Dodaj do ulubionych

przychodzimy, odchodzimy...

26.10.05, 09:06
Zmarła wybitna wokalistka bluesowa Mira Kubasińska. Miała 61 lat. Popularność
zdobyła w latach '60 i '70, występując z grupą "Blackout", przekształconą
następnie w "Breakout".
Zespół powstał w 1965 roku. Jego liderem był ówczesny mąż Miry Kubasińskiej,
Tadeusz Nalepa. Największe przeboje grupy, które śpiewała Kubasińska, to
piosenki "Poszłabym za tobą", "Gdybyś kochał, hej" i "Na drugim brzegu tęczy".

"Breakout" koncertował w wielu krajach zachodniej Europy. Zespół rozwiązał
się w roku 1981. W latach 90. Mira Kubasińska wróciła na estradę, występując
jako solistka.

przeszła na drugi brzeg tęczy - za wcześnie...
Obserwuj wątek
    • krzychut Re: przychodzimy, odchodzimy... 26.10.05, 09:13
      Jeszcze niedawno widziałem ją w bardzo dobrej formie w TV u Szewczyka i
      Szabłowskiej. No cóż - rozległy zawał serca.
      Miło, że tak dobrze zna jej artystyczną bigrafię ktoś młodszy od Blackout-u.
      • trudny2002 Re: przychodzimy, odchodzimy... 26.10.05, 09:26
        No ale z tą ,młodszoscią wiesz...od blackaut'u nie trudno byćm łodszym tylko
        trzeba uwazać:))Wypoczywać, jakby to powiedzieć ..być małym chłopcem...
        A Miry bardzo bardzo żal...
        [']
        trudny
        • krzychut Re: przychodzimy, odchodzimy... 26.10.05, 09:45
          Mnie trudno. Byłem wtedy studentem i też grałem w studenckiej kapeli.
          A o siebie dbam, co widac choćby w sygnaturce. Zbieranie na bilet świadczy o
          chęci unikania stresów przy spotkaniu z kanarami.
          :-)))
          • zielonki __________________________________________________ 26.10.05, 13:29
            Na wysoką wchodzę górę, na najwyższy idę szczyt
            Ze mną chodź miła, ze mną chodź
            Stamtąd ujrzysz całe życie swe
            Stamtąd ujrzysz to robactwo, co padlinę świata żre
    • Gość: Bloody Polack Re: przychodzimy, odchodzimy... IP: *.nsw.bigpond.net.au 26.10.05, 14:01
      "Breakout" koncertował w wielu krajach zachodniej Europy.

      To prawda, jeszcze nie rozumielismy wtedy ze Europa wlokla sie ze swoja
      kulturka za PRL
    • rodzina4 Re: przychodzimy, odchodzimy... 26.10.05, 14:34
      rzeczywiście, w latach 60-tych prezentowała zupełnie inny styl niż obecni
      na "rynku" Skaldowie, Czerwone Gitary, Trubadurzy, No To Co, Niebiesko-Czarni,
      Jacek Lech, Hulewicz, a inni... (O Niemenie nie wspominam, bo był jedyny w
      swoim rodzaju)
      Kubasińską można było zobaczyć i usłyszeć w każdy wtorek w telewizyjnej
      giełdzie piosenki (takiej ówczesnej top-liście tv) w każdy wtorek.

      Te ich bluesy (z Nalepą) to była prawdziwa rzadkość, podobają mi się do dziś
      r4
      • krzychut Re: przychodzimy, odchodzimy... 26.10.05, 14:38
        Noc. Po ten księżyc muszę iść.
        Po ten księżyc, który lśni.
        Złoty księżyc z naszych snów.
        Poczekaj miła, ja do Ciebie przecież wrócę.
        Złoty księżyc do nóg rzucę.
        Złoty księżyc z naszych snów.
        • Gość: Bloody Polack Re: przychodzimy, odchodzimy... IP: *.nsw.bigpond.net.au 26.10.05, 14:50
          to jakas nietypowa piosenka Breakoutow, bo brzmi jak nieslawny Po ten kwiat
          czerwony
          • krzychut Re: przychodzimy, odchodzimy... 26.10.05, 14:53
            Nie znasz?
            Widocznie jesteś za młody.
            Spiewała to właśnie Mira - takie tango - przerywnik na jednej z płyt.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka