IP: *.local.net / 192.168.5.* 31.10.02, 10:04
Na zlecenia buduję mosty, przeprawy. Niedrogo i nie na długo.
Rozbieram stare dachy. Bez zobowiązań , szybko i skutecznie.
ewentualne skargi prosze zanosić do Skargi.
Jestem śliczny, mądry i powszechnie lubiany
UBRANY
Oferta specjalna.
Niektórych namaszczam i udzielam protekcji!
UBRANY
Obserwuj wątek
    • kathy38 Re: OFERTA 31.10.02, 10:40
      A czy oferta obejmuje również przeprawę z rodzicami z powodu zbyt późnego
      powrotu do domu, wagarów, podpalania papierosów w szkolnej toalecie? Albo
      przeprawę z szefem z powodu nieprzykładnego wykonywania obowiązków służbowych?
      Lub przeprawę z drugą połową?

      Z góry dziekuję za informacje.
      • Gość: ubrany Re: OFERTA IP: *.local.net / 192.168.5.* 31.10.02, 11:00
        kathy38 napisała:

        > A czy oferta obejmuje również przeprawę z rodzicami z powodu zbyt późnego
        > powrotu do domu,
        Oczywiscie tak, bowiem nigdy nie lubiłem kiedy wracali zbyt późno...

        wagarów,
        Oczywiście tak, bowiem sam jestem permanentnym wagarowiczem...

        podpalania papierosów w szkolnej toalecie?

        Niestety nie, bowiem nie zalecam wędrówek do szkół tylko po to aby sobie popalić

        Albo
        > przeprawę z szefem z powodu nieprzykładnego wykonywania obowiązków służbowych?

        Szef musi wykonywać wszystko przykładnie, a jeśli tego nie czyni należy go
        przykładnie...

        > Lub przeprawę z drugą połową?
        To najtrudniejsze (;-)) zagadnienie, bowiem ani miejsca midzę miedzy połowami i
        jeśli już to trudno występować jako UBRANY...;-))
        > Z góry dziekuję za informacje.
        Uprzejmości i pozdrowienia
        ...
        • kathy38 Re: OFERTA 31.10.02, 11:17
          A czy Pan Ubrany wykonuje li tylko zlecenia czy ewentualnie podjąłby się TRUDU
          przeszkolenia co by nie musiał się TRUDZIĆ na kolejne przeprawy?
          • Gość: ubrany Leciutko ubrany IP: *.local.net / 192.168.5.* 31.10.02, 11:25
            kathy38 napisała:

            > A czy Pan Ubrany wykonuje li tylko zlecenia czy ewentualnie podjąłby się
            TRUDU
            > przeszkolenia co by nie musiał się TRUDZIĆ na kolejne przeprawy?

            To zadanie trudne , jednak przecież zdarzyć się może i, nazwijmy to
            autozlecenie lub zlecenie wewnętrzne lub na wewnętrzne wezwanie. Wówczas , choć
            trudno o tym mówić, ubrany zostaje z ubrań wyzuty i jako już taki wyzuty z
            łatwością wypełnia trudy...jest to jednak w jakimś stopniu duża zawiłość i
            ścisłe powiązanie trudności z trudem , przyprawiania poza przeprawami, skutków
            i skutecznosci, a także pochodnych.
            Przeszkolenie natomiast kojarzy mi się z pewną pedagogiczną koniecznością , a
            kolejno z niezbędną kontrolą jakości uzyskanych rezultatów, a to już może być
            naprawdę trudne.
            Konsultacje trwają...
            leciutko i jeszcze lżej ubrany chociaż ta lekkość jest trudna
            ;-))

            >
            • kathy38 Re: Leciutko ubrany 31.10.02, 11:36
              Konsultacje z lekko ubranym lub całkiem wyzutym z odzienia w przypadku
              nieoczekiwanej wizytacji drugiej połowy mogłyby spowodować konieczność kolejnej
              przeprawy. A nie ukrywam, ze przypadek mógłby okazać się być naprawdę TRUDNY.
              • Gość: ubrany Re: Leciutko ubrany IP: *.local.net / 192.168.5.* 31.10.02, 11:41
                Jednak mimo wszelkich trudności spodziewanych lub nie, lepszy jest w każdej
                mierze przypadek wyzucia z przyodziewku, niźli ze skrupułów. Co skrupulatnie
                notuję choć to też trudne...
                ...
                nieoczekiwanie ponownie cieplej ubrany..;-))
                • kathy38 Re: Leciutko ubrany 31.10.02, 11:49
                  Wyzbycie się odzienia bez uprzedniego wyzbycia się skrupułów uważam w swoim
                  przypadku za TRUDNE żeby nie powiedzieć niemożliwe. Choć jak mi powiedział
                  pewien forumowicz, nigdy nie mów nigdy, więc...
                  • Gość: ubrany Re: Leciutko ubrany IP: *.local.net / 192.168.5.* 31.10.02, 11:54
                    Bo to pozorne, ze może tu stanowić jedynie temperatura...
                    Chociaż temperatura właśnie odegrać może niebagatelną role...
                    Skrzętnie i z nieustającą skrupulatnością , analizuję kolejność wyzuwania
                    wynikającą z wyzbywania się...
                    W podwójnej odzieży jak do rozbieranego pokera siadam w swej nieuczciwości...;-)
                    ubrany grubo ale nie grubiańsko
                    • kathy38 Re: Leciutko ubrany 31.10.02, 12:59
                      Listopad już jedną nogą to i cieplej i grubiej trzeba się ubierać. A gdy
                      ubranie nie uchroni przed jesiennym chłodem to zawsze można przyjąć zaproszenie
                      na gorącą herbatę, z cytryną. A na specjalne życzenie znajdzie się coś do tej
                      herbaty - herbatnik albo nawet piernik. ;-)

                      pozdrawiam
                      • trudny2002 Re: Leciutko ubrany 31.10.02, 16:49
                        Jak cieć musiałem porządki zrobić. A to liście odgrabić, a to takie różne, jak
                        to w ogrodzie. Potem jeszcze do tych co to zawsze na miejscu czekają i bez
                        względu na porę , leżą.
                        A tu mi herbatka pewnie wystygła zupełnie, a nie wiem czy kto nie wydusił do
                        cna soku z cytrynki...
                        Z domowym pierniczkiem czy herrbatnikiem nigdy wszak nie wiesz...
                        Ale jak mówią co się odwlecze to nie utonie...
                        trudny
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka