ?
              Pozdrawiam i polecam zrobić choćby mały wysiłek intelektualny - zastanowić się
              skąd w Panu tyle nienawiści i chęci obrazy drugiego człowieka.



            • Gość: J-Student O sprawiedliwym slow kilka IP: *.chello.pl 28.10.05, 22:22
              Pan, jak sam siebie nazywa, Sprawiedliwy, jest klasycznym produktem ludzkosci,
              ktory nazwalbym ma zbyt duzo do powiedzenia. A jak ktos nie wie co napisac, to
              zaczyna oczerniac innych. Pewnie - najlatwiej zmieszac kogos z blotem, pisac do
              niego i o nim tonem lekcewazacym i stwierdzic, ze nic sie w ogole nie dzieje.
              Wszystko to przypomina mi atmosfere lat PRLu. Tak samo jak ton wypowiedzi.
              Smutne, ze ludzie nie wyciagaja wnioskow...
            • Gość: Tomasz Ptak Re: Błażejowe bzdurki :) IP: *.net.autocom.pl 17.11.05, 23:41
              No tak, jak ja mogłem zapomnieć o tym że bluzganie na kogoś w anonimie jest szczytem mądrej postawy, a otwarte głoszenie własnych poglądów przeczy wszelkiemu rozsądnemu myśleniu.
              Zastanawiam się czy pożal się Boże sprawiedliwy pisał anonimem w obawie o pozew za obrazę drugiej osoby.
              Nie oceniam kto ma rację bo myślę że jednak prawda leży gdzieś pomiędzy.
              Sprawiedliwy i inni specjaliści z każdej strony konfliktu: Jeśli wstydzicie się identyfikować ze swoimi poglądami to zamilknijcie raz na zawsze. Skrajnym tchórzostwem jest anonimowe wygłaszanie poglądów.

              PS:może jednak się ustosunkuję - zajęcia z ekonometrii należą do najlepiej zorganizowanych z tych które póki co miałem na AE i AGH. Jeśli to jest wyznacznikiem "mendostwa" czy jak to tam nazwać, to jestem za wprowadzeniem samych "mend" na każdą uczelnię.
            • Gość: ja kolega pana rektora? tutaj? IP: 81.219.150.* 03.12.05, 14:48
              Powiedz Sprawiedliwy czy nie jestes rzecznikiem prawnym pana rektora? Twoje
              wypowiedzi sugeruja ze nim jestes. Osobista niechec do Blazeja i osmieszanie
              Jego pozycji wyraznie pokazuje kim naprawde jestes. Zal mi cie czlowieku.
              Szkalowanie Blazeja Mazura - osoby nieskalanej moralnie - jest ponizaniem
              samego siebie.
              Te Blazejowe bzdurki jak je nazywasz w demokratycznym panstwie skonczyly by sie
              publicznym procesem przed Trybunalem Sprawiedliwosci.

              Czy naprawdę myslisz, zwolenniku i pewnie pracowniku rektora ze my nie wiemy
              jak wygladaly wybory w waszym obozie? Ale wiedza pochodzi z rozmow kuluarowych
              i nie jest dowodem w sądzie.

              Nie jesteście ani o jotę lepsi od poprzedniej ekipy. Sprawiedliwi inaczej.
          • Gość: f a czego Pan się spodziewał? IP: *.chello.pl 13.10.05, 12:15
            Panie Błażeju, gdy koledzy z katedry pokazali mi Pański słynny list o zachowaniu
            rektora T., zdębiałem. Z jednej strony - bardzo Pana podziwiam za odwagę. Z
            drugiej - takie zachowanie to krańcowa naiwność! Jak mógł się Pan spodziewać
            innej reakcji?

            I dlatego, mimo że jestem całym sercem za Panem i pańską inicjatywą, nie
            poparłem Pana otwarcie. Ani nikt z mojej katedry. Mnie już życie nauczyło, że za
            wtykanie nosa w nie swoje sprawy na AE dostaje się kopa w siedzenie... W
            momencie, gdy doszło do sławetnych "cudów nad urną", siedziałem cicho. Bo
            wiedziałem, jak sie to skończy.

            Uczelnia wyższa to instytucja feudalna, my asystenci jesteśmy na samym dole.
            Bardzo się dziwię profesorowi Osiewalskiemu (którego oczywiście szanuję), że
            pozwolił Panu (a nawet zachęcał) na tak otwarty prostest. Powinien wyłącznie SAM
            zająć się tą sprawą. Profesor jest w takiej sytuacji, że nic mu nie grozi. Może
            sobie protestować. My mamy doktorat, a potem habilitację, w międzyczasie jest z
            tysiąc okazji, by nam podłożyć nogę...

            A jak zareagowali szacowni profesorowie na naszej uczelni - wiadomo:/ Po za
            chlubnymi wyjątkami prof. Osiewalskiego, Mikułowskiego Pomorskiego, Czubały czy
            Lisińskiego, większość milczała.

            Szczególnie rozczarował mnie prof. A. W., który jest na AE wręcz nietykalny, a
            na każdym spotkaniu z władzami apeluje o wysokie standardy działalności naukowej
            i życia akademickiego. Po prostu umył ręce. Skoro tacy ludzie się nie wychylają,
            to ja tym bardziej będę siedział cicho. Robię swoje, mam solidnie przygotowane
            zajęcia, studentów traktuje z szacunkiem, jeżdzę na konferencje i pracuję nad
            doktoratem. Tylko to mogę zrobić dla mnie i mojej uczelni.

            Nie będę umierał za AE. Rektor G. nie jest wart mszy...
            • Gość: Blazej Mazur, AE Re: a czego Pan się spodziewał? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.05, 21:45
              co do sformułowania:"Natomiast same wybory nie mają wpływu na jakość
              kształcenia. Ta jest przyzwoita,
              oczywiście jak na polskie standardy."
              to jest to samo co piszę, mając na myśli kryzys. w szkolnictwie
              ekonomicznym "przyzwoity jak na polskie standardy" znaczy "beznadziejny według
              standardów europejskich". Owszem, mogłoby być gorzej, ale czy to coś zmienia?
              Jeśli sytuację de facto kryzysową nazywamy "przyzwoitą jak na polskie
              standardy", to jest to może i prawda, ale zaciemnia istotę problemu.
              • Gość: Blazej Mazur, AE Re: a czego Pan się spodziewał? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.05, 21:47
                PRZEPRASZAM, POWYŻEJ WKLEIŁ MI SIĘ TYLKO KAWAŁEK ODPOWIEDZI

                Dziekuje za list :-)
                w sumie takie rozumowanie jest jakąś propozycją.
                chciałbym tylko sprostować kilka kwestii.
                Prof. Jacek Osiewalski nie mógł mi zabronić napisania listu na forum bo go nie
                pytałem o to. I myślę, że z formą tego listu on się nie zgadza. Natomiast to ja
                byłem podpisany, ja napisałem i tyle. Uważałbym za dziwaczną sytuację gdybym
                musiał go prosić o pozwolenie - a gdybym pytał, to Profesor też pewnie by się
                zdziwił.
                Natomiast jest zupełną nieprawdą, że Profesor mnie do czegokolwiek zachęcał w
                tej sprawie. Owszem, jak najbardziej mogłem liczyć na jego zrozumienie i pomoc -
                nawet, jeśli w szczegółach się ze mną nie zgadzał, co bardzo wysoko świadczy o
                jego klasie moim zdaniem. I nie usłyszałem od niego jednego złego słowa w tej
                sprawie, choć może i by mi się należało. Natomiast - powtarzam - nie byłem ani
                przez Profesora ani przez nikogo innego zachęcany. To decyzja może naiwna,
                można się zastanawiać czy mądra, ale całkowicie moja.
                Co do - jak Pan pisze - "rektora T." - to jego zachowanie wzburzyło mnie
                dogłębnie. Ale popełniłem jednak błąd, nie powinienem był napisać tego co
                napisałem w takim tonie. Przepraszam za to zainteresowanego raz jeszcze.
                Natomiast moja ocena jego działań - w tej sprawie - jest skrajnie negatywna, co
                podtrzymuję. Ale może teraz nie będę więcej o tym pisał.

                Ja jeżdżę na konferencje i staram się pisać doktorat przede wszystkim dla
                przyjemności pracy w znakomitym pod różnymi względami zespole. I dla własnej
                przyjemności. Zajęcia staram się robić porządnie przez szacunek dla studentów
                przede wszystkim i dla Profesora, który robi porządnie wykłady.
                Uważam, że trochę nie fair jest samemu umyć ręce, a potem miec o to pretensje
                do profesorów. Oni też mają swoje wytłumaczenia, pewnie równie dobre. Natomiast
                oczywiście jest faktem, że my jesteśmy bardziej wystawieni na strzał - ale czy
                to usprawiedliwia? Będzie tak, jak pozwolimy żeby było. Poza tym asystenci i
                pracownicy niższego rzędu pojedynczo są względnie łatwi do unieszkodliwienia,
                ale w grupie jednak stanowią siłę. I pokazowo rozpracowuje się pojedyncze osoby
                żeby nie pozwolić na utworzenie się grupy.

                Ja nie mam pojęcia czy dobrze postąpiłem.

