Dodaj do ulubionych

Różnice kulturowe

IP: *.digital.co.uk 01.10.01, 16:02
Motel w okolicy Klagenfurtu w Austrii. Pięć rzędów miejsc parkingowych, w
większości pustych, rząd najbliższy wejścia przeznaczony dla niepełnosprawnych -
osiem stanowisk z wymalowanym niebieskim wózkiem. Przed wejściem w samochodzie
dwóch policjantów.
Podjeżdza samochód na polskich numerach, mija wszystkie wolne miejsca i staje
na stanowisku dla niepełnosprawnych, najbliżej wejścia do hotelu. Do
wysiadającego Polaka podchodzi policjant i grzecznie informuje, że to jest
miejsce dla inwalidy, że chyba nie zauważył oznaczenia, i że bardzo prosi o
przestawienie samochodu. Na to Polak odpowiada, że zauważył, ale on tylko na
chwilę - zje kolacje i jedzie dalej. Policjant z wrażenia robi głupią minę, ale
nadal grzecznie prosi, żeby jednak przestawić auto. Mina Polaka wskazuje, że
nadal nie wie o co tyle zamieszania. Wsiadając do samochodu pyta, czy w Austrii
mają aż tak dużo niepełnosprawnych? Policjantowi z wrażenia opadają ręce i nic
nie odpowiada. Mnie też opadają i najchętniej rozpłynąłbym się w powietrzu, aby
nikt nie zauważył, że też jestem z Polski.
Obserwuj wątek
    • Gość: flip Re: Różnice kulturowe IP: *.p.lodz.pl 01.10.01, 19:27
      Przykro to pisac, ale Polakow za granica najlepiej omijac duzym kolem.
      • Gość: mamusia Re: Różnice kulturowe IP: *.proxy.aol.com 03.10.01, 21:53
        potwierdzam. ostatnio na placu zabaw (niemcy) dwie polki wyrzucily rozbita
        butelke w krzaki, kosz stal 3 (doslownie) kroki od lawki na ktorej siedzialy.
        coz, poniewaz ich nie znam z widzenia tzn. byly w naszej okolicy "z wizyta" i
        nie ich problem jak jakis dzieciak sie skaleczy.
      • Gość: gina Re: Różnice kulturowe IP: *.bci.net.pl 06.10.01, 15:55
        Gość portalu: flip napisał(a):

        > Przykro to pisac, ale Polakow za granica najlepiej omijac duzym kolem.

        zgadzam sie
        • Gość: flip Re: Różnice kulturowe IP: *.p.lodz.pl 07.10.01, 00:10
          A moze to wszystko przez to sa sa dwie (przynajmniej) Polski, ktore nic ze soba
          nie maja wspolnego. Roznice kulturowe sa takze wewnatrz. Co na przyklad laczy
          flipy z Herr Lepperem? Zupelnie nic, poza tym, ze na ulicach spotyka tysiace,
          ktore mu daly kreske. Czy to w ogole rokuje jakos na przyszlosc?

          PS: Oczywiscie flipy to nie kroczace idealy.
    • Gość: Aaron Re: Różnice kulturowe IP: *.wlfdle1.on.wave.home.com 04.10.01, 03:06
      Przyklady mozna mnozyc ale powstaje pytanie,jaki jest powod takiego
      postepowania (prosze jednak nie mowic ze sa to pozostalosci po minionych
      czasach)
      • Gość: Mordulec Re: Różnice kulturowe IP: *.dbtec.de 04.10.01, 09:42
        Roznice kulturowe to dobre okreslenie. Dobrze oddaje sedno sprawy.
        Przyczyn jest wiele. Nie wszystko mozna zwalic na komune. Polska to kraj od setek lat typowo rolniczy
        z - trzeba to niestety stwierdzic - bardzo prosta i malo wyrafinowana kultura. Jestesmy narodem ludzi
        prostych, z prostymi modelami zachowan.
        Kultura miejska porownywalna do tej na zachodzie praktycznie nie istniala. Nie pisze tego, aby sie
        nurzac w kompleksach. Dobrze jest po prostu zdawac sobie z tego sprawe i otwarcie to nawet
        przyznawac.
        Europa Zachodnia to tez nie monolit. W Niemczech przykladowo obok tradycyjnie kulturowo wysoko
        zaawansowanych Landow zwlaszcza na poludniu istnieja rowniez typowo rolnicze Landy polnocne i
        polnocno- wschodnie, gdzie mentalnosc ludzi tez byla i jest bardziej.. "prostacka".

