Gość: zniesmaczony
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
09.03.06, 21:21
Witam wszystkich
Chciałbym podzielić się informacjami, które dla przyszłych klientów firmy
Budimex Nieruchomości, mogą okazać się cenne.
Do tej pory nie miałem dużych zastrzeżeń do dewelopera. System finansowania
przyjazny dla kupującego, budowa rosnąca w oczach.
Mojego spokoju nie mąciły nawet ewidentne błędy w umowach przedsprzedaży -
zarówno lokalu mieszkalnego jak i garażu. Sporo literówek (podobnych w obu
umowach), błędy stylistyczne (pomijam już specyficzny prawniczy sposób
konstrukcji zdań). Wyglądało to tak, jakby prawnik Budimexu uważał się za
wszechwiedzącego, który tworzy dokumenty idealne, nie wymagające choć jednego
wtórnego przeglądnięcia. Moim hitem w jednej z umów było zdanie o długości 7
linijek bez ani jednego znaku interpunkcyjnego. Sam nie jestem geniuszem
interpunkcji ... ale ja nie tworzę umów za które inkasuję sporą sumkę.
Ale do rzeczy. Sielankę przerwał etap zmian lokatorskich w planie mieszkania.
Jeśli zdecydujecie się na dostosowanie rozkładu pomieszczeń, armatury,
grzejników, punktów świetlnych i gniazdek to musicie się liczyć ze sporymi
kosztami.
Słowa bym nie pisnął:
- na opłatę za opinię projektanta ( w końcu podpisuje się pod planami),
- ani na opłatę za wykonanie nowych planów wykonawczych mieszkania (wykonawcy
w końcu muszą wiedzieć gdzie ja chcę to gniazdko, gdzie ściankę i kaloryfer),
- nawet koszty dodatkowych ścian, gniazdek, ujęć wody i odpływów są do
zaakceptowania (w końcu nie liczę na ich charytatywne pobudki).
Ale dlaczego nie chcą odjąć od powyższych kwot
- kosztów kilkunastu metrów kwadratowych ścian, których nie postawią,
- kosztów parapetów, których nie chcę,
- punktów sanitarnych, których nie chcę?
Tego zrozumieć nie potrafię. Tak samo nie potrafię zrozumieć dlaczego w
przypadku przesuwania punktów świetlnych, bądź gniazdek działa następująca zasada:
Jeżeli przesuwasz gniazdko o więcej niż metr to jest to traktowane jako
dodatkowe gniazdko. Nie ważne, że przesunięcie gniazdka powoduje, że będzie
ono bliżej puszki - czyli zużyją mniej kabla. Nie muszę oczywiście dodawać -
że jeśli jednocześnie z "dodatkowym gniazdkiem" rezygnuję z dotychczasowego to
nie zobaczę z tego ani grosza w ostatecznym rozliczeniu.
Podsumowując - jeśli coś przerabiasz to w sporej ilości przypadków płacisz dwa
razy za np. gniazdko. Raz w cenie mieszkania, a drugi raz podczas zmiany.
I wcale nie chcę napisać, że Budimex jest całkowicie BE. Uważam tylko, że
takie zagrania są ewidentym i bolesnym świadectwem rynku, na którym warunki
dyktuje deweloper.
Pozdrawiam
Zniesmaczony(ewidentnie)