                Natomiast nie ma to nic wspólnego z umieraniem za AE albo za rektora B lub G
                lub na jakąkolwiek inną literę. Sprawa nie jest personalna - chodzi o godne
                traktowanie ludzi, o wiarygodność wyborów. Gdyby np. rektor B. zachowując się
                dokładnie tak samo jak się zachowuje teraz wygrał wybory niebudzące
                wątpliwości, to jest rektorem i koniec. Szanujemy go nawet jeśli w czymś tam
                się nie zgadzamy, takiego sobie wybraliśmy. Już to pisałem 1000 razy. I wcale
                nie chodziło mi o to, by wybory wygrał ktokolwiek inny personalnie. Chodzi o
                zasady:

                wybory powinny byc wiarygodne i poza podejrzeniami
                nikomu nie pozwolę straszyć moich studentów
                i tyle.

                natomiast jeśli wszyscy będą mieli bardzo ważne powody żeby w takich sprawach
                nie zabierać głosu, to będzie jak jest. W Akademii sprawa jest teraz podwójnie
                skomplikowana, bo
                na kryzys całej uczelni narastający od lat, naukowy i dydaktyczny, do którego
                przyłożyli się wszyscy (no, niemal wszyscy) po równo,
                nałożył się dodatkowo kryzys "wyborczy", będący głównie zasługą ludzi stojących
                za obecnym rektorem (bo nie demonizujmy samego rektora, taki zły to on nie
                jest), paraliżujący zdrowe relacje między pracownikami. I ten drugi
                uniemożliwia jakiekolwiek zaradzenie pierwszemu, co jest w dłuższym horyzoncie
                sprawą najważniejszą.

                co do sformułowania:"Natomiast same wybory nie mają wpływu na jakość
                kształcenia. Ta jest przyzwoita,
                oczywiście jak na polskie standardy."
                to jest to samo co mam na myśli pisząc kryzys. w szkolnictwie
                ekonomicznym "przyzwoity jak na polskie standardy" znaczy "beznadziejny według
                standardów europejskich". Owszem, mogłoby być gorzej, w szkołach prywatnych
                bywa gorzej, ale czy to coś zmienia? Jeśli sytuację de facto kryzysową
                nazywamy "przyzwoitą jak na polskie standardy", to jest to może i prawda, ale
                zaciemnia istotę problemu i pozwala na dobre, jubileuszowe samopoczucie nie
                mające pokrycia w twardych faktach: w publikacjach o znaczeniu międzynarodowym
                i w kompetencjach (oraz traktowaniu) studentów w porównaniu ze studentami
                dobrych uczelni zachodnich. Jeśli nasi studenci w czymś dorównują studetom
                europejskim, to raczej mimo szkoły a nie dzięki szkole (albo dzięki pojedynczym
                osobom). Aha, i nie łudźmy się, że "nie wpływa". Ludzie jednak dostali w kość,
                nabrali ogromnego niesmaku i goryczy i trudno byłoby, żeby się to nie odbiło na
                jakości pracy. A nauka, jaką dostali studenci z całej tej sytuacji jest po
                prostu nie do przecenienia w sensie negatywnym.

                Więc jest oczywiste, że nie ma co umierać za to, żeby X lub Y był rektorem. Ale
                nie o to chodzi. Problem w tym, czy miejsce w którym pracujemy i za które
                jesteśmy odpowiedzialni ostatecznie pogrąży się w chaosie i destrukcji, i
                trzeba zwiewać prędko, czy można AE jeszcze wyprowadzić na prostą i w ciągu
                powiedzmy 35 lat ciężkiej pracy doprowadzić do poziomu słabej pierwszej lub
                mocnej drugiej ligi europejskiej.
                Uważam, że najgorsza strategia jest taka, że co prawda wszystko gnije, ale
                spróbujmy zatkać nos i urządzić tu sobie jakiś miękki i ciepły kącik, a
                wychylać się nie ma co, bo nic nie poradzimy. Wtedy klęska jest gwarantowana.

                i nie chciałbym, żeby to co napisałem brzmiało jak krytyczna ocena czyichś
                zachowań czy pokazywanie czyjejś wyższości/niższości. Po prostu zastanawiałem
                się nad sytuacją i do takich konkluzji doszedłem.

                • Gość: f Re: a czego Pan się spodziewał? IP: *.chello.pl 15.10.05, 12:51
                  Faktycznie, z formą listu trochę Pan przesadził. Choć zachowanie wspomnianej
                  osoby było wręcz skandaliczne (inna sprawa, że wcale mnie to nie dziwi).

                  Nie chodziło mi o to, że prof. Osiewalski Pana do czegokolwiek zachęcał. Nie
                  spodziewałbym sie tego po Nim. Szkoda tylko, że nie zniechęcał. Powinien
                  powiedzieć: "drogi Panie, dziękuję za zaangażowanie, ale to sprawa należąca do
                  kompetencji profesorów i Senatu. Bardziej może Pan sobie i nam zaszkodzić, niż
                  na tym zyskać".

                  "Uważam, że trochę nie fair jest samemu umyć ręce, a potem miec o to pretensje
                  do profesorów".
                  Ja nie mówię, że fair. Chwalebne to nie jest, ale uważam, że innego wyjścia nie ma.