        Chyba najgorsza cecha w polaczeniu z naszymi polskimi przywarami jest jeszcze to chamskie-
        jasniepanskie wysokie mniemanie o sobie w polaczeniu z olbrzymimi kompleksami - zwlaszcza tych
        nowobogackich. Jakis czas temu tez sie czerwienilem w kolejce linowej w Austrii jadac z naszymi
        rodakami.

        Moze za jakies dwie - trzy generacje bedziemy jako tako kompatybilni do reszty europejczykow. To
        moja skromna prognoza.
        • Gość: Filip Re: Różnice kulturowe IP: 192.168.5.* / *.olsza.krakow.pl 04.10.01, 10:25
          Problem jest istotny. Piszecie Panstwo o sprawach , ktore podparte
          przytoczonymi przykladami, nie wystawiaja swiadectwa dobrego. Wydaje sie
          jednak, ze generalizowanie problemu i proba ogarniecia okresleniem, brudasow i
          balaganiarzy, calej nacji - jest dzialaniem na wyrost.
          W moim kregu, tym calkiem szerokim, zachowania przytoczone nie wystepuja. Nie
          ma po prostu takich zachowan. Owszem dostrzegam to na ulicy, parkingach,
          kinach, miejscach gdzie odbywaja sie rozmaite imprezy, w miejscach gdzie
          zbiorowisko ludzi, zgromadzenie jest duze. Jednoczesnie w tych samych miejscach
          jest niedosyt koszy na smieci, pojemnikow, toalet itd.
          Ktos wspomnial, aby nie nawiazywac do czasu minionego. Nie wydaje sie mozliwym,
          aby nie nawiazywac. Dlaczego? A z tej wlasnie przyczyny, ze czas minionypod
          tymi wzgledami prezentowal sie znacznie , znacznie gorzej. Nastapil dosc
          wyrazny ruch ku poprawie i jesli dzis jest jeszcze zle, a jest, to prosze
          pamietac, ze bylo fatalnie. Wiele lat musi uplynac intensywnej pracy nad
          zachowaniami , aby doprowadzic do stanu dobrego.
          Jako przyklad moge wspomniec jedynie, ze Nowy Jork "uczyl sie" segregownia
          smieci i odpadow przez ...30 lat.
          Nie znaczy to wcale , ze nas musi czekac podobny okres, ale pracowac nad
          poprawa musza wszyscy. I takie tematy podejmowac nalezy.
          Takie beda Rzeczpospolite, jakie ich mlodziezy chowanie...
        • Gość: T Re: Różnice kulturowe IP: *.zreo.compaq.com 04.10.01, 10:31
          Mam nadzieję, że kompatybilność osiągniemy wcześniej:)
          To, o czym pisze Mordulec nie tłumaczy jednak negacji i braku poszanowania dla
          przepisów, praw i norm. Naginanie i próba własnej interpretacji wszelkich
          przepisów to według mnie cecha typowo polska. Jaki jest tego powód? Myślę, że
          przynajmniej częściowo odpowiedzialność spada na czasy prl-u. Tworzone wtedy
          prawa i przepisy były tak absurdalne, że wszyscy za normę uznawaliśmy ich
          łamanie. Nie należy się temu dziwić - wystarczy obejrzeć "Misia" czy "Co mi
          zrobisz, jak cię złapię". Nikt z nas nie traktował przepisów poważnie i to nam
          niestety zostało. Drugim powodem "odmienności" jest według mnie nasza izolacja
          od świata - brak możliwości wyjazdu, zobaczenia jak jest w innych państwach. W
          szkołach wmawiano nam, że Polska to miejsce cudowne - Wawel, Kraków, przełom
          Dunajca, góry, morze, Wieliczka... Wszyscy nam tego zazdroszczą, jesteśmy
          pępkiem świata. Stąd ta nasza duma i wysokie mniemanie o sobie.
          Myślę, że to wszystko nadal pokutuje - zobaczymy, jak długo.
          T
    • Gość: mamusia Re: Różnice kulturowe IP: *.proxy.aol.com 04.10.01, 11:27
      akurat w przytoczonych przykladach rodakom zabraklo elementarnej kultury
      osobistej lub inaczej wzajemnego szacunku,i dopiero jak takowej sie dopracujemy
      (dom, szkola itd) to mamy szanse na wiecej : kulture polityczna np. czy
      swiadome obchodzenie sie ze srodowiskiem.
      • Gość: Alex Re: Różnice kulturowe IP: 195.150.133.* 04.10.01, 12:45
        Niestety, tak tworzą się stereotypy. Chamskie zachowanie rodaka w Austrii
        wyrabia w otoczeniu fatalne zdanie o całej nacji. Ale to, że są tysiące
        normalnych, cywilizowanych Polaków już nie ma większego wpływu na stereotyp.
        Zauważcie zresztą, że dotyczą one głównie rzeczy negatywnych. Jakie my mamy
        zdanie o Rumunach, Bułgarach, dlaczego na Chorwatów w czasie meczu z Hajdukiem
        Split widownia krzyczała "pastuchy"? Jeśli ktoś był na Karaibach czy Balearach,
        jakie zdanie tam mają miejscowi o Niemcach czy Anglikach? To prawda, że nasza
        kultura (ta codzienna przez małe k) odbiega od zachodniej, ale tak było zawsze,
        nawet w średniowieczu. Dzisiaj, te różnice na szczęście się zacierają, ale
        upłynie wiele czasu aby zmienić stereotypy i zniwelować nasze kompleksy. Mam 5
        letniego synka, staram sie wpoić w niego szacunek dla każdego narodu wraz z
        własnym. Był ze mną w Rumunii, na Litwie,w Estonii, ale i w Niemczech, w Danii
        i Szwecji i jeszcze innych paru krajach. Wszędzie staram się pokazać mu dobre
        strony kraju i ludzi i nigdzie nie ściszamy głosu, by ukryć własną narodowość.
        Nie chcę by kiedykolwiek miał poczucie wyższości czy niższości w zależności od
        kraju w którym jest.
        • Gość: flip Re: Różnice kulturowe IP: *.p.lodz.pl 04.10.01, 18:41
          Mozna by pewnie dolozyc jeszcze zupelny brak poczucia publicznego interesu.
          Mnie sie wydaje, ze nawet Amerykanie, ktorzy tak nastawieni na osobisty sukces,
          umieja ten publiczny interes wyczuc. U nas nikt nie ma skrupulow w naginaniu
          prawa albo w przekraczaniu go, jak nikt nie widzi.
          Co to by bylo, jakby polscy urzednicy weszli do Brukseli?
          • Gość: Ewa Re: Różnice kulturowe IP: *.kurdwanowa.sdi.tpnet.pl 05.10.01, 21:34
            Gość portalu: flip napisał(a):

