vipa
19.09.02, 21:00
Chciałęm odpowiedzieć na post "stolicy" zamieszczony w wątku "Tishman Speyer
Properties Oszusci!!!!!!", ale wstyd by mi było podpisać się pod takim głupim
tytułem, więc zaczynam od nowego postu licząc, że być może tu nie zagnieżdżą
się zwolennicy Pola, Urbana, fani baru Smok i inni kretyni.
Gość portalu: stolica napisał(a):
> Piękna definicja "oszusta" - tracił 90 milionów, nic nie zarobił, więc na
> pewno "oszust".
> A co do "oszukiwania": kiedy Tishman zaczął przebąkiwać, że już jesienią
> przyszłego roku będzie gotowy wybudowany za Amerykańskie pieniądze dworzec
PKS, to Gołaś zorientował się, że wcześniej podpisał tzw. umowę
infrastrukturalną z Tishmanem i zobowiązał się, że do września 2003 roku
miasto wybuduje ulicę Nowo-Galicyjską (teraz chyba zadecydowano, że ma się
nazywać Wita Stwosza - władze miejskie są lepsze w nazywaniu ulic niż w ich
budowaniu). Ponieważ miasto ma "poślizg" i na pewno nie wybuduje drogi w
terminie (a wówczas Tishman ma prawo wycofać się z deklaracji "dołożenia" 17
milionów na układ komunikacyjny
> Krakowa, więc Gołaś zaproponował tishmanowi... wpisanie do umowy nowych
> terminów. Amerykanie nie chcieli się zgodzić, więc w ramach odwetu Miasto
> zablokowało odsprzedanie swoich udziałów w Spółce budującej Nowe Miasto. Co
> ciekawe: na wprowadzenie do umowy Spółki mechanizmu odsprzedaży udziałów
Miasta Tishmanowi nalegał sam Gołaś - szantażując Amerykanów procesem sądowym
zmienił
> stary zapis Lasoty (że odsprzedaż nastąpi w momencie uzyskania pierwszego
wpisu
> do dziennika budowy) i przeforsował zapis, że Amerykanie mają odkupić
udziały
> miasta po zainwestowaniu 50 milionów. Teraz Tishman próbuje się trzymać
tego,
> co Gołąś narzucił, ale... idą wybory.
>
> I kto tu jest "oszustem"?
Częściowo zgadzam się ze "stolicą", ale nie uważam, że to Amerykanie są
oszukani; oszukani są ci mieszkańcy Krakowa, którzy mieli dość sytuacji, że
wokół Dworca chodzi syf i mlaska...