                  "Natomiast nie ma to nic wspólnego z umieraniem za AE albo za rektora B lub G
                  lub na jakąkolwiek inną literę. Sprawa nie jest personalna - chodzi o godne
                  traktowanie ludzi, o wiarygodność wyborów. Gdyby np. rektor B. zachowując się
                  dokładnie tak samo jak się zachowuje teraz wygrał wybory niebudzące
                  wątpliwości, to jest rektorem i koniec. Szanujemy go nawet jeśli w czymś tam
                  się nie zgadzamy, takiego sobie wybraliśmy"

                  No i właśnie tu jest zasadniczy problem. Może dla Pana tak to wygląda i Pan w to
                  wierzy. Ale niestety, opozycja która przed wyborami szukałą wspólnego kandydata,
                  wybrała rektora G. Nie mam wobec niego żadnych wielkich uwag, bardzo go szanuję.
                  Ale było do przewidzenia, że na byłego rektora znajdzie się kilka "haków" i parę
                  osób będzie miało do niego pretensje (np. o zatrudnienie syna, synowej i Bóg wie
                  kogo jeszcze).

                  W rezultacie dużo ludzi stanęło przed alternatywą: B albo G. Tak sie
                  ukształtowała sytuacja na AE. To był błąd, bo powinno się wystawić nowego
                  kandydata, spoza układów. Na przykład prof. Osiewalskiego (tyle, ze pewnie on
                  nie chciał).

                  I mimo, że teraz mówimy, że chodzi nam o uczciwe wybory, to opinii publicznej
                  sprzedano to jako wybór między rektorem B. i G. Co gorsza, obecna JM sama w to
                  uwierzyła. Stąd tak nerwowa reakcja.

                  Pisze Pan też o kryzysie wyborczym, że pogorszył on relacje między pracownikami.
                  To prawda. To chyba najbardziej bolesna zadra po tych wyborach. Oczywiście, na
                  dużej uczelni konflikty personalne bea zawsze, ale obawiam sie, że przekroczono
                  teraz granicę zdrowego rozsądku i wzajemnego szacunku.

                  Strach pomyśleć, jak bezie przy następnych wyborach. Obawiam sie, że kandydować
                  na fotel rektora będzie rektor T. Jeśli wygra, dojdzie do prawdziwego tsunami...

                  Natomiast co do dyskusji o jakości kształcenia i pracy naukowej - to może
                  przenieśmy się na forum naszej akademii?? Po co prać wszystkie brudy na zewnątrz;)

                  Pozdrawiam serdecznie

                  PS. Jeśli za jakieś 15-20 lat, gdy będzie Pan profesorem i zdecyduje się
                  kandydować w wyborach na rektora - ma Pan mój głos:)
      • Gość: gostek uczciwa polityka władz wbrew jajogłowym ? IP: *.compower.pl 11.10.05, 22:07
        Przeczytalem pposting i zawylem z zachwytu. A wiec wladze to nie jajoglowi. Tez
        tak sadze
      • Gość: Przesprawiedliwy Re: Bardzo dobrze, że rektor nie ustąpi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 22:04
        Sprawiedliwy chyba nie bardzo wie o co chodzi. Tu nie chodzi o rektora
        Borowieckiego, tylko o uzasadnione watpliwosci wobec wiarygodnosci
        przeprowadzonych wyborow. Nie czekamy na chor pochwal na temat zaslug rektora,
        tylko na stwierdzenie oczywistego falszerstwa. O tym, ze mialo ono miejsce
        wiedza ci, ktorzy glosowali na okreslona opcje i ktorych glosy przepadly. Nie
        podoba mi sie rowniez ton wypowiedzi sprawiedliwego. Na razie robota
        koncentruje sie wokol nowych parkanow i rabatek, wyniki komisji akredytacyjnej
        nie napawaja optymizmem, a rzesza studentow przewala sie bez zadnego planu.
      • Gość: J-Student Do "sprawiedliwego" IP: *.chello.pl 28.10.05, 20:19
        "Sprawiedliwy" przeczytaj sobie swoj post jeszcze raz, policz epitety (trudne
        slowo), ocen poziom, a potem wejdz do jakiegos chlewu i zacznij sie taplac.
        Osiagniesz swoj poziom. Gowniany:)
      • Gość: ja Re: Bardzo dobrze, że rektor nie ustąpi IP: 81.219.150.* 03.12.05, 14:35
        Skoro nie masz zadnej stycznosci z Akademią co daje Ci prawo oceniać kto jest
        uczciwy a kto nie? Skąd wiesz ze ten rektor jest uczciwy?

        Ja na 100% wiem ze rektor wygral pierwsze i drugie wybory dzięki listom na kogo
        mają głosować jego sprzymierzeńcy. To wbrew przepisom, wbrew zasadom
        demokracji. Jego kontrkandydat, profesor Owsiak przegral bo takich list nie
        bylo. I za to co mowie recze bo wiem.

        Obecnie asystenci i adiunkci rektora dostaja dwie pensje - jedna za asystenture
        a druga za stanowiska administracyjne. To tez uwazasz za sprawiedliwe czy
        uczciwe? A to ze zwalnia kogo moze i zatrudnia "swoich" ? Do tego nie posunal
        sie nawet poprzedni rektor mimo ze mowisz ze poprzedni rektor byl nieuczciwy.

        Pojęcie uczciwości jest względne. To, że ktoś robi wokoło siebie szum, że rzuca
        oszczerstwa na poprzedników nie znaczy jeszcze że jest lepszy. A to jak
        kurczowo trzyma się stołka pokazuje, że boi się teraz odwetu.

        Nie zastanawiales sie dlaczego katedra ekonometrii tak stanowczo twierdzi ze
        doszlo do sfalszowania wynikow? A moze umowili sie na kogo beda glosowac (tak
        samo jak rektor) i zobaczyli ze ktos musial usunac ich glosy? Ekonometria jest
        na wydziale zarządzania, tam gdzie i pan rektor. I są to jedyni prawdziwi
        naukowcy na AE. Oni nie mają po co kłamać, ich pieniądze mało interesują. Ja im
        wierzę, bo znam profesora Osiewalskiego, znam statystyków i wiem ze są to
        ludzie wysokiej klasy.
    • Gość: anty borówka Re: Transparency International apeluje o powtórze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 21:28
      Borowiecki to pierwszy przekret na AE ! ma swoich przydupasów
      • Gość: gucio Ciszej nad tym bagnem IP: *.compower.pl 11.10.05, 22:52
        Chyba cos ukrutnie cuchnie. Trzeba powietrza a nie epatowania gównem.
    • Gość: Jam Niezwykły Już wiem, gdzie nie będę studiować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 16:32
      Wybierałem się na tę uczelnię, ale już się nie wybieram. Z moją wiedzą i
      osiągnięciami mogę studiować wszędzie, ale na pewno nie będzie to AE,
      Niech sobie komuna, na czele z profesorem jak mu tam, rządzi. Ja tym panom
      dziękuję.
      A swoją drogą, żeby tak nie mieć honoru. Ani za grosz! W twarz mu plują, a on
      mówi, że deszcz pada. Nie chciałbym, aby moją uczelnią rządził taki dupek.
      • Gość: f rozumiem Pana, ale... IP: *.chello.pl 13.10.05, 12:19
        proszę pamietać, że AE to nie tylko rektor B. i jego stronnictwo. Jak pokazały
        wybory, jest jeszcze opozycja oraz zdecydowana większość, która nie chce sie
        wogóle angażować w tzw. politykę (ja do tej grupy należę).

        Natomiast same wybory nie mają wpływu na jakość kształcenia. Ta jest przyzwoita,
        oczywiście jak na polskie standardy.
        • Gość: Analityk Re: rozumiem Pana, ale... IP: *.eranet.pl 14.10.05, 19:57
          Myślisz, że jak powiesz "opozycja", to już stajesz się wiarygodny?. Ta tzw.
          opozycja, której nie udało się dojść do władzy, wcale nie jest lepsza. Czy
          zaproponowali jakiś program zmian? Nie potrafią pogodzić się z porażką.
          Więc`krzycza "Łapaj złodzieja", "sfałszowane wybory". Ich tylko zadowalałoby
          zwycięstwo, nawet "po trupach". Przywłaszyli sobie określenie "nasza akademia",
          yapominajc, ze reprezentuja tylko siebie.
          • Gość: m Re: rozumiem Pana, ale... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.05, 11:46
            Tylko ze ta opozycja wcale nie chce dojsc do wladzy. Takie drobne sprostowanie.
          • Gość: f Niestety, jest Pan w błędzie. IP: *.chello.pl 15.10.05, 12:56
            No i właśnie to jest cały dramat. Bo taką wersje zdarzeń przedstawiły mediom
            władze uczelni. I w taką wersję wielu - między innymi Pan - uwierzyło.

            Opozyja sama zawiniła - bo trzeba było wystawić nowego kandydata, spoza układów.
            Były rektor G. nie jest taką osobą, mimo zasug dla AE.

            Ale faktem jest też to, że większości ludzi zależało TYLKO i WYŁĄCZNIE na
            uczciwych wyborach. Nawet, jeśli miał w nich wygrać rektor B. Osoba tego czy
            innego kandydata nie miała tu nic do rzeczy.

            PS. do opozycji uczelnianej nie należę, choć mam do tych osób olbrzymi szacunek.
      • Gość: Obserwator Re: Już wiem, gdzie nie będę studiować IP: *.eranet.pl 14.10.05, 19:45
        Mała strata. Z tego co piszesz wynika, że się nie nadajesz, bo nie potrafisz
        myśleć. A to na studiach najważniejsze.
    • Gość: m Re: Transparency International apeluje o powtórze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 19:59
      Rektorzyna musi odejść!!!
    • Gość: Pracownik Uczelnio Re: Transparency International apeluje o powtórze IP: *.eranet.pl 14.10.05, 17:14
      Powtórzenie wyborów to nic innego jak przyznanie racji warchołom. Pamietajcie:
      im gorszy krytyk, tym głośniej krytykuje. Tzw. opozycja uczelniana to wymysł
      lilku warchołow, ludzi, któłrzy jeszcze nic dla Uczelni pozytywnego nie
      zrobili. Szkoda czasu na dyskusję z wami.
      • Gość: gosc Re: Transparency International apeluje o powtórze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 22:29
        Sadzac z ortografii, to pracownik Uczelni robi w ochronie. Proponuje uzyc
        argumentu uzycia paly i kajdankow, to zawsze robi wrazenie.
      • Gość: UlaT Re: Transparency International apeluje o powtórze IP: 194.150.99.* 15.10.05, 00:32
        > Powtórzenie wyborów to nic innego jak przyznanie racji warchołom.

        Powtórzenie wyborów to byłoby uspokojenie studentów i pracowników, a moim
        zdaniem tzw. opozycja uczelniana nie walczy o zrzucenie rektora ze stołka, ale
        o czystość gry, zasady fair-play i poszanowanie prawa do Prawdy.
        A ludzie, których nazywa pan warchołami to dla mnie osoby, które ostatnimi
        siłami walczą o zachowanie jakichkolwiek pozytywnych wartości na tej uczelni.
        Proszę zastanowić się kogo pan obraża i o czym świadczy pańska wypowiedź jako
        pracownika uczelni.
        • Gość: adalbert Re: Transparency International apeluje o powtórze IP: *.ghnet.pl 25.10.05, 22:13
          Ja też apeluję do wszystkich dla których dobre imię Akademii jest jeszcze coś
          warte, aby się wreszcie wzięli na odwagę, swoje malutkie profesorów, adiunktów,
          itp, itd interesiki schowali do kieszeni, i zabrali się do roboty. Ponowne
          wybory rektora są jak powietrze potrzebne AE, rozejrzyjcie się wokół,jak
          śmiertelna choroba drąży Akademię!
      • Gość: pracownik Uczelni warholy? IP: 81.219.150.* 03.12.05, 15:02
        Jezeli dla ciebie Katedra Statystyki lub Katedra Ekonometrii to warholy to
        pokaz frajerze twoj wykaz publikacji. Moze ty tez publikujesz sie w
        Ekonometryce lub Biometryce? Ktos Cie zna poza Polską? Wyłączam z tego twoją
        rodzinę oczywiście.
        Wez sie za robote i im dorównaj, kolejny Sprawiedliwy Inaczej.
        Myslisz ze mozesz uciszyć prawdę? Prawda i tak wyjdzie na jaw. A to że rektor
        nie chce powtorzyc wyborów najlepiej pokazuje, że brakło mu argumentów i wie ze
        ma za małe poparcie aby je wygrać!
        Ministerstwo sie nie wtraca bo pewni ludzie mają bardzo długie ręce. I tym
        gorzej to świadczy o ministerstwie.

        Prawda i Sprawiedliwosc z bracmi Kaczynskimi też włozyła głowę w piasek. Z ich
        hasel wyborczych zostało już tylko samo "i".

        Czego się boisz? Warhole? Prawa nas wyzwoli. Boisz się prawdy? Prawdę trzeba
        głosić jasno i głośno tak aby usłyszeli ją wszyscy.
    • Gość: OBSERWATOR Re: Transparency International apeluje o powtórze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 19:46
      CZY wilczyńscy z samorzadu mieli cos z tym wspólnego?
      • Gość: f Re: Transparency International apeluje o powtórze IP: *.chello.pl 15.10.05, 12:58
        No, przebieg wyborów jak żywo przypominał "cuda nad urną" w wyborach do Rady
        Uczelnianej Samorządu Studenckiego. Więc jest to możliwe, ale dowodów nie ma
        żadnych.

        W dodatku Wilczyńscy wspierają rektora B.

        Aha, jeden z nich jeszcze studiuje - chyba 10 rok, jeśli mnie pamięć nie myli:)
    • Gość: albert Re: Transparency International apeluje o powtórze IP: *.ghnet.pl 15.10.05, 16:02
      ..."Istotnymi cechami osobowości paranoidalnej są: nieufność, nadwrażliwość w
      stosunkach międzyludzkich. Podejrzliwość sprawia, że ludzie tego typu mają
      stale się na baczności, oczekując od otoczenia krzywdy, przykrości, wietrząc
      ukryte wobec siebie wrogie motywy w postępowaniu innych, podejrzewając o brak
      lojalności. Zaburzenie to cechuje dobrze zorganizowany system urojeń, przy czym
      świadomość pozostaje nie zakłócona. Paranoik jest człowiekiem zupełnie
      normalnym, poza tym, że wszędzie widzi spisek i zagrożenie. Otoczenie paranoika
      nie zawsze zdaje sobie sprawę z tego, w jak bardzo wypaczony sposób widzi on
      rzeczywistość. Chroniąc się przed nią tworzy rzeczywistość zastępczą. Jest ona
      azylem dla zranionego. Paranoicy w każdej sytuacji spostrzegają przede
      wszystkim selektywnie to, czego oczekują - dowody odrzucenia, niedoceniania,
      wrogości. Jeśli czują, że są nieważni, to urojenia o spisku, dodadzą im
      poczucia własnej wartości. W dyskusji paranoik zazwyczaj uparcie, nieustępliwie
      broni swego zdania, nie znosi krytyki. Paranoik jest dumny ze
      swego "obiektywizmu", racjonalności. Przez otoczenie postrzegany jest jako
      ambitny, energiczny, ale również sztywny, wrogi. Zawsze kontratakujący w
      przewidywaniu ataku, ponieważ rzutuje swój lęk na otoczenie. Zaufanie ma
      jedynie do nielicznych osób. Paranoik ma potrzebę bycia samowystarczalnym,
      unikającym uczestnictwa w grupie, w której nie może dominować. Wyczuwa dobrze,
      kto w jego grupie ma ważną pozycję. Zazdrości mu, ale się z nim liczy,
      natomiast lekceważy słabszych. Cechy osobowości paranoidalnej powodują bardzo
      często odrzucanie przez innych. Są one też powodem trudności w życiu zawodowym,
      w kontaktach ze wspoółpracownikami, kierownikami. W sytuacjach trudnych może
      dojść do reakcji paranoicznych. Ludzie z osobowością paranoidalną stają się
      niekiedy pieniaczami, fanatykami. Ich wysokie mniemanie o swej moralności i
      ambicja powodują, że chcą być przywódcami, chcą naprawiać świat,
      innych, "walczyć o słuszną sprawę". Urojenia to tarcza za którą się chowają.
      Kiedy przebije się przez nią rzeczywistość, skutkiem bywa trudny do zniesienia
      wstyd, uraza, wściekłość. Paranoik oczekuje, że będzie traktowany w sposób
      szczególny, jeśli tak nie jest reaguje nieobliczalnie." ...[w:] Robius R.S.,
      Post
      J.M. "Paranoja......"
      ..."Kliniczne kryteria urojeń paranoicznych:1. Niezgodność z rzewistością przy
      poczuciu pewności. 2. Odporność na przekonujące argumenty i dowody świadczące o
      błędności sądy urojeniowego. 3. Bezkrytycyzm i niezdolność do korektury. 4.
      Urojenia wielkościowe, poczucie władzy absolutnej." ... [w:] Syristova
      E. "Świat......"
      • Gość: f Re: Transparency International apeluje o powtórze IP: *.chello.pl 15.10.05, 18:33
        przekleić parę definicji naukowych z internetu każdy potrafi. ale o co chodzi? ;)
        • Gość: albert Re: Transparency International apeluje o powtórze IP: *.ghnet.pl 15.10.05, 18:51
          O co chodzi? "Pomimo tego, a może właśnie dlatego nie ustąpię" - mówił do
          dziennikarzy.
          • Gość: f Re: Transparency International apeluje o powtórze IP: *.chello.pl 16.10.05, 11:27
            Faktycznie ma czasem problemy z jasnym wysławianiem się, ale akurat tu było to
            spowodowane wyraźnym zdenerwowaniem.