            > Co to by bylo, jakby polscy urzednicy weszli do Brukseli?
            Zależy jacy urzędnicy - bo jeśli wykształceni, światowi i kulturalni, to
            moglibyśmy duzo wnieść... ale jeśli - nie daj Boże - pokroju niektórych posłów
            (świeżo upieczonych), to chyba bym zapadła sie pod ziemię ....

            • Gość: flip Re: Różnice kulturowe IP: *.p.lodz.pl 05.10.01, 21:50
              Jestem tu pesymista. Tam tez jest prywata i korupcja, ale jakby ze skrupulami.
              Bardzo zla moneta moze wyprzec taka sobie.
        • Gość: mamusia Re: Różnice kulturowe IP: 195.93.72.* 06.10.01, 14:22
          nie wiem czy mam pecha, czy to tzw "efekt obserwacji".
          wczoraj na pasie rowerowym parkowaly dwa samochody na polskich rejestracjach -
          musialam z dzieckiem wjechac na ruchliwa ulice. ale to nie koniec - do jednego
          z samochodow podszedl facio, wygarnal kupe puszek, butelek i kartonikow po
          napojach i upchal je noga miedzy samochod a brzeg jezdni. moze mi ktos podpowie
          jak reagowac w przyszlosci na takie i inne opisane w tym watku zachowania, bo
          ktos tych dzentelmenow i damy musi wychowac. moze ostentacyjnie spisac numer i
          zlozyc donos ?
          ale to prawda, ze w kazdej grupie (czy to narodowej czy innej) znajdza sie
          czarne owce. obok opisywanego przeze mnie placu zabaw przebiega krotki chodnik,
          laczacy dwie rownolegle uliczki, tego chodnika notorycznie uzywaja jako skrotu
          pracujacy w poblizu niemieccy "cywi" (odbywajacy ze wzgledow religii i sumienia
          sluzbe wojskowa w cywilu tzn instytucjach socjalnych!)- przejezdzaja tym
          chodnikiem samochodami zamiast okrazyc cala kwatere, pare razy rodzice i
          mieszkancy zwracali im uwage, ze moze sie zdarzyc nieszczescie, szczegolnie ze
          widocznosc od strony ulicy zaslania zywoplot, zza ktorego dzieciaki moga
          wyskoczyc na hulajnodze. pomogla dopiero wizyta policji. wiec olewajstwo nie
          jest cecha polska, moze tylko poziom tolerancji ze strony pozostalych obywateli
          jest wyzszy, moze nam brak odwagi cywilnej zeby mu przeciwdzialac a to tylkko
          osmiela element.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka