trudny2002
31.03.06, 09:16
Aż dziw bierze, że wydawać by się mogło niegłupifacet, wystawia się jak
dziecko i plecie bzdury daleko poza granicą skandalu, bo chyba nikomu do
głowy nie przychodzi, ze to wpadka polegająca na nieprecyzyjnej interpretacji
słów i wystąpień ministra Urbańskiego.Według mojej opinii, dalsze
utrzymywanie takiego niepoważnego i neodpowiedzialnego człowieka na
stanowisku szefa kancelarii pierwszego Urzędu w polsce, moze przynosić
jedynie szkodę. I to szkodę rzeczywistą...
no chyba że to polityka inspirowana przez stratego wiodącej partii, wówczas
to właściwie działalność przestępcza. Tyle, ze w ten proceder uwikłanych jest
kilku panów z najwyższej obecnie półki...wiec moze to właśnie oblicze tego co
miało być prawem i sprawiedliwośćią , a jest paskudnym demontazem z
elementami oszczerczymi i plugawieniem nawet dostojeństwa faktycznego.
Czy tylko w atmosferze podgrzewanego skandalu potrafią utrzymywać się na
pierwszych stronach gazet ci watpliwej mądrości panowie?
Szkoda...bo w mojej opinii na Urbańskim sprawa się nie kończy...a godność
jednak jest istotną cechą dla zachowania na dłużej...
trudny