            Ale tu JM chodziło o to, że odebrał akcję opozycji o powtórzenie wyborów jako
            personalny atak na swoją osobę. Dlatego: pomimo apeli o powtórzenie wyborów,
            właśnie dlatego, że opozycja głosowała na prof. Grabińskiego, rektor Borowiecki
            nie ustąpi. Taki skrót myślowy:)
            • Gość: gosc SF Re: Transparency International apeluje o powtórze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 15:44
              No, to jest chyba zupelnie bez sensu, jeszcze bardziej niz orginalna wypowiedz
              na ktora sie powolujemy. Gdyby opozycja nie glosowala na G. tylko na obecnego
              rektora, to nie mialby on powodu zeby " pomimo tego, a moze wlasnie dlatego nie
              ustapic", bowiem mialby prawne zamocowanie. To takie proste =)
              • Gość: f ja tylko tłumaczę sposób rozumowania IP: *.chello.pl 16.10.05, 22:28
                czy jest on logiczny - to już zostawiam do indywidualnych przemyśleń...
                • Gość: gosc SF Re: ja tylko tłumaczę sposób rozumowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 22:31
                  Juz przemyslalem. Dlaczego osoba ktora ma problemy z jasnym wyslawianiem sie, i
                  ktora nalezy tlumaczyc co tak naprawde chciala powiedziec, musi koniecznie byc
                  rektorem szkoly z ambicjami? Od razu mowie, ze argument "bo taka byla wola
                  wyborcow" nie przejdzie.
    • Gość: anty Re: Transparency International apeluje o powtórze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 20:07
      zapamietajcie takie nazwiska ODOROWICZ WILCZYŃSKI TRAJGIS!!!!!!!!!!NADCHODZA
      WYBORT DO SAMORZĄDU!! ZNOWU BĘDZIE PRZEKRET!!!!!! PANIE REKTORZE B. ich ekipa
      juz czeka na kase:)
      • Gość: gaga Re: Transparency International apeluje o powtórze IP: *.76.classcom.pl 17.10.05, 21:53
        W najbliższych wyborach do samorządu studenckiego studenci naprawdę powinni
        zainteresować się tym, na kogo oddają swoje głosy i przypilnować rzetelności
        wyborów (nawet z monitorowaniem ich włącznie). Tylko wtedy będą mogli przerwać
        zaklęty krąg niemożności wyeliminowania rodziny pp.Wilczyńskich i im podobnych
        ze swej reprezentacji. A chyba 20 tysięcy studentów AE zasługuje na to, aby
        reprezentowały ich godne i uczciwe osoby.
        • Gość: zorro Re: Transparency International apeluje o powtórze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 18:38
          Na Wilczyńskich nie na Bola , stary w katedrze SZromnika , młody W samorzadzie
          Paulinka w dziale promocji:), monitoring zapomnij kobieto , wielu próbowało
          układu nie da sie zmienić teraz do SS zastartuja dzieci Wilczyńskiego i
          Trajgiski:)
          • Gość: gosc Re: Transparency International apeluje o powtórze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.05, 23:51
            A poza tym pamietajmy, ze to przekretna ekipa wystawia w czasie wyborow rektora
            40 sprawiedliwych, a jest to potezna grupa elektorow. Zatem trzymanie ich po
            swojej stronie daje wymierne korzysci.
    • Gość: psycholog Re: Transparency International apeluje o powtórze IP: *.ghnet.pl 17.10.05, 23:19
      Paranoik u władzy. Paranoik cierpi na obsesje władzy i otacza się jedynie
      ludźmi przychylnymi. Często najbliższe otoczenie paranoika ma świadomość jego
      zaburzeń, a jednak nie reaguje, i często też utwierdza przełożonego w
      przekonaniu, że jest najwybitniejszy, w celu czerpania korzyści dla siebie.
      Ludzie z najbliższego otoczenia, co najmniej w średnim wieku, nie mają odwagi
      powiedzieć, że szef ciągnie ich w przepaść. Na pewno nie są to ludzie młodzi,
      którzy nie mają nic do stracenia i którym wystarczy odwagi aby krytykować
      działania szefa. Taki szef instrumentalnie traktuje ludzi, „dziel i rządź” to
      jego naczelna zasada. Konsekwentnie paranoik u władzy niszczy stosunki
      międzyludzkie i dobrą atmosferę w pracy, posługuje się nierzadko intrygą i
      szantażem, by wywołać strach.
      • Gość: ja paranoik? IP: 81.219.150.* 03.12.05, 14:54
        Twoj opis zgadza sie z tym co sie dzieje na AE. Zebrania wszystkich pracownikow
        i mowienie ze poprzednia ekipa to zlodzieje i klamcy. Tylko ze bez dowodow.
        Pekniecie scian w budynku z lat 70-tych tez bylo dowodem przekretow poprzedniej
        wladzy. Albo ze dach byl o 30 cm za niski. To byl sabotaz.
        I my tego musimy sluchac !!!!!
        Zwolnienie wszystkich ludzi waznych w administracji. Bo im nie mozna ufac.
        NAPRAWDĘ! A reszta sama się zwolniła bo tak ich prześladował. Jak
        zatrudniał "swoich" dostawali pensję wyższą niż pracownik AE z 30-letnim
        stażem. Ludzie płakali.
        Oto jak postępują Sprawiedliwi Inaczej.

        Kilkadziesiąt osób przeszło na pomostówkę bo nie mogli znieść postępowania
        wobec nich pana rektora. A wiele z tych osób była bardzo uczciwa i za to ręczę.
        • Gość: gosc Re: paranoik? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 17:24
          Ciekaw jestem czy przez nastepne 3 lata kadencji JM bedzie kontynuowany ten sam
          schemat spotkan z pracownikami:
          1. Oszalamiajaca galeria samych sukcesow: wicie, rozumicie, inwestycje,
          niekonczacy sie pochod znakomitosci odwiedzajacych nasze mury (w podtekscie to
          slonce Malopolski je sciaga)
          2. Plucie na poprzednikow (co ja zastalem, a jak jest teraz)
          3. Straszenie wizja przyszlosci, jezeli nie zaufamy nieomylnemu instynktowi
          4. Obrazanie obecnych (proponowanie psychiatry dla ludzi nie godzacych sie na
          szarganie wartosci)
          5. Czesc dalsza uraz za wyrazenie watpliwosci co do wiarygodnosci wyborow
          rektorskich. Oburzenie na zaangazowanie mediow (pytanie - czy naprawde panowalo
          przekonanie, ze sprawe da sie zamiesc pod dywan?)
          6. Akord triumfalny ; jest dobrze, bedzie lepiej.
    • Gość: magister Re: Transparency International apeluje o powtórze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.05, 21:45
      czy ktos wie co sie stało z Dyrektorem ds promocji ae Piotrem zadragiem .
      człowiekiem wprowadzonym na ae przez Agnieszkę Odorowicz?
      Podobno w dziale promocji były urny z głosami?
    • Gość: lpr Re: Transparency International apeluje o powtórze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.05, 09:36
      bij komucha bij